Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 27 maja 2017, 00:53

Noelia pisze:...
mógłbyś rozwinąć tutaj temat tej kamicy.
...
Na pogotowie dzwonić - też chyba nie, bo to nie jest zagrożenie życia i jeszcze będziemy mieć problemy przez to (?)
Jakoś tak wyszło, że nie mamy doświadczenia w takich tematach.

A po intensywnych deszczach/śniegach to da się stąd wyjechać tylko męża samochodem (terenowym), a moim już nie ;)
I jak np. coś się popsuje, to jak ja go zawiozę na ten SOR...
Tak sobie rozkminiam, jakie jest najlepsze wyjście z takiej sytuacji.
Optymalnie byłoby mieć w domu jakąś kroplówkę albo chociaż np. zastrzyki No-Spy.
Domięśniowo sam by sobie zrobił nawet.

Ogólnie to nie miał żadnych badań w związku z kamicą na razie (tylko badania moczu), nie miał ani USG nerek, ani urografii - i nie wiem, czy jest sens teraz to robić w sumie?
Żadnych past (Fitolizyny, Debelizyny) też nie pije - a chyba powinien jednak.
Jedynie dużo płynów, czasami sok żurawinowy. A może skrzyp jeszcze?

I jak z tym "zabiegiem" z falami ultradźwiękowymi, jak to się dokładnie nazywało i czy są jakieś efekty?
Wzywać pogotowie ono ma obowiązek przyjechać do kolki nerkowej...to jest masakryczny ból .

Bez środka rozkurczowego w zastrzyku czy kroplówki ze środkiem rozkurczowym dożylnie przez wenflon można nawet zemdleć z bólu...

Ja kiedyś na głowie stawałem, od parteru do 10 piętra zasuwałem z góry na dół i nic
Dopiero jazda na SOR i kroplówka przeciwbólowo- rozkurczowa jest w stanie mi pomóc. Czyli są jedynie dwa rozwiązania przy ostrej kolce nerkowej: a) pogotowie i zastrzyk;
b) SOR i kroplówka rozkurczowo- przeciwbólowa.

Jeśli można to przy początku ataku wskazana bardzo ciepła kąpiel w pełnej wannie ( by rozszerzyć kanaliki dla kamyków) pod kontrolą żony by się nie utopić.
Ja też w lekkim ataku czy na początku ataku używam pyralginy, ale to ja, bo ona mi nie szkodzi na moje jelita.•Nie dostrzegam tego szkodzenia Pyralginy na moje CU, ale to ja.
Niestety u mnie przy porządnym ataku SOR albo Pogotowie.

Za moich czasów, gdy uczyłem Pielęgniarki w Liceum Medycznym to Pielęgniarka Dyplomowana miała prawo robić samodzielnie kroplówki dożylne ( lat 80-90 XX wieku).
Wtedy na zachodzie, UE takie prawo miał jedynie lekarz.
Nie wiem jak jest obecnie, bo jeśli to się nie zmieniło bo rozwiązaniem byłaby w przypadku Twego męża pielęgniarka środowiskowa i ona mogłaby taką kroplówkę rozkurczowo- przeciwbólową zadysponować.
Nasze Dziewczyny uzyskiwał zawód z umiejętnościami właściwie Felczerskimi dziś raczej tak nie jest...Bo Wydział Pielęgniarski w UM (Uniwersytetach Medycznych ) trwa 4 czy więcej lat i o ile wiem to praktyki aż tak dużo jak w liceach pielęgniarskich nie ma.
W Liceum Medycznym 5 letnim były 3 lata zajęć praktycznych - 3, 4, 5 klasa a kończyło to się egzaminem dyplomowym i tytułem pielęgniarki dyplomowanej. Były wtedy studia Pielęgniarskie 4 letnie (? -2 letnie), ale one kształciły pielęgniarki oddziałowe, czyli zarządzające personelem pielęgniarskim w szpitalach.
Czyli pielęgniarka po studiach pielęgniarskich miała za sobą 5 lat liceum i 4 ( 2 ? ) studiów oraz w sumie ponad 3 lata praktyki.

