Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Ostry rzut WZJ -- prosze o pomoc

Post autor: asia35 » 16 mar 2018, 13:12

No to zaczynamy .
Od 12 zaczęto podawać Remsime
Mama dostaje 3 wlewy każdy po 2-2,5 godz.będzie zlatywał.
Trzymajcie kciuki aby wszystko bylo ok 👌 👌

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 675
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Ostry rzut WZJ -- prosze o pomoc

Post autor: atabe » 16 mar 2018, 15:33

Bądź dobrej myśli, będzie dobrze :)

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Ostry rzut WZJ -- prosze o pomoc

Post autor: asia35 » 17 mar 2018, 11:44

Jak narazie odpukać wszystko jest ok 😊 👌

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Ostry rzut WZJ -- prosze o pomoc

Post autor: asia35 » 19 mar 2018, 01:11

Weekend przebiegł bardzo spokojnie 😁
Mam nadzieje ze jutro to znaczy dzis mama po 5 tygodniach opuści szpital 🏥 trzymajcie kciuki kochani 😀 😊👌

Awatar użytkownika
Miras
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 16 mar 2018, 04:53
Choroba: CU
województwo: lubuskie
miasto: Sulęcin

Re: Ostry rzut WZJ -- prosze o pomoc

Post autor: Miras » 19 mar 2018, 09:24

Zdrówka i spokoju mamy🌷

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Ostry rzut WZJ -- prosze o pomoc

Post autor: asia35 » 19 mar 2018, 14:06

Mama czeka na wypis 😁😁😁 i do domku 😄😄
Dziekuje wam wszystkim za cenne rady i porady jak i wskazówki . Oczywiście gdybym miała jakieś pytania czy wątpliwości będę pisać tu w tym temacie .
Trzymajcie sie cieplutko i dbajcie o siebie a przedewszystkim dużo,dużo zdrówka 😘 😘

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Ostry rzut WZJ -- prosze o pomoc

Post autor: obyty.z.cu » 19 mar 2018, 16:02

Fajnie że już po wszystkim, teraz juz tylko bedzie lepiej :
Dużo zdrowia dla mamy, a Tobie duzo spokoju i cierpliwości dla niej ;)
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2297
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: Noelia » 29 mar 2018, 00:21

asia35 pisze:
19 mar 2018, 14:06
Mama czeka na wypis i do domku
Super, cudowna wiadomość :D
asia35 pisze:
14 mar 2018, 21:16
Jak będzie wszystko ok to w poniedziałek po 5 tygodniach wyjdzie do domu
Mąż też leżał tak długo na oddziale - dokładnie 5 tygodni.
Ale najważniejsze są pozytywne efekty tego szpitala, więc tego się trzymajmy i nie ma co narzekać :roll:
Grunt, że udało się wyciągnąć naszych najbliższych z ciężkiego zaostrzenia.
asia35 pisze:
14 mar 2018, 21:16
chirurg przyszedł i tez mówi ze wyniki sie poprawiły i ze on nie ma co tu narazie szukać
No u męża to się chirurg wręcz zasmucił, że wyniki zaczęły się tak nagle poprawiać - pewnie liczył na jakąś fajną operację ;)
asia35 pisze:
19 mar 2018, 14:06
Dziekuje wam wszystkim za cenne rady i porady jak i wskazówki . Oczywiście gdybym miała jakieś pytania czy wątpliwości będę pisać tu w tym temacie .
Pisz, pisz - jeśli ktoś będzie znał odpowiedź, to z pewnością Ci pomoże.
I może innym się przyda przy okazji.
obyty.z.cu pisze:
14 mar 2018, 15:28
Dlatego tak ważna jest u nas odporna psychika i nie poddawanie się chwilowym załamaniom.
Trzeba myśleć pozytywnie..no i edukować się w chorobie, by "nadzorować" lekarzy i im podpowiadać ;) Wtedy też oni się bardziej wysilają i szukają alternatyw.
Ano właśnie :super:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 31 mar 2018, 01:38

Witam po długiej nieobecności 😁
Kochani czy to normalne ze mama znowu od tygodnia ma biegunki ?
W sumie to mówi ze co zje to leci do wc
Na szczęście nie ma krwi uff..
No i bardzo ja boli odbyt ( ma problem z siadaniem ) i mówi ze ma wrażenie ze jej spuchł ☹
Wiecie moze co i jak ?? Czy to normalne po tak długim i ciężkim rzucie ??
Mama 13 kwietnia ma mieć 3 wlew Remsimy

Ps. Wyniki pęknę ,hemoglobina z badania w środę 14,5 😁
Potas itp tez w normie

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: obyty.z.cu » 31 mar 2018, 10:37

normalne to nie jest dla zdrowego.
Przy CU nie da się zaleczyć szybko jelita z ostrego stanu do remisji.Trzeba czasu.
Tu nie wiemy co ona bierze za leki prócz Remsimy.
No i właśnie z tą biologią często tak jest, że zaskakuje pierwsza czy druga dawka, a później jest różnie. Czasami trzeba zmienić na coś innego.
A i pewnie czopki by się przydały.
Na ten ból w odbycie, ja mam Lidoposterin - maść, która nakładam właśnie na czopek Salofalku czy czopka a hydrokortyzonem i ból mija, a czopek też działa leczniczo.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 31 mar 2018, 15:46

Heja, no wiec tak
Mamie w Bydgoszczy całkowicie zmieniono leki
Podaje te które bierze teraz

