Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 655
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: atabe » 22 sty 2016, 18:57

Lemoni, czasami waga nie spada, bo tłuszcz zamienia się w mięśnie, a te są cięższe od tłuszczu. Dobrze też zmierzyć sobie obwody/np.talia , udo, biodra/i kontrolować czy coś się zmienia. :roll:

topost
Początkujący ✽✽
Posty: 288
Rejestracja: 09 maja 2015, 21:03
Choroba: CU
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: topost » 22 sty 2016, 20:32

Ja tam z siłowni mam inne doświadczenia/obserwacje. Tam gdzie ja ćwiczę większość jest takich klasycznych samców alfa, napakowanych karków z dziarami na całym ciele sprawiających wrażenie jakby mieli cię zabić za niewłaściwie zadane pytanie czy zbyt długie spojrzenie :). A w gruncie rzeczy to całkiem sympatyczni ludzie tylko że często o dosyć prymitywnym wnętrzu, specyficznym poczuciu humoru i zdolności do wielogodzinnego rozprawiania nad wyższością jednego ćwiczenia nad drugim, czy w które miejsce najlepiej zrobić sobie zastrzyk i jakiej igły użyć żeby mniej bolało :D

Siłownię jednak polecam z czystym sumieniem każdemu kto tylko może; kobietom i mężczyznom, bez względu na cel; czy ma być sylwetkowy czy siłowy, czy wydolnościowy czy po prostu ogólnorozwojowy. To takie fajne miejsce że gdy się już tam przylezie z domu to już się tą godzinkę czy półtorej poćwiczy.

Trening oporowy mięśni buduje siłę i wytrzymałość potrzebną nam na co dzień, mięśnie bardzo szybko ulegają artrofii zatem głównie ci prowadzący siedzący tryb życia powinni szczególnie dbać o ich stymulowanie - to bardzo ważne. Stymulowanie oporowe mięśni wywołuje silną odpowiedź hormonalną organizmu, zwłaszcza u mężczyzn wiele badań jasno wykazuje wpływ ćwiczeń siłowych na zwiększenie produkcji testosteronu. Odpowiednio dobrany i sumiennie wykonywany trening nie tylko mięśni szkieletowych ale również głębokich czyli tzw. gorsetu mięśniowego zmniejsza prawdopodobieństwo degeneracji całego aparatu ruchowego, przykładowo rozbudowane mięśnie pleców takich jak prostowniki grzbietu drastycznie odciążają lędźwiowy odcinek kręgosłupa podczas codziennych czynności jak podnoszenie schylanie itp... !

Kobiety mogą być spokojne - nie urosną im zbyt duże mięśnie i nie staną się babochłopami - to tak nie działa, nawet facetom trudno jest zbudować naturalnie (bez wspomagania) atletyczną sylwetkę, podczas gdy w stosunku do kobiet ich organizm jest wręcz zalewany androgennym testosteronem. Natomiast nic tak nie buduje jędrnych, kształtnych i dużych pośladków jak przysiady z obciążeniem :mrgreen:

Cordo - życzę wytrwałości i powodzenia.
"Wstaję - upadam, upadam - wstaję. Przegrywam walkę kiedy się poddaję"

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: Lemoni » 22 sty 2016, 22:21

atabe pisze:Lemoni, czasami waga nie spada, bo tłuszcz zamienia się w mięśnie, a te są cięższe od tłuszczu. Dobrze też zmierzyć sobie obwody/np.talia , udo, biodra/i kontrolować czy coś się zmienia. :roll:
wiem, wagą tak naprawdę się nie przejmuję - niestety obwody też nie lecą :(.
wszystko zwalę na brytyjskie powietrze, tutaj oddychając tyjesz :P

(a na serio to ciężko znaleźć nieprzetworzone jedzenie :()

