peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Elzbieta
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 10 sie 2006, 21:27
Choroba: CU u rodzica
Lokalizacja: poznań

peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: Elzbieta » 29 paź 2006, 13:27

Czy ktoś z was używa bądź też słyszał o ziołach z Peru?
Nazywają się Cat's Claw - koci pazur.Zażywa sie je 3 razy dziennie po 1-2 kapsułki.
Ostatnio zmieniony 22 gru 2007, 11:16 przez Elzbieta, łącznie zmieniany 2 razy.
ela

Awatar użytkownika
tata pirata
Specjalista ds. nowości w medycynie
Posty: 209
Rejestracja: 17 mar 2007, 12:39
Choroba: CD u dziecka
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: tata pirata » 04 lis 2007, 20:33

zalazłem informacje na temat innego pazura. Czarci (diabelski) pazur, inaczej zwany hakoroślą rozłożoną (Harpagophytum procumbens) ma mieć właściwości przeciwzapalne, Specyfik może być stosowany między innymi w chorobach autoimmunologicznych. Z opisu wynika jednak, ze przeciwskazaniem może być stosowanie leków immunosupresyjnych. Podaję linki:
http://www.luskiewnik.pl/autoimmunologia/new-page-8.htm
http://luskiewnik.strefa.pl/harpagophytum.html
http://www.omega.win.pl/szpon.htm
czy ktoś z Was spotkał (stosował) ten specyfik?

Awatar użytkownika
kineczkaa
Początkujący ✽✽
Posty: 465
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:16
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: kineczkaa » 21 gru 2007, 19:09

Mama mi to karze łykać :P
Za bardzo nie chciałam tego brać bo sądziłam że i tak to nic nie da.

Dla was mogę się poświęcić, będę robić za królika doświadczalnego :P

Ależ moja mama bedzie zdziwiona że to łykam :roll:


Ale i tak myślę że to nic nie daje. Brałam przez jakiś czas a i tak i tak miałam silne bóle brzucha, biegunki i zaparcia... hah zwaliłam winę na tego Kocieko Pazura żeby dalej nie brać :mrgreen:

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: Raysha » 22 gru 2007, 09:43

magdalene to firma Vilacora ? a nie Vilcacora ?

ja nie wierzę w jakies pazury ;]

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: Raysha » 22 gru 2007, 15:14

magdalene pisze:Tylko to nie firma, a nazwa :)
jeden pies xD
magdalene pisze:A tak w ramach ciekawostki, to nazwa koci pazur, to nie stąd, że to jest z pazurow zrobione ;) , ale stąd, że vilcacora to roślinka (zioło :hyhy: peruwiańskie), a w języku keczua znaczy "koci pazur", ponieważ jej kolce, za pomocą których oplata potężne drzewa, przypominają pazurki kota :)
wiesz gdyby to był rzeczywiście koci pazur to ja bym tego nie tkneła :lol:

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: Feniks » 23 gru 2007, 11:13

Eh, Koci Pazur... Miał podobno uzdrowić mojego dziadka z raka, bo ten specyfik jest przecież w stanie wszystko wyleczyć, tak gadali jacyś znachorzy(którzy sprytnie wykorzystują fakt,że ludzie, którzy umierają, są w stanie uwierzyć w lecznicze właściwości cukru nawet). Owca podziwiam Cię , ja bym tego szajsu nawet za dopłatą nie łykał.

Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: Graga » 23 gru 2007, 12:17

Ja łykałam swego czasu koci pazur, który kupiłam u Braci Bonofratrów. Chyba 2 opakowania pokonałam, ale nie pomogły wiele, więc zrezygnowała. Teraz piję ziółka też od Braci, jakieś małe wspomagacze nie zaszkodzą. Trzeba próbować, może akurat coś pomoże.

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: jaryszek » 25 gru 2007, 13:14

bralem koci pazur , nie dzialal :) Moze jakby to bylo oryginalne, bo robi sie go z drzew rosnacych w maeryce poludniowej. Gdyby tak naprawde robili te syntetyki z tych drzew to one nie zdazylyby urosnac....
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

gregtech

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: gregtech » 26 paź 2010, 16:15

Odświeżam temat stosował ktoś CAT'S CLAW dłużej (2 miesiące w odpowiednich dawkach) i był jakiś efekt na plus ???

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: Raysha » 26 paź 2010, 16:31

gregtech, ja.
Bez efektów.

gregtech

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: gregtech » 26 paź 2010, 17:03

Czyli niezła ściema i dobry marketing tego zioła :/

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: kasinp » 28 paź 2010, 19:01

znow jakis cudowny lek??

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat's Claw = Vilcacora)

Post autor: Cinimini » 28 paź 2010, 19:35

Ja stosowałam miejscowo (okłady) na zmiany okołoodbytnicze - pomogło w pewnym sensie ;). Zmiany zaczęły odpadać (zasuszać się), ale i dziury w bieliźnie, a nawet spodniach dresowych miałam takie świństwo żrące :/
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

rob26
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 29 sie 2011, 11:03
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nottingham

peruwianskie ziola

Post autor: rob26 » 03 wrz 2011, 20:39

Bralem cat's claw(vilcakora, koci pazur) w 2006 roku ale nie pomogl a nawet zaszkodzil.Wiec nie polecam zwlaszcza jesli ktos bierze leki i miesza z ziolami to moze miec niezla jazde. Vicacora jest dobra do usuwania toksyn z organizmu ( to sprawdzilem na sobie)i podobno chroni przed nowotworem . :wc:
What are you do today to be healthier tomorrow

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ziołolecznictwo”