Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Dyskusje dotyczące starań o orzeczenie o niepełnosprawności.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Szaraja
Specjalista ds. Porad Prawnych
Posty: 1574
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:48
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Szaraja » 15 cze 2007, 23:14

Coraz częściej spotykam ogłoszenia- pzryjmę osobę do pracy z orzeczeniem o niepełnosparwnośc. Jak widać twoerzone są również prgramy dla niepełnosparwnych- wide ogłowszenie Mamci o programie " Gotowi do pracy". Sądzę, że problem lezy bardziej w psychice zdrowych i chorych , niż w faktycznych pzreszkodach. Ale to moja prywatna opinia, sama jeste pełnosprawna i " u siebie".
Szaraja
Chwała tym którzy stworzyli to forum. a dla wszystkich którzy piszą wielkie dzięki

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: kasia88 » 16 cze 2007, 01:45

zuo pisze:czyli jak sie dostaje te grupe, rente czy inne to potem gorzej z praca? bo wolalbym prace miec a nie bede przeciez zyc na jakis zasilkach bo i tak nie dam rady
Przecież Twój pracodawca wcale nie musi wiedzieć o Twoim orzeczeniu. Więc przy przyjęciu do roboty nie będzie to robić różnicy, a czy potem powiesz jaka jest sytuacja zależy tylko od Ciebie. No ale w końcu szef też człek i często wykazuje więcej zrozumienia niż mogłoby się zdawać ;-)
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Shima » 17 cze 2007, 00:34

zuo pisze:czyli jak sie dostaje te grupe, rente czy inne to potem gorzej z praca?
Bzdura.
Moim zdanie, właśnie łatwiej o prace bo jak nie ma "dla zdrowych"to może sie trafić "dla tych z grupami"
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Tomy » 17 cze 2007, 01:10

Odpowiedź tutaj nie może być jednoznaczna. To zależy jaka praca kogo interesuje. Jeżeli Adam mierzy w "białe kołnierzyki", lub chce wskoczyć na półkę menadżerską, to informacja o posiadaniu grupy inwalidzkiej, czy w ogóle choroby przewlekłej, raczej skutecznie uniemożliwia takie plany. A na dłuższą metę, posiadania grupy inwalidzkiej nie można ukrywać.
Zresztą z własnego doświadczenia powiem, że uczestniczenie w typowym "wyścigu szczurów", czy praca na stanowiskach jednoosobowych lub kierowniczych, w dużych firmach z pionową ścieżką kariery, dla ludzi z naszymi chorobami, jeżeli nawet poradzą sobie merytorycznie, to fizycznie prowadzi przeważnie do niebezpiecznego wyniszczenia. Więc lepiej od razu celować w spokojne sektory gospodarki lub wolne zawody.

Awatar użytkownika
Devil
Początkujący ✽✽
Posty: 168
Rejestracja: 07 gru 2004, 16:26
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Devil » 10 lip 2007, 20:40

czy warto się odwoływać ?? Wiem próbować warto hmmmm a macie może jakiś wzór odwołania ???
Ostatnio zmieniony 22 lis 2007, 00:53 przez Devil, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Devil
Początkujący ✽✽
Posty: 168
Rejestracja: 07 gru 2004, 16:26
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Devil » 10 lip 2007, 20:49

a mi tłumaczyła ze nie ma sensu
Ostatnio zmieniony 22 lis 2007, 00:52 przez Devil, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Shima » 10 lip 2007, 23:49

Zawsze można spróbować...nawet trzeba.
Czasem jednak wiele zależy od tego na jakiego lekarza sie trafi....czasem jedno szczerze wypowiedziane przez Ciebie zdanie może Cie unicestwic.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Shima » 11 lip 2007, 09:28

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Jejku..nie miałam takiego zamiaru.
Zaraz wyjaśnie o co mi chodziło dokładnie.
Miałam na myśli juz odwołanie-czyli spotkanie z biegłym.
Moje doświadczenia są takie: przemiły starszy pan profesor(chirurg bo to było rok po operacji)...lużna rozmowa..i mimochodem rzucone pytanie"Czy zamierza pani wogóle pracować?"
Ja wtedy jeszcze całkiem skołowana i zagubiona ale pomna nauk rodzicielskich że lekarzom mówimy prawdę odpowiedziałam że owszem no przecież będe musiała.
I to był gwoździk do trumny.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Shima » 11 lip 2007, 09:48