Myślę, że przy zaostrzonej kamicy trzeba dużo pić, ale wody raczej niemineralizowanej czy nisko mineralizowanej i oczywiście fitolizyna czy debelizyna są wskazane, ale to dla osób tylko z kamicą nerkową.
Ale, ale... może jednak skonsultować ze swoim gastro czy fitolizyna ewentualnie debelizyna nie mogą zaostrzyć stanu jelta w CU.

Ja ostatnio dokładnie w zeszłym roku po rozkruszaniu kamienia brałem Debelizynę i nic się nie działo, ale to ja...Fitolizynę chyba 6 lat temu, więc nie pamiętam. Chyba 6 lat temu miałem okres rodzenia kamieni na SORZE przez 5 miesięcy:, co miesiąc wizyta i kroplówka przeciwbólowo-rozkurczopwa. Zacząłem w lutym a skończyłem w czerwcu

Co zawiera lek Fitolizyna ? http://eurologia.pl/g/435,fitolizyna
Skład preparatu Fitolizyna
Pasta Fitolizyna jest ekstraktem 9 ziół o działaniu moczopędnym i przeciwzapalnym. Substancja czynna: 100 g pasty zawiera Extractum compositum (1:1,3-1,6; etanol 45°) ex: kłącze perzu (Agropyri rhizomate), łuski cebuli (Allii cepae squama, liść brzozy (Betulae folio), nasiona kozieradki (Foenugraeci semine), korzeń pietruszki (Petroselini radice), ziele nawłoci (Solidaginis herba), ziele skrzypu (Equiseti herba), korzeń lubczyka (Levistici radice), ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba). Substancje pomocnicze: glicerol 99,5procent, agar, olejek miętowy, olejek szałwiowy, olejek pomarańczowy, olejek sosnowy, skrobia pszeniczna, wanilina, etylu parahydroksybenzoesan (nipagina A), woda oczyszczona.
Pasta Fitolizyna jest ekstraktem 9 ziół o działaniu moczopędnym i przeciwzapalnym. Substancja czynna: 100 g pasty zawiera Extractum compositum (1:1,3-1,6; etanol 45°) ex: kłącze perzu (Agropyri rhizomate), łuski cebuli (Allii cepae squama, liść brzozy (Betulae folio), nasiona kozieradki (Foenugraeci semine), korzeń pietruszki (Petroselini radice), ziele nawłoci (Solidaginis herba), ziele skrzypu (Equiseti herba), korzeń lubczyka (Levistici radice), ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba). Substancje pomocnicze: glicerol 99,5procent, agar, olejek miętowy, olejek szałwiowy, olejek pomarańczowy, olejek sosnowy, skrobia pszeniczna, wanilina, etylu parahydroksybenzoesan (nipagina A), woda oczyszczona.

Debelizyna jest smaczniejsza. http://eurologia.pl/g/432,debelizyna
Co zawiera lek Debelizyna?
Substancją czynną leku jest wyciąg z nasion fasoli indyjskiej (Dolichosi biflorum seminis extractum) (1:3; woda) - 65,45g/100g
Dawka jednorazowa (5 g pasty) zawiera 3,27 g substancji czynnej.
Ponadto lek zawiera glicerynę, wodę oczyszczoną, skrobię pszeniczną, agar, parahydroksybenzoesan metylu (nipagina M), olejek pomarańczowy, parahydroksybenzoesan propylu (nipagina P), kwas cytrynowy.

Znalazłem coś nowszego - tego nie brałem Fitolizyna Nefrocaps https://www.doz.pl/leki/p9388-Fitolizyna_Nefrocaps

Zabieg rozkruszania kamieni nazywa się ESWL sin i odbywa się w warunkach ambulatoryjnych w szpitalu - całość może trwać o ile pamiętam chyba w moim przypadku to było do 2 h ( muszę zobaczyć być może jest to we wcześniejszych wpisach mojego tematu )
U mnie był kamień o wymiarach 14X7 mm w nerce lewej - w rzucie kielicha dolnego lewej nerki.
I co po łudubu... w kamień, troszkę bolało , tydzień krwawiło i chyba zmniejszył się o 3-4 mmm ( zdjęcie po zbiegu)

