Wizyta w ZUS-ie

Dyskusje dotyczące starań o rent z tytułu niezdolności do pracy i rent socjalnych.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Karolinita
Debiutant ✽
Posty: 17
Rejestracja: 30 maja 2008, 22:38
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wizyta w ZUS-ie

Post autor: Karolinita » 08 cze 2008, 12:30

Mhmmm, no to cieszę się bardzo, bo przynajmniej nie bede musiala prosic rodzicow o pieniadze na leki. Ciesze sie, ze tak sie stalo, ze dostalam ten zasile, chociaz moja kierowniczka jest wsciekla i zaproponowala mi zebym zerwala umowe o prace za porozumieniem stron. Na poczatku nawet chcialam to zrobic, ale potem przyzlo to wezwanie z ZUSu i sie wscieklam. Wiem, ze pracodawca ma prawo mnie sprawdzic wyslac na taka kontrole, ale uwazam, ze moze mnie rowniez wczesniej poinformowac, ze ma taki zamiar i nie udaje wczesniej falszywej troski o moje zdrowie. Jestem okropnie rozzalona, bo wtedy kiedy ufalam, ze moja kierowniczka (dziewczyna w moim wieku, uwazajaca sie za koja kolezanke) bedzie mi wspolczuc i chciec wspierac wtedy kiedy jestem chora ona podklada mi dodatkowe klody pod nogi. Najgorsze jest jednak to, ze kiedy sie dowiedziala od ZUSu, ze jestem chora pisala do mnie kolejne smsy, zebym przyszla i zlozyla wypowiedzenie. Strasznie sie wkurzylam i stwierdzilam, ze nie bede rozwiazywac umowy, tylko nadal bede im wysylac moje kolejne zwolnienia lekarskie. Kierowniczka (po tym jak dostala moje kolejne zwolnienie) napisala mi, ze "dobrze, ze sie na mnie poznala teraz i nie rozumie dlaczego strzelam focha". Jestem chyba zbyt wrazliwa, ale naprawde poczulam sie jak smiec...
CU- how to live with You or leave You?
165cm/65kg/przyjmuję3*1azathioprine/salofalk500 3*2/metronidazol 3*1/czopki salofalk/Leczę się u prof.Paradowskiego we Wrocławiu/obecnie stan zaostrzenia choroby

Awatar użytkownika
Karolinita
Debiutant ✽
Posty: 17
Rejestracja: 30 maja 2008, 22:38
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wizyta w ZUS-ie

Post autor: Karolinita » 08 cze 2008, 12:54

Wiem stąd, ze: po pierwsze zapytałam pani orzecznik w ZUSie kto mnie wezwal i dlaczego, a ona mi powiedziala :"Tp pani nie wie? Pani pracodawca podwarzył prawdziwiść pani zwolnienia lekarskiego i to on nakazal nam panią wezwac na konytrole" :mad: , a po drugie ona sama w smsie przyznala sie do tego piszac :"Tak jak prawem pracownika jest pójście na zwolnienie lekarskie, tak samo prawem pracodawcy jest wysłanie go na kontrole" :mad: Dodam tylko, ze moj Tata jest radca prawnym i mowil mi, ze jeszcze nigdy nie zdarzyla mu sie taka sytuacja, aby ktoregos z jego klientow pracodawca wyslal na kontrole do ZUSu w tak krotkim czasie od pierwszego dnia zwolnienie lekarskiego (do dnia kontroli bylam na zwolnieniu tylko 25 dni). :smutny:
CU- how to live with You or leave You?
165cm/65kg/przyjmuję3*1azathioprine/salofalk500 3*2/metronidazol 3*1/czopki salofalk/Leczę się u prof.Paradowskiego we Wrocławiu/obecnie stan zaostrzenia choroby

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Wizyta w ZUS-ie

Post autor: misiek1 » 08 cze 2008, 13:03

Niepotrzebnie o tym myślisz, miała prawo do tego i skorzystała z tego prawa, najwidoczniej nie jest Tobie tak przychylna jak się wydawało. Nie ma co tracić czasu na myślenie o tym, przecież tam do pracy nie wrócisz a z tą koleżanką i tak już nie będziesz utrzymywać kontaktów. Uśmiechnij się i zapomnij o tym co było, masz chorobowe a koleżanka potwierdzenie z zusu o twojej chorobie :D
Co do sprawdzania przez pracodawce zasadności zwolnienia lekarskiego pracownika to jest częsty proceder, wiem to od dyrektora kadr w bardzo dużym przedsiębiorstwie.
pozdrawiam misiek
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Awatar użytkownika
Karolinita
Debiutant ✽
Posty: 17
Rejestracja: 30 maja 2008, 22:38
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wizyta w ZUS-ie

