Pływanie

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Pływanie

Post autor: tom-as » 11 sie 2007, 14:54

Shadowka pisze:
tola pisze:Jako ciekawostkę powiem,że brat mojego taty był marynarzem przez 5lat i do tej pory nie potrafi pływać i panicznie boi się wielkich akwenów :wink:
Ja mam dwóch przyjaciół którzy służyli w marynarce wojennej i nie mają zielonego pojęcia jak się utrzymać na wodzie;)))
to mi się taki dowcip przypomniał:

pobór do wojska (marynarki wojennej)
- pływać umiecie?
- a co? okrętów już nie macie?

:)

EOT

Awatar użytkownika
OLINA
Początkujący ✽✽
Posty: 56
Rejestracja: 03 kwie 2007, 19:09
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

To nie jest wstyd:)

Post autor: OLINA » 09 lis 2007, 15:14

rajan pisze:Ja nie umiem pływać...a bardzo chciałbym się nauczyć.Miałem nawet takie plany żeby
jeszcze tego lata zacząć jakiś kurs. Ale na razie brak mi czasu i troche wstyd że taki stary baran i nie umie utrzymać się na wodzie, więc nie zbliżam się do zbiorników wodnych.
Wyobraź sobie, że ja zapisałam się na basen na w-fie na studiach bo to był najbardziej lajtowy sport pod względem wykładowcy. Facet bardzo miły, od razu podzielił nas na grupy<umiejący pływać i nie>. Ja zapisałam sie do tej drugiej mimo, ze jakoś na tej wodzie sie utrzymuje. Ba nawet potrafię kawałek przepłynąć. Niestety moja kondycha już nie jest tak bardzo wytrzymała. Ale nie o tym. Ostatnio wychodząc z basenu<musiałam podciągnąć się na rekach bo :cenzura: przy budowaniu basenu drabinkę do wychodzenia umieścili tam , gdzie najgłębiej> poślizgnęłam się i to dwa razy. Na moje nieszczęście kant basenu trafił na mój brzuch....
Nie dość, że się zbłaźniłam to teraz schylać się nie mogę i cały czas czuję moje jelita. Choroba się chyba zaostrzyła. Już powoli zaczynam się zastanawiać czy nie odwiedzić mojego lekarza i nie powiedzieć o tym wypadku. Ja Cię nie straszę ogólnie :wink: ale jak już zdecydujesz sie na ten basen to musisz strasznie uważać.
-edit-
poprawiłem cytowanie
Ostatnio zmieniony 10 lis 2007, 23:34 przez OLINA, łącznie zmieniany 1 raz.
Do CU- To już koniec bejbe, skończyło się love story, jestem już zmęczona, wracam dziś do zdrowia...

pupa22
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 18 paź 2008, 08:56
Choroba: IBS
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: pupa22 » 17 mar 2009, 00:08

tola pisze:Najczęściej pływam żabką bo tylko nią umiem (jak mnie już na dno ściąga to ratuję się pieskiem i wypełzam z wody).Mam w planach nauczenie się pływania kraulem.Słyszałam jednak,że ciężko się tym stylem pływa.Aaa..
Pływanie stylem dowolnym (krawl) nie jest taki trudny, bardziej meczy od żabki ale zabka to przedewszystkim synchronizacja i to jest cholernie trudne a w krawlu az takiej dokladnosci nie ma... sama decydujesz co ile bierzesz oddech a glownie on meczy wiec nie powinno byc problemu:) Cwiczenie czyni mistrza:) z czasem nabierzesz wprawy i bedzie dobrze:):)

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: Shadowka » 17 mar 2009, 10:17

żeby krawelem ładnie płynąć a nie wyglądac jak człowiek wołający pomocy też trzeba zsynchronizować ładnie ruchy, i dobrze jest dla początkujących by pamiętali, że trzeba oddychać bo zapominają w odpowiednim momencie nabrać powietrza :)
Żabka jest ładna i elegancka, ale jak szybko płyniesz żabcią tez się człowiek zmacha, chociaż tutaj właśnie pomaga wymuszenie regularnośći oddechu.. ojj jakbym chciała na basen :)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
barney
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 16 lut 2009, 14:29
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: barney » 18 mar 2009, 10:57

Rudi pisze:Pływacy tu jacyś są? Z zamłiowania rzecz jasna...chyba, że mamy tu jakiś profesjonalistów, którzy na prawdę trenują...
Pływacy owszem,są ale na razie nie pływam z powodu ileostomii.Próbowałem specjalne płytki z convatecu,oczywiście w domu ale przeciekają.Jutro idę na spotkanie z coloplast,może znajdzie się jakaś rada.Poza tym nie wiem czy wogóle wpuszczą mnie na basen,z taką przypadłością.Przed operacją uwielbiałem pływanie,dla lepszej kondycji i sa
mopoczucia. :razz:
______________________
Na razie,pływakom mogę tylko pozazdrościć :mad: ,szukam i dowiaduję się.Wydaje się że wszystko jest na dobrej drodze,ale to potrwa. :cry:
Ostatnio zmieniony 27 mar 2009, 11:11 przez barney, łącznie zmieniany 1 raz.

pupa22
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 18 paź 2008, 08:56
Choroba: IBS
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: pupa22 » 26 mar 2009, 19:51

Delfinem uwielbiam pływać ale bardzo się mecze ale to najbardziej lobię, tez jest potrzebna synchronizacja, ruch w żabie jest bardzo podobny do motylka. Czy jest trudne? ja wiem... da się wytrzymać, technikę zawsze można poprawić wiec nie można powiedzieć że ktoś nie umie pływać delfinem bo style się poprawia cały czas, z każdym treningiem jeśli ktoś trenuje czy się tym zajmuje. Ale zgodzę się że jest męczący:) ale kto co lubi:)

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: Grzyb333 » 26 mar 2009, 21:44

Wychowałem się nad jeziorem i pływałem już jak szalony zanim poszedłem do szkoły. Potrafię pływać wszystkimi stylami jakie wymyślono i takimi, których jeszcze nie wymyslono. Wypracowałem nawet własny styl, który nazywam "rozpaczliwiec obrotowy".

Normalnie uwielbiam pływać. :E
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

pistols30
Początkujący ✽✽
Posty: 335
Rejestracja: 13 cze 2008, 15:54
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: pistols30 » 26 mar 2009, 22:17

a ja wlasnie wrocilem z basenu :roll:

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: Alishia » 27 mar 2009, 23:46

Pływak z doskoku....sezonowy;)
Mój tata w ramach odchudzani (ponad 100kg wagi) od paru lat codziennie na 6.00 chodzi na basen.Z tego odchudzania wyszło mu tyle,że musiał kupić nowe koszule,bo miał przyrost mięśni w barach i rękach.
Ale na kondycję dobrze działa!

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: Miska Ryżu » 29 mar 2009, 12:06

pupa22 pisze:Delfinem uwielbiam pływać ale bardzo się mecze ale to najbardziej lobię,
a ja nie umiem stylem motylkowym, nie potrafie jakos tych rąk tak wysoko przerzucic i jeszcze sie przy tym wynieśc ponad poziom wody, jak dla mnie niewykonalne :D Inną rzeczą jest to, że jak byłam mała to bałam się tego stylu, by w barkach za bardzo się nie rozrosnąć :)
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
wicek
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 14 mar 2009, 11:34
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Bochnia

Re: Pływanie

Post autor: wicek » 29 mar 2009, 13:51

Dobrze zapisać się na parę lekcji żeby nabrać prawidłowych nawyków, mi udało się nauczyć bez instruktora ale dłużej to trwało,,a na pocieszenie zostało mi ok 3000 min basenu do końca roku:-)
:wink:

pupa22
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 18 paź 2008, 08:56
Choroba: IBS
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: pupa22 » 29 mar 2009, 22:26

Miska Ryżu pisze:a ja nie umiem stylem motylkowym, nie potrafie jakos tych rąk tak wysoko przerzucic i jeszcze sie przy tym wynieśc ponad poziom wody, jak dla mnie niewykonalne :D
Jeśli będziesz chciała pogadać to służę pomocą i wytłumaczeniem jak da się to zrobić:) ale chyba prosiejbylo by na gg pogadać:) odezwij sie jak bedziesz chciała. Nie widze probelmu, mysle ze sie nauczysz nawet sama:) kwestai wyłumaczenia i treningu:) Trening czyni mistrza:)

Awatar użytkownika
Kotkaa
Debiutant ✽
Posty: 36
Rejestracja: 27 sty 2010, 11:03
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: WIEŚ

Re: Pływanie

Post autor: Kotkaa » 03 lut 2010, 19:33

O ja też w Bugu lubie pływać, ale w zimę wybieram raczej basem czasami ;)
a pływanie to jak moja 3ręka:D uwielbiam a nawet chciałabym być ratowniczką WOPR:) a pływanie nawet nieźle idzie mi ;) (a co co zadyszek też je mam niestety co mi nie umożliwia dość szybkie pływanie...ale może jakoś to będzie;)
pozdrawiam ;)
Wiktoria czyli zwyciężę!

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1469
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: izo.sim » 23 lip 2011, 17:59

Odświeżam temat o pływaniu. Jesteśmy na wczasach i właśnie zastanawiam się czy możemy iść na kryty basen, jeżeli kilka dni temu syn miał 2 dni krwawienia z jelita cienkiego lub początku grubego (tak myślę, bo stolec był cały bordowy). Czy nie zaszkodzę mu tym basenem? Dodam, że uwielbia basen i raczej tapla się niż pływa. Mamy do wyboru basen solankowy w Ustroniu lub kompleks wodny w Gołębiewskim w Wiśle.
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Pływanie

Post autor: Miska Ryżu » 24 lip 2011, 22:56

wiesz co, nie wiem jak to jest z krwawieniem, ale ja tez jestem tak jak Twoj syn na humirce i mimo że po zastrzyku byłam juz prawie 2 tygodnie, czyli 2 dni przed kolejnym to po kąpieli w basenie, ze słodką chlorowaną wodą w miejscu wstrzyknięcia tej poprzedniej dawki zrobiło mi sie uczulenie, dokładnie w miejscu wkłucia zrobił mi się spuchnięty swędzący bąbel o średnicy 1,5cm i czerwony placek wokół niego chyba o średnicy nawet 2,5cm. Będel po półtorej dnia zniknął ale swędzienie czerwonego miejsca dopiero po 3 dniach ustąpiło. Wiążę to z ta wodą.
Smutno Ci? A może budyń? :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Aktywność”