Strona 2 z 3

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 22 lis 2018, 06:59
autor: mimcia
Dziękuje kochani !! Będę Was informować na bierząco :) Cieszę się ze mam w Was tak ogromne wsparcie ! :*

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 29 lis 2018, 15:00
autor: BlackRose
atabe pisze:
16 lis 2018, 11:56
Dokładnie zgadzam się z Noelia . Operacja to duży stres , ale jeśli poprawi komfort życia to warto . Ja po operacji mam już 11 lat spokój , czego i Tobie życzę . Powodzenia, trzymam kciuki
tez się zgadzam z Noelia i reszta, podjęłaś najlepsza decyzje w tej chwili , będziemy Ci tutaj mocno kibicować więc na pewno będzie dobrze ❤️❤️❤️

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 13 gru 2018, 23:37
autor: Orzelek
mimcia

Myślę, że już po operacji :) W wolnej chwili napisz Nam, co się tam u Ciebie dzieje dobrego :tak:

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 13 gru 2018, 23:56
autor: Noelia
Nasza Mimcia już po operacji, wszystko poszło dobrze i zgodnie z planem, dochodzi powolutku do siebie :)
Orzelek pisze:
13 gru 2018, 23:37
W wolnej chwili napisz Nam, co się tam u Ciebie dzieje dobrego
Właśnie, odezwij się również tutaj :roll:
Jak odzyskasz trochę sił, to byłoby super, gdybyś opisała Twoje doświadczenia dot. operacji (o ile masz ochotę oczywiście), na pewno wielu osobom pomoże Twoja historia i rady :flowers:

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 14 gru 2018, 17:12
autor: mimcia
Hej kochani ! :) Na początku chciałabym Wam bardzo , ale to bardzo podziękować za wsparcie! To Wy byliście moim motorem napędowym do decyzji o operacji. Na dzień dzisiejszy - mimo bólu - mogę powiedzieć i stwierdzić ze NIE ŻAŁUJE ! Jeżeli chodzi o samą operacje to wiadomo. Masa stresu. Z racji tego ze byłam operowana w Gdańsku w Copernicusie , a nie w Łodzi (do której jeździ duża ilość jelitowcow) miałam masę obaw czy zrobią wszystko dobrze. Jak przyjęto mnie na oddział 9.12 to trochę uspokoiła mnie obecność kilku pacjentów po operacji flaczków .Oczywiście musiałam podpisać zgodę która zawierała 4 strony A4. Z dzisiejsza wiedzą proponuje i ich nie analizować :P Najlepiej szybko podpisać z oddać lekarzowi :P Ja niestety wczytałam się w proponowany opis operacji , ewentualne powikłania , rokowania i to ze mogę mieć stomie. Godzinę zastanawiałam się czy papier podpisać :P Życie i tak zweryfikowało wszystko , wiec lepiej sobie darować. W dniu operacji (10.12) przed samym zabraniem mnie na sale oczywiście podfutrowali mnie głupim Jasiem i zafundowali rozmowę z Panią chirurg która miała mnie operować. Powiedziala ze jest opcja stomii, aczkolwiek obiecała ze zrobi wszystko by jej nie było.Przed 8:00 rano byłam już na bloku. I tam o dziwo nawet nie zdazylam przeżyć mojej traumy na temat usypiania. To było jak wyłączenie światła :D A to wyłączenie prądu trwało 4 h. Obudziłam się już na sali wybudzeń. Ładnie zwymiotowałam na pielęgniarkę :D Potem zapytałam czy mam stomie.Powiedziały ze nie . Ta informacja tak mnie uspokoiła ze poszłam spać . :D Potem już przeniesienie na sale pooperacyjna. Monitory , kroplówki przeciwbólowe , obserwacja cewników i drenów . Na tej sali spędziłam 2 doby. Powiem szczerze ze były to najgorsze doby. Mimo podawania mi przeciwbólowych relaksaczy ból brzucha był megaaaa ogromny :( To pewnie przez cięcie tradycyjne :( Pielęgniarki zapewniały mnie ze mam już taka ilość podana ze nie mogą mi zwiększyć. Wiec dwa dni były wyjęte z życiorysu i nazwałam je „spanie i bolenie” . W trzeciej dobie już było inaczej. Ból mniejszy wiec przenieśli mnie na sale ogólna . No i tutaj sobie dogorywam. W międzyczasie przyszła do mnie Pani Chirug , bo bardzo chciałam z nią porozmawiać na temat mojej operacji . Była bardzo przygotowana. :D Na kartce A4 pokazała mi zdjęcie moich flaczków wyciągniętych z brzucha :D Wytłumaczyła ze musiała usunąć około 40 cm jelita ( miało zwężenie i było zapalone ) , a do tego załatała przetokę i wypłukala brzuszek. Powiedziała ze prawdopodobnie te nacieki na nerwie kulszowym to od tego jelita cienkiego poszło, ale nie daje na to gwarancji. Życie zweryfikuje. Póki co jestem 5 dzień po operacji. Brzuch wzdety , ale jelita podjęły prace . Nawet jakaś tam smolista biegunka poszła ( ponoć normalny objaw ) .Nie ma obrzęków , rana ładnie wyglada. Niestety nie mam pępka :( Dziś rano na obchodzie podjęto decyzje o tym ze jutro wychodzę do domku.Mimo tego ze czuje nadal ból brzucha , ciężko mi się chodzi to bardzo się ucieszyłam. Ponoć od razu Rzymu nie zbudowano i mam spokojnie dochodzić do zdrowia w domu.Na zakończenie chce napisać ze jakbym miała znowu podejmować ta decyzje to zrobiłabym to samo :)

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 16 gru 2018, 01:18
autor: deth
Oby do przodu

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 16 gru 2018, 10:15
autor: mimcia
Otóż to ;)

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 16 gru 2018, 20:25
autor: atabe
No cieszę się bardzo , że wszystko poszło gładko. Teraz tylko zdrowiej i dbaj o siebie . A w domu zawsze jest lepiej dochodzić do siebie. Powodzenia

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 17 gru 2018, 00:14
autor: Orzelek
mimcia

:jupi:

Cieszę się bardzo, że się udało. Chore jelito zostało wycięte i objawy brzuszne ustaną.

Bardzo fajny, długi opis :tak: I taki fajny dystans do siebie, bo pamiętam jak (to chyba Ty) miałaś w opisie frazę "Pan Crohn" :roll: Właśnie z humorem i dystansem w tak trudnej sytuacji zdrowotnej :spoko:

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 17 gru 2018, 14:32
autor: Anette28
To co opisujesz to tak jakby moje przeżycia i wielu z Nas.
Pozdrawiam Gorąco Zdrowiej!!!
Trzymamy Kciuki :-)

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 18 gru 2018, 02:21
autor: Noelia
Mimcia, super, że opisałaś swoje przeżycia "okołooperacyjne", wielu osobom bardzo się przydadzą takie informacje i szczegóły :roll:
Współczuję tych dwóch tak bolesnych dni, dzielna jesteś, że wytrwałaś, a teraz będzie już tylko lepiej i w nowym roku będziesz jak nowo narodzona :D
Zdrowiej i odpoczywaj!
Przynajmniej ominą Cię świąteczne porządki :lol:
Orzelek pisze:
17 gru 2018, 00:14
I taki fajny dystans do siebie, bo pamiętam jak (to chyba Ty) miałaś w opisie frazę "Pan Crohn" Właśnie z humorem i dystansem w tak trudnej sytuacji zdrowotnej
A racja, też to kojarzę :mrgreen:

Trzymaj się Kochana, a my trzymamy kciuki za Ciebie!

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 28 gru 2018, 12:45
autor: mimcia
Hej kochani moi ! :) To znowu ja :) Pisze tutaj, aby moja historia była w jednej "kupie" heh :) A więc dziś odebrałam wyniki hist pat wycietego jelita. Wnioski: " Obraz potwierdza obecność zaawansowanych zmian zapalno- destrukcyjnych w ścianie jelita cienkiego w przebiegu choroby Crohna ". TADAM ! :D Od dziś mam nowego mężczyznę w moim życiu:) Wiem wiem... Powinnam się martwić...Ale... Żyłam I męczyłam się bez diagnozy kilkanaście lat ! Teraz - mając biało na czarnym mogę zacząć leczenie :) A teraz mój apel do osób które nie chcą się operować ... Kochani! Niech moja historia będzie dla Was przykładem na to ,że czasami trzeba dac się pociąć aby później zacząć ŻYĆ!!!! :) Tule Was wszystkich bardzo mocno!! Ps. Noelka! Dziękuję Ci za wszystkie rady !!! :*

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 29 gru 2018, 15:28
autor: Anette28
super, że wszystko układa się u Ciebie dobrze, tylko proszę z mojego doświadczenia kontroluj cały czas jelita bo CD nie śpi

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 29 gru 2018, 15:31
autor: mimcia
Tak kochana ! :) W Czwartek jadę do mojej Pani gastroenterolog. Z tego co mowila dopiero teraz zaczniemy leczenie ;)

Re: Czy to pora na operację? Wynik enterografii MR.

: 30 gru 2018, 13:22
autor: Anette28
To dobrze bo ja kiedyś odpuściłam, myślałam że jak przez 5 lat mam spokój to nic się już nie wydarzy niestety stało się inaczej, dlatego każdego przestrzegam aby mieli wszystko pod kontrolą.