Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 21 sty 2016, 21:12

Świeże wyciskane soki źle na mnie działają, wole sobie marchewkę na parze zrobić albo w piekarniku, przynajmniej tak do tej pory robiłem...

Dzisiaj bieganie 30 minut, a jutro trening już nie mogę się doczekać :mrgreen:

oto przykładowe 5 małych posiłków które sobie zjadam w ciągu dnia w odstępach 3 godzin, i o wiele lepiej jest niż jadłbym duży obiad, kolacje, śniadanie i jakieś inne przegryzki, jako tip polecam siemię lniane zmielone odtłuczone można sobie posypać te wszystkie posiłki, ja tak dzisiaj zrobiłem

kurczak 600 gram,
ryż basmati 280 gram,
oliwa z oliwek 30 gram, polane po tych posiłkach,
pomiodrki te małe,
sałata,
2 marchewki,
kawaleczek sera mozzarella
z rana salofalk i witamina d3
w ciagu dnia 3 litry wody z cytryna wgnieciona
dla osłody CocaCola Zero

do tego zero stresu, mam wszystko gdzieś i tak jest najlepiej, staję się egocentrykiem :razz:

Obrazek
Ostatnio zmieniony 21 sty 2016, 21:57 przez cordo, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
alex0101
Początkujący ✽✽
Posty: 281
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:33
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: alex0101 » 21 sty 2016, 21:19

Ja tylko powiem, że fajnie poczytać, że znalazłeś coś dla siebie i zobaczyć u Ciebie pozytywne podejście:) Oby tak dalej ! Zazdroszczę i trzymam kciuki

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: Anette28 » 21 sty 2016, 21:23

cordo pisze:oto przykładowe 5 małych posiłków które sobie zjadam w ciągu dnia w odstępach 3 godzin
:shock: gdzie ty to mieścisz?
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 21 sty 2016, 21:25

To są bardzo małe posiłki, i może się wydawać, ale chudnę już to zaobserwowałem, a dzięki takiemu jedzeniu nabieram jeszcze mięśnia zamiast tylko chudnąć :P
alex0101 pisze:Ja tylko powiem, że fajnie poczytać, że znalazłeś coś dla siebie i zobaczyć u Ciebie pozytywne podejście:) Oby tak dalej ! Zazdroszczę i trzymam kciuki
Czy ja wiem czy znalazłem coś dla siebie... w sumie postanowiłem rzucić definitywnie palenie, narkotyki, uprawiać regularnie sport i jeść zdrowo, to niedużo, a naprawdę już czuję efekty, może to placebo może nie ale jest fajnie, wyzwanie jest trochę, ale to kwestia przyzwyczajenia, najgorzy 1 tydzień, na razie nie chcę efektów pokazywać, chcę tak wytrwać 6 miesięcy a potem się coś pokaże

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: Lemoni » 21 sty 2016, 23:32

Fajnie, że założyłeś wątek, ja również staram się przemienić ;) i zrzucić zbędne kilogramy. Ponudzę trochę, bo podzielenie się zmartwieniami zawsze mi pomaga :P.
Niestety efekt ćwiczeń jest kiepski, żeby nie powiedzieć - żaden. Pracuję po 12 godzin i mam pracę w nieustannym ruchu, więc ciężko mi jeść poniżej 2000kcal (po prostu jestem głodna!). W wolne dni odsypiam, chwilę ogarniam życie, a potem już siłownia, na którą skaczę 3-4 razy w tygodniu (czasem też po pracy) i zawsze biegam (miałam begać 10 min przed ćwiczeniami, ale zwykle biegam 20-30), w życiu nie byłam taka aktywna!, słodycze ograniczam, dodatkowo codziennie mam co najmniej 30 minut spaceru szybkim tempem. Waga ani grama w dół, nawet trochę w górę :(. Do tego odkąd ćwiczę intensywnej, codziennie dokucza mi w jakimś stopniu brzuch. Dodam, że mam piękną remisję. Czuję się sfrustrowana :cry:

Ok, koniec wylewania żali - pewnie czytając o Twoich zmaganiach łatwiej będzie mi utrzymać motywację, więc będę regularnie odwiedzać wątek :).