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 23 sty 2016, 00:14

Dzisiaj pomimo iż miałem załamanie w ciągu dnia i już chciałem się upić to jakoś się przespałem chwilę i poszedłem na trening, zjadłem zdrowo i wróciło do normy, pojutrze się ważę :roll:

irek
Początkujący ✽✽
Posty: 175
Rejestracja: 04 sty 2014, 08:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Piotrków Tryb

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: irek » 23 sty 2016, 08:05

Ach,te kryzysy,zarówno fizyczne,jak i emocjonalne.Z doświadczenia wiem,że tak łatwo nie odpuszczą.Ale wszytko,co cenne,wartościowe ma związek z trudem ,pracą i wyrzeczeniami.
A często tym ciężej,im bardziej się w przeszłości organizmu nie oszczędzało.
Wszyscy mówili,że się nie da zrobić,ale przyszedł jeden,który nie wiedział,że się nie da i to zrobił.

Aby być mądrym,nie wystarczy mieć wiele ksiąg:
Osioł dźwigający na grzbiecie wiele książek nie jest przez to mądrzejszy.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: obyty.z.cu » 23 sty 2016, 12:26

cordo pisze:pomimo iż miałem załamanie w ciągu dnia i już chciałem się upić to jakoś się przespałem chwilę i poszedłem na trening,
mi zawsze pomagało dzielenie "zobowiązań" na takie docelowe z długim terminem,takie "celowe" gdzie efekt miał być,a kiedy było źle i się :łamałem" to takie chwilowe,nawet z godziny na godzinę,pozwalały przetrwać kryzys :roll:
coś w stylu- trzeba wstać,umyć się,a później się zobaczy,a potem - nie jest źle,trzeba zrobić to czy tamto,a później się zobaczy,i dało się w końcu zrealizować cel dnia :wink:

Po namyśle=,to chyba mi to zostało z "biegania"...zawsze w kryzysie na trasie było = jeszcze tylko chwile,przecież to tylko pozostało z 3 kilometry.. :lol: dam radę,a potem okazywało się że to było więcej,ale radę dawałem.
I to przeniosło się na styl życia.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 23 sty 2016, 17:47

irek pisze:A często tym ciężej,im bardziej się w przeszłości organizmu nie oszczędzało.
Masz rację, ja choruję od już dziesięć lat, zachorowałem mając 12 lat, choroba tak się odbiła na psychice , że często zastanawiam się czy nie mam skrzywionej... do tego ojciec alkoholik, życia nie miałem, w gimnazjum częste pobyty w szpitalach, spuchnięte policzki, złe zdrowie co odbiło się tym że przez 3 lata gimnazjum byłem kozłem ofiarnym, bicie, szkalowanie itp, często płakałem, a w domu tata pił, mama miała wszystko gdzieś :smutny:
w liceum włączyła się izolacja na życie innych, bo tak mi było lepiej, to naturalnie wypływało ze środka, bo też trochę mam ciężki przebieg choroby i tak mi jest może lepiej, zdrowi nie rozumieją w ogóle chorego człowieka, taka prawda, przynajmniej to moje odczucie.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Co to tematu to dzisiaj luźny bieg 30 minut i przygotowany omlet, plus 4 posiłki makaron, klopsiki z mięsa mielonego, marchewka, oliwa z oliwek, banany, jabłko, brokuł,

Tutaj przepis na wg mnie spoko panierkę którą dzisiaj wykorzystałem i sam wymyśliłem
- posiekane pestki dyni, posiekane orzechy, papryka przyprawa, trochę curry do smaku, pietrucha suszona, jedno białko, jedna łyżka drobno posiekanych migdałów, te pestki, orzechy i migdały wszystko bardzo drobno posiekałem

zero dolegliwości po tym mam jak na razie, a smakuje wybornie :!:

BlueEyedGirl
Początkujący ✽✽
Posty: 93
Rejestracja: 12 mar 2015, 19:16
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Tarnów

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: BlueEyedGirl » 23 sty 2016, 23:51

cordo pisze:
irek pisze: zdrowi nie rozumieją w ogóle chorego człowieka, taka prawda
Masz rację, nie da się tak naprawdę zrozumieć czegoś czego się nie doświadczyło

a co do Twojego dziennika, to powiem Ci, że inspirujesz i dajesz motywację :) ostatnio mam problem z jedzeniem słodyczy, mimo że wiem że źle na mnie wpływają to i tak podjadam... Rano jest zapał na odstawienie cukru, a później, w ciągu dnia się łamię... ale dzięki Twojemu dziennikowi próbuję, dzisiaj też się złamałam ale jutro jest nowy dzień, jutro znowu zaczynam od nowa :) Jednocześnie trzymam za Ciebie kciuki, życzę wytrwałości i oby Twoja dieta przyniosła oczekiwane efekty :)
Dzięki!
ps. papryka i curry i jelitka się nie buntują?
There is nothing people who suffer from a chronic illness want more than to be out everyday, feeling well and enjoying life.
— Marisa Troy

https://colitisulcerosasite.wordpress.com/ - mój CUdaczny blog :)

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 24 sty 2016, 08:50

BlueEyedGirl pisze:ps. papryka i curry i jelitka się nie buntują?
Nie jakoś bo dodaję ja zmieloną na pył w małych ilościach, tak z wyczuciem, dzisiaj było ok.

Dzięki za motywacje!
Nie pije już nie wiem od kiedy, ale to chyba moja najdłuższa przerwa od dłuższego czasu za to piję wodę z wgniecioną cytryną hektolitrami :) cukru już nie jem słodkiego, nie słodzę, cukierków, czipsów, soli. Czasem dla urozmaicenia na uczelnie sobie biorę jogurt naturalny a do niego dodany len mielony, nic nie dodaję więcej bo nie chcę cukrów. Dzisiaj wstaję rano stolec uformowany aż chce się żyć :) zrobiłem jedzenie i lecę na trening bo mam o 11.00-13.00, treningi są zabójcze, często mi brakuje tchu, raz w tygodniu mamy wytrzymałościówkę i to męczy bardzo, wskakuje na wagę i konsultuję z trenerem co i jak, staram się z nim rozmawiać, bo naprawdę jest miły, wykształcony, ma naprawdę super technikę, kondycje. Sztukami walki zajmuje się od 20 lat, od 10 lat jest sędzią, a od 6 lat instruktorem, był w kadrze Polski i brał udział w mistrzostwach europy, sport to jego życie

- omlet z 4 jajek, 5 gram oliwy z oliwek
- filet pokrojony na drobne czesci z kurczaka z przyprawami zmielonym, duszony w piekarniku 180 stopni przez około 15-20 minut, 600 g i
2 ryz basmati 260 gram,
salatka, marchewka, brokuly,

wszystko polane oliwą z oliwek, w sumie 4 posiłki, z śniadaniem 5, i jem co 2,5-3,0 godziny,
Ostatnio zmieniony 24 sty 2016, 09:11 przez cordo, łącznie zmieniany 1 raz.

irek
Początkujący ✽✽
Posty: 175
Rejestracja: 04 sty 2014, 08:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Piotrków Tryb

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: irek » 24 sty 2016, 09:10

cordo mam odczucie,że jesteś szczerym,wrażliwym i uczynnym człowiekiem.
Mogę Cie zapewnić,że Twoje odczucia do jakiegoś stopnia rozumiem,gdyż moja małżonka wychowywała się w rodzinie pijaka i do tego jeszcze doszło molestowanie ze strony ojczyma.I widzę jak,te demony przeszłości mają czasem wpływ na nastrój i zachowanie.
Ale jak wzmocnisz zdrowie,a szczególnie jelita,(drugi mózg)to przekonasz się że problemy będą po Tobie spływać jak woda po kaczce.Tyle będziesz miał energii i powodów do radości,że o tamtych przeżyciach nie będziesz miał czasu myśleć.

