Sporty walki

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KrzysiekŻyrek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 15 mar 2010, 17:03
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Żabnica
Kontakt:

Re: Sporty walki

Post autor: KrzysiekŻyrek » 29 maja 2010, 21:17

Trzymam kciuki by Ci się to udało. Ja po 8 latach treningu kyokushin odpadłem przez chorobę 2 lata teraz nie ćwiczę bo nie mogę ale myślę ze będę mógł wrócić
LEKI:\ pentaza 3x 2 po 0,5g, Immuran 75mg,, encorton 15mg

http://owczarekniemiecki.com/
Moja ulubiona gra na zabicie czasu: www.wildguns.pl gram na servie 9

Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: Sporty walki

Post autor: deep navy » 30 maja 2010, 18:40

Wczoraj oglądałem walkę: Sosnowski vs Kliczko i... muszę powiedzieć, że jestem miło zaskoczony.
Spodobała mi się postawa Sosnowskiego... widać, że chłopak rwie się do walki.
Mam nadzieję, że dostanie jeszcze szansę na boksowanie z kimś znanym.
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

Awatar użytkownika
KrzysiekŻyrek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 15 mar 2010, 17:03
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Żabnica
Kontakt:

Re: Sporty walki

Post autor: KrzysiekŻyrek » 30 maja 2010, 18:46

No wytrzymał długo, nie miał szans z Kliczko. Ale może jak potrenuje to zobaczymy co będzie hehe
LEKI:\ pentaza 3x 2 po 0,5g, Immuran 75mg,, encorton 15mg

http://owczarekniemiecki.com/
Moja ulubiona gra na zabicie czasu: www.wildguns.pl gram na servie 9

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2061
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Sporty walki

Post autor: Piciu » 08 cze 2010, 10:44

Show za miliony, a nie boks!

Ta walka nie miała nic wspólnego z boksem. Kliczko się bawił z Sosnowskim ,nie wysilal sie nawet, a Albert odbijal sie od niego jak od drzewa. Ta walka byla bez sensu. Od razu bylo wiadomo ze nie ma chlopak szans. Kliczko jakby chcial to by go wykończył najpozniej w 2 rundzie. Zrobili z zawodowego boksu przedstawienie za miliony dolarów, w którym atrakcją wieczoru był przyjacielski pojedynek. Jeden macha pięściami w powietrzu jak by nie był bokserem, a drugi bez gardy odsuwa od siebie "przeciwnika" i udaje, że zadaje ciosy tak by trwało to jak najdłużej. To był cyrk, a nie boks. Żenada.

Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: Sporty walki

Post autor: deep navy » 08 cze 2010, 22:01

Cyrk to będzie we wrześniu jak rękawice skrzyżują Najman z jednonerkim Saletą :)
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

Stoik
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 17 lis 2010, 20:19
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Sporty walki

Post autor: Stoik » 07 gru 2010, 19:35

W boksie siłę ciosu generuje się z gwałtownego skrętu tułowia (rotacja mięśni brzucha) wiadomo jak się czuje "depresyjne" jelito po takim doznaniu Pomijam przyjmowanie.. , zamiast karte to może sesja Zen... Pozdrawiam
" Brzuch jest powodem, iż człowiek nie uznaje siebie tak łatwo za boga" Nietzsche

mmat
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 21 kwie 2010, 19:53
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Sporty walki

Post autor: mmat » 18 gru 2010, 07:31

w moim przypadku chyba jest inaczej ... po konkretnym treningu, po ciągłym wyprowadzaniu uderzeń ze skrętem tułowia, po przyjmowaniu uderzeń w brzuch i nie tylko, kiedy boli dosłownie wszystko, wtedy objawy choroby odchodzą ! szkoda tylko że kondycja już nie taka jak kiedyś i na wadze zamiast 80 widzę tylko cyfry 67 ...
poza tym po każdym treningu podbudowuje się psychika a chyba o to głównie chodzi !

