Hortensja – bezpieczna alternatywa dla sterydów przy autoagresji?

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
jacob
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 23 wrz 2020, 14:20
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Brochów

Hortensja – bezpieczna alternatywa dla sterydów przy autoagresji?

Post autor: jacob » 24 wrz 2020, 21:12

Witam,
chciałem się z wami podzielić swoim odkryciem, ponieważ na tym forum nie znalazłem żadnych informacji o właściwościach korzenia hortensji, a sam na nie trafiłem przypadkiem kilka miesięcy temu.
Hortensja właściwości lecznicze
Korzeń hortensji od tysięcy lat wykorzystują plemiona indiańskie i medycyna chińska w leczeniu zakażeń dróg moczowych, pęcherza, prostaty, kamicy nerkowej.

Ze współczesnych badań wynika, że równie skutecznie hamuje agresję immunologiczną. Za unikalną właściwość odpowiada alkaloid o nazwie febryfugin. W skład surowca wchodzą inne aktywne składniki w tym: kumaryny, saponiny, betulina, antocyjany i glikozydy.

Czym jest febryfugin i jak działa ?
To alkaloid chinolizydynowy działający selektywnie na układ odpornościowy.

Nie osłabia wszystkich funkcji układu immunologicznego jak to robią steroidy. Hamuje wyłącznie limfocyty Th 17 atakujące własne tkanki powodując silne stany zapalne. Przy czym nie s tłumi normalnych reakcji immunologicznych.

Prozapalne limfocyty Th 17 bardzo szybko nabywają odporność na leki, po których odstawieniu szybko pogarsza się stan zdrowia. Febryfugin występuje w korzeniach hortensji [Hydrangea] i spokrewnionej z nią rośliny rosnącej w Tybecie, Japonii i Chinach Chang Shan [Dichroa febrifuga]. Ponad 2 tysiące lat temu Chińczycy stosowali je przeciw gorączce i malarii. Botaniczna nazwa febrifuga znaczy tyle co „uciekająca gorączka”.
źródło: https://sekrety-zdrowia.org/hortensja-a ... e-choroby/

Ja obecnie jestem leczony infliksymabem ale postanowiłem spróbować też naparu z korzenia hortensji. Dlaczego? Ponieważ od ponad dwóch lat brania biologii miałem cały czas podwyższone CRP w granicach 20-40 mg/l. Od kiedy zacząłem pić ten napar, CRP spadło i cały czas utrzymuje się w normie poniżej 10 mg/l. Może to tylko przypadek, efekt placebo albo coś innego, nie wiem. W tym czasie nie przyjmowałem żadnych nowych suplementów ani nie zmieniałem diety, więc wydaje mi się że to efekt hortensji.
Dzielę się tą informacją z nadzieją że komuś pomoże w opanowaniu choroby. Spróbować zawsze warto.
Pozdrawiam i życzę wszystkim dużo zdrowia.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ziołolecznictwo”