Uprzedzano mnie, że niektóre kamienie są oporne - i może się to skończyć dopiero po nawet 3-4 zabiegach. Chyba taki jest ten mój złóg.
Zabieg będę miał powtórzony po przesunięciu z 15.05.2017 na 28.06.2017.
To kardiolog radził mi przełożyć zabieg na późniejszy termin co też zrobiłem bo w czerwcu będę mógł wyłączyć Plavix obniżający krzepliwość (lek stosowany co najmniej 1 rok po zawale).
Muszę też odstawić 2 lek nasercowy na 10 dni przed zabiegiem Accard.
Do zabiegu ESWL sin potrzebne są uaktualnione wyniki bdań
Morfologia, badanie ogólne moczu, kreatynina, APTT i PT.
Potrzebna jest dokumentacja za pomocą której była rozpoznana kamica nerkowa:
RTG jamy brzusznej , USG, TK jamy brzusznej, urografii lub wpisy ze szpitali czy szpitalnych oddziałów ratunkowych.
Tyle w wątku jak chcesz coś jeszcze coś Noelia się dowiedzieć to pisz na priva...
Miałem troszkę rację o kształceniu w zawodzie pielęgniarskim.
Są to studia 2 stopniowe
a) 1 stopień licencjacki to 3 lata - 6 semestrów https://www.ka.edu.pl/rekrutacja-studia ... gniarstwo/
b) II stopień to 2 lata - 4 semestry http://www.cm.edu.pl/kierunek-pielegnia ... opien.html

Za moich czasów razem można było uczyć się pielęgniarstwa dłużej : liceum trwało 5 lat ale po nim były jeszcze studia pielęgniarskie i w sumie 3 lata praktyki.
Dane z Wiki - cytat
W 1968 r. Ministerstwo Zdrowia zaaprobowało system specjalizacji w pielęgniarstwie. Wyodrębniono wówczas pielęgniarstwo pediatryczne, psychiatryczne, zachowawcze, środowiskowe, operacyjne i chirurgiczne. Szkolenie w tym zakresie trwało 2 lata (w systemie stacjonarno-zaocznym). W 1969 r. przy Akademii Medycznej w Lublinie powstało Studium Zawodowe Pielęgniarstwa (trzyletnie), a w 1971 r. uruchomiono studia magisterskie. Od 1973 r. pielęgniarstwo można było też studiować na Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, a w kolejnych latach w Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. Od 2003 r. aby zdobyć prawo wykonywania zawodu pielęgniarki należy ukończyć akademię medyczną lub wyższą szkołę zawodową

Czyli do 2003 roku cały ciąg nauczania trwał 5 lat Liceum + x lat studiów
Ostatnio zmieniony 27 maja 2017, 20:42 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2297
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Noelia » 27 maja 2017, 20:26

Dzięki :flowers:
Jacekx pisze:Jeśli można to przy początku ataku wskazana bardzo ciepła kąpiel w pełnej wannie ( by rozszerzyć kanaliki dla kamyków) pod kontrolą żony by się nie utopić.
O tym bym nie pomyślała, a brzmi logicznie :roll:
Jacekx pisze:Wzywać pogotowie ono ma obowiązek przyjechać do kolki nerkowej...to jest masakryczny ból .Bez środka rozkurczowego w zastrzyku czy kroplówki ze środkiem rozkurczowym dożylnie przez wenflon można nawet zemdleć z bólu...
Podczas tego napadu (jakoś na początku marca to było) to już miałam telefon w ręku, ale w końcu udało mu się (w przerwie między wymiotami) wziąć kilka tabletek No-Spy i stopniowo zaczęło przechodzić.
Potem kilka razy krwiomocz - ale miał już wtedy objawy CU i krwawienia z jelit i wiedział, że bez lekarza już i tak się nie obejdzie.
Ale lekarka POZ zajęła się tylko sprawą NZJ, na kamicę już zwyczajnie nie było czasu - poleciła zbadać mocz i tyle, koniec tematu.

On zresztą nie wraca już teraz do tego.
A jak ja zaczynam ten temat, to tylko: "czym się tak przejmujesz, raz wytrzymałem to i drugi wytrzymam, będzie ok, nie martw się i nie myśl tyle".
I ma dużo racji na pewno, ale ja po prostu nie mam ochoty go znowu oglądać w takim stanie i bezradnie patrzeć, jak się męczy.
Musimy chyba pomyśleć o jakiejś diagnostyce w tym kierunku, zanim będzie za późno.
Jacekx pisze:Ja kiedyś na głowie stawałem, od parteru do 10 piętra zasuwałem z góry na dół i nic
To też rozsądne w sumie, ale szczerze mówiąc, to on ledwo dał radę do łazienki dotrzeć, nigdzie dalej by nie doszedł.
To już było na granicy omdlenia, o żadnych schodach nie było mowy.
Jacekx pisze:rozwiązaniem byłaby w przypadku Twego męża pielęgniarka środowiskowa
Ciekawe... Położna to tak, ale pielęgniarka - pierwsze słyszę, szczerze mówiąc.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 28 maja 2017, 00:26

U mnie na razie OK serce i inne bonusy
RR
132.81.81 - h 14.42
131.83.84 - h 21.53
no może poza szczęką - ponoć robi mi się przetoka tak stwierdziła moja Stomatolog

i dodała będziemy obserwować... :lol:

a najbliższa wizyta 21.06.2017 :wink:


Przeszedłem 26.05.2017 do popołudnia 6,4 km a wieczorem 5,2 km czyli razem dreptu , dreptu 11,6 km.
Dziś zaś do popołudnia 4,3 km a wieczorem od 21.00 7,8 km czyli razem dreptu , dreptu 12,1 km.
Dziś wieczorem spotkałem jeża zestresowanego na alejce przy bulwarze nadmorskim bo go dwie :girl: :girl2: głaskały.

Matka Natura prosi przeze mnie ... nie głaszcie jeży i lisów na bulwarze nadmorskim- niech się nasi Bracia Mniejsi nie stresują :wink:

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: S_Gosia » 28 maja 2017, 11:46

Jacekx pisze:no może poza szczęką - ponoć robi mi się przetoka tak stwierdziła moja Stomatolog
No to niefajnie :(
Jacekx pisze:Matka Natura prosi przeze mnie ... nie głaszcie jeży i lisów na bulwarze nadmorskim- niech się nasi Bracia Mniejsi nie stresują
Dokładnie tak. Dla nas to radość a dla niego przerażenie. Choć ja też z daleka obchodzę dzikie zwierzęta, bo jaką mamy gwarancję, że są one zdrowe :?:
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 28 maja 2017, 21:26

Dzięki ale myślę, że sobie poradzę... jakby co mam blisko domu pogotowie dentystyczne 24/24 h czynne.
Tylko te terminy leczenia... ząb kanałowo leczę od początku kwietnia a skończy to się pod koniec czerwca - czyli 3 miesiące i dodatkowo dziąsło z możliwością przetoki.
Nareszcie cukier w normie na czczo 96, waga się utrzymuje od dłuższego czasu w granicach 70 kg (oscyluje plus, minus - dziś 68,9).
Serce - nie mam przytykania w klatce piersiowej.
Dzisiaj przeszedłem do obiadu nad plażę i z powrotem 7,8 km a wieczorem 4,9 km po osiedlu co daje razem 12,7 km.

RR
138.79.103 - h 8.28
132.73.86 - h 9.59
119.70.86 - h 14.53 po spacerze

122.69.85 - h 21.29 po wieczornym spacerze

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 29 maja 2017, 22:48

Jacekx pisze:Dzięki ale myślę, że sobie poradzę...
Dzisiaj hulałem po Gdańsku od Urzędu Wojewódzkiego na Nowych Ogrodach po granicę Gdańska z Sopotem tzw. Knajpka Restouracja Zagroda ( nieźle karmią czasami tam robię imprezy Rodzinne ) do knajpki jednak nie zachodziłem :smutny: .
Tyle , że nogi i transport publiczny mnie nosiły. Ciepło ale można było chodzić.
Dzisiaj mój dzień antylekarski czyli zero przychodni , lekarzy za to Empik.
Tam kupiłem sobie książkę o moich ukochanych górach ... 843 stron o Tatrach i ich histori a także TOPR oraz GOPR Michał Jagiełło WOŁANIE W GÓRACH .

Taki ze mnie trochę góral nadmorski :rotfl3:
Serce OK "nie szłemi", jelita nie rewelacja ale nie przeszkadzają w chodzeniu, zęby nie bolą więc tylko się cieszyć a rozbijanie kamienia nerkowego (14 mm na 7 mm ) za miesiąc.
Na szczękę - problemy płukanie Eludrilem i Szałwią na przemian.
RR 119.70.81 - h 7.56 i 131.71.85 - h 22.42 , cukier na czczo 103, m=68,7 kg .
Więc w nagrodę ciut cukierków czekoladowych w ciągu dnia...
Od kilku miesięcy suplementuję cukier z cynamonem . Jest to kawa Inka z mlekiem i cynamonem po I śniadaniu.
http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.ph ... 88#p430088

Dziś przeszedłem do obiadu 7,4 km - szwędając się po Gdańsku i wieczorem 5,1 km na nadmorskie łęgi przy plaży w Gdańsku ( okolice Ergo Arena) czyli razem dzisiaj zrobiłem 12,5 km.
Dzisiaj spotkałem
na spacerze wieczornym starszego Pana :facepalm: chyba coś w moim wieku :rotfl3: co pomagał przejść jeżowi przez jezdnię żeby go auta nie przejechały i to pomógł z sukcesem. Jeżyk myknął do ogrodu w krzaki.
Jestem zauroczony Matką Naturą w naszej blisko milionowej metropolii Trójmiasta.
Jest to właściwie z mojej strony do niej gorące uczucie :zakochany:

Muszę na koniec tego postu
nawiązać do postu ... Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU
Post przez Jacekx » 25 maja 2017, o 20:56

Uważam na dziś, że powinienem jednak skonsultować z moim Rodzinnym 8.06.2017 i być może później z jakimś doświadczonym specjalistą kardiologiem celowość próby dobutaminowej...
Ostatnio czuję się nieźle i może troszkę jeszcze poczekać ... z tą próba choć nowy kardiolog namawia mnie na koronografię i nastepnego 3 stenta.
http://zdrowyprofil.pl/proba-dobutamino ... dpowiedzi/

Jestem trochę wkurzony bo ostatnią próbę wysiłkową 16.05.2017 lekarz prowadzący pozwolił mi przerwać gdy będzie zmęczenie .
Nie wyjaśnił , że jeszczę troszkę potrzeba pobiegać na bieżni z czujnikami pracy serca by próba była przydatna do analizy sytuacji serca...
czy stent należy już wstawić czy jeszcze trochę poczekać.

Ja miałem jeszcze mocy by może nawet wejść na Giewont ale fakt zmęczenie było.
Gdybym jeszcze pobiegał na bieżni to zbędna byłaby próba dobutaminowa...

Kurczę czy muszę iść na studia medyczne by niektórych lekarzy kontrolować czy zastępować w działaniu... :smutny:

Przypominam chyba już o tym pisałem , że ostatnia kontrolna koronografia wykazała przytkanie tętnicy gdzieś w 30% ale wskazała też , że jeszcze mogę żyć bez 3 stenta.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 30 maja 2017, 07:57

3 X 13 no może 4 X 13 czy więcej w tekście postu poniżej...mieszkam w domu pod 13 :wink:

W maju 3 minęło 13 lat od pierwszych objawów CU. Zaczęło się dziwnym wypróżnianiem czerwo- brunatną galaretką. Choroba ujawniła się bez efektów bólowych i biegunki. Biegunka przyszła już po rozpoczęciu leczenia masalazyną tabletkami a potem wlewkami ( 12X na dobę :wc2: ).

Ciekowostką może być to, że CU ujawniło się mi się po majówce z przyjaciółmi gdzie po koniec dnia wypiłem 2 duże kufle jasnego piwa. Były to moje ostatnie kufle piwa w życiu.