Awatar użytkownika
Artur M
Początkujący ✽✽
Posty: 88
Rejestracja: 24 cze 2008, 23:48
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Sporty walki

Post autor: Artur M » 20 cze 2012, 00:44

mmat pisze:w moim przypadku chyba jest inaczej ... po konkretnym treningu, po ciągłym wyprowadzaniu uderzeń ze skrętem tułowia, po przyjmowaniu uderzeń w brzuch i nie tylko, kiedy boli dosłownie wszystko, wtedy objawy choroby odchodzą ! szkoda tylko że kondycja już nie taka jak kiedyś i na wadze zamiast 80 widzę tylko cyfry 67 ...
poza tym po każdym treningu podbudowuje się psychika a chyba o to głównie chodzi !
Mam dokładnie tak samo, a choruję już bardzo, bardzo długo. Uprawiam karate shotokan i ten sport mnie trzyma. Tak jak kolega mmat wspomniał wyżej kondycja już nie ta co kiedyś, wiek już też zacny ;o), ale co tam. Karate bardzo dobrze mi robi na psyche, jak trenuję to nie boli, nie ma prawa boleć. Przydarzają się chwile zmęczenia materiału, że chcę odpocząć o sportu i wierzcie lub nie wierzcie choroba zaraz wraca ;o)

Z perspektywy lat widzę też, że dzisiejsze karate nie ma nic wspólnego z tym z przed 30 lat. Jeżeli ktoś się boi, że na shotokanie będą go walić po brzuchu to jest w ogromnym błędzie. Shotokan to styl karate bezkontaktowego.

Kończąc, pomoże nie pomoże, jak chcesz spróbować to zaryzykuj jeden, dwa treningi. Zrezygnować zawsze jest łatwiej niż zacząć.
<<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>
Artur

biorę: Entocort 2-0-0, Pentasa 2-0-2, witaminy, probiotyki, wzrost: 178, waga: 63kg
<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Przemas
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 05 sie 2012, 18:21
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Re: Sporty walki

Post autor: Przemas » 05 sie 2012, 18:47

Witam, z mojej strony wygląda to tak, że trenuje kickboxing i choroba z treningami za bardzo nie koliduje. Jeżeli chodzi o sam trening to jak ktoś wyżej bardzo dobrze napisał, zależy to od intensywności treningu, czy odczuwasz coś czy nie. Nie ma klasyfikacji, że tego nie możesz, a to możesz trenować. Może zdażyć się i tak, że ktoś trenujący intensywnie szachy może się bardziej zmęczyć i odczuwać bóle (nie mam zamiaru nikogo urazić z góry piszę), niż osoba trenująca biegi czy sporty walki. Wracając do uprawianej przeze mnie dyscypliny, wygląda to tak, że jeżeli trening jest bardziej ogólnorozwojowy (kondycja, rozciąganie) to zdażają się po treningu jakieś bóle, ale to delikatne i krótkotrwałe. Jak trening jest bardziej techniczny, czy siłowy to nic nie odczuwam. Na sparingach, czy po, też nic nie odczuwam. Ktoś wyżej napisał, że jak sie w brzuch przyjmie cios to boli, masz racje, ale to zawsze boli, niezależnie od tego czy jesteś chory czy nie. Wątpie, żeby ktoś był na tyle silny i mial takiego sierpa, żeby doszło, aż do jelit.
Zaznaczam tylko, że trenuje w czasie remisji, która trwa ok. 5 lat. Przed chorobą troszke też trenowałem, ale podczas choroby nie wiem jak to jest, mam nadzieje, że gdyby były zaostrzenia (nie daj Boże) to będe mógł normalnie trenować.

Pozdrawiam... :wink:

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Sporty walki

Post autor: Luki36 » 15 lip 2013, 10:45

Odświeżam....

Ja z kolei interesuję sie mma przede wszystkim, jako moim zdaniem najskuteczniejszy sport walki w dzisiejszych czasach (mówię oczywiście o walce bez użycia broni itp.). Gdyby nie biodra, które utrudniają mi sport, zwłaszcza taki , wymagający duzej zprawności, juz dawno bym na mma , czy na bjj się zapisał, a tak pozostaj mi zostać tylko tzw. teoretykiem. Poniżej dla zainteresowanych wrzucę kilka stronek - -moim zdaniem najlepszych jeśli chodzi o źródła wiedzy o mma w Polsce.
Ps. Nie doczytałem w regulaminie, że czy mozna wrzucać linki do stron, ale ani jakoś nie reklamuję specjalnie, ani nie ma to związek za bardzo z jelitami, więc chyba można. W razie co proszę usunąć.

Kolejność nieprzypadkowa:

http://www.mmarocks.pl/
http://www.lowking.pl/
http://www.mmanews.pl/

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Aktywność”