Verospiron 0.05g --3 dziennie
Xartan 0.05g-- 1 dziennie
Amlozek 0.005 g- 1
Asamax 0.5 g -- 4 dziennie
Encorton 0.01 g -- 2 dziennie i zmiejszanie ( docelowo za tydzień na stale ma brac 1 szt )
Kaldyum 0.6g -- 3 szt
Calperos 1g --2 szt
Magne B6 forte --1 szt
Insulina -- rano i na noc ( cukier obecnie na poziomie od 300 do 415 😱)
Protifar proszek, zawiesina -- 3x 2

Mama ma jeszcze ze szpitala pare szt czopków Crohnax 500mg
I żel Lignocainum 20mg

W sumie to mama zauważyłam ze jak pojawiła sie biegunka to zbieglo sie z czasem ze lekarz internista kazał odstawić Potas w tabletkach bo sie wyrównał a dzis kazałam mamie brac bo znowu zaczęło jej ręce wykręcać, ma silne skurcze palców .

2 razy w tygodniu robimy badanie jonogramu a raz w tygodniu morfologie

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: obyty.z.cu » 31 mar 2018, 17:25

no tak, ciekawy zestaw.
Tu widać że schodzi z encortonu, czyli dla mnie to pierwsze podejrzenie, często właśnie to ostatnie dawki przy zejściu tak działało. Były wtedy 2 opcje, ale wtedy efekt krwi był
najważniejszy. TU krwi nie ma, więc albo trzeba wrócić na wcześniejszą dawkę na tydzień i znów schodzić, albo przetrzymać teraz i zobaczyć co będzie po zejściu.
Na bóle odbytu macie czopki i llidokainę, więc trzeba tak brać, nakładając żel na czopek i tak aplikować.
Z tym potasem to u mnie też tak było, niby w normie po okresie suplementowania, ale przy rezygnacji z tego od razu były skurcze łydek. Teraz biorę stale małe dawki potasu i magnezu i mam spokój.
Z cukrzycą też jest różnie, ona sama w sobie kiedy jest nie ustabilizowana potrafi mieszać., , czyli i dieta dla jelit i dla cukrzycy musi być odpowiednia.
A jak biegunki, to trzeba zagęszczać w jelicie odpowiednim jedzeniem.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 31 mar 2018, 17:36

No mama narazie nie schodzi z Encortonu bo szczerze dopiero dzis zauwazyla na zleceniu ze tydzień temu powinna zejść do 1,5 tabletki wiec jutro zaczyna . Tylko jest problem z czopkami bo mama mówi ze sobie nie włoży bo ma wrazenie ze cos jej tam wystaje jakiś cypek ? !
Radzisz schodzić z Encortonu czy jeszcze poczekać ? Teraz nie ma szans na wizytę u lekarze a ona siadac nie moze bo ja boli

A i jeszcze jedno ile razy te czopki dziennie ? Bo w sunie mamy tgo nie więcej jak 10 szt

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: obyty.z.cu » 31 mar 2018, 17:56

ja radziłbym pozostać na encortonie, lepiej żeby nie pogarszać a i nie daj boże krwi .
Tu tylko pytanie czy wrócić na 2 tab. , choć dawka ta jest naprawdę mała. Pytanie czy nie jest czasem sterydozależność. Tydzień dłużej czy krócej na dawce 2 mg to nie jest duża różnica, a może pomóc .
A czopki to wg potrzeb, tu bardziej skuteczność tego bólu. Na pewno 1 rano, ale i drugi wieczorem nie zaszkodzi.
Tak swoją droga, to chorując na CU to w domu MUSI być zapas z 2 opakowań czopków ale i z 1 opakowanie wlewek Salofalku. Właśnie na wypadek zaostrzenia, aby szybko zareagować i nie czekać na wizytę u lekarza.
A po świętach przecież wszystkie leki może zapisać lekarz POZ, ma diagnozę , więc żadnej łaski..te leki są w wytycznych leczenia CU i refundacji.

A wystający "cypek" to nie wiem, może jakiś hemoroid, tu przydałoby się badanie lekarskie , to i "rodzinny" mógłby sprawdzić, oczywiście jeśli kumaty.
Jeśli to faktycznie hemoroid, to trzeba uważać z przepisywanymi na nie czopkami, nie wszystkie można przy CU, więc trzeba zapytać lekarza czy aby na pewno taki a nie inny ;)
Pomagają też podobno jakieś nasiadówki, tu na forum wiele razy polecane. Ja nie sprawdzałem.
Choć mi akurat trafiło się coś innego, przy wielkim ,ale to wielkim zaostrzeniu i parciach, to "wypchnąłem" jelito na zewnątrz. Ból był straszny, do omdlenia, ale to naprawde rzadko się dzieje u chorych, ale jest to możliwe . Wtedy był SOR na ostro, a skończyło się 30 dniami w szpitalu.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: S_Gosia » 31 mar 2018, 21:43

obyty.z.cu pisze:
31 mar 2018, 17:25
. Były wtedy 2 opcje, ale wtedy efekt krwi był
najważniejszy. TU krwi nie ma,
A możesz Obyty coś więcej napisać o tym efekcie krwi?

U mojego syna krew niestety czasem się pojawia. Ale wc ma 2-3x dziennie, czuje się dobrze, dlatego nie robimy na razie alarmu.
Pisałam o tym w sms do lekarki, to kazała "przyjechać w przypadku pogorszenia"
Wiem, że remisji nie mamy, za to mamy chore jelito, to i krew też czasem może się pojawiać.
Ale może źle myślę, stąd moja prośba
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja Historia”