Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Noelia » 23 lip 2017, 16:55

I jedno, i drugie ponoć często się zdarza w NZJ.
Mój żadnego z tych problemów (jakimś cudem) nie miał, ale w Poradniku żywieniowym są wymienione produkty niekorzystne nawet w remisji - wzdymające (na liście np. cebula, czereśnie, kalafior) oraz gazotwórcze (jabłka, mleko, słodycze, piwo itd.).
Może za dużo ich w diecie?
Jest tam też wzmianka o FODMAP:
Do produktów szybko fermentujących w jelitach należą tzw. FODMAP. Są to węglowodany krótkołańcuchowe, które nierozłożone działają na jelita silnie osmotycznie, co może wzmagać biegunki. W czasie fermentacji, pod wpływem bakterii jelitowych tworzą gazy (wodór, metan, siarczki), odpowiedzialne za wzdęcia. FODMAP znajdziemy w takich pokarmach jak: miód, melasa, soki owoców, syrop glukozowo-fruktozowy, słodziki, a także w jabłkach, mango, arbuzach, gruszkach, winogronach, czereśniach, mleku, pszenicy
Espumisan itp. to "leczą" objawy, a najlepiej byłoby przyczynę znaleźć.
To raz ;)
A dwa, że to teoretycznie typowa dolegliwość w CU, więc...cóż :roll:

A jeśli chodzi o język, to może spróbuj płynów Listerine - są "hardkorowo" wręcz odkażające.
Albo delikatniej - płukanie szałwią, roztworem soli albo wodą z olejkiem z drzewa herbacianego.
Dentysty możesz kiedyś zapytać przy okazji ;)
Ewentualnie niedobór witamin z grupy B - może jakieś suplementy, np. Vitaminum B compositum?
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Luki36 » 23 lip 2017, 17:49

Na ale o to chodzi, że nie jem tych produktów co napisałaś przecież.
Co do Liserine, to czaem płukam, ale tak jak pisałem, to nie problem w jamie ustnej. A płukam, żeby w razie co nie je... ;-)

CO do gazów, to czytąłem, ż eto może być także przerost flory bakteryjnej. Łykam probiotyki, więc kto wie....
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Noelia » 23 lip 2017, 18:24

Luki36 pisze:Na ale o to chodzi, że nie jem tych produktów co napisałaś przecież.
Ja tylko podałam przykłady, w Poradniku jest tego o wiele więcej.

Pisałeś sam, że czasami jesz słodycze, a pszenica i nabiał (laktoza) są na fotkach w śmietnikowym wątku ;)

Przerost flory bakteryjnej jelita cienkiego (konkretnie czczego), czyli SIBO, to też może być dobry trop, racja.
Przyczyną może być nadmiar alko niestety :mrgreen:
Możesz spróbować to zdiagnozować - np. wodorowe testy oddechowe z laktulozą/laktozą/glukozą do tego służą.
A leczenie SIBO to zazwyczaj połączenie probiotyków i antybiotyków.

I ogólnie jedzenie powinno być jak najmniej przetworzone - to podstawa.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Luki36 » 23 lip 2017, 22:48

Może jeszcze raz:
Od 7 dni staram się jeść dietetyczne. Zero alko,słodyczy,smażonych i innego gó...Na.
Gluten i nabiał jem. Coś muszę. ;-)
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Noelia » 24 lip 2017, 12:45

Luki36 pisze:Może jeszcze raz:
Chyba nie "jeszcze raz", bo wcześniej nic nie było na ten temat ;)

Ale skoro tak, to ok, ale 7 dni diety i zdrowego odżywiania to krótko - na efekty pewnie trzeba będzie dłużej cierpliwie poczekać.

A poza tym to w Poradniku są wymienione też produkty ogólnie zdrowe i wartościowe (np. różne owoce, warzywa - a nie tylko alko, słodycze, smażone itp.) - a jednak nie są to produkty polecane w NZJ i nawet w remisji trzeba ich unikać albo jeść ostrożnie.
Luki36 pisze:Gluten i nabiał jem. Coś muszę.
A jeśli chodzi o gluten to bez oznaczenia przeciwciał, EmA, tTG itd. oraz bez wycinka z jelita cienkiego/dwunastnicy (podczas gastroskopii) to w sumie nie wiesz, czy Ci nie szkodzi.

No i jest sporo osób na diecie bezglutenowej i jednocześnie bezlaktozowej i jakoś żyją, a nawet jedzą urozmaicone posiłki ;)
Mam koleżankę wegankę (więc ani nabiału, ani jajek, ani miodu, nic) z celiakią, więc widziałam wielokrotnie, że je fajnie, kolorowo i smacznie - mimo naprawdę ograniczonego wyboru.

