Strona 4 z 9

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 24 paź 2006, 01:44
autor: BeataM
popracowałam wczoraj w ogrodzie (jesienne porządki) ,dzisiaj cały dzień przeleżałam. Chyba jeszcze za wcześnie na prace fizyczne :smutny:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 19 lut 2007, 01:08
autor: RottiE
Ja trenuje pilke nożna odkad pamietam...gram w IV lidze...ale chyba czas podjac juz tą decyzje o zakonczeniu kariery a raczej przygody ^^.Choruje od 5 lat...przezylem wiele okresow przygotowawczych do sezonu gdzie biegalem po 15 km dziennie-tak sie zdarzalo szczegolnie w zimie! i wtedy wlasnie bolal mnie brzuch i bylem blady.Zastanawiam sie nad zastąpieniem pilki czestszą siłownią niz dotychczas...ale zobaczymy jak to bedzie.pzdr

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 19 lut 2007, 14:58
autor: damian812
Przed zachorowaniem byłem... niemal tak samo aktywny jak po dziś :) Praktycznie poza jazdą na rowerze nie uprawiałem innych form aktywności fizycznej - pomijając dźwiganie toreb z zakupami i innych ciężarów, przestawianie mebli ;) W roku w którym dostałem pierwszego zaostrzenia wystartowałem w maratonie rowerowym w Ogrodzieńcu i wyścigu mtb w Katowicach, nieźle mnie tam wytrzęsło co niestety przyspieszyło wystąpienie zaostrzenia :/ Kocham jazdę na rowerze i nie wyobrażam sobię bez niej mojego życia. Mam niedaleko do Jury Krakowsko-Częstochowskiej i jak tylko jelita mi pozwalają to wypadam tam bardzo często, żeby zapomnieć o wszystkich moich problemach. Jeżdżę prawie wyłącznie na szosie także nie wpływa to szczególnie źle na moje jelita. Jeżdzę zarówno dla wrażeń jak i poprawienia swojej kondycji fizycznej. W minionym roku udało mi się przejechać ok 2000 km. Kocham mordercze, masochistyczne i długie podjazdy na szosie które dają mi okazję wygrać z własnymi słabościami, to mój żywioł ;) Niestety w okresie jesienno-zimowym zawsze mi się pogarsza - mogę sobie tylko poobserwować mój rower, zamiast na nim jeździć.

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 20 lut 2007, 13:39
autor: fasolens
Mulierka20, ja podobnie jak ty kocham piłkę ręczną, ale odkąd zachorowałem na CU musiałem zrezygnować z zawodowego uprawiania tego sportu. Grałem w 2 lidze. A teraz przebiegnę parę razy długość boiska i do łazienki się muszę jeszcze przebiec:/ Na szczęście został mi drugi ukochany sport czyli snowboard. Z nim już nie mam poważniejszych problemów choć wiadomo, że podczas zaostrzenia muszę sobie darować jakikolwiek wypad na stok. Tak właśnie mi przepada tydzień w alpach, gdzie teraz powinienem znajdować...ale cóż, odbije sobie w czerwcu:D

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 20 lut 2007, 17:41
autor: Patryśka
I podobnie ze mna tez skonczylam z siatka i sportami zimowymi...Ale teraz mam sie dobrze i mam zamiar rozpoczac dawne zycie ale jak sie cieplej zrobi...Tola wpadne na rolki do Kraka :P

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 20 lut 2007, 17:58
autor: Patryśka
Hm Zeno mialam na mysli sporty typowo letnie wiesz nie bede na rolkach po sniegu smigac zwaz na to ze ja mam sniegu full :) jak na biegunie... :lol:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 20 lut 2007, 18:30
autor: Patryśka
tola pisze: zapraszam zatem,pośmigamy po bulwarach wiślanych :mrgreen:
jak wpadniemy do rzeki bedziemy slawne :P No to wpadne a co by nie :P

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 20 lut 2007, 20:00
autor: Maciek
miłego śmigania :lol:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 20 lut 2007, 21:00
autor: Patryśka
Maciek pisze:miłego śmigania :lol:
Mozesz dolaczyc :P

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 21 lut 2007, 08:04
autor: jaryszek
Patryśka pisze:
Maciek pisze:miłego śmigania :lol:
Mozesz dolaczyc :P
Ja bym z checia dolaczyl lecz niestety nie umiem na rolkach smigac, no chyba ze na kims bym jechal :lol:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 21 lut 2007, 14:51
autor: fasolens
na rolkach też bym z chęcią pośmigał, tylko że moje rolki są już na mnie za małe:/
więc pozostaje mi życzyć Wam miłego śmigania:)

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 21 lut 2007, 14:59
autor: Patryśka
tola pisze:bo my wątłe dziewczynki jesteśmy
Chyba ze we dwie od razu :P
E no jaryszek tez nie jest jakis big :P
Ewentualnie jakbysmy mialy wpasc do Wisly to by polecial pierwszy i sluzyl jako ponton :P
Torvik pisze:Ostatni raz jeździłem w XX wieku, ale tego się chyba nie zapomina :)
Hehe no to niedawno :P
Ja tez mialam przerwe kilkuletnia co prawda od razu nie bylo jakos imponujaco ale zle tez nie :P

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 21 lut 2007, 18:30
autor: jaryszek
tola pisze:
jaryszek pisze:Ja bym z checia dolaczyl lecz niestety nie umiem na rolkach smigac, no chyba ze na kims bym jechal
na mnie i na Patryśkę nielicz kochaniutki,bo my wątłe dziewczynki jesteśmy,ale wiesz może...Maciek (gdyby ewentualnie chciał dołączyć :wink: )
A mi wszystko jedno jest , zeby tylko dobra zabawa byla :mrgreen:
Patryśka pisze:
tola pisze:bo my wątłe dziewczynki jesteśmy
Chyba ze we dwie od razu :P
E no jaryszek tez nie jest jakis big :P
Ewentualnie jakbysmy mialy wpasc do Wisly to by polecial pierwszy i sluzyl jako ponton :P
No wiesz Patryska zdjecia czasem klamia :lol:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 21 lut 2007, 18:42
autor: Maciek
jaryszek - ponton, no nie mogę :lol:
Predzej mozecie liczyc na mnie - ostatnio waga wskazuje 94 kg :smutny: :lol:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 21 lut 2007, 18:52
autor: Patryśka
Maciek pisze:jaryszek - ponton, no nie mogę
Maciek pisze:aryszek - ponton, no nie mogę :lol:
Maciek myslisz ze sie nie nada ?? :cry: