Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: obyty.z.cu » 20 lis 2015, 14:43

Pandziaak pisze:Po Tobie nie spodziewałam się takiej porady,
ważny jest cały post i kontekst,a nie wyrwane zdanie.
My nie wiemy co zrobi sylwan1976, dlatego pokazujemy alternatywę.To oznacza,że musi się nauczyć sam chorować po swojemmu,a to z koleji oznacza -> EDUKACJA.
Czasem trzeba samemu odpowiadać za swoje decyzje ,choć samo to,że tutaj prowadzi ten temat jest on.Uczy się od innych,bardziej doświadczonych.
Zauważ jednak,że każdy i tak mówi to samo...lekarz,szpital itd.
No i : na przyszłość musi dopytać lekarza jak się ma zachowywać w takiej sytuacji.
I tyle...reszta to Twoja nadinterpretacja
obyty.z.cu pisze:Zartując,albo jesteś hazardzista,albo realista
...
tu jest dla niego moja rada !!
Pandziaak pisze: żyjemy w czasach gdzie jeden telefon o poradę do lekarza to żaden problem.
żeby ten telefon można wykonać,to trzeba znać nr telefonu do odpowiedniego lekarza.
Może Ty go znasz,ale młody chory ? wątpię.
Prawdę powiedziawszy i ja nie znam ,choć to zupełnie inna sprawa,mam inny kontakt.

telefon do lekarza...sorki,ale w 99 % żaden lekarz NFZ nie poda takiego telefonu,a przez rejestrację to w 75 % nie połączą.
No i na koniec -
sylwan1976 był u lekarza i dostał konkretne zalecenia co i jak ,teraz "kombinuje" ,
czyli
obyty.z.cu pisze:To nie tak..odwlekanie w czasie leczenia w szpitalu powoduje że zmiany w jelicie robią się ..pogłębiają.Z czasem to może być tak,że remisji to Ty nie zobaczysz i przez rok albo 2,a 10 wizyt w wc może się zmienić w ...ech ..i wcale nie to będzie najgorsze.
Teraz to Ty masz wybór,lekarz dał skierowanie do szpitala ,a Ty kombinujesz.
Tak więc proszę o nie wkładanie w nasze posty tego co nie piszemy.
I więcej luzu :wink:
Tomy pisze:Co do szpitala, to nie ma się co bronić jeżeli jest to konieczne. Ja mam staż chorobowy w CU 25 lat, w szpitalu nigdy nie leżałem bo uważałem, że niewiele więcej mi tam pomogą. Ale to każdy musi ocenić sam.
jakoś tego nie zakwestionowałaś.. :wink:
a przecież Tomy, nie odwleka go szpitala :wink:
pisze tylko że nauczył się przez lata swojego chorowania i to u niego działa.

a już na sam koniec powtórzę za klasykiem :
jak się nie przewrócisz,to się nie nauczysz .
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Anette28 » 20 lis 2015, 19:58

obyty.z.cu pisze:My nie wiemy co zrobi sylwan1976, dlatego pokazujemy alternatywę.To oznacza,że musi się nauczyć sam chorować po swojemmu,a to z koleji oznacza -> EDUKACJA.
Czasem trzeba samemu odpowiadać za swoje decyzje ,choć samo to,że tutaj prowadzi ten temat jest on.Uczy się od innych,bardziej doświadczonych.
Zauważ jednak,że każdy i tak mówi to samo...lekarz,szpital itd.
No i : na przyszłość musi dopytać lekarza jak się ma zachowywać w takiej sytuacji.
I tyle...reszta to Twoja nadinterpretacja
Pięknie napisane :roll:
obyty.z.cu pisze:Tak więc proszę o nie wkładanie w nasze posty tego co nie piszemy.
I więcej luzu :wink:
zwracam honor ze szczerym sercem, źle zrozumiałam Twój post, szybko przeczytałam i nie tak odebrałam-przepraszam

Wracając do tematu dobrze będzie jeśli całą sytuacji ze swoim zdrowiem sylwan1976 wyjaśni z lekarzem, a my możemy tylko opisać swoje doświadczenia :roll:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Brawurka » 20 lis 2015, 20:08

Pandziaak, szacun za reakcje :spoko:
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

sylwan1976
Początkujący ✽✽
Posty: 82
Rejestracja: 07 lis 2015, 19:57
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: krośniewice

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: sylwan1976 » 20 lis 2015, 20:09

Pandziaak
Spokojnie nikt tu mnie do niczego nie namawia po prostu kazdy wypowiada swoje zdanie ja tez nie jestem :cenzura: i potrafie myslec rozsadnie. Choruje dosc krutko jeszcze i duzo jeszcze nie wiem tak jak wiekszosc z was.Dawki nie zwiekszalem bo wiem ze to sie wiaze z konsekwencjami bez konsultacji z lekarzem narazie tylko podzielilem dawke inaczej czyli 30 rano i 10 po poludniu zwiekszylem tez dawke sulfu na 3x3 no i antybiotyk tak jak byl 3x1.Dzis od samego rana czuje sie o wiele lepiej krew byla tylko rano za pierwszym razem stolec dzis juz robi sie gesciejszy moze metronidazol w koncu zaczyna dzialac.

Obyty i Brawurka
Naprawde nie wiem czemu wy tak sie uparliscie na ten szpital serio wiem ze to jest jedna z opcji ale biore ja pod uwage jesli dalej nie bedzie poprawy wy jak mniemam czesto bywaliscie w szpitalu a i tak macie teraz odjete jelito badz czesc jelita a np Tommy przez 25 lat nigdy nie lezal w szpitalu i jest jeszcze kompletny choc sam wiele razy eksperymentowal nie wiem ja nadal uwazam ze szpital to ostatecznosc kiedy juz jest naprawde kiepsko ja nie mam tak wielkiego rzutu ze chodze po 20-30 razy do kibla 10 to chyba byl max ale i tak wiem ze wasze rady sa bardzo cenne dlatego pisze na forum zeby wysluchac wielu osob co o tym mysla.

Tommy
Zmiany mam w odbytnicy i esicy wlewki bralem przez tydzien ale kiepsko sie po nich czolem a po czopkach jest ok.

Jacekx
Dzieki za rady o sluchaniu muzyki ale jakos ona mnie nie uspokaja :roll: bo ciezko sie uspokoic jak cokolwiek sie nie zje to jest kibel czasem przychodza dni zalamki i nic nie da sie z tym zrobic niestety wczoraj mialem zly dzien a podniesienie dawki sterydu mialo byc w akcie desperacji bo juz mialem dosc
Leki aktualnie:

Mesopral 40mg 1x1 rano
Salofalk 500mg 3x2
Azathiopryne 50mg 2x1
Cortiment MMX 9mg 1x1 rano

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Brawurka » 20 lis 2015, 20:18

sylwan1976 pisze:Obyty i Brawurka
Naprawde nie wiem czemu wy tak sie uparliscie na ten szpital serio wiem ze to jest jedna z opcji ale biore ja pod uwage jesli dalej nie bedzie poprawy wy jak mniemam czesto bywaliscie w szpitalu a i tak macie teraz odjete jelito badz czesc jelita a np Tommy przez 25 lat nigdy nie lezal w szpitalu i jest jeszcze kompletny choc sam wiele razy eksperymentowal nie wiem ja nadal uwazam ze szpital to ostatecznosc kiedy juz jest naprawde kiepsko ja nie mam tak wielkiego rzutu ze chodze po 20-30 razy do kibla 10 to chyba byl max ale i tak wiem ze wasze rady sa bardzo cenne dlatego pisze na forum zeby wysluchac wielu osob co o tym mysla.
To nie jest upieranie się. Nie chcę tutaj pisać o Tommym, bo zauważ, że on może mieć np. tylko zajętą część jelita, co łatwiej opanować, a jak ktoś ma całe to rzuty są trudne do opanowania nawet w szpitalu.
Pisanie o szpitalu powoduje Twoja sytuacja - masz mocne leczenie, a mało z tego wynika. Już było tu napisane, że przeciąganie zapaleń powoduje zajmowanie dalszej części jelita. To z kolei często powoduje opór na leki. Myślisz, że nie mamy jelita, dlatego, bo chodziliśmy do szpitala? Kolego, uwierz mi, że ja wolałam wtedy być zdrowa, jeździć za swoją kochana drużyną na mecze, a nie leżeć w szpitalach i w końcu stracić jelito. Ja tez miałam 3 zaostrzenia, które sama opanowałam, bez szpitala i nikt mi dziś nie powie, czy gdybym wtedy się przebadała to dziś moje jelito byłoby tam, gdzie powinno.
Przemyśl sobie dobrze, bo każdy radzi Ci dobrze, zgodnie z doświadczeniem. Tak naprawdę czemu miałoby nam zależeć żebyś szedł do szpitala? Wybacz...
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Anette28 » 20 lis 2015, 20:26

sylwan1976 pisze:Pandziaak
Spokojnie nikt tu mnie do niczego nie namawia po prostu kazdy wypowiada swoje zdanie ja tez nie jestem :cenzura: i potrafie myslec rozsadnie. Choruje dosc krutko jeszcze i duzo jeszcze nie wiem tak jak wiekszosc z was.Dawki nie zwiekszalem bo wiem ze to sie wiaze z konsekwencjami bez konsultacji z lekarzem narazie tylko podzielilem dawke inaczej czyli 30 rano i 10 po poludniu zwiekszylem tez dawke sulfu na 3x3 no i antybiotyk tak jak byl 3x1.Dzis od samego rana czuje sie o wiele lepiej krew byla tylko rano za pierwszym razem stolec dzis juz robi sie gesciejszy moze metronidazol w koncu zaczyna dzialac.
Bardzo cieszę się, że czujesz się lepiej i mam nadzieję, że będzie dobrze
Ja tylko chciałam wytłumaczyć wszystkim, że muszą uważać co komu doradzają i w jaki sposób, bo mogą wyrządzić wiele szkód, a za tym idą konsekwencje. Bo jednej osobie samodzielne zwiększenie dawki zaszkodzi, a drugiemu nic nie będzie.
Brawurka pisze:Pandziaak, szacun za reakcje :spoko:
Gdyby, każda osoba, która źle przeczytała, źle odebrała post i źle zrozumiała przyznała się do tego, a nie brnęła w swoje ja-moderatorzy mieliby urlop :smile:
Dzięki Brawurka, mam nadzieję, że będzie to kolejny krok i reszta weźmie ze mnie przykład.
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Brawurka » 20 lis 2015, 20:36

Pandziaak pisze:Bo jednej osobie samodzielne zwiększenie dawki zaszkodzi, a drugiemu nic nie będzie.
To prawda, ja jestem jak koń trojański niestety ;) Na mnie to już nic nie działa, a głupi jaś podczas badania nawet mnie nie rusza...
I o ile w MSW w Wwie o tym wiedzą już, to jak położyłam się do MSW w Gdańsku to prowadzący cały mój pobyt przeżywał Tramal jakby to była jakaś "hera" :wink:
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

sylwan1976
Początkujący ✽✽
Posty: 82
Rejestracja: 07 lis 2015, 19:57
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: krośniewice

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: sylwan1976 » 20 lis 2015, 20:46

Jesli sie znow pogorszy to bede chcial sie skonsultowac z poprzednim lekarzem do ktorego chodzilem prywatnie w zeszlym roku moze bedzie wystarczylo zmienic encorton na metypred albo steryd doodbytniczo bo Obyty pisal ze uzywa takiego a ten moj lekarzyna stwierdzil ze nie ma takich czopkow ani zadnych wlewek oprucz szpitalnych tylko od razu stwierdzil ze nie dziala lek i tyle :roll: cos mi sie ten doktorek nie podoba za bardzo.Obyty tez mowiles ze encorton nie dzialal na ciebie dopiero po zmianie na metypred bylo ok?
Leki aktualnie:

Mesopral 40mg 1x1 rano
Salofalk 500mg 3x2
Azathiopryne 50mg 2x1
Cortiment MMX 9mg 1x1 rano

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Jacekx » 20 lis 2015, 20:58

Pandziaak pisze:
Jacekx pisze:Może Sylwan zrób tak - zachowaj dawkę którą przepisał lekarz ale podziel inaczej
czyli jak pisała mamcia 30mg +10 mg, i Sulfasalazynę 3X3 chyba, że głowa pęka od bólu.
Rozumiem, że w tym momencie podejmujesz odpowiedzialność w 100%
obyty.z.cu pisze:To co teraz zrobisz zależy od Ciebie,albo zaryzykujesz i weźmiesz tę większą dawkę i pomoże,albo... za tydzień znów zadasz sobie te pytanie.Czy warto ?
No i jeszcze jedno..każdy z nas wie,że stres i nerwy tylko podbijają stan zaostrzenia ...
Masz wybór.
Po Tobie nie spodziewałam się takiej porady, a jak mu się coś stanie odpowiesz za to? żyjemy w czasach gdzie jeden telefon o poradę do lekarza to żaden problem.
Cześć Pandziaak co złego jest w tym co napisałem ja jestem wieloletni praktyk a i mamcia tak samo sądzi.
Z tymi telefonami do lekarza to bywa często problem...
Moja znajoma super lakarz z powołania tak twierdzi...

Niestety dzielę moich kolegów na lekarzy i lekarzy biznesmenów.

Mój komentarz jest niestety taki Ci drudzy obecnie w RP są głośniejsi

Pandziaak nie sugeruję zmiany terapii tylko zmianę jej rozłożenia akcentów bo dzielenie dawki encortonu po połowie jest bez sensu bo nadnercza rzeczywiście są bardziej aktywne rano. Jak rozumiem terapią sterydową wspomagamy nadnercza starając się nie wyłączyć ich z działania.
Po drugie Sulfę trenuję na sobie od 12 lat i zawsze posiłkowałem się ostrzeżeniami z ulotek leków i kiedyś podpytałem się lekarza gastro co do max dawek było to wtedy 4X4 Pentasy na dobę i po takiej akcji miałem 2 miesiące remisji.

Obecnie biorę Sulfasalazin EN Krka 500 od lat 3X3 w zaostrzeniach ale to ja.
Na mnie działa zerknij do wątku mojej choroby.

Piszę z ulotki dane...
Ostra postać choroby
Dorośli i osoby w podeszłym wieku - Sulfasalazin EN Krka 500

Ciężkie zaostrzenia choroby: 2-4 tabletek 3-4 razy na dobę (3-8 g na dobę)
Łagodne i umiarkowane rzuty: 2 tabletki 3 do 4 razy nadobę

Dzieci 40-60 mg/kg masy pacjenta na dobę w 3 do 6 dawkach podzielonych


Czyli maks dla dorosłego to 4X4 czyli 16 tabletek co daje 8 g.

Sylwan ma zadysponowane 3X2 co daje 3g a rzut choroby u Sylwana na moje oko nie jest lekkim

Pozdrawiam
Sylwan nie wariuj spoko :spoko: to naprawdę pomaga :friends:

Ps. Przed chwilą doczytałem Sylwan mam wrażenie posłuchałeś mnie i mamci, że jest lekka poprawa... a może tędy droga i trzeba psyche nadusić. :idea:
Po prostu zajmij się na chwilę czymś innym powiedz sobie nie jest źle i tydzień odpuść pisanie tu na Forum bo się nakręcasz.
Po tygodniu sprawdzisz i jeśli będzie lepiej to dalej wyluzuj a jak po tygodniu nie zauważysz poprawy to do szpitala...

:friends:
Ostatnio zmieniony 22 lis 2015, 20:06 przez Jacekx, łącznie zmieniany 6 razy.

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Brawurka » 20 lis 2015, 21:26

Jacekx pisze:bo się nakręcasz.
Poniekąd to jest wpisane w naszą chorobę. Ja dziś w nocy latałam i już czarne myśli. Ale siadłam, przemyślałam co mogło mi zaszkodzić, wzięłam Loperamid, włączyłam Debutir i jest ok. Jednak taki dzień gorszy, czy noc zawsze przywraca myśl o najgorszym.
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Jacekx » 20 lis 2015, 21:37

Sylwan trzymaj się ale odpocznij od nas ... bardziej nas polubisz Twoi :friends:

Ad vocem Do Brawurki...

Fajnie, że rozumiesz swoje słabe strony Brawurka...
ale nie przejmuj się bo nam starym w chorobie mnie, Tomemu, Obytemu też zdarzają się załamki takie gorsze dni...jak pisałem 2 dni temu miałem dołek
ale Twoje :* postawiło by każdego na nogi a co dopiero mnie staruszka

jest taka piosenka z kabaretu Starszych Panów

https://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Pozdro :friends:
Ostatnio zmieniony 22 lis 2015, 20:15 przez Jacekx, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Anette28 » 20 lis 2015, 21:49

Jacekx pisze:Cześć Pandziak co złego jest w tym co napisałem ja jestem wieloletni praktyk a i mamcia tak samo sądzi.
tak jak napisałam wyżej do obytego tak napiszę do Ciebie zwracam honor ze szczerym sercem, źle zrozumiałam Twój post, szybko przeczytałam i nie tak odebrałam-przepraszam
Jacekx pisze:Po prostu zajmij się na chwilę czymś innym powiedz sobie nie jest źle i tydzień odpuść pisanie tu na Forum bo się nakręcasz.
tak... ze spokojem napisz do nas za tydzień, bo tak z dnia na dzień to człowiek nie potrzebnie się nakręca, a czasami trzeba czasu na efekty

A teraz komunikat ogólne nie odbiegajmy od tematu, bo będę musiała wydzielić posty. :roll:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: obyty.z.cu » 20 lis 2015, 22:21

sylwan1976 pisze: mowiles ze encorton nie dzialal na ciebie dopiero po zmianie na metypred bylo ok?
no ale to było po kilku latach chorowania i chodziło raczej o uboczne skutki działania.Encorton dawał skutki uboczne,a Metypred "uważany" jest za czyściejszy...powiedzmy pod tym względem.
sylwan1976 pisze:Naprawde nie wiem czemu wy tak sie uparliscie na ten szpital serio wiem ze to jest jedna z opcji ale biore ja pod uwage jesli dalej nie bedzie poprawy wy jak mniemam czesto bywaliscie w szpitalu a i tak macie teraz odjete jelito badz czesc jelita a np Tommy przez 25 lat nigdy nie lezal w szpitalu i jest jeszcze kompletny
Chodzi w tym o to,że lepiej "dobrze" i szybko reagować na początku chorowania i w wczesnej fazie gasić pożar.Im dłużej trwa zaostrzenie,tym sięga głębiej w jelito.Kiedy zaś zajmie całe jelito...to jest kłopot.
Ludzie którzy szybko reagowali ,mając szczęście i trafiając na dobrych lekarzy ...i prawidłowe leczenie -> cieszą się często długą remisja.
Ci którzy zlekcewżyli problem,albo trafili na ..powiedzmy delikatnie na lekarzy "realizujących swoją koncepcję" leczenia i trwali w niej w uporze bez względu na efekty u pacjenta ,niestety chorują z większymi objawami,często nie mając przez lata remisji.
A szpital dlatego,że tam mają większe możliwości leczenia,w krótkim czasie robi się full wypas badań itd..a w domu,ambulatoryjnie zajmuje to czasami ponad rok..bo takie są terminy - niestety.

I aby nie było...ja walczyłem o otrzymanie jelita 30 lat,a operacja była planowa.
Mogłem dalej walczyć z bólami ,krwią,przewężeniami itd...,ale po nieudanych kolonoskopiach,po badaniach na oddziale gastro w Poznaniu w Klinice,jednym z lepszych ośrodków leczenia naszych chorób po opinii prof. Linke i moich 2 gastroenterologów,chirurgów, podjąłem decyzję.
Choroba spowodowała wiele innych chorób przewlekłych..to był więc świadomy wybór !!
Mój i lekarzy ...Po prawie 2 latach mogę powiedzieć, że to była dobra decyzja.Komfort mojego życia poprawił się ..o..powiedzmy 100 %.
Od sterydów przestały między innymi pracować nadnercza,a co to znaczy to poczytaj !!
Ty masz szansę nauczyć się "poprawnego" prowadzenia choroby...
a SZPITAL TO NIE ZŁO,to szansa na szybką diagnostykę i leczenie.
Często tygodniowy pobyt z zaostrzeniem oszczędza nam miesięcy chorowania poza nim,a to oznacza powrót do realnego życia,do pracy itd.
No i jedna uwaga = wcale nie jest tak łatwo dostać się na oddział szpitalny,to nie jest tak że idziesz tam i mówisz : tu mam skierowanie od specjalisty więc jestem.
Termin przyjęcia czasem może być ...oj różny.
W klinice np. po kilku tygodniach albo miesiącach !!
A w szpitalach mniejszych,często na oddział wewnętrzny też trzeba czekać kilka dni,czasem tygodni.

Ten temat pewnie dla wielu jest tu nauką jak chorować,dobrze że wielu tu pisze o swoich doświadczeniach.Dużo można z tego dobrego się nauczyć i to każdemu bez wględu na lata chorowania.
Nie ma lepszej nauki jak edukacja i rozmowa, a każde pytanie dostanie jakąś odpowiedź.
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na wszystko,a tak jak każdy człowiek jest inny,tak i jego chorowanie będzie inne.

Pandziaak ,dzięki...za dobry odbiór.. :wink:
Dobrze wiedzieć że ktoś nad nami czuwa.
Ostatnio zmieniony 20 lis 2015, 22:28 przez obyty.z.cu, łącznie zmieniany 3 razy.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: Brawurka » 20 lis 2015, 22:24

Trzeba spojrzeć, że zaostrzenia powodują dużo niedoborów, anemia i wiele niedoborów można tylko dożylnie uzupełnić.
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

sylwan1976
Początkujący ✽✽
Posty: 82
Rejestracja: 07 lis 2015, 19:57
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: krośniewice

Re: Zmagania z chorobą użytkownika sylan1976

Post autor: sylwan1976 » 20 lis 2015, 22:44

No z tym co mowisz masz duzo racji napewno bo kolega po diagnozie jak trafil na oddzial gastoenterologiczy w Zgierzu lerzal tam tydzien potem bral leki przez jakis czas jeszcze i jest w remisji od 4 lat a lekow nie bierze zadnych moze mial tez po prostu kupe szczescia :roll:
Leki aktualnie:

Mesopral 40mg 1x1 rano
Salofalk 500mg 3x2
Azathiopryne 50mg 2x1
Cortiment MMX 9mg 1x1 rano

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja Historia”