Strona 1 z 3

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 01 sie 2007, 21:07
autor: dajda5
chce ten numer J-elita -jak go dostać ? jestem noy i zielony raz z moim cronem : :mrgreen:

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 01 sie 2007, 21:27
autor: Mamcia
A członkowie J-elity (z opłaconą składką) będą go dostawać pocztą.

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 01 sie 2007, 21:38
autor: kasinp
a jaka jest skladka ?

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 01 sie 2007, 21:43
autor: kasinp
to w miejscu gdzie mozna o tym gadac napiszcie gdzie trzeba wplacic i td

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 02 sie 2007, 22:39
autor: sztaba
Mamcia pisze:A członkowie J-elity (z opłaconą składką) będą go dostawać pocztą.
a w jaki sposób mogą wejść w posiadanie kwartalnika "nie-członkowie"?

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 02 sie 2007, 22:41
autor: Mamcia
Mogą liczyć na to, że dostaną w klinice lub przychodni. J-elita nie prowadzi działalności gospodarczej więc nie może kwatralnika sprzedawać. Będzie oczywiście dostępny na necie w pdfie.

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 03 sie 2007, 10:28
autor: Raysha
Mamcia pisze:J-elita nie prowadzi działalności gospodarczej więc nie może kwatralnika sprzedawać.
A nie może np. dostarczać do zwykłych kiosków ? Takie moje głupie pytanie :D

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 03 sie 2007, 10:36
autor: aleksandra12
I kioski mają za darmo rozdawać?

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 03 sie 2007, 10:44
autor: Raysha
Nie - za opłatą jak na gazetę przystało ^^ np. za 1,20 zł :D

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 03 sie 2007, 11:08
autor: tom-as
Mikrusia pisze:A nie może np. dostarczać do zwykłych kiosków ?
aleksandra12 pisze:I kioski mają za darmo rozdawać?
hmm.. mi coś się tak wydaje, że nie będzie takiego nakładu by zaopatrzyć kioski w kwartalnik

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 03 sie 2007, 11:14
autor: aleksandra12
No to to wiem :) Ale Mikrusia nie rozumie, ze tak nie mozna.

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 03 sie 2007, 15:14
autor: Mamcia
Można rozważyć wysyłanie osobom, które nie są członkami, ale np wpłacą darowiznę. Inni niech biegają po klinikach i przychodniach i szukają.

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 03 sie 2007, 22:17
autor: Mamcia
Mogą, tylko muszą chcieć. W naszym kochanym kraju panuje jakaś niezrozumiała niechęć do dobrowolnego zrzeszania się, do działań społeczych, wolontariatu itp. Ja z życia zawodowego znam wiele przypadków osob, które się nudzą, ale na propzycję zrobienia czegoś pożytecznego nie reagują lub reagują - agresją.
Każdy sobie rzepkę skrobie. A tu "Kupą rzeba mości panowie, kupą. Kupy nikt nie ruszy"

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 05 sie 2007, 00:15
autor: Krzycho
Myślę, że można by spróbować czegoś innego. Moim zdaniem chodzi o to, że ludziom trzeba cały czas powtarzać, wyjaśniać, informować, tłumaczyć itd. Znam Cię Mamciu trochę i wiem, że wolisz zrobić coś konkretnego, raz, a dobrze, zamiast powtarzać w kółko to samo. Tutaj jednak trzeba naprawdę dużo cierpliwości i kogoś, kto łatwo się nie zniechęca. Dlatego może warto by się zastanowić nad stworzeniem takiej funkcji jak coś w rodzaju rzecznika, który by to wszystko tłumaczył, tłumaczył i tłumaczył, aż do znudzenia. Wiem, że trzeba by w kółko powtarzać to samo, ale może to by przyniosło jakieś efekty. Nie chodzi mi tylko o kwartalnik, ale także i o J-elitę. Na pytanie o kwartalnik odpowiedział by, że kwartalnik dostają członkowie, zaprzyjaźnione oddziały szpitalne itd., żeby go otrzymać należy zapisać się do Stowarzyszenia, a żeby się zapisać należy wysłać deklarację (http/www....) i opłacić składkę 30zł. Na pytanie co będę miał z tego, że się zapiszę odpowiedziałby np., że będzie w rodzinie kilkuset ludzi z podobnymi chorobami, którzy zawsze chętnie mu pomogą w walce z chorobą itd. Myślę, że takie podejście może by sprawiło, że więcej ludzi by się zapisało i dostało kwartalnik. Pozdrawiam.

Re: rozmowy na temat Kwartalnika

: 05 sie 2007, 08:54
autor: exa
Zenobius pisze:Ciekawy pomysl "problem" to znalezienie takiej osoby.
Krzycho wydaje się byc odpowiednim kandydatem, mówie poważnie...

do kiosków dac nie mozna, po pierwsze z powodów o których chyba Mamcia wyzej napomknęła, a po drugie, to potrzebne są umowy, kasa na wejście, tak ot sobie nic sie nie dzieje...