Strona 1 z 2

Kot a mieszkanie i szpital

: 25 wrz 2014, 20:14
autor: Maatylda
izo.sim, piękna Pyśka :malpka:

ja tak sobie myślę intensywnie o adopcji kotka z fundacji "Kocia Łapka"..tylko te szpitale, koczowania całymi dniami w przychodniach i poradniach, praca, może uczelnia..

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 25 wrz 2014, 20:35
autor: -Ania-
To weź dwa koty, praktycznie ten sam wydatek na karmę, a nie będą się nudzić

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 25 wrz 2014, 21:17
autor: Maatylda
-Ania-, upatrzony kotek jest po przejściach i w wymaganiach ma dom bez innych zwierząt.

ale masz rację, jest to jakaś opcja.

równie mocno zastanawiałam się nad szczurkami. są mniejsze, zajmują tyle co klatka, a moje zacne 4 kąty, to dosłownie 4 ściany. szczury mogą być kompletnie same nawet jak się gdzieś położę na kilka dni (oczywiście przy odpowiednim prowiancie ;) ).

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 25 wrz 2014, 21:22
autor: izo.sim
Maatylda pisze:równie mocno zastanawiałam się nad szczurkami.
Żadne zwierzątko nie zastąpi kota. Miałam chomika, potem królika - niestety nie dawały mi tyle radości co kot, który przyjdzie, siądzie na kolankach, czeka pod drzwiami jak wchodzę... mogłabym tak długo wymieniać.

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 25 wrz 2014, 21:22
autor: iza121
Maatylda, rybki fajnie uspokajają i nie wymagają aby ktoś był w domu ;) - wydają mi się przyjaźniejsze, niż szczurki ;) ale np. już taki szynszyl też byłby fajny z futrzastych

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 25 wrz 2014, 21:27
autor: Maatylda
izo.sim, zdaję sobie z tego sprawę :D co drugi ciuch/gadżet mam z kotem :banan:
*nawet teraz siedzę w T-shircie z printem kociaka :)

iza121, rybki są piękne - ale nie mam ich gdzie postawić, poważnie :neutral: noi nie przytulę, nie pogadam, nie wypłaczę się do szklanego słoja :mrgreen:


a szynszyle to demolka i to nocna demolka, bardzo nie polecam.

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 26 wrz 2014, 10:47
autor: -Ania-
O kot i szczurek. Ty będziesz w pracy to kotek będzie oglądać szczurka, nie będzie się tak nudzić.
Albo tv dla kota - czyli akwarium.
Oczywiście wszystko zamykaj szczelnie.
I się nam tu zrobił mały Offtopic

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 26 wrz 2014, 14:35
autor: asmilky
kotek jest the best ;)
ja adoptowalam kotka z fundacji i to byla moja najlepsza decyzja,jest juz z nami 2lata, kot jest nam wdzieczny, pilnuje mnie, lezy mi przy chorym brzuszku i wygrzewa chore miejsca.
teraz jestem na L4 ale bywaly dni ze wielokrotnie kotka siedziala caly dzien w domku czekajac az moj partner wroci z pracy, ale kotki sie do tego przyzwyczajaja, all day spia.

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 27 wrz 2014, 00:53
autor: kasia38
-Ania- pisze:To weź dwa koty, praktycznie ten sam wydatek na karmę, a nie będą się nudzić
jak to, dwa koty jedzą tyle samo co jeden?

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 29 wrz 2014, 20:00
autor: -Ania-
napisałam, że praktycznie- ale sama nie wiem dokładnie jak to wygląda. Koleżanka mówiła, że mając drugiego kota nie kupuje dwa razy więcej karmy, ale trochę więcej- ile- nie wiem dokładnie.

Ania

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 31 gru 2014, 20:11
autor: chrzanovy
pozwolę sobie wkrzesić ten zacny wątek. dzisiaj walą petardy koty moje się boją, jŹdzisławka śpi w łazience na płytkach pod kibelkiem bo tam ciepło grzeje i okna zą zasłonięte roletami, a drugi teraz przyszedł do pokoju( ten bardziej strachliwy Bambelek). Ale co walnie za okne to widze w oczach że panika. Biedne te zwierzaki nasze w taką noc nie rozumieją zupełnie co sie dzieje. Otwarłem im też spiżarnie pod schodami jako specjalny schron OPL. Napiszcie jak u was. Zachęcam do pisania o zwierzakach wszystkich jakie macie , co fajnego robią, jakie mają funcje uspokajające :)może być tu może być osobny wątek bez różnicy dla mienia. No i pewnie fajnie zrobić będzie konkurs jak sie moderatorzy zgodzą może na najśmieszniejsze foto z paszczakiem. ? Nie wiem takie ogólne myśli mnie naszły obserwując ich traume dzisiaj

ps. 2 koty jedzą niewiele wiecej niż jeden ( średnio puszka na 2 dni w sumie, jedząc 3 razy dziennie) - to odpowiedź do postu z góry

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 31 gru 2014, 20:25
autor: -Ania-
Kajsik przeczytałam że trzeba zachowywać się normalnie, puścić radio, normalne dźwięki, telewizor, albo muzykę (może Twoje koty coś lubią?), można dać kocimiętkę (jeśli masz), mój kot ma tabletki na uspokojenie ale i tak od południa siedzi w szafce i syczy na wszystkich. Trzeba to przetrwać

Ania

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 31 gru 2014, 20:32
autor: chrzanovy
-Ania- pisze:mój kot ma tabletki na uspokojenie ale i tak od południa siedzi w szafce i syczy na wszystkich. Trzeba to przetrwać
o jejku biedaczysko. A udało ci się mu wsadzić do paszczy te tabletki? moje to takie cwaniary są że nawet jedzenia nie ruszą jak coś wukymają że tam wsadziłem....

tak leci telewizor, spokoj w domu, ale oni wiedzą swoje jest tzw na baczność

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 31 gru 2014, 22:06
autor: kasia38
Moja Misiunia ma to wszystko,co dzieje się za oknem, gdzieś :) W ogóle nie reaguje.
Ale pamiętam jak moja poprzednia Psoteczka bardzo się bała. Cały dzień chodziła zestresowana a po 24-ej to jeszcze ze 3 godziny była niespokojna i też chowała się w szafie.

Re: Kot a mieszkanie i szpital

: 31 gru 2014, 23:05
autor: chrzanovy
kasia38 pisze:Moja Misiunia ma to wszystko,co dzieje się za oknem, gdzieś :) W ogóle nie reaguje.
to mądra Misiunia, u mnie jedna teraz w praniu zrobiła schron a druga pewnie w łazience, front nadchodzi...