Strona 3 z 3

Re: Orzeczenie o st. niepełnosprawności

: 08 kwie 2013, 13:40
autor: Orzelek
Umiarkowany stopień niepełnosprawności przedłużony do 30.04.2015 r. :roll:

Re: Orzeczenie o st. niepełnosprawności

: 08 kwie 2013, 13:42
autor: Natuśka
Orzelek pisze:Umiarkowany stopień niepełnosprawności przedłużony do 30.04.2015 r. :roll:
Gratulacje Orzelek :smile:

Re: Orzeczenie o st. niepełnosprawności

: 15 kwie 2013, 22:44
autor: Mamcia
Co do lekarzy medycyny pracy to mam bardzo złe zdanie. Wiem nie mam wykształcenia medycznego, ale wiem o co w tym biega. Każda moja wizyta, a chcą mnie widywać często, bo może nie nadaję się do pracy przy komputerze. To jest szczególnie niebezpieczne stanowisko wymagające długich spowiedzi kończących się propozycjami renty. Poprosiłam o skierowanie na eutanazję.
Ostatnio Mojego ciągali bezpodstawnie na badania, po kardiologach i innych logach. Trwało to 3 miesiące (tylko dlatego tak krótko, że mam pakiet rodzinny), bo gdyby było wg wskazań na NFZ to musiałby przestać pracować??
Okulista w ramach tej MP nie miał podstawowych przyrządów. Zaproponowana metoda badania ciśnienia śródgałkowego była powiązana z ryzykiem uszkodzenia gałki ocznej. Lekarz spóźnił się 20 minut, pisał na komputerze jednym palcem i to powoli. Pytania zadawał o rzeczy bez znaczenia itp, itd, itp.

Re: Orzeczenie o st. niepełnosprawności

: 15 kwie 2013, 23:04
autor: kasia38
lekarz medycyny pracy, żeby nie wysyłać nas na badanie do okulisty "podpowiedział" by zmienić skierowania. Mimo, że wszyscy pracują przy kompie powyżej 4 godz dziennie nikt nie był badany przez okulistę. Jak odbywały się te badania okresowe - nie wspomnę :( Żenada

Re: Orzeczenie o st. niepełnosprawności

: 15 kwie 2013, 23:32
autor: kasia38
WrednaTubisia pisze:kasia38, czyli masz na myśli: kiepskie pokoje lekarskie, nieuprzejmość czy coś jeszcze?
Pokoje lekarskie? :wink: Pani dr medycyny pracy przyszła do nas, nie było jednego z pracowników i w jego pokoju odbyło się badanie 50 osób w ciągu ok 3 godzin.
Wszyscy dostali na 4-5 lat a ja jako, że "chorsza" to na 3 i wszyscy mieli zbadane ciśnienie.
Panie były miłe:)

Re: Orzeczenie o st. niepełnosprawności

: 15 kwie 2013, 23:33
autor: Baby
Pamiętam jak ja poszłam do lekarza medycyny pracy na badania okresowe (nie mam orzeczenia o stopniu niepełnosprawności). Lekarka stwierdziła że nie nadaje się na swoje ówczesne stanowisko bo jestem zbyt chora i to za ciężka praca ale byłam tak uprzejma i przekonywująca oraz zmotywowana do pracy że oczywiście decyzja brzmiała "zdolna do pracy" :) Śmiać mi się chce do dzisiaj he he. Widocznie mam siłę przekonywania ;)

Re: Orzeczenie o st. niepełnosprawności

: 16 kwie 2013, 00:16
autor: Orzelek
Żabusia

Tak to prawda, że na lekarzy orzeczników trzeba patrzeć w kontekście urzędnika. Jeśli chodzi o obronę kasy, to zgadzam się, że dotyczy to orzecznictwa w celach emerytalno-rentowych.

Ja mam niemiłe doświadczenia z lekarzami medycyny pracy (podkreślam płeć). Spotkanie przypominało raczej przesłuchanie, a nie badanie lekarskie. Najgorsze jest, że wynik takiego badania może utrudnić człowiekowi karierę zawodową. Bo mimo, że dana osoba jest merytorycznie przygotowana do pracy i chce ją wykonywać, to negatywny werdykt lekarza może skazać taką osobę na bezrobocie :(

I tak mnie jeszcze naszło, że każdego lekarza, który nie wie nic o NZJ należy poczęstować naszym poradnikiem :roll:

Re: Orzeczenie o st. niepełnosprawności

: 16 kwie 2013, 20:15
autor: Natuśka
Orzelek pisze:I tak mnie jeszcze naszło, że każdego lekarza, który nie wie nic o NZJ należy poczęstować naszym poradnikiem :roll:
Ja to praktykuję od jakiegoś czasu :wink:
Poczęstowałam ostatnio swoją z POZ, bo się "wymądrzała" i sterydów nie chciała mi wypisać, mimo, że miałam zaświadczenie od lekarza prowadzącego :neutral:

Potem częstowałam lekarzy ginekologów, którzy ujawniali chęć poszerzenia swojej wiedzy, bądź też w ogólne jej nie mieli. Dużo ich nie rozdałam, żeby masówki w jednym miejscu nie robić, ale co niektórzy byli zainteresowani :wink:

Re: Orzeczenie o st. niepełnosprawności

: 16 kwie 2013, 21:14
autor: Mamcia
Kiedyś za głębokiej komuny gdy pracowałam doświadczalnie mając kontakt z chemią i substancjami promieniotworczymi - to była medycyna pracy. Szło się na badania co roku, na pól dnia z bardzo dokładnymi wynikami krwi. Jakakolwiek anomalia to było skierowania na dalsze badania np do instytutu hematologii.
O tym aby ktoś zdrowy dostał na rok lub dwa przy pracy biurowej to ja nie słyszałam.
Co do zwolnienie, to nie słyszałam aby ktoś dostał zwolnienie na podstawie skierowania do kardiologa. Dlatego, że LMP nie potrafi czytać EKG. Oczywiście kardiolog to na NFZ ma być, bo ramach MP go nie ma.