Otóż to...ale wtedy nie wiedziałam o tym-niestety.
Teraz gdy jesteśmy tu MY Wszyscy :) można wymienić doświadczenia..skorzystać z rad.
A więc moja rada(i pewnie nie tylko moja):
Za nic w świecie nie daj uśpić twojej czujności.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Tomy » 11 lip 2007, 10:57

Zgadzam się z Żabusią. ZUS-em nie należy się dołować, po prostu trzeba przeczekać te jego komisje i orzeczników. Z biegłym sądowym jest inaczej. On musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy coś temu pacjentowi którego ma przed sobą, przeszkadza iść do pracy. A jeżeli tak, to co i jak to uzasadnić. Ja byłem dwa razy na takim badaniu i się nie zdarzyło, aby biegły był po stronie ZUS-u.

Mnie też zadano pytanie, czy chcę wrócić do pracy. I odpowiedziałem, że oczywiście, że tak, bo przecież nie będę od 40 r.ż. już ciągle rencistą. I oni takiej odpowiedzi oczekują, bo teraz na nasze choroby nie daje się już renty na zawsze, chyba, że ktoś jest po poważnych resekcjach i ma komplikacje, albo wymaga stałej opieki. Ja wcześniej sądziłem się z ZUS-em o świadczenie rehabilitacyjne, a potem o rentę i obie te sprawy wygrałem. I zawsze argumentowałem w ten sposób, że moje leczenie już trwa długo, są pierwsze pozytywne efekty, i ja dlatego pozywam ZUS do sądu, że nie pozwala mi, nie daje czasu i kasy, aby to leczenie doprowadziło do całkowitej remisji i że nie pozwolę na zmarnowanie wysiłku mojego i lekarza, włożonego w leczenie. To trafiało do biegłych, oni też mają takie zdanie o orzecznikach z ZUS-u jak my. Ale też się nie skompromitują dla nas i nie przyznają nam niezdolności, jeżeli nie ma do tego mocnych argumentów.

To czy ktoś był w szpitalu i jak dawno temu, nie ma większego znaczenia. Ja nigdy w szpitalu nie leżałem. Ja stawiałem sprawę krótko - mam ciągłą biegunkę i to taka, że muszę mieć WC w odległości max. 10 metrów, bo jak nie, to narobię w gacie :wink: A że niemowlakiem już nie jestem, to tak trochę głupio by było. Do pracy w pampersach też nie będę chodził, tylko dlatego, że ZUS tak chce. Biegła zajrzała w papiery z kolonoskopii i potwierdziła - tak, taki stan jelita może dawać takie efekty. I to wystarczyło, aby dwa razy wygrać z ZUS-em. Ale ja wnioskowałem od razu o rentę na dwa lata, aby spokojnie sie wykurować, a nie na całe życie. Dostałem na rok, ale tego się spodziewałem, trzeba żądać więcej, aby mieli z czego zabrać. Prosta zasada negocjacji :)

Na biegłych nie robi większego wrażenia, że ktoś jest chory i że boli, bo przecież tam zdrowi ludzie nie przychodzą. Ale często jest tak, że mimo przewlekłych chorób można pracować. Tutaj trzeba tylko jasno wyartykułować powód dlaczego nie mogę fizycznie, a wręcz technicznie iść do pracy, a nie to, że choruję już wiele lat i że w związku z tym mi sie należy renta. Jeżeli biegły znajdzie w papierach z aktualnych badań uzasadnienie takiej stawianej przeze mnie tezy, to ZUS ma małe szanse na wygraną.

Grzesiu, gdzieś tam mam odwołanie, które ja pisałem, to trzeba napisać po swojemu, ale jeżeli miało by Ci to w czymś pomóc, to mogę Ci wysłać.

