Strona 7 z 9

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 01 maja 2008, 12:17
autor: Lemoni
Moje problemy zaczęły się na obozie sportowym - kondycyjnym. Naprawdę nie wiem, czy sport ma wpływ na tę chorobę. W każdym razie za chwilę idę na rolki ;P

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 05 maja 2008, 23:35
autor: wojtek444
wiem o mojej chorobie od około 6 lat (cu) i musze powiedzieć że przez cały ten czas uprawiam wyczynowo sport .... nie powiem że jest łatwo bo musiałem się nauczyć że np. w dniu meczu moje posiłki są bardzo skromne , większość to węglowodany ( spora dawka carbo :-) dostarcza energii ) . a uprawiam sport nie amatorsko tylko profesjonalnie , to jest moja praca :-) przez te kilka lat miałem może kilka miesięcy że nie pomyślałem o tym że jestem chory . reszta to jak zwykle od 10 do 20 wizyt dziennie :wc: :-) raz lepiej raz gorzej ... ale uważam że uprawianie sportu nie powoduje nasilania objawów . stres to jest to co w 100 % zwiększa objawy .

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 06 maja 2008, 00:43
autor: ewkunia
Mi się wydaje ,że jednak ćwiczenia na mięśnie brzuszka są nie bardzo dla naszych wnętrznosci.... Pamietam też, że za dużo tachałam w wakacje-po 12kg np ( tak akurat wyszło w pracy w archiwum ;p) i jelita nie mogły znieść tego obciążenia. Czyli-równomiernie sport owszem, a na brzuch intensywnie chyba nie... Przynajmniej u mnie.

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 19 maja 2008, 19:16
autor: loko
kurcze czytam wasze wypowiedzi i sie zastanawiam- czemu to lapie nas ludzi ktorzy sa aktywni fizycznie a inni sobie zyja, chleja, cpaja i nic im nie jest? smiechy... ja tez uprawiam sport. chodze na silke, pilka nozna, siatkowka, no i oczywiscie rowerek. a jak mam czas to wyskocze poplywac w okresie wakacyjnym. u mnie sie to zaczelo tak jak u PICIU- jadlem duzo a na dodatek odzywki. przeciazylem jelitka i lipa zostala. szkoda tylko ze sie czasu nie da cofnac. no chyba bym oddal wzystko by go cofnac. mimo iz mam problemy z nabieraniem masy to i tak chodze na silownie hehe sila rosnie masa stoi heheh ale mi tam odpowiada heheh jak duzo biegam to czuje jak pracuja jelita ale to raczej od tego ze dawno nie biegalem- kiedys spedzalem caly czas na boisku. reasumujac jest lipa ale sport to zdrowie(?) hehe pozdrowionka

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 19 maja 2008, 19:43
autor: OLINA
Nie wierzyłam w to, że jelita mogą boleć po wysiłku fizycznym- do czasu. Wierzcie mi -glupie uczucie. Może nie ból ale czuje się cos takiego jakby tam w srodku wszystko się rozciągało do granic.... buuu juz nigdy takiego uczucia...

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 12 paź 2008, 22:49
autor: krenos
Mi wysiłek fizyczny nie służy. Ale to mi jakoś nie przeszkadza. Nigdy nie byłem zbyt aktywny ale odkąd choruje i biorę leki nie daje rady. Po lekcji wf-u wyglądałem jak trup. Dodatkowo po kilku pompkach, przysiadach, brzuszkach wizyta w kibelku murowana. Jedyne co mogłem robić to skakanie na skakance, męczyło mnie to okropnie i zawsze po takim wysiłku musiałem sobie uciąć drzemkę, ale nic mnie nie bolało. Teraz na szczęście dostałem zwolnienie i ćwiczę sobie wtedy kiedy mam na to ochotę, i czuję się dobrze. Jazda na rowerku jak najbardziej mi pasuje.

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 04 gru 2008, 12:25
autor: Katze
A ja nie wiem,ale...wydaje mi się,że wysiłek fizyczny mi szkodzi:( Do tego zauważyłam,że czasem jak biegnę,albo nawet jak szybciej idę to mam jakby ...hmm "kolkowy" ból z prawej strony :smutny: Do tego czasem brzuch boli mnie jak się śmieję..Buuu...A ja kocham się śmiać,w ogóle zawsze byłam wesołą i szalona osobą.Odkąd zaczęły się moje problemy z jelitami-wszystko uległo zmianie. Smutno mi.