Post autor: Karolinita » 08 cze 2008, 13:12

Tak, ja wiem i się zgadzam absolutnie, tylko zmartwiło mnie to, że w pewnym sensie zostałam oszukana. Podczas choroby zostałam wezwana do pracy żeby załatwić kilka rzeczy papierkowych. Siedziałam pół godziny i rozmawiałam z moją kierowniczką o mojej chorobie. Cały czas okazywała mi wylewnie jak bardzo mi współczuje, jak bardzo jest jej przykro i jaka to tragedia, ze nie wroce do pracy. Dwa dni pozniej dostalam wezwanie z ZUSu. Na poczatku bylam zla, ze w ogole chce mnie sprawdzac. Przeciez mnie widziala, wiedziala w jakim jestem stanie i bylam pewna, ze naprawde mi uwierzyla, ze jestem chora. Teraz mysle sobie, ze OK, ze mogla mnie wyslac na taka kontrole, ale mogla mnie przynajmniej uprzedzic, ze cos takiego sie stanie. Uwazam, ze na tym wlasnie polega lojalnosc wobec pracownika. A tyle sie mowila o tym jakiem zaufaniem obdarza ta firma pracownikow..i :cenzura: . I jesze- jak sie okazuje, ze rzeczywiscie jestem chora i nie wroce do pracy ona do mnie wydzwania i mowi mi zebym najpozniej tego i tego zjawila sie w pracy i rozwiazala umowe (bo jestem juz nieprzydatana, a oni do wygasniecia mojej umowy nie mkoga przyjac nikogo innego). Moze sie myle, ale moim zdaniem to szczyt chamstwa.
Ostatnio zmieniony 09 cze 2008, 22:09 przez Karolinita, łącznie zmieniany 1 raz.
CU- how to live with You or leave You?
165cm/65kg/przyjmuję3*1azathioprine/salofalk500 3*2/metronidazol 3*1/czopki salofalk/Leczę się u prof.Paradowskiego we Wrocławiu/obecnie stan zaostrzenia choroby

Awatar użytkownika
Karolinita
Debiutant ✽
Posty: 17
Rejestracja: 30 maja 2008, 22:38
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wizyta w ZUS-ie

Post autor: Karolinita » 08 cze 2008, 13:31

No właśnie..."niestety". Ja pierwszy raz zderzyłam się z czymś takim, może dlatego tak ciężko jest mi się z tym po prostu pogadzić, ale wiem, ze tylko kilka dni,a o tym zapomnę. Dziękuję, że mnie wysłuchaliście. Pozdrawiam!
CU- how to live with You or leave You?
165cm/65kg/przyjmuję3*1azathioprine/salofalk500 3*2/metronidazol 3*1/czopki salofalk/Leczę się u prof.Paradowskiego we Wrocławiu/obecnie stan zaostrzenia choroby

Gosiczka
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 18 maja 2008, 14:41
Choroba: CU w rodzinie
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wizyta w ZUS-ie

Post autor: Gosiczka » 09 cze 2008, 23:32

Witaj...pracodawcy jak pracownik zaczyna chorowac zaraz mysla.ze chce ich wyzyskac i oszukac :smutny: Mojego meza 2 razy juz ZUS sprawdzał...i to w ciagu trzech tygodni...tez pracodawca szaleje...ostatnio poszedl na dwa dni do pracy, myslał,ze da rade,ale niestety rozwolnionko i złe samopoczucie...dostal nastepne zwolnienie..i chyba znowu bedzie kontrola...miesiac temu robil badania(wyniki sa takie sobie).....Mysle,ze chca go zwolnic, bo dziwnie sie w pracy zachowywali...a teraz takze nekaja telefonami..Z wygladu moj maz wyglada okazale...ale niestety zdrowia nie ma....pozdrawaiam... :wink:

Awatar użytkownika
Karolinita
Debiutant ✽
Posty: 17
Rejestracja: 30 maja 2008, 22:38
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wizyta w ZUS-ie

Post autor: Karolinita » 10 cze 2008, 11:58

Absolutnie się z Tobą zgadzam. Nie ma żadnych korzyści ze złożenia tego wymówienia z pracy. Tylko oni mieliby z tego pożytek, dlatego właśnie tego nie zrobię za to jak zostałam potraktowana. Smsy mam dalej w pamięci telefonu. Mój Tata jest radcą prawnym i również uważa, że za coś takiego można pozwać do sądu. Jednak ja tego nie zrobię, bo wiem, że kosztowałoby mnie to za dużo nerwów,a poza tym chcę jak najszybciej o tym zapomnieć.
CU- how to live with You or leave You?
165cm/65kg/przyjmuję3*1azathioprine/salofalk500 3*2/metronidazol 3*1/czopki salofalk/Leczę się u prof.Paradowskiego we Wrocławiu/obecnie stan zaostrzenia choroby

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Wizyta w ZUS-ie

Post autor: misiek1 » 10 cze 2008, 12:54

Albo zbieraj sms-y będą dobrym dowodem w sądzie :wink:
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Orzecznictwo ZUS”