Ale oczywiście bez zdiagnozowanej nietolerancji takie żywienie jest bez sensu - tak ogólnie tylko napisałam :roll:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Luki36 » 24 lip 2017, 13:08

Miałem 4 lata temu pobierane wycinki e kierunku celiaklii. Nie stwierdzono. Wszystko ok.
Co do weganów, to trzeba uważać. Bo potem to już blisko do rege. A kto słucha rege, ten ru...kolegę, więc trzeba uważać. Ni chyba,że dziewczyna słucha tej muzy ;-)
Pozdro
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Noelia » 24 lip 2017, 14:57

Tam było potem coś o ska, disco i house ;)
Tak czy owak nas akurat nie dotyczy :razz:

Jeśli chodzi o weganizm, to mój A. by nigdy w życiu na taką dietę nie przeszedł - bez kotletów i steków, no absolutnie mowy nie ma :lol:
A ja jem prawie wegańsko w zasadzie - mięsa nigdy nie lubiłam - dieta roślinna jest dla mnie idealna, a przede wszystkim to służy zwierzętom i środowisku.
Ale weganką nigdy nie będę, mam buty ze skóry, swetry z wełny, moje włosy lubią jedwab, a ja lubię grecki jogurt z miodem :mrgreen:

Wegan znam sporo, większość to życzliwi i mili ludzie, ale jest też kilku "terrorystów żywieniowych" - niedawno naklejali w pobliskich sklepach etykietki na butelki mleka - a na tych etykietkach: "Czy wiesz, że pijesz ten produkt dlatego, że brutalnie odebrano od matki cielaka na mięso?" :shock:
Niezła afera z tego była w moich okolicach :lol:
Luki36 pisze:Miałem 4 lata temu pobierane wycinki e kierunku celiaklii. Nie stwierdzono. Wszystko ok.
To dobrze, ale tak btw to najlepiej kupować sprawdzone pieczywo o naturalnym składzie, bo czasem jak czytam etykietki to własnym oczom nie wierzę, co oni tam dodają :shock:
Z pszenicą też jest coś ponoć nie tak w naszych czasach :neutral:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Luki36 » 07 sie 2017, 10:04

Widzę, że co jakiś czas, będzie problem z brzuchem do mnie wracał....
|Od wczoraj ciut gorzej.
A dzis z rana od 7 ciągłe poddenerwowanie i ciągle jakieś taki pospinany brzuch. Trochę ciagnie na kiblek przez to ale staram sie nie chodzić, bo po prostu z jelitami nie jest tak źle, a tylko piep...ona psychika powoduje ,ze to zaczyna jakoś mnie gonić . Cały czas czuję się jak przed jakimś egzaminem, którego niestety nie ma, więc nie przechodzi samo i tak funkcjonuje 3 godziny, choć nie jest przyjemnie. Dłonie spocone, brzuch ściśnięty, co jakiś czas gazy i jakby lekkie parcie na kupkę, wkurzające to. Nawet jak się czymś zajmuję , to ciągle czuję to uczucie i nie chce przejść. Głupie to, to...
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Luki36 » 21 sie 2017, 15:57

Dziś rano po weekendzie(urodziny młodego, imprezka, etc.)lekko mnie brzuch pogonił bardziej niż,zawsze z rana,choć także dzień wcześniej, wcale na WC nie byłem,więc się nazbierało.
Ledwo zdążyłem. I nie że jakiaś sraka mega,tylko po prostu. Potem jeszcze raz i jakby lepiej. Ale np. teraz od ok godziny,normalnie jakby mnie oklepali. Plecki bolą w sensie kręgosłup i jakoś tak się czuję,jak przy lekkim przeziębienie. Dziwne to to.
Niby jem normalnie od rana,ale ciągle mam wrażenie, że jakoś organizm reaguje na wszelkie odmienne atrakcje że strony jelit.
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Jacekx » 21 sie 2017, 18:19

Krótko Luki druhu w NZJ ...Sam kiedyś pisałeś a swej labilnej psychice i tu bym chyba szukał obszaru zaleczania u Ciebie... Twoich Jelit

Więcej mądrzyć się nie będę obiecuję :idea: .

Kilka rad poniżej...Też miewam doły, dołeczki czy rowy :vampir:
Spróbuj a może...

Spróbuj zaleczać - a może głaskać swą psychikę:
a) kontakt z matką naturą na maxa, kiedy tylko możesz;
b) stresy obchodzić typu...Są rzeczy ważniejsze a moje zdrowie naj, czyli nie wyszło coś - trudno to nie koniec świata i uciekam dalej w życie :uciekam: ;
c) boli to kiedyś przestanie a jak nie to klinika bólu;
d) przytulać żonę, dzieci, najbliższych;
e) muzykoterapia;
f) kulturoterapia;
g) terapia przez sport znaleźć swoją działkę;
h) terapia przez wyważony wysiłek - działanie fizyczne czasami leczy głowę;
i) literaturoterapia;
j) a może coś samemu naskrobać, czyli pisanie ( piszesz przecież na Forach) masz poczucie humoru to może skecze, dowcipy, życie na wesoło...Szukać jasnych stron życia;
k) i wreszcie na koniec tzw. higiena życia - praca to nie cel życia a sposób by żyć, 6 godzin snu dziennie oraz czasami się pośmiać nie tylko z innych a nawet z siebie.
rotfl2
czasami może taki :taniec: :rotfl3:
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Luki36 » 21 sie 2017, 20:39

Dzięki za odpowiedź.
Wiadomo,że psychika i dobre nastawienie to połowa sukcesu,ale nie zawsze da się ot tak wybić z dołka.
Ale to co dziś pisałem, to nie dołek psychiczny,tylko jakby dodatkowe objawy że strony organizmu na gorszą pracę brzucha.
Nastrój póki co nie najgorzej jak na mnie.
Pozdro.
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Wszystko wskazuje na CU - moja dłuuuuu historia.

Post autor: Jacekx » 22 sie 2017, 08:49

Nie zawsze...Ok potwierdzam ale warto próbować...Pozdrawiam
i uciekam w real :uciekam:

a właściwie jako emeryt czyli osobnik odpoczywający to uciekam na zasłużoną drzemkę czyli :spac2: :facepalm: :rotfl3:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja Historia”