Strona 1 z 1

Likiery na mleku :-)

: 01 sty 2007, 17:26
autor: doem76
Wypróbowałam przepis z Gazety Wyborczej i szczerze oznajmiam, że to rewelacja. Gdyby ktoś miał ochotę - to podam proporcje (ile cytryn/pomarańczy na ilość spirytusu i ile mleka). Pozdrawiam serdecznie z kieliszkiem w ręku :-)

Re: Likiery na mleku :-)

: 01 sty 2007, 19:08
autor: exa
to ja podam tez....bo tez super smakuje....i jak ktos moze to polecam :wink:

mleko zageszczone w puszkach sie gotuje w tychze zamknietych nadal puszkach wstawionych do garnka z gotujaca woda przez cos okolo 3 godziny..

pozniej czeka az ostygnie i miesza ze spirytem, nie podam proporcji bo ja to tak na oko....ma byc konsystencja troche gestszego likieru, aksamitne...

najlepiej zmieszac w jakism elektrycznym mieszadle, reczne konczy sie krupkami...

na zdrowie :mrgreen:

Re: Likiery na mleku :-)

: 02 sty 2007, 11:30
autor: doem76
Limoncello

Składniki:
1/2 litra spirytusu
5 dokładnie umytych i sparzonych cytryn
1 litr mleka (UHT 3,2%)
0,9 kg cukru
1 torebka cukru waniliowego

Wykonanie:
Cztery cytryny obierz jak najcieniej, tak aby przy zewnętrznej żółtej skórce pozostało jak najmniej albedo. Ostatnią, nieobraną cytrynę kilkakrotnie nakłuj widelcem. Włóż do naczynia, dodaj spirytus, szczelnie zamknij, pozostaw na 10 dni w temperaturze pokojowej. Codziennie mocno wstrząśnij naczyniem. Po tym czasie przecedź alkohol przez sitko wyłożone gazą. Połącz mleko z cukrem i podgrzewaj je, aż cukier się rozpuści. Ostudź, połącz z cytrynowym spirytusem i cukrem waniliowym. Do chwili podania przechowuj w lodówce.
Limoncello najlepiej smakuje kiedy jest dobrze oziębione.

Pomarancello robi się tak samo, tylko zamiast cytryn używa się pomarańczy. Naprawdę pysznie smakuje, gorąco polecam :-)

Re: Likiery na mleku :-)

: 08 mar 2007, 11:15
autor: bemik
to ja dodam jeszcze parę:

Zagotować 0,5 l. mleka skondensowanego niesłodzonego, dodać 4 kopiate łyżki cukru i dodatek smakowy (najlepsza wielka łycha kawy rozpuszczalnej, ale można tez karmelu domowej roboty, cukru waniliowego, prawdziwego kakao - nie instant). Zamieszać wściekle. Jak wystygnie, zobaczyć, ile mamy płynu, i dodać mniej więcej połowę z tego spirytusu. Odstawić na kilka dni. Pychotka, a do tego gęsta, więc może też służyć jako polewa do lodów :).
Zrobiłam też kiedyś likier mleczny miętowy - spirytusem, który dodamy do mleka (albo mleka z czekoladą), nalezy na tydzień przed zalać liście mięty). Kolor jest prześliczny - jadowicie zielony :-)

Albo inny sposób pzyrządzania karmelówki - zamkniętą puszkę skondensowanego mleka, tym razem słodzonego, gotujemy około 2,5-3 godz. Jak ją potem otworzymy, w środku będzie wieeelka krówka, którą nalezy tylko wydłubać, rozmieszać ze spirytusem w proporcji 2/3 krówki, 1/3 alkoholu (daje nam to wtedy likier około 30%, który może stać dobre kilka miesięcy. Nawet po roku się nadaje do picia)