wyprawy naukowe

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
twinsisterBasia
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 05 kwie 2007, 19:22
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Chełm
Kontakt:

wyprawy naukowe

Post autor: twinsisterBasia » 19 sty 2008, 21:10

Witajcie :)
Moja siostra chciałaby pojechać na wyprawę naukową na 2,5 miesiąca do Turcji, Iranu i Turkmenistanu. Też ma crohna, ale nie miała jeszcze żadnych operacji i poza tym, że ciągle ją boli brzuch to nic się nie dzieję. Prosiła mnie żebym się zapytała co o takim ekstremalnym pomyśle sądzicie :)
Dodam, że wyprawa szykuje się bardzo ekstremalnie z namiotami itp. Jedzie ich z 8 osób i z rozmów wiem, że wszystko powinno być dobrze, ale Gosia się obawia i nie wie czy się zdecydować :)
pozdrowionka dla Crohna i Pentazi :)

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: wyprawy naukowe

Post autor: Feniks » 19 sty 2008, 21:13

twinsisterBasia pisze:poza tym, że ciągle ją boli brzuch to nic się nie dzieję
Nie wiem czemu, ale mi ten kawałek zdania wydaje się co najmniej podjerzany...

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4327
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: wyprawy naukowe

Post autor: -Ania- » 19 sty 2008, 21:20

jesli boli brzuch to chyba - przynajmniej dla mnie - znaczy to, ze cos sie dzieje, lub zaczyna dziać.
Moze najpierw wizyta u lekarza - i konsultacja z nim nt wyjazdu?

ania
Ostatnio zmieniony 19 sty 2008, 21:20 przez -Ania-, łącznie zmieniany 1 raz.
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: wyprawy naukowe

Post autor: misiek1 » 19 sty 2008, 21:21

twinsisterBasia pisze:poza tym, że ciągle ją boli brzuch to nic się nie dzieję.
Napisz coś wiecej :)
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

alcia_al
Początkujący ✽✽
Posty: 86
Rejestracja: 24 lis 2007, 17:12
Choroba: CD u dziecka
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Re: wyprawy naukowe

Post autor: alcia_al » 20 sty 2008, 02:02

Feniks pisze:]twinsisterBasia napisał/a:
poza tym, że ciągle ją boli brzuch to nic się nie dzieję


Nie wiem czemu, ale mi ten kawałek zdania wydaje się co najmniej podjerzany...
u mojej Natalki też tak jest , że ciągle ją boli brzuch, a poza tym nic się nie dzieje...
jeżeli czuje się na siłach to czemu nie? a bóle moze skonsultowć przed wyjazdem :)
[you] witam serdecznie :)
alicja

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: wyprawy naukowe

Post autor: Raysha » 20 sty 2008, 11:19

Ja bym jechała. No bo to zależy jakie są te bóle, gdyby tak ja bolało, że chodziłaby po scianach to myślę że sama by się na to nie zdecydowała, moze ma takie pobolewania tylko.

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: wyprawy naukowe

Post autor: aleksandra12 » 21 sty 2008, 10:46

Mnie tak bolał brzuch i nic się nie działo, a potem to poszło piorunem. Nie straszę, tylko ostrzegam.
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: wyprawy naukowe

Post autor: Feniks » 21 sty 2008, 13:54

aleksandra12 pisze:Mnie tak bolał brzuch i nic się nie działo, a potem to poszło piorunem. Nie straszę, tylko ostrzegam
Bo to jest logiczne chyba. Skoro brzuch boli , to znaczy ,że w środku jest coś nie tak i tylko kwestia czasu... ale chyba hameryki nie odkryłem. Aleksandra , tak samo miałem kiedyś ciągle bóle brzucha (które sobie bagatelizowałem) trwało to ponad rok - skończyło się operacją, potem kolejną...

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: wyprawy naukowe

Post autor: aleksandra12 » 21 sty 2008, 17:18

Feniks pisze:Skoro brzuch boli , to znaczy ,że w środku jest coś nie tak i tylko kwestia czasu... ale chyba hameryki nie odkryłem
no nie odkryłeś, ja też nie. Pic w tym, że niektórym się wydaje, że ból brzucha to takie jednodniowy, przejdzie, ale u nas to niestety trzeba sprawdzać. I myślę, że warto o tym pisać jak mantrę, ku pamięci wszystkich nowych chorych.
Pozdrawiam, Aleksandra

psycholinka
Początkujący ✽✽
Posty: 58
Rejestracja: 12 gru 2007, 22:59
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: wyprawy naukowe

Post autor: psycholinka » 22 sty 2008, 10:30

Ja kiedy wyjezdzalam na kilka miesiecy z Polski najpierw poszlam na konsultacje z lekarzem(mialam zaostrzenie ale mimo to powiedzial zebym jechala) a nastepnie zapakowalam zapas Pentasy na 2 lata:-) Nie zaluje, bo nic sie nie stalo na szczescie.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: wyprawy naukowe

Post autor: Raysha » 22 sty 2008, 11:00

Feniks, i aleksandra12, ale może być też tak jak gdzieś napisała psycholinka, że ją boli prawie bez przerwy ale nauczyła się z tym życ po prostu. Ja tez miałam że bolało mnie bez przerwy przez 6 lat i też nic sie nie działo. Wiec mysle że to bedzie sprawa indywidualna człowieka no i nastawienia psychicznego, który wbrew wszystkiemu duzo daje.

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: wyprawy naukowe

Post autor: aleksandra12 » 22 sty 2008, 11:13

Mikrusia, ależ rozumiem. Z bólem można żyć. Po wykluczeniu u lekarza faktu, że ból to np. zwężenie, ropień, przetoka etc. etc.
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: wyprawy naukowe

Post autor: Raysha » 22 sty 2008, 11:21

aleksandra12 pisze:Po wykluczeniu u lekarza faktu, że ból to np. zwężenie, ropień, przetoka etc. etc.
no oto mi własnie chodziło :)

misty
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 30 sty 2007, 14:48
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Spod stolicy

Re: wyprawy naukowe

Post autor: misty » 24 sty 2008, 04:57

You go girl!!!

Ja też wpadam czasem na takie pomysły, a moja pani doktor tylko przytakuje i wypisuje mi leki, które mam spakować :). Np udało mi się wytrzymać na jednej wyprawie na łodzi, która bez przystanku jechała z miasta do miasta i okazało się, że nie ma na niej kibla :). Hmmm, w Turkmenistanie może być stepowo, więc tak naprawdę nie tyle brak kibla, ale brak drzewa, za którym można się schować, mógłby stanowić przeszkodę. Poza tym raz w Mongolii trafiła mi się toaleta, która stworzona była z dziury w ziemi i położonych na niej desek, które się chwiały jak cholera. Albo inny kibel miał tylko dwie ściany, a dwóch nie miał, a po stronie po której nie miał ścian rozciągał się step... :). :lol:

Poza tym moja koleżanka z Niemiec ma Crohna i pojechała w podróż dookoła świata - była w Meksyku, Birmie, Tajlandii i paru innych miejscach, gdzie ciężko było zadbać o higienę i spoko dała radę i wróciła szczęśliwa.

Tak więc nie ma co się zastanawiać, tylko ruszać w drogę, a po drodze uważać, żeby nie najeść się jakichś bakterii (przegotowana woda i posiłki to absolutny mus!).

Zablokowany

Wróć do „Nasza Aktywność”