Awatar użytkownika
Devil
Początkujący ✽✽
Posty: 168
Rejestracja: 07 gru 2004, 16:26
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Devil » 17 wrz 2007, 00:54

Tomy, :prosze: dziękuje serdecznie
Ostatnio zmieniony 22 lis 2007, 00:47 przez Devil, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: doelli » 05 gru 2007, 17:51

Witam! A co ma zrobić ktoś kto choryje od 20 roku życia, stan zdrowia nie pozwolił mu już na więcej, jak opieka nad wcześniakiem, musiałam zrezygnować ze studiów, bo było to dla mnie fizycznie niemożliwe. Za dużo. Samą chorobę zdiagnozowano u mnie 3 lata temu. Moje życie to dni, kiedy walczyłam z chorobą i trochę spokoju, organizm mi przez ten czas nieźle podupadł, nie ma już we mnie tej energii, co kiedyś, przez to wszystko co przeszłam mój organzm wytworzył jakby odruch jak najmniej wysiłku, wszystko, co robię, robię tak, by zużyć jak najmniej energii, a najgorsze jest gotowanie, przez to, że tyle lat niedojadałam nie mam w sobie potrzeby gotowania objadów, muszę się zmuszać do tego typu działań, jedyną motywacją jest to, że dzieci muszą zjeść, teraz w remisji jest już o tyle lepiej, że jem bez strachu, że może mi to zaszkodzić, ogólnie choroba ta wpłynęła ogromnie na moje życie i kto mi zwróci to wszystko, przecież chodziłam do lekarzy, robiłam badania w Krakowie w 1994 roku,to mi powiedzieli, że to ma podłoże psychiczne i to na klinice! A ja kończyłam się powoli z bólu i niedożywienia. I jak ja mogłam normalnie funkcjonować, nie pracowałam, siedziałam w domu z dziećmi, bo na więcej mnie nie było stać, teraz pomagam mężowi w firmie, bo do normalnej roboty się nie nadaję. Brak mi energii i szybko wysiadam, jestem zmęczona i brak mi sił.I wcale nie mam zamiaru walczyć o te świadczenia, bo co mi to da, parę groszy, następne nerwy, upokorzenaia, bo przecież chodzi, a tu chora...Za parę miesięcy skończę 40 lat, mam trójkę dzieci i muszę robić wszystko, by iść do przodu, lecz czasami mam już dość. Złości mnie to, że brak mi sił i nie mogę się zebrać i żyć pełnią życia, chciałabym działać, coś robić, a z drugiej strony jest taka niemoc, ktora blokuje mnie do tego stopnia, że nic mi się nie chce. Jak Wy sobie radzicie z taką niemocą? Przecież załatwienie orzeczenia nic tu nie pomoże!
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: doelli » 05 gru 2007, 19:17

Nie jestem z Krakowa mieszkam w Sanoku, w Krakowie byłam na badaniach, dzięki za rady, masz rację to nie jest w pełni odpowiednie miejsce na te wypowiedzi, znalazłam już to forum, może i to jest kwestia niedożywienia... może przemęczenie materiału, ale jak się ma trójkę dzieci to nie ma usprawiadliwienia, każdy dzień przynosi nowe wyzwania... mówisz, że to depresja...pozdrawiam
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Flower
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 06 gru 2007, 15:20
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: Flower » 06 gru 2007, 15:39

W tamtym roku dostałam umiarkowany stopień niepełnosprawności. Choruję na leśniowskiego crohna. co miesiąc dostaję pelęgnacyjne w wysokości 153 zł miesięcznie.

Awatar użytkownika
izyda
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 07 gru 2007, 15:57
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Crohn, a stopień niepełnosprawności ....

Post autor: izyda » 07 gru 2007, 17:06

JA W LISTOPADZIE ZŁOŻYŁAM WNIOSEK DO POWIATOWEGO ZESPOŁU DO SPRAW NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI -MOJA LEKARKA GO WYPEŁNIŁA I CZEKA SIĘ PODOBNO OK 2MIESIĘCY NA KOMISJE I JEŚLI DOSTANE 2GRUPE TO BEDE MIEĆ ZNIŻKE NA PRZEJAZDY MPK I MAM PRAWO STARAĆ SIĘ O ZASIŁEK PIELĘGNACYJNY JEŚLI CHOROBA POWSTAŁA W CZASIE NAUKI DOSTAJE SIĘ GO NIEZALEŻNIE OD DOCHODÓW I WYNOSI PODOBNO 153ZŁ CO MIESIĄC I DOSTAJESZ NA TYLE NA ILE KOMISJA CI DAŁA GRUPE.TRZYMAJCIE KCIUKI MOŻE DOSTANE :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Orzecznictwo PCPR”