I już po diagnozie...

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie

Krwawienia - przed diagnozą

Post autor: Myopic » 28 sie 2017, 13:37

Mam krwawienia z odbytu od 3 miesięcy, teraz już codziennie, wzdęcia bardziej bolesne niż kiedyś, po których następuje wydalenie gazów oraz silne bóle podbrzusza pojawiające się co około 1-3 tygodnie i trwające około 10-15 sekund (te bóle mam od wiosny). Miałem umówiony termin kolonoskopii w szpitalu na NFZ na 14 sierpnia, ale trzy dni przed badaniem szpital poinformował mnie, że nie odbędzie się ono z powodu braku pieniędzy i przełożył termin na koniec października. Tyle nie mogę czekać, bo stan zapalny kwitnie - krwinki białe w morfologii krwi: 11,1 (norma: 4,0 - 10,0); poziom OB: 24 (norma: 1 - 10). Niezwłocznie znalazłem klinikę prywatną, w której będę miał kolonoskopię zrobioną dziś popołudniu - to już za 3 godziny... Kolonoskopię będę miał robioną po raz pierwszy w życiu, w znieczuleniu ogólnym (sedacja).
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie

I już po diagnozie. Niestety CU...

Post autor: Myopic » 28 sie 2017, 21:11

Właśnie jestem po kolonoskopii, po której lekarz stwierdził wrzodziejące zapalenie jelita grubego - CU. Mam stan zapalny na całej długości jelita, nadżerki, owrzodzenia, krwawienia samoistne. Zmiany o największym nasileniu nietypowo, bo w prawej części jelita grubego. W odbytnicy prawidłowa błona śluzowa. Lekarz pobrał dwa wycinki do badania histopatologicznego - z kątnicy i odbytnicy.
Per rectum: bez zmian.
Na początek lekarz przepisał Asamax 500mg 2 razy dziennie po 4 tabletki.
Szczęście w nieszczęściu, bo bałem się, że to rak jelita grubego.
Ostatnio zmieniony 29 sie 2017, 09:18 przez Myopic, łącznie zmieniany 3 razy.
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7744
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: I już po diagnozie...

Post autor: obyty.z.cu » 28 sie 2017, 21:17

zaczekaj z tą diagnoza do wyników his patu.
Z drugiej strony, diagnoza oznacza odpowiednie leczenie i leki w refundacji.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3557
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Anette28 » 28 sie 2017, 21:19

Bardzo proszę nie zakładać co chwilę tematów w innym dziale, praktycznie każdy związany ze sobą wprowadza to nie potrzebny bałagan i zamieszanie.
Tematy połączyłam.


Bardzo mi przykro z powodu diagnozy, ale mam nadzieję, ze forum dostarczy Ci wielu porad i pomoże w walce z chorobą. :roll:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 28 sie 2017, 21:31

Nie bardzo rozumiem... Albo moderatorzy na tym forum współpracują ze sobą, albo każdy z nich to indywidualista i toczą ze sobą wojny. No bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że dziś w ciągu dnia jeden moderator instruuje mnie, że objawy przedstawiamy w dziale Izba Przyjęć, diagnozę w dziale Ogólnie o chorobach => CUDaczny oddział, opis kolonoskopii i jej wynik w dziale Badania => Interpretacja wyników, a gdy ja tak właśnie zrobiłem, to tego samego dnia wieczorem inny moderator łączy moje wątki z tych poszczególnych działów w całość. O co tu chodzi? Jedna osoba stara się trzymać porządek, a druga wprowadza burdel?
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3557
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Anette28 » 28 sie 2017, 21:39

Po prostu obydwa wątki są o Tobie i nie ma sensu ich rozdzielać. Razem tworzą spójność to w końcu Twoja historia :roll:
Takim przykładem ze swoja historią jest Jacekx- historia Jacekx
Oczywiście tak jak napisała Tubisia jeśli będziesz miał jakieś wyniki do interpretacji musisz napisać je w odpowiednim dziale, albo w swojej historii.
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 28 sie 2017, 22:09

Pandziaak, chyba musisz udać się na jakieś szkolenie do Tubisi, bo jak na razie ona swoje, a Ty swoje.
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1601
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Tubisia » 28 sie 2017, 22:12

Myopic mój post był delikatną sugestią, by pisać w jednym wątku :wink: Jest to bardziej czytelne dla użytkowników.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 28 sie 2017, 22:17

Tubisia, ale przecież ja wolałbym opisać całą swoją historię w jednym wątku, bo to oczywiste jak dwa razy dwa, tylko, że zarówno Ty, jak i Noelia stwierdziłyście, żeby pisać w oddzielnych działach, tematycznie. Myślałem, że takie macie tutaj zasady porządkowe.
obyty.z.cu pisze:zaczekaj z tą diagnoza do wyników his patu.
Pytałem o to lekarza, odpowiedział, że niewiele to zmieni, bo diagnoza CU jest według niego trafna na 99,9%. Ale oczywiście następną wizytę umówię u niego, gdy wyniki już spłyną, aby je omówić.
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: I już po diagnozie...

Post autor: S_Gosia » 28 sie 2017, 22:31

Myopic pisze:Tubisia, ale przecież ja wolałbym opisać całą swoją historię w jednym wątku
i tak też dziewczyny pisały, bo tak jak widzisz każdy w osobnym wątku opisuje swoje historie ale...

gdy konkretnie piszemy np. o kolonoskopii - to w wątku o tym badaniu
jak o jedzeniu - to w wątku o jedzeniu

a że czasem coś powtarzamy, to najwyżej OF post przeniesie .... i po sprawie :lol:

w każdym razie dobrze, że masz już diagnozę, ale tak jak pisze obyty wycinki ją potwierdzą...
Szkoda, że to nzj :(
I oby remisja nadeszła szybko !!
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 28 sie 2017, 22:33

Dzięki S_Gosia za dobre słowo :)
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1601
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Tubisia » 28 sie 2017, 22:35

Teraz tylko słuchać lekarza i swoich jelit i nie panikować za dużo, a będzie dobrze :)
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: I już po diagnozie...

Post autor: S_Gosia » 28 sie 2017, 22:39

Tubisia pisze:Teraz tylko słuchać lekarza i swoich jelit i nie panikować za dużo, a będzie dobrze :)
Tubisia to ja to też biorę do siebie i w zasadzie już stosujemy u Krzysia, tylko jeszcze to "na niebiesko" muszę potrenować :oops:
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1601
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Tubisia » 28 sie 2017, 22:50

Ja po kilkunastu latach chorowania wyrobiłam to w sobie: trochę paniki nie szkodzi, ba nawet musi być (bo jak nie ma to źle z psychiką), a potem trzeba się wziąć w garść i wycisnąć sok z cytryny, którą nam choroba dała :mrgreen:
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: I już po diagnozie...

Post autor: S_Gosia » 28 sie 2017, 22:53

Tubisia pisze:Ja po kilkunastu latach chorowania wyrobiłam to w sobie: trochę paniki nie szkodzi, ba nawet musi być (bo jak nie ma to źle z psychiką), a potem trzeba się wziąć w garść i wycisnąć sok z cytryny, którą nam choroba dała :mrgreen:
no ja też pewnie za kilka lat tak powiem :)
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja Historia”