o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: CAMPARI34 » 26 lut 2012, 08:59

Witam,
Moja teściowa była w Krakowie (lub okolicach) u jakiegoś bioenergoteraupety (czy kogoś takiego, wiem tylko, że ma na imię Henryk) ze zdjęciem męża. Mąż sam by nie poszedł, nawet nie wie, że jego mama była. Pan stwierdził, że problemy z jeli



stilla

mieszkam w dublinie poznałam na kursie faceta co to dał mi namiary do
bioenergoterapeuty

henryka dąbrowskiego przyjechał do dublina i tu mieszka teraz



niby że on ze zdjęcia leczy ludzi mam zrobić 2 fotki jedną z przodu drugą z tyłu i dać mu
razem z 50 euro


może to ten sam gościu
niby mam nie mówić nic co mi dolega on mnie wyleczy sam powie na co ja choruję i mnie wyleczy

jak mu dam fotki to już on da mi swoją energię czy coś tam nie wiem ja się nie znam


podobno bardzo dobry jest wiele miał wyleczeń ludzi nie chodzących na nogi stawiał


zastanawiam się czy nie iść do niego


tak z ciekawości dam mu te 50 euro i te moje 2 fotki ciekawe czy trafi z chorobą


a co mi tam :wink:
:D

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: Piciu » 26 lut 2012, 13:56

CAMPARI34 pisze:niby że on ze zdjęcia leczy ludzi mam zrobić 2 fotki jedną z przodu drugą z tyłu i dać mu
razem z 50 euro
daj znać czy pomoże, to wskoczę do Dublina po uleczenie :wink:

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: CAMPARI34 » 26 lut 2012, 19:28

Corleone pisze:CAMPARI34, Henryk Kwiecień?

nie kwiecień

heniuś dąbrowski
tak się nazywa

polizę smolę

a nóż widelec pomoże

mam na co te 50 euro wydać ale co mi tam zobaczymy co mi powie :razz:

poprawiłam cytowanie
Ostatnio zmieniony 27 lut 2012, 12:36 przez CAMPARI34, łącznie zmieniany 1 raz.
:D

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: tom-as » 26 lut 2012, 20:03

CAMPARI34, a to ja też mam takie mega zdolności (tak coś czuję) :D 25 euro i foto w kapeluszu i powróżyć mogę :D

no ale ale... jak już będziesz po 'wizycie' (czy jak to tam nazwac) napisz co i jak :-)

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: CAMPARI34 » 27 lut 2012, 08:24

tom-as pisze:CAMPARI34, a to ja też mam takie mega zdolności (tak coś czuję) :D 25 euro i foto w kapeluszu i powróżyć mogę :D


jeszcze zazdraszczać będziecie jak mnie uzdrowi :razz:
sami zjedziecie do Duplina na cudowne uleczenie :mrgreen:
Corleone pisze:CAMPARI34, chodziło mi o tego w Krakowie.

Ja bym 50E nie płacił bo to za dużo. Jeśli ktoś dużo bierze to znaczy, że oszust bo jak widać są tacy, którzy biorą tylko 10zł.
no on w Dublinie jest nie od dawna to może i on z krakowa jest tego nie wiem :neutral:



no 50 euro to dużo ale ja wiem czy na życie w tym kraju aż tak dużo :wink:

szukałam jego namiarów w necie nie bardzo się chwali swoimi zdolnościami

https://profiles.google.com/biosolarenergia/about


tylko to jest no nic zobaczymy :roll:

poprawiłam cytowanie
Ostatnio zmieniony 27 lut 2012, 12:38 przez CAMPARI34, łącznie zmieniany 1 raz.
:D

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: Piciu » 27 lut 2012, 08:44

Podobno ci którzy posiadają dar uzdrawiania nie ujawniają tego lub nie biorą za to kasy, lub co łaska ,gdyż twierdzą ,że dostali tą moc lub dar( zwał jak kto woli... ) od Boga. Więc mają dzielić się nim za darmo. Reszta to hochsztaplerzy.
Osobiście byłem u księdza który wahadełkiem nad moją ręką faktycznie stwierdził co mi dolega( nie miałem powiedzieć co mi jest przed spotkaniem ),lecz uleczyć mnie nie potrafił jak zresztą całą resztę ludzi, których tłumy były. Natomiast przypisywał mieszanki ziołowe ojca Klimuszki.
Kolejne moje spotkanie z osobą myśląca że jest bioenergoterapeutką,to było oczywiste oszustwo i żerowanie na ludzkim nieszczęściu,i w przeciwieństwie do wyżej wymienionego księdza brała znaczną ilość pieniędzy.Trzeba było do niej przyjść na parę sesji(każda płatna).