Właściwa diagnoza CU została postawiona w lipcu 2004 roku w Szpitalu Marynarki Wojennej w Gdańsku - w szpitalu MSW.
Jak ten czas leci. :smutny:
Obecnie dla mnie szpitalem referencyjnym jest szpital MSW w Gdańsku na ulicy Kartuskiej.
Moim lekarzem gastrenterologiem jest diagnozująca mnie 13 lat temu Pani DR Piotrowicz na dziś Ordynator Oddziału Gastroenterologii szpitala MSW w Gdańsku na ulicy Kartuskiej.
Będę miał u niej 13.07.2017 w ambulatorium szpitalnym Szpitala MSW sigmoidoiskopię kontrolną po usunięciu w styczniu 2014 roku gruczolaka z jelita.
W styczniu 13.01.2014 roku minęło mi 3 lata od 1 zawału serca a w czerwcu minie mi 1 rok od 2 zawału serca.
W grudniu w terminie od po Świętach do Sylwestra 2013 miałem też 2 lata temu zdiagnozowaną zakrzepicę żył głębokich :smutny:
Ostatnio zmieniony 30 maja 2017, 10:54 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: S_Gosia » 30 maja 2017, 09:08

Jacekx wiesz ta 13 może być i pechowa i nie ;)
To tak jak u Ciebie 13-tego diagnoza i inne nieprzyjemne rzeczy ale też mieszkasz pod 13 a z tego co czytam to masz bardzo fajną rodzinkę i życie mimo wszystko czyli mimo choroby udane....

Ja kiedyś zdałam prawo jazdy za 1 razem na aucie z nr 13 :) więc ta 13 nie taka zła;)

Dużo zdrowia:) Miłego dnia a dziś ma być mega gorąco szczególnie u mnie na Dolnym Śląsku
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 30 maja 2017, 10:48

S_Gosia pisze: ...
mieszkasz pod 13 a z tego co czytam to masz bardzo fajną rodzinkę i życie mimo wszystko czyli mimo choroby udane
...
Dzięki z uznanie dla mojej Rodzinki.
Moja rodzinka jest raczej z tych normalnych choć czasami o włoskim temperamencie a ja nawet ciut choleryk ale jesteśmy ponad 32 lata ze sobą :wink:
Wszyscy poza moją :girl2: żoną i mamą to belfrzy :smutny: :wink:. Żona ma umysł ścisły ekonomiczny z wykształcenia cybernetyk ekonomiczny a mama 85 lat z wykształcenia też jest ekonomistką jak żona.

Mi tak się zrobiło po Twoim tekście, że muszę zanucić mimo wszystko https://www.youtube.com/watch?v=Ha1MG7UbwBI

choć wiem https://www.youtube.com/watch?v=j6cCHuc3aOA

też pozdrawiam S_Gosia

RR wpis 30.05.2017

126.72.87 - h - 10.26, cukier niestety 104 na czczo 8.52 a m=68,3 kg ( znów czasy maturalne :wink: );
cukier 2h po śniadaniu 96 czyli OK ( norma 99).

wpis 31.05.2017
RR
130.79.83 - h 2.07
122.76.80 - h 8.19
Nebivolium - Daneb to beta bloker biorę go 1X1 tabletka 5 mg rano + 1X1/2 tabletki 5 mg na noc;
cukier na czczo dzisiaj 102 a m= 69,1 kg - dużo piję ostatnio;
serce OK, jelita tak sobie ;
Wróciły męczące sny znowu się zgubiłem na wycieczce :smutny:

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2297
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Noelia » 01 cze 2017, 17:57

Jacekx pisze:Znalazłem coś nowszego - tego nie brałem Fitolizyna Nefrocaps
Nie było tych kapsułek nigdzie, najwyżej na zamówienie. Może kupimy w necie.
Namówiłam go póki co na tę tradycyjną Fitolizynę w tubce, bo na pewno jest bardziej skuteczna niż Nefrocaps i nie dotarłam do żadnych info, żeby szkodziła w NZJ.
Paskudne to (intensywnie miętowe, ale tak nieprzyjemnie jakby), ale można się przyzwyczaić.
W ulotce radzą to posłodzić, ale to akurat średni pomysł w zaostrzeniu.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 01 cze 2017, 21:54

