Dyskusja nt. zasadnosci posiadania stopnia niepelnosprawnosc

Tu piszemy o wszystkim, co dotyczy: rent, orzeczeń o niepełnosprawności, odliczeń za leki i dofinansowań do sanatoriów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Dyskusja nt. zasadnosci posiadania stopnia niepelnosprawnosc

Post autor: Raysha » 06 sie 2007, 08:16

Ja oprócz Crohna mam też niedosłuch i mam orzeczenie o niepełnosprawności i chodze do klasy integracyjnej. Powiem że nie czuję się niepełnosprawna. Taka klasa uratowała mi życie, związku z dużymi nieobecnościami w szkole mogłam spokojnie nadrabiać zaległości bo było dwóch nauczycieli zawsze i wiedzieli w czym problem. Zresztą jedna nauczycielka powiedziała mi bardzo mądrze "nie ma osób pełnosprawnych, każdy na swój sposób jest niepełnosprawny". Dzięki takim orzeczeniu mam darmowe przejazdy do szkoły, i mogę jesli bym chciała by specjalny minibus mnie zawoził (ale mam pewien uraz związku z nim i dlatego komentarze czemu nim nie jeżdżę zachowam dla siebie) Również dzięki takiemu orzeczeniu wiele rzeczy jest dofinansowanych np. choćby taki turnus który był, albo specjalistyczne przyrządy do aparatów słuchowych i aparaty (jeden aparacik ok.3500zł nie licząc że wkładki co chwile trzeba zmieniać bo ucho rośnie czyli nastepne dodatkowe 120zł)
Korzystam z ulg jakie tylko mi przysługuja ale niepełnosprawną się nie czuję...czasem jestem zakłopotana bo dobrze nie dosłyszę i nie wiem o czym mowa :oops:

Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Dyskusja nt. zasadnosci posiadania stopnia niepelnosprawnosc

Post autor: Miki » 06 sie 2007, 12:29

Ja byłam raz i to na pooczątku choroby. Przyznali mi o stopniu lekkim to jest tylko na określony czas?

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Dyskusja nt. zasadnosci posiadania stopnia niepelnosprawnosc

Post autor: kasinp » 13 sie 2007, 10:05

jednak posiadanie takiego stopnia jest zasadne no nie? i nikt tu nie czuje sie inny gorszy , a wiele z tego korzysci

dzierzba
Początkujący ✽✽
Posty: 62
Rejestracja: 27 sty 2007, 12:05
Choroba: CD
Lokalizacja: w-wa
Kontakt:

Re: Dyskusja nt. zasadnosci posiadania stopnia niepelnosprawnosc

Post autor: dzierzba » 13 sie 2007, 23:30

hmm od czego by tu zaczac moze od ubezpieczenia. Nie liczcie ze pzu wyplaci wam odszkodowanie za wyciete jelito :)) Chyba ze cos sie zmienilo i mozna sie doubezpieczyc ale watpie. oni placa tylko za nagle wypadki a nasza choroba sie niekwalifikuje wiec nic z tego jaies 7 lat temu probowalem bezskutecznie :)
A druga rzecz co do niepelnosprawnosci jak spotkam kiedys kogos w takim stanie jak ja i mi powie ze ma orzeczenie to mu zalatwie ze juz go niebedzie mial.
Kazdy z nas choruje inaczej nie mozemy sie porownywac i otym trzeba pamietac. Sa osoby ktorym nalezy sie to orzeczenie bez dwoch zdan i one powinny otrzymywac pomoc ale jest wiekszosc z nas ktora ma jak to juz ktos napisal lepsze i gorsze momenty. Kwestia jest taka zeby pracodawca zrozumial ze raz na jakis czas moge miec klopoty swoja praca udowadniam to ze jestem potrzebny i tyle. Kapuje ze niektorzy niemaja tak komfortowej sytuacji jak ja ze szef rozumie i mowi dobra to ty sie nieprzemeczaj zamjmiesz sie kwitami lykniesz tabletki a my zadbamy o wszystko. W takiej sytuacji jak bym sie staral o niepelnosprawnosc a potem widzial kogos komu sie ona naprawde nalezy to bym mial poczuycie ze swinia ze mnie i juz bo mam dwie rece dwie nogi i co dzien biegam 10 klockow dla przyjemnosc. Czy jestem niepelnosprawny nie a czy jestem chory tak ale mam nadzieje ze nie natyle zebym musial kieykolwiek zostac niepolnosprawny i tego zycze wszystkim :)) No i zimnego piwa :))

ODPOWIEDZ

Wróć do „Porady Prawne”