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 04 gru 2008, 18:00
autor: obyty.z.cu
wojtek444 pisze:raz lepiej raz gorzej ... ale uważam że uprawianie sportu nie powoduje nasilania objawów . stres to jest to co w 100 % zwiększa objawy .
wg mnie tak bylo na "poczatku"z sportem....z uplywem lat,niestety coraz gorzej...
Katze pisze:wydaje mi się,że wysiłek fizyczny mi szkodzi:( Do tego zauważyłam,że czasem jak biegnę,albo nawet jak szybciej idę to mam jakby ...hmm "kolkowy" ból z prawej strony
Katze pisze:...A ja kocham się śmiać,w ogóle zawsze byłam wesołą i szalona osobą.Odkąd zaczęły się moje problemy z jelitami-wszystko uległo zmianie. Smutno mi.
Katze,wszystko mija ,trzeba zakceptowac chorobe i nauczyc sie z nia zyc,masz typowe objawy...i stad te nasze zmiany nastrojow i przeczulenie..
Bedzie dobrze,chocby dzieki temu,ze na tym forum mozesz pogadac z takimi jak Ty,a tu nikt nie czuje sie wyjatkowy...tu wszyscy jestesmy normalni ! :wink:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 04 gru 2008, 19:54
autor: Katze
To dobrze,że jest to Forum.Bardzo sie cieszę,że je "odkryłam" :razz:

Na pewno wiecie jak to paskudnie się czuć,kiedy znajomi wyciągają was na imprezy,a tu ciągle coś boli,gniecie..Psuje humor. Boje się jechać nawet na "domówkę",nie mówiąc już o imprezowaniu na mieście-zaraz jest stres,że coś "niestosownego" mnie dopadnie,albo zacznie okropnie boleć :smutny: Nie można pić alkoholu,jeść "dobrych" rzeczy. To straszne jest.....A wiecie co jest najgorsze? To,że znajomi dziwnie na mnie patrzą albo mówią "Ojeej,zawsze pierwsza do imprez,zabawy!Co się z Tobą dzieje?Starzeejesz się"Oni nie rozumieją....A ponieważ jeszcze nie mam zdiagnozowanej choroby(przed kolonoskopią)to zaraz mi zaczną wmawiać,że to moja psychika. Zresztą juz nie raz sie z tym spotkałam.Albo z lekarzami,którzy bez badań wmawiali mi że to żołądek albo Zespół Jelita Nadwrażliwego...

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 13 gru 2008, 16:28
autor: fox
ja jestem w tej chwili w kiepskim stanie, ale dzis sprobowalam basenu, lajtowo, zabką 100m, wiecej nie chcialam, bo brzuch ciagnal, nie bylam pewna, czy to miesnie czy juz nie tylko... 25 kraulem, pozniej bicze wodne, unikam jacuzzi, bo kiedys wywolalo bole, coz, bebech masazy widac nie lubi
ale.. gdyby ktos w gorszym stanie choroby probowal, to polecam z kims, bo pare razy zrobilo mi sie zwyczajnie slabo, duszno, zakrecilo w glowie i potrzebowalam pomocnego ramienia, zreszta z zaufana osoba zawsze spokojniej i nie ma dodatkowego stresa

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 14 gru 2008, 17:43
autor: obyty.z.cu
dla mnie wysilek fizyczny ogranicza sie do okolic domu i samego domu....jest poprostu rownoznaczny z :wc: ...i pomyslec,ze kiedys biegalem zawodniczo i to jako zawodnik...ech...ze nie wspomne o gorach....ale jest nadzieja...wystarczy ,ze wroci remisja....i bedzie oki. :smutny:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 15 gru 2008, 14:13
autor: Raysha
obyty.z.cu pisze:ech...ze nie wspomne o gorach
na niektórych szlakach w Zakopanym są przenośne wucety :D No i krzaczki.. ;)

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 22 gru 2008, 22:34
autor: byg
Polecam spadochroniarstwo. Cudowny sport!

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 22 gru 2008, 22:38
autor: obyty.z.cu
wole wierzyc na slowo :oops: i podziwiac z dolu :razz:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 09 sty 2009, 22:12
autor: nelumbo
biegam na jawie i we śnie,( przy zaostrzeniu to raczej śnię) te senne trasy są bardzo dłuuuuugie, np. raz śniłem że dobiegam do Krakowa pod Wawel, nad brzegiem Wisły (sport wciąga) :lol: