Krew w kale

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Krew w kale

Post autor: gabriella » 11 lip 2010, 00:27

-Ania- pisze:Stąd wiele osób mających cd czy cu, u których przyplątał się niedobór żelaza chodzą do przychodni/ szpitala na podawanie żelaza dożylne.
Mi w sumie nikt niczego takiego nie proponował, w szpitalu dostawałam żelazo domięśniowo i teraz mam siniaki prawie od roku :/
A z tym krwawieim od żelaza to nawet optymistyczna wersja, cieszyłabym się, gdyby to krwawienie było tylko od tabletek ;)

lolek
Początkujący ✽✽
Posty: 78
Rejestracja: 23 mar 2010, 17:49
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Krew w kale

Post autor: lolek » 11 lip 2010, 09:51

krew mi się dopiero pojawiła jak zaostrzenie osiągnęło wyższą fazę, stolce tak samo zrobiły się nie za ciekawe jak miałem dawkę 2mg sterydu i w tej chwili biorę cały czas te 2mg sterydu.

[ Dodano: 12-07-2010 ]
przy większej dawce było wszystko w porządku, ogólnie zaostrzenie przebiga nie typowo, bo raz prubuje się normować czyli zmiejsza się ilośc stolcy a potem na drugi trzeci dzień zwnou wyżej, nie mam temp podwyższonnej jak to zawsze bywało przy zaostrzeniu.

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Krew w kale

Post autor: gabriella » 18 lip 2010, 16:23

Ech, już mnie ta krew w kale zaczyna irytować... bo kurczę, teraz to leci ze mnie cały czas :/ A dodam, że byłam u lekarza i generalnie mam dalej jeść leki, niczym się nie przejmować i doprowadzić się do takiego stanu, żebym mogła wrócić w październiku na studia... No i dowiedziałam się, że operacja to ostateczność, że ona wcale nie gwarantuje tego, że będę się dobrze czuła. A jeszcze niedawno byłam nią straszona :P Już sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Mam wrażenie, że lekarze tak naprawdę niewiele wiedzą o tej naszej chorobie...

Awatar użytkownika
marzen7
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 01 lip 2010, 13:34
Choroba: CU u partnera
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Krew w kale

Post autor: marzen7 » 18 lip 2010, 16:32

gabriella pisze:Mam wrażenie, że lekarze tak naprawdę niewiele wiedzą o tej naszej chorobie...
Ja ostatnio też :smutny:
marzen7

Awatar użytkownika
Patryk
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 10 cze 2010, 11:29
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: Krew w kale

Post autor: Patryk » 18 lip 2010, 19:48

Przy krwawieniu trzeba cały czas brać leki i dobrym rozwiązaniem są czopki, jeśli zmiany są na końcu odcinka jelita grubego- docierają lepiej i są mniej szkodliwe od tabletek.
Nie odmawiaj dobrego tym, którym się ono należy, gdy akurat jest w mocy twojej ręki je wyświadczyć (Przysłów 3:27)

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Krew w kale

Post autor: gabriella » 22 lip 2010, 20:16

Powiedzcie mi kochani, co zrobilibyście na moim miejscu? Od jakiegoś czasu idą ze mnie gazy z krwią, praktycznie sama krew i to ze skrzepami... Ale tylko tak z wierzchu, jakby z samego odbytu... Biorę azę i Salofalk. A ostatnio zawzięłam się i robię sobie jeszcze wlewki z Salofalku. Tylko problem w tym, że nie mogę ich utrzymać :( Już naprawdę nie wiem, co mam robić. Chodzę do najlepszego gastrologa w Poznaniu, ale zawsze jak do niego idę, to słyszę tylko, że to wina psychiki i stresu. A ja od pół roku siedzę w chacie i naprawdę nie mam jakiegoś nadmiernego stresu. Ostatnio też pojawiła się gorączka... Ja naprawdę już nie rozumiem tej choroby. Po co mam iść do lekarza, jak znowu usłyszę to samo? Czy na tę chorobę są tylko dwa leki - sterydy i aza? :( (dodam, że jestem sterydozależna)
Byłabym wdzięczna za jakiś odzew :)

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Krew w kale

Post autor: Coralie » 22 lip 2010, 23:16

Szczerze, nic mądrego nie wymyślę, ale jeśli to z odbytu, to może wizyta u proktologa coś pomoże? Wiem, że chirurg proktolog potrafi w prosty sposób wyleczyć niektóre schorzenia tamtych części ciała, na które lekarze ogólni czy interniści łapią się za głowę. Nie wiem czy to pomoże, ale może chociaż wykluczy jakieś schorzenia odbytu?

Co do psychiki i stresu, to ponoć z tego bierze się połowa chorób (druga połowa z jedzenia), ale marne to pocieszenie, jak ktoś cierpi, że "to przez nerwy". Myślę, że to nie jest wystarczające tłumaczenie. Trzymaj się :)
New beginning :)

Awatar użytkownika
marzen7
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 01 lip 2010, 13:34
Choroba: CU u partnera
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Krew w kale

Post autor: marzen7 » 23 lip 2010, 09:01

Gabriella a kto jest tym najlepszym gastrologiem w Poznaniu??
marzen7

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Krew w kale

Post autor: Raysha » 23 lip 2010, 09:56

marzen7, przejrzyj sobie ten dział viewforum.php?f=99

julia
Początkujący ✽✽
Posty: 64
Rejestracja: 18 lip 2007, 22:51
Choroba: CU u partnera
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Krew w kale

Post autor: julia » 27 gru 2010, 10:31

Witam. Minęło pół roku i u męża znowu pojawiła się krew w kale :cry:
Dostał czopki z hydrokortyzonem na zamówienie 10 sztuk i potem zaczął brać Pentasę i oczywiście ciągle Salazopiryn.

Jednak po 11 dniach nie widać poprawy. Mąż lata do WC co chwila. I nadal jest krew w kale. A skończył już brać te czopki na zamówienie i wczoraj wziął Pentasę. Czy to normalne? Poza tym normmalnie nie może się załatwić. Tylko leci śluz z krwią :smutny: Już siedzi ponad tydzień na zwlnieniu, ale że poprawy nie widać, to chyba jeszcze pójdzie po zwolnienie. Bo nie wiem jak można pracowac i latać ciagle do kibla :?: Czy też tak mieliście biorąc czopki? Prosze o radę.
Przez chwilę było dobrze :(

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2061
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Krew w kale

Post autor: Piciu » 27 gru 2010, 13:05

julia pisze:Jednak po 11 dniach nie widać poprawy. Mąż lata do WC co chwila. I nadal jest krew w kale.
przykre , lecz czasami leki nie pomagają, a zaostrzenia trwają znacznie dłużej niż 11 dni.
Czopki z pentasy mi osobiście nie pomogły , jednak jest to sprawa indywidualna , gdyż każdy organizm może inaczej zareagować na lek.

Nie brałem czopków z hydrokortyzonu , lecz miałem z niego wlewki , które również nie pomogły.

Czy mąż próbował wlewek z Salofalku? Mi pomogły , lecz musiałem dość długo je stosować.

julia
Początkujący ✽✽
Posty: 64
Rejestracja: 18 lip 2007, 22:51
Choroba: CU u partnera
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Krew w kale

Post autor: julia » 27 gru 2010, 20:51

Kiedyś miał ze 2 razy czopki Salofalk, ale mu nie pomogły i zaczął brać sterydy. Od lutego do sierpnia tego roku miał sterydy i znowu nawrót :/ Tylko sterydy na niego działaja. Ale tego nie może cały czas brać....
Przez chwilę było dobrze :(

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10406
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Krew w kale

Post autor: Mamcia » 28 gru 2010, 11:00

Może brać wlewki z hydrokortyzonu lub piankę z budenosonidem (import indywidualny). Działanie niepożądane wlewek nie sa duże, bo niewiele się wchłania. Czopki są dobre tylko jeśli zmiany dot odbytnicy. Wlewki dochodzą do zstępnicy.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

julia
Początkujący ✽✽
Posty: 64
Rejestracja: 18 lip 2007, 22:51
Choroba: CU u partnera
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Krew w kale

Post autor: julia » 28 gru 2010, 11:04

Ostatnio miał zmiany tylko przy odbytnicy. Ale kolonoskopię miał robioną w lutym. Ale dziekuję za radę.

[ Dodano: 30-12-2010 ]
Jutro będzie miał retroskopię czy coś takiego, to sie okaże...
Przez chwilę było dobrze :(

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Krew w kale

Post autor: Alutka86 » 04 sty 2011, 10:31

orientujecie się bardziej ode mnie, więc może mi udzielicie odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, bo wujek google nie zna odpowiedzi.
W kale codziennie widzę czarne nitki krwi. Są bardzo zmieszane ze stolcem.
Stolec ma zabarwienie normalne.
Z której mniej więcej to leci części układu pokarmowego..
Zastanawiam się czy sulfasalazin en obejmuje tą część..
Zaznacze, że czuje się znakomicie dobrze :)
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”