o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mgiełkaa
Doświadczony ❃
Posty: 1414
Rejestracja: 24 mar 2010, 19:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: mgiełkaa » 25 lip 2010, 18:41

Co do bioenergoterapii i dr.Harrisa to z tego co pamiętam największe osiągnięcia miał w okulistyce,jako mała dziewczynka byłam u niego trzy razy i fakt faktem wada wzroku cofnęła się o kilka dioptrii.


wydzielone z tematu Spadek formy viewtopic.php?t=9685
Ostatnio zmieniony 28 lip 2010, 23:18 przez mgiełkaa, łącznie zmieniany 1 raz.
Wzrost 167cm, waga 64kg, ASAMAX 500mg 3x2tabl. AZATHIOPRINE 75mg

Leczenie: MSWiA Warszawa

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: Coralie » 25 lip 2010, 21:58

Weźcie mnie za wariatkę, ale ja bym chyba poszła do tych chinek ;)

Szczerze mówiąc też nie za bardzo wierzę w takie różne dziwne rzeczy, ale jak jakiś Tybetańczyk wyleczył znajomą z łuszczycy (tzn prawdopodobnie cofnął objawy na długi czas), a nic innego jej nie pomagało, to mało kogo obchodziło czy to szaleństwo czy nie.

Zenobius - czasami niby nie wierzymy a placebo jednak pomaga (czyli w głębi duszy wierzyliśmy? ;))

Ważne, żeby takich rzeczy nie używać zamiast klasycznego leczenia, ale to chyba jest obce wszystkim na tym forum, pozdrawiam :)
New beginning :)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: Cinimini » 26 lip 2010, 00:54

Zenobius pisze:Jezeli cos jest placebo, to wiadomo, ze nie zadziala - bo nie jest niczym co mogloby zadzialac.
No, więc tu działa wyłącznie nasza wiara - w to, że działa ;)
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: Coralie » 26 lip 2010, 11:17

Podobno autosugestią można się wyleczyć z raka, więc coś w tym musi być :P
New beginning :)

Awatar użytkownika
mgiełkaa
Doświadczony ❃
Posty: 1414
Rejestracja: 24 mar 2010, 19:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: mgiełkaa » 27 lip 2010, 19:36

Zgadzam się z Coralie,autosugestia to jest to i może bardzo wiele .Od nas samych zależy baaaardzo wiele.
Wzrost 167cm, waga 64kg, ASAMAX 500mg 3x2tabl. AZATHIOPRINE 75mg

Leczenie: MSWiA Warszawa


Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: obyty.z.cu » 27 lip 2010, 20:29

Zenobius pisze:Wiec bez wiary ani autosugestia ani placebo nie zadziala
to wiadomo juz od wiekow :wink:
wiara czyni cuda !
W zasadzie jestem przeciwnikiem odwiedzin u "......"
Mam jednak wyjatki w swojej karierze,zawsze pomagaly mi osoby nastawiajace skrecone nogi (stopy,kolana).
Nie odstawiajac wiec lekow,moze warto dla poprawy samopoczucia sobie i :wink: osobie chcacej pomagac ,odwiedzic te polecane miejsce.
Tematem zas pozostaje zastosowanie sie do "zleconej" kuracji,
tu juz jednak pozostaje podejsc troche z wiekszym wyczuciem znajomosci naszej choroby i co nam szkodzi.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Lvica
Początkujący ✽✽
Posty: 78
Rejestracja: 05 gru 2009, 13:29
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: Lvica » 28 lip 2010, 19:12

Osobiście też jestem przeciwnikiem wszelkich praktyk znachorskich. Mój sceptycyzm w tych sprawach zrodził się w czasach kiedy moja mama, nie chodząc w wyniku choroby SM, odwiedzała ich całą masę. Jej nie pomogło, chociaż wierzyła bardzo, że będzie chodzić. U Harrisa też była... ale u chinek nie :wink:
Myślę, że poza wiarą jest jeszcze ważne, to jaka to choroba i czy nasza psychika jest w stanie z nią walczyć.
Nie chcę tu pozbawiać Cię Cinimini nadziei. Słyszeliśmy o ludziach, którzy czuli się lepiej lub choroby się cofały czyli są na świecie szczęśliwcy, którym takie rzeczy pomagają. A dzisiejsza nauka nie potrafi wytłumaczyć dlaczego jednym tak a drugim nie. :wink:
Pozdrawiam.
Lvica.
CU od 2005r
Salofalk 500 tabletki 3x2, wlewki i czopki salofalk,
od 14.07.2014 zmiana - po raz pierwszy wlaczone
leczenie sterydowe:metypred 12/4/0 i schodze,
imuran 50/50/50.
REMISJA :)