Noelia pisze:
Jacekx pisze:Znalazłem coś nowszego - tego nie brałem Fitolizyna Nefrocaps
Nie było tych kapsułek nigdzie, najwyżej na zamówienie. Może kupimy w necie.
Namówiłam go póki co na tę tradycyjną Fitolizynę w tubce, bo na pewno jest bardziej skuteczna niż Nefrocaps i nie dotarłam do żadnych info, żeby szkodziła w NZJ.
Paskudne to (intensywnie miętowe, ale tak nieprzyjemnie jakby), ale można się przyzwyczaić.
W ulotce radzą to posłodzić, ale to akurat średni pomysł w zaostrzeniu.
A Debelizyna da się ją aplikować i nie trzeba słodzić...nie jest może smaczna ale da się to przełknąć też rozpuszcza się ją w wodzie.
Używam i używałem.
Ostatnio zmieniony 01 cze 2017, 22:16 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: S_Gosia » 01 cze 2017, 22:03

Mój tato ma kamienie szczawianowe - nie raz już rodził kamień i wiem jaki to ból.
Brał też fitolizynę - i pamiętam jako dziecko, że było to okropne i w smaku i w widoku :(

Ostatni kamień miał rozbijany, ale odbyło się to kilka razy - raz kawałki zatkały moczowód i trzeba było je w nim rozbić i na szczęście w końcu i te kawałeczki były takie małe że wyszły :grin:
Rozbijane miał ambulatoryjnie - tzn. przyjęcie do szpitala na 1 dzień - nie kładł się na salę, ale był normalnie przyjęty.

Także trzymam kciuki za Jacka i męża Noeli bo wiem co to znaczy, gdy ktoś rodzi kamień :(
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 01 cze 2017, 22:14

S_Gosia pisze:Mój tato ma kamienie szczawianowe - nie raz już rodził kamień i wiem jaki to ból.
Brał też fitolizynę - i pamiętam jako dziecko, że było to okropne i w smaku i w widoku :(

Ostatni kamień miał rozbijany, ale odbyło się to kilka razy - raz kawałki zatkały moczowód i trzeba było je w nim rozbić i na szczęście w końcu i te kawałeczki były takie małe że wyszły :grin:
Rozbijane miał ambulatoryjnie - tzn. przyjęcie do szpitala na 1 dzień - nie kładł się na salę, ale był normalnie przyjęty.

Także trzymam kciuki za Jacka i męża Noeli bo wiem co to znaczy, gdy ktoś rodzi kamień :(
Zabieg ESWL sin w UMCK w Gdańsku jest zabiegiem ambulatoryjnym.
Chyba trwał z przygotowaniem i opuszczeniem sali zabiegowej ostatni ponad 1h.
Dzięki za kciuki S_Gosia ale one dopiero potrzebne będą 28.06.2017 - h 11.00 - 12.30.
Przy procesie rozbijania boli ale można wytrzymać u mnie to w mojej skali bólu to było ostatnio 2/3 gdy kolka nerkowa ostra to w tej skali 10.
Moim problemem jest bardziej serce bo na co najmniej 10 dni przed zabiegiem muszę odstawić Plavix i Accard :smutny:

Po zabiegu ostatnim włączyłem ponownie Accard po tygodniu a Plavix po 2 tygodniach i było Ok.
Choć do 2- 3 dni była krew w moczu ale bez przesady to nie była pompa.
Oczywiście po zabiegu Debelizyna i schody pieszo przez dwa dni po zabiegu do i z mieszkania córki. Córka mieszka na 8 piętrze w bloku.

Niestety ukruszyło się w ostatnim zbiegu chyba tylko 4 mm kamyczka.
Przypominam rozmiar kamienia "w rzucie chyba plaskim" 14-7 mm pisze w papierach złóg 14-7 mm.



Poprawka zerknąłem w wyniki RTG jamy brzusznej i :smutny:
Niestety jest jeszcze gorzej niż myślałem ukruszyło się tylko 1 mm kamyczka
Wniosek stawiam po analizie moich zdjęć RTG poniżej.

