Strona 3 z 3

Re: Ból jako induwidualne odczucie

: 16 lut 2010, 21:55
autor: milko
Nigdy nie bałam się igieł, ale ostatnio wymiękam na widok venflonu, bo z moimi żyłami założenie go oznacza ok. 15 wkłuć zakończonych fiaskiem. Niby to specjalnie nie boli, ale wkuwanie w miejsca niekoniecznie do tego przeznaczone na chybił trafił nie jest zbyt miłe.
Z dentystą notorycznie mam przeprawy (ostatni o mało nie skręcił mi karku układając głowę na fotelu) więc ze względów mojego bezpieczeństwa omijam go szerokim łukiem... co jednak nie zawsze wychodzi mi na zdrowie ;)

Re: Ból jako induwidualne odczucie

: 29 wrz 2018, 19:41
autor: masterdark
U mnie odporność na ból jest bardzo niska, z różnych obserwacji reakcji personelu medycznego wnioskuję, że raczej rzadko mają doczynienia z kimś tak nadwrażliwym na ból, jak ja. Z obserwacji innych wynika mi, że moja odporność na ból jest gdzieś z 5, a może i więcej krotnie niższa od ogólnej przeciętnej.