Ps Dla mnie zdrowie,to dieta,ruch i zrozumienie sensu życia.

Wśród znajomych rozmawiamy o zdrowym odżywianiu,aktywności fizycznej i takich tam.
Ktoś wspomniał o Chodakowskiej i,że po kilkunastu minutach padł.Ale jak ,to mówią jak nie dotkniesz,to się nie przekonasz.Więc dzisiaj odpaliłem:
https://www.youtube.com/watch?v=MLH7tda_sQs
Ja pierdziele,jak mnie kobitka przegoniła,że się prawie porzygałem.
W pewnym momencie na brzuszkach zwolniłem tempo,ale wytrzymałem do końca bardzo mocno przepocony.
Ten,co powiedział,że kobitki,to słaba płeć,to kłamał.hehe.
Wszyscy mówili,że się nie da zrobić,ale przyszedł jeden,który nie wiedział,że się nie da i to zrobił.

Aby być mądrym,nie wystarczy mieć wiele ksiąg:
Osioł dźwigający na grzbiecie wiele książek nie jest przez to mądrzejszy.

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 26 sty 2016, 08:44

Wczoraj kolejna załamka, myśl o papierosie była taka że aż już wychodziłem z mieszkania po papierosy ale wstrzymałem się w ostatniej chwili :mrgreen: kłótnia z rodziną bo nie jadłem rosołu i karkówki, nie mogłem im przegadać, że sobie przeszedłem na własną dietę, o boksie nikomu nie mówię bo zostałbym zlinczowany

Dzisiaj kolejny tydzień, waga wynosi 84,1kg, wzrost 176 cm i nadal trwa zbijanie wagi ale delikatne. Jestem zmotywowany! :cwaniak:

W tym tygodniu bardziej postaram się dopilnować diety tak już na 90%, równe 30 gramów tłuszczy w postaci oliwy z oliwek, oleju lnianego, oleju kokosowego, masła orzechowego dodatkowo do jedzenia, drugiego posiłku 5 g tłuszczów, do trzeciego 10 gram, do czwartego 5 gram, po treningu bez tłuszczy. Rano tradycyjnie omlecik z 4 jajek. Równiuteńkie 280 gram ryżu bassmati i 600 gram mięsa. To podstawa. No i oprócz tego warzywa w opór i owoce banan i jabłko dziennie. Jako przekąskę dodaję sobie na razie jogurt naturalny z lnem co jakiś czas i daję radę. Co do zdrowia to jest ok, jedna kupka dziennie taka uformowana ale nie zbita na maksa. Energia ok, chce się żyć. Dzisiaj kolejny trening, myślę o nim od wczoraj

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: obyty.z.cu » 26 sty 2016, 12:34

cordo napisał/a:
Ważę :[b] 86 kg Wzrost 178 cm [/b]
z pierwszego postu
cordo pisze:waga wynosi 84,1kg, wzrost 176 cm
czyli waga w dół,ale i wzrost też :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: cordo » 26 sty 2016, 14:23

ach, wzrost ten sam ale plus za dopatrzenie sie, wzrost mam różny zależy jak się wypnę, w dowodzie miałem wpisane raz 178 a raz 175 :wink:
tutaj dzisiaj jeden z posilkow

Obrazek

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: Jacekx » 27 sty 2016, 10:05

Hm, hm...nic ino :mniam: i :mniam:

a możesz rydze jeść klik rotfl2 , wracamy do tekstu i czytamy, oglądamy pojemnik cordo oraz słuchamy

https://www.youtube.com/watch?v=KqwFU0cbycA

Pozdrawiam i trochę doładowania przez piosenkę życzę :friends:

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Dziennik cordo - przemiany, dziennik

Post autor: Maatylda » 27 sty 2016, 13:58

Jadłabym :mrgreen:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja Historia”