Wyniki moich RTG
a) przed zabiegiem było RTG i Tomourografia.
RTG jamy brzusznej i miednicy AP. 10.02.2016
W rzucie kielicha dolnego nerki lewej uwidoczniony cień 14x7 mm odpowiadający złogowi.
Ewidentnych cieni uwapnionych w rzucie prawej nerki nie widać.
W miednicy małej w okolicy pęcherza po stronie prawej widoczny słabo wysycony cień 1-2mm - trudno ocenić flebolit czy uwapniona struktura w rzucie moczowodu.

Badanie URO TK jamy brzusznej i miednicy małej protokołem spiralnym 6.07.2016
fragment dotyczący nerek
...
Nerki położone typowo, prawidłowej wielkości, ulegają jednoczasowemu wzmocnieniu kontrastowemu. Układy kielichowo miedniczkowe obustronnie nie poszerzone . W PN bez uwapnionych złogów.
W LN w polu kielichów gr. środkowej uwapniony złóg o wym 10x7,5 mm. W LN kilka zmian ogniskowych hypodemsyjnych o wym. do 15 mm - zmiany o charakterze torbieli korowych.
Moczowody nieposzerzone
...
b) Po zabiegu 4.10.2016 - prawie 2 miesiące - Opis RTG 2016.11.30 przeglądowe jamy brzusznej (2 projekcje)
RTG jamy brzusznej i miednicy AP.
W rzucie nerki lewej widoczny jest cień wapnisty 13x7mm mogący odpowiadać złogowi.
Obecne drobne flebolity w miednicy mniejszej.
Innych cieni wapnistych mogących odpowiadać złogom w rzucie nerek i dróg wyprowadzających mocz nie widać
Ostatnio zmieniony 02 cze 2017, 22:11 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: Jacekx » 02 cze 2017, 21:09

Nowy post bo wracam do problemów kardiologicznych...
Dzisiaj czułem się fatalnie...co prawda RR 112.73.81 - h 13.46 i 136.82.86 - h 19.09.

Wybudziłem się rano 7.30 ale bolały plecy na wysokości barków i jakby coś leżało na piersiach a na dodatek bolały ramiona do łokci choć nadgarstki nie.
Trochę spanikowałem czy do szpitala na izbę nie trzeba ... ale byłem przed porannymi lekami na serducho.

Więc leki , śniadanie trochę pobytu na Forum... i zachciało się spać zmęczenie więc zdrzemnąłem się od 10.18 do 13.00.
Zbudziłem się a dolegliwości wcześniejsze ustąpiły.
Zjadłem obiad , łyknąłem leki i dreptu,dreptu kontrolne wolniutko 8,6 km na plaże i z powrotem.
Wróciłem do domu przed 19.00 zmierzyłem ciśnienie i nic nie bolało... więc to chyba tylko postraszyło.
Drugi zawał przechodziłem 2 dni i dopiero pod koniec drugiego dnia trafiłem do szpitala na 2 stenta.
Mam nadzieję, że będzie lepiej ... bo 3-4.06.2017 mija 1 rocznica 2 zawału :smutny:
Jeszcze jedno po lekach wieczornych też na serce zrobiłem od 19.30 małe dreptu, dreptu 2,5 km i jak narazie tylko zmęczenie , w sumie przeszedłem dzisiaj 11,1 km .
RR 133.88.88 - h 21.7; 135.83.86 h - 22.04.

RR nie jest aż tak ważne przy blokadach serducho - zawałowych i tak w dniach 2 zawału miałem niezłe wyniki RR.

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Zawał u pacjenta z zaleczanym CU

Post autor: S_Gosia » 02 cze 2017, 23:09

Jacekx pisze: Mam nadzieję, że będzie lepiej ... bo 3-4.06.2017 mija 1 rocznica 2 zawału :smutny: .
Jacek będzie dobrze.... ta myśl, że jutro 3.06 też Ciebie nakręca :(
Powiem tak jak mówiła moja mama: "Tylko spokój może nas tu uratować "

Trzymaj się :!:
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Zablokowany

Wróć do „Moja Historia”