Awatar użytkownika
mgiełkaa
Doświadczony ❃
Posty: 1414
Rejestracja: 24 mar 2010, 19:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: mgiełkaa » 28 lip 2010, 21:04

A co powiecie na terapię dr. Gersona?
Wzrost 167cm, waga 64kg, ASAMAX 500mg 3x2tabl. AZATHIOPRINE 75mg

Leczenie: MSWiA Warszawa

stillla
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 02 mar 2010, 07:52
Choroba: CD u partnera
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: stillla » 25 sie 2010, 08:06

Witam,
Moja teściowa była w Krakowie (lub okolicach) u jakiegoś bioenergoteraupety (czy kogoś takiego, wiem tylko, że ma na imię Henryk) ze zdjęciem męża. Mąż sam by nie poszedł, nawet nie wie, że jego mama była. Pan stwierdził, że problemy z jelitami są wynikiem zwężenia aorty :neutral: Podał nawet % tego zwężenia - 70%.
Powiedział, że mąż w ciągu tygodnia będzie zdrowy.
Nie znam się na medycynie, ale może ktoś z was wie czy teoretycznie jest to możliwe żeby ta aorta wpływała na jelita? Podobno się zwężyła na skutek stresu 2 lata temu. Z tym akurat trafił bo 2 lata temu mąż mial cięzki okres.

W sumie to nie wiem co o tym myśleć, na początku nawet mnie to rozbawiło.

PS
Teściowa spotkała tam dziewczynę chorą na CU, która dała jej wizytówkę j-elita.
:roll: :roll:

gregtech

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: gregtech » 25 sie 2010, 09:46

stillla pisze: Pan stwierdził, że problemy z jelitami są wynikiem zwężenia aorty :neutral: Podał nawet % tego zwężenia - 70%.
Powiedział, że mąż w ciągu tygodnia będzie zdrowy.

W ciągu tygodnia będzie zdrowy. A NA JAKIEJ PODSTAWIE ??? Wysłał pozytywną energie zdrowotną poprzez zdjęcie ???

yulka
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 13 gru 2009, 21:24
Choroba: IBS
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Stąd

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: yulka » 25 sie 2010, 10:10

A mnie ciężko w takie "szamaństwo" wierzyć. Ok medycyna chińska czy inne masaże uzdrowicielskie - jestem w stanie w to uwierzyć, ale takie przesyłanie energii na odległość?

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: toczka » 25 lut 2012, 13:58

W tamtym tygodniu bylam na biorezonansie w 'klinice' Ener-Vita... :lol:
dostalam prawie 5 stron schorzen ktore mam w tym uwaga: toksoplazmoza, kandydoza, lamblie, gliste ludzka, jestem zapleśniala, zabakteriona, mam nietolerancje glutenu i alergie na mleko :lol: :lol: :lol:
zastanawiam sie jakim cudem ja jeszcze zyje. Z jednej strony sama jestem na siebie zla, ze wydalam na te bzdety kase ale z drugiej strony korci mnie zeby isc do sanepidu zbadac te grzyby (chociaz i tak wiem, ze wyjdzie, ze takowe mam bo przeciez to jest normalne).
Mimo wszystko, takiego szamanstwa dawno nie widzialam :lol:
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: Cinimini » 25 lut 2012, 15:22

toczka, no to się uśmiałam. Po takiej porcji informacji to nic tylko, niczym żyrafa z "Madagaskaru" wykopać sobie dół i czekac na śmierć :D.
Mnie właśnie bardzo na to namawia przyjaciółka. Koniecznie chce mi pomóc i gdzieś wyszukała info. o odgrzybianiu i odrobaczaniu jelit, własnie w jakiejś klinice, ale w Wawie. JA osobiście jestem nastawiona do tego sceptycznie i jednak 250 zł wolę przeznaczyć na inny cel. A Twoj post toczka, utwierdził mnie w tym, aby tam nie zaglądać :D.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: toczka » 25 lut 2012, 15:30

bron boze hydrocolonoterapii albo ozonowania krwi!
az strach pomyslec co bedzie jak z naszymi chorobami wyjałowią nas totalnie z flory bakteryjnej! zreszta, nie malo nam naszych kolonoskopii zeby dodatkowa rure do tylka pchac?
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”