Mam pytanie odnośnie kardio na koniec treningu - w jaki sposób ma to działać, gdzie słyszałeś o takiej metodzie? Może też powinnam zmienić kolejność?

I nie nudzi Ci się taka monodieta? Praktycznie jeż 5 razy dziennie to samo :P

P.S. mega gratulacje ża rzucenie różniastych używek :brawo:

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 22 sty 2016, 00:38

Po pierwsze zmień siłownie na coś innego, bo na siłowni to się najlepiej masę robi :D a kardio jak już to tylko po treningu około 20-30 minut, najlepiej interwały, mi już zszedł jeden kilogram, ale też nie chce zrzucać tak szybko kg bo to niezdrowe i tez trenuje bardzo ostro, no i przede wszystkim dieta, ja się konsultowałem z trenerem moim, mówiłem mu o chorobie i pierwsze co to odradzał mi boks, ale chciałem bardzo, mam rozpisaną dietę, zapotrzebowanie itp, naprawdę posiłki są bardzo smaczne i zdrowe, na jutro mam już zrobione posiłki, mięso mielone plus makaron, może trochę monodieta ale też nie chce skakać tak bo tez wiadomo ze choruje, mógłbym sobie zrobić kaszę, płatki owsiane, jeść orzechy arachidowe ale bym się szybko posrał :mrgreen: a musze zachować odpowiednia ilość wegli, bialko i tluszczy! ale dopiero zaczynam spokojnie, za paręnaście dni będę dalej kombinował i próbował coś nowego wdrażać

Np dzisiaj mógłbym wrzucić kaszę zamiast ryżu ale po niej od razu bym miał rozwolnienie, nie poszedłbym na trening więc po co mi to? I od nowa nerwy by były itp. Mówię, powoli będę kombinować, ale to ostrożnie, na razie jest ok a nie chce przedobrzyć, gdybym był zdrowy bez colitisa pierniczonego to bym jadł jak Anna Gessler, a po drugie też muszę zachować ilość tłuszczy, białka, węglowodanów tak jak mam rozpisane, bo dieta jest najwazniejsza, dzięki za zrozumienie

https://www.youtube.com/watch?v=22l1sf5JZD0

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: patkaas » 22 sty 2016, 12:51

Podziwiam Twój zapał :roll: Nie lepiej trochę zróżnicować te 5 posiłków dziennie? W sensie, żeby wszystkie nie były tym samym. Jesteś na początku drogi, ale pewnie w końcu Ci się to przeje i szkoda, żebyś wówczas złamał swoje zasady. Masz dobre podejście, że tego co Ci szkodzi nie jesz i prawidłowo. Po co prowokować los? Grunt, to dostarczać sobie odpowiednią ilość składników odżywczych, a w jakiej formie to już wybór indywidualny.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: Lemoni » 22 sty 2016, 13:06

Może tak jest łatwiej na początku? Gotujesz raz, jesz bezpiecznie, więc stres dużo mniejszy... Ale fajnie byłoby małymi kroczkami wprowadzać urozmaicenie ;).

Co do mojego treningu, to ułożył mi go przyjaciel-fizjoterapeuta, który jest mega wkręcony w siłownię. Według niego kardio na początku sprawia, że więcej palisz potem na maszynach - o ile się zmęczysz i ci dalej serducho wali :P. W przyszłym tygodniu spróbuję zmienić kolejność.
(poza tym moim celem było ujędrnienie się, wysmuklenie i zrobienie pupy :D - niestety po 2 miesiącach treningów i braku diety cel się zmienił :neutral: )

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: kalka_96 » 22 sty 2016, 14:21

cordo, uda Ci się! :)
Lemoni, trzymam kciuki. może potrzeba więcej czasu na efekty.

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 22 sty 2016, 14:47

Teraz to w siłownię wszyscy są wkręceni, bo raz ze jest na topie, można osiągnąć fajna sylwetkę szybko, dwa wg mnie to droga na skróty, siłownia powinna być tylko dla kobiet, bo potem chodza takie pedały z 6pakami na brzuchu, a tak naprawdę obsrają się w gacie prędzej niż wy, a dlaczego? bo się bić nawet nie umieją, kondycji nie mają, w życiu adrenaline czuli parę razy, mają TYLKO rzeźbe, ale laski plastikowe na to lecą te mniej ogarnięte. Nic nie mam do tych co tam trenuja na silowni, ale gardzę tym, że ktoś ma 6pak a uważa się za nie wiadomo kogo, cwaniak, niech wejdzie na ring to padnie sam po 3 rundach bo kondycyjnie nie wytrzyma.

Posłuchaj, dla mnie to bezsens, porównam to do porsche z silnikiem malucha, co z tego że ktoś ma mięśnie jak nawet nie umie tego wykorzystać, chociażby się bić, 80% siłkowiczów ma taką kondycję że nie zrobią 10 km szybkim biegiem, mało który nie bierze chemii w proszku, kreatyny, każdy to teraz bierze na siłce, białko itp, a coraz więcej sięga po metanabol, testosteron. Na boks taki laluś już nie pojdzie, bo nie daj boże by miał podbite oko, albo parę siniaków, on pójdzie na siłkę bo praktycznie niczym nie ryzykuje, spompuje bicka, a laski i tak polecą na to. U mnie na boksie nie ma lalusiów, nikt nie przychodzi w modnych spodniach, leginsach, koszulkach ze słuchaweczkami na głowie, włosach na żelu, każdy przychodzi po to aby się tak naprawdę pobić ale z zachowaniem bezpieczeństwa, dać z siebie wszystko, przełamać lęk, poczuć adrenalinę i to jest super. Ok?

Mięśnie powinny powstawać naturalnie, np poprzez trenowanie sportów walki, zwróć uwagę na bokserów, zawodników mma, oni mało co trenują na siłowni, ale trenują bardzo długo sporty walki, mięśnie się same wykształciły buduje się mięsień na wskutek wzrostu testosteronu i czestego okladanie się po mordzie i to są prawdziwi faceci co obronią swoją dziewczynę, przebiegną 10 km, mają kondycję nie z tej ziemi, rozciągnięci i szybcy jak burza i to mnie najbardziej właśnie jara w tych sportach. Mam nadzieję że czujesz różnicę.
Lemoni pisze:. W przyszłym tygodniu spróbuję zmienić kolejność.
(poza tym moim celem było ujędrnienie się, wysmuklenie i zrobienie pupy - niestety po 2 miesiącach treningów i braku diety cel się zmienił )
Zrób tak: na początku orbitrek aż poczujesz że się pocisz, koniecznie aż poczujesz że puszczają Ci poty, przynajmniej tak na boksie jest, potem ćwiczysz intensywnie, małe ciężary z dużą ilością powtórzeń, na koniec interwały, tzn biegniesz na maxa a potem 90 sekund przerwy i znow to samo, możesz np robić to na schodach, drabince jakoba, bieżni, ooooo SKAKANKA jest super, my też często skaczemy, właśnie na niej robiłem ostatnio interwały. Czas 10-15 minut wydłużasz o minutę z każdym tygodniem aż dojdziesz do 25 minut... Koszulek cały spocony ja miałem ostatnio do suchej nitki po tym. 1 minuta zasuwania na skakance, ale zasuwasz jak szalona, potem chwilka przerwy i od nowa minuta, i tak 10 razy aż dojdzesz do 20-25 minut

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: obyty.z.cu » 22 sty 2016, 15:10

cordo pisze:mięśnie się same wykształciły buduje się mięsień na wskutek wzrostu testosteronu i czestego okladanie się po mordzie i to są prawdziwi faceci co obronią swoją dziewczynę, przebiegną 10 km, mają kondycję nie z tej ziemi, rozciągnięci i szybcy jak burza i to mnie najbardziej właśnie jara w tych sportach. Mam nadzieję że czujesz różnicę.
boks jest ok.,ale już opowieści o biciu po mordzie i na to lecą dziewczyny to chyba nie tak.
Zawsze myślałem,że ćwiczy się po to,aby unikać mordobicia.
Widać zmeniły dziewczyny spojrzenie :wink: ,wolą zadziornych,
znaczy,trzeba się dostosować do otoczenia.
Z mojego doświadczenia wynikało,że bardziej lubiły tych biegających i czytających,widać czasy się zmieniły.
Każdy wiek ma swoje prawa
:lol:
Trzymam kciuki za utrzymanie się w postanowieniu :spoko:
patkaas pisze:Nie lepiej trochę zróżnicować te 5 posiłków dziennie? W sensie, żeby wszystkie nie były tym samym.
z czasem organizm sam się upomni .
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: Lemoni » 22 sty 2016, 16:09

Kurczę, czytałam gdzieś, że interwałów lepiej nie łączyć z treningiem siłowym :?:

Oj zawsze mnie oblewają poty na siłowni, po takim męczącym bieganiu na każdej maszynie ciężko dycham. Tylko po zalecanych 10 minutach rozgrzewki biegowej szybko mój organizm się uspokajał, natomiast po 20-30 minutach jestem cała czerwona i spocona przez większość treningu :mrgreen:

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 22 sty 2016, 16:24

obyty.z.cu pisze:
cordo pisze:mięśnie się same wykształciły buduje się mięsień na wskutek wzrostu testosteronu i czestego okladanie się po mordzie i to są prawdziwi faceci co obronią swoją dziewczynę, przebiegną 10 km, mają kondycję nie z tej ziemi, rozciągnięci i szybcy jak burza i to mnie najbardziej właśnie jara w tych sportach. Mam nadzieję że czujesz różnicę.
boks jest ok.,ale już opowieści o biciu po mordzie i na to lecą dziewczyny to chyba nie tak.
Zawsze myślałem,że ćwiczy się po to,aby unikać mordobicia.
Widać zmeniły dziewczyny spojrzenie :wink: ,wolą zadziornych,
znaczy,trzeba się dostosować do otoczenia.
Z mojego doświadczenia wynikało,że bardziej lubiły tych biegających i czytających,widać czasy się zmieniły.
Każdy wiek ma swoje prawa
:lol:
Trzymam kciuki za utrzymanie się w postanowieniu :spoko:
patkaas pisze:Nie lepiej trochę zróżnicować te 5 posiłków dziennie? W sensie, żeby wszystkie nie były tym samym.
z czasem organizm sam się upomni .
Ja się nie biłem ani razu w życiu i boję się bić, chojrak jestem, dzisiaj nawet płakałem przez tą cholerną chorobę że ona już ze mna całe życie będzie i o to, że nigdy nie będę mieć dzieci, jestem świadomy zagrożenia że mogę przekazać chorobę więc a nie chcę ryzykować, czyni to ładnego doła, masakra jakaś, o 19 idę się wyżyć :oops:

irek
Początkujący ✽✽
Posty: 175
Rejestracja: 04 sty 2014, 08:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Piotrków Tryb

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: irek » 22 sty 2016, 18:40

cordo pisze: Dzisiaj bieganie 30 minut, a jutro trening już nie mogę się doczekać :mrgreen:
I,to jest to:radość,przypływ energii,zdrowia ,chęci do życia.Doskonale,to rozumiem,bo jako dziadek mam w sobie taką chęć życia,chociaż kilka lat do tyłu było bardzo ponuro i pesymistycznie.Więc wytrwałości,bo trud jest naprawdę warty zachodu.

Ile obecnie ważysz i przy jakim wzroście?
Wszyscy mówili,że się nie da zrobić,ale przyszedł jeden,który nie wiedział,że się nie da i to zrobił.

Aby być mądrym,nie wystarczy mieć wiele ksiąg:
Osioł dźwigający na grzbiecie wiele książek nie jest przez to mądrzejszy.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: obyty.z.cu » 22 sty 2016, 18:49

Ile obecnie ważysz i przy jakim wzroście?
_________________
cordo pisze:Ważę : 86 kg Wzrost 178 cm
z pierwszego postu
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja Historia”