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: CAMPARI34 » 27 lut 2012, 09:42

Piciu pisze:Podobno ci którzy posiadają dar uzdrawiania nie ujawniają tego
no właśnie on zdaje się jest taki
przyczajony tygrys ukryty smok

bo nie ma swoich profili na necie :wink:

poprawiłam cytowanie
Ostatnio zmieniony 27 lut 2012, 12:40 przez CAMPARI34, łącznie zmieniany 1 raz.
:D

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: obyty.z.cu » 28 lut 2012, 13:47

CAMPARI34 pisze:no właśnie on zdaje się jest taki
przyczajony tygrys ukryty smok

bo nie ma swoich profili na necie
od dawna wiadomo w tej "branży",że najlepsza reklama to ...
"plotka szeptana"...
to się nie zmienia od lat i jest niezależne od szerokości geograficznej :razz:
Corleone pisze:Ja bym 50E nie płacił bo to za dużo. Jeśli ktoś dużo bierze to znaczy, że oszust bo jak widać są tacy, którzy biorą tylko 10zł.
wiesz,wszystko zależy od "chęci" pracy i reklamy.
Jedni kupują tylko markowe drogie rzeczy,inni kupują te,które im potrzebne,lepiej że tańsze,bo szybciej można z nich zrezygnować i kupić inne.
10 zł to też kasa,pomnożona przez ilość osób biorących udział w seansie to.... kupa kasy :razz:
wszystko zależy od "strategi marketing-owej " !!

Może w sumie otworzymy tu na forum jedno konto z płatnymi poradami (na konto Jelity),bo w koncu jak ktoś zapłaci to poczuje się lepiej,bo przecież jak płacone to pewniejsze :razz:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: kalka_96 » 25 wrz 2012, 19:16

mama chce ze mną jechać do jakegoś uzdrowiciela koło nowego targu, ale czy to coś da? wyśmiałam ją a ona się upiera
nie wiem, żeby tylko nie zaszkodził

LoneWolf
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 26 lut 2011, 21:51
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: LoneWolf » 26 wrz 2012, 01:41

Jesteś poważniejsza od matki widocznie, uzdrowiciele to bujdy, nie ma sensu tego próbować jeśli TY w to nie wierzysz ;)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: Natuśka » 26 wrz 2012, 09:16

LoneWolf pisze:nie ma sensu tego próbować jeśli TY w to nie wierzysz
Niestety nie wszyscy to rozumieją... Moja ciotka co mnie widzi wyskakuje mi z różnymi znachorskimi płynami, tabletkami itp., które pomagają na wszystko- czyli na nic... :neutral: Jeszcze bardziej mnie wkurza fakt, że ona mówi tak: "Ja Ci kupię pierwsze opakowanie, a Ty potem będziesz sobie sama kupowała" i wpędza mnie tym w zakłopotanie. Bo do niej nie dociera, że ja nie chcę brać udziału w jej uzdrawiających seansach...

Hmm... A może powinnam, bo podobno jej herbatki z raka też uzdrawiają... :zastanawia:
:E
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2012, 09:22 przez Natuśka, łącznie zmieniany 2 razy.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: obyty.z.cu » 26 wrz 2012, 16:46

Natuśka pisze:A może powinnam, bo podobno jej herbatki z raka też uzdrawiają...
chyba herbatki z prądem :wink: stawiają na nogi :lol:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

revers

Re: o uzdrowicielach, efekcie placebo i autosugestii

Post autor: revers » 01 paź 2012, 17:23

Może dla kogoś to okazać się śmieszne , ale dobrze wpisuje się w temat.
Lata świetlne temu , miałem możliwość raz w miesiącu zaopatrywać się od znajomej
w nalewkę ziołową , rodem z Ukrainy , gdzie lista traw i ziół zajmowała pół etykiety.
Byłem wtedy całkowicie zdrowy , i spożywaliśmy nalewkę raczej ze wstrętem , bo dało się jej wypić góra sto gram.
Kiedyś znajomy poprosił mnie o piersióweczkę nalewki (200 g) ,dla swojej teściowej , chorej na raka płuc w zaawansowanym stadium , chyba raczej w celu sprawienia jej przyjemności niż pomocy. Oddałem mu ostatnią buteleczkę , nie spodziewając się cudu. Co ciekawe , po tygodniu znajomy poprosił mnie o dużą ilość tego ziołowego specyfiku ,który sprawił że teściowa przespała całą noc , pierwszą od kilku miesięcy.
Ja mu na to , że po takiej dawce to i ja bym spał jak dziecko.
Okazało się , że wypijała tylko po 25 gram , i każdą noc spała do rana.
Koszt nalewki to jak pamiętam 5 zł. Żadnej sugestii o leczniczym działaniu , a efekt był dla nas zaskoczeniem.
Po latach , dochodzę do wniosku , że nawet spirytus ma działanie lecznicze , należy go tylko przyjąć , w odpowiedniej dawce.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”