Po 3 latach nadal brak diagnozy...Problematyczny lekarz.

Tu piszemy o wszystkim, co dotyczy: rent, orzeczeń o niepełnosprawności, odliczeń za leki i dofinansowań do sanatoriów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Natalia mini
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 15 kwie 2008, 21:22
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Londyn
Kontakt:

Po 3 latach nadal brak diagnozy...Problematyczny lekarz.

Post autor: Natalia mini » 31 mar 2009, 21:07

Witam!

Mam ogromny problem. Chodzę do lekarza alergolog/pulmonolog) już 3 rok. Przez pierwsze trzy wizyty Pan nie zrobił nic prócz niewielkim wywiadem i testami, kóre stwierdziły na jakie pyłki i sierści jestem uczulona.
Skierowanie uzyskałam po tym, jak dostałam duszności po spożyciu małej ilości truskawek, która wymagała podania hydrokortyzonu dożylnie (dodam, że wcześniej zdarzały się duszności powysiłkowe od kilku lat, ale mijające i nie stwarzające zagrożenia w porównaniu z tamtą). Lekarka z pogotowia stwierdziła, że to najprawdopodobniej astma. Wybrałam się zatem do specjalistycznej placówki alergologicznej. Tam Pan nie zrobiwszy mi żadnych badań przez jak wyżej wspomniałam trzy wizyty, żadnych badań wypisał mi dwa inhalatory i kazał je brać. I tak przez następne wizyty nie działo się nic w związku z astmą. Potem nie miałam już chęci chodzić do niego. Zaczęłam znów po roku jak mój stan drastycznie się pogorszył. Nie mogłam w nocy spać z powodu duszności, a przepisane inhalatory przestawały działać i nawet po ich zażyciu słyszałam świsty i czułam ogromy ciężar w klatce piersiowej. Zgłosiłam się na wizytyę. Dostałam bezczelną reprymendę i groźbę, że lekarz przestanie mnie leczyć :neutral: Zrobił wywiad, zrobił nagle spirometrię PO LEKACH i stwierdził, że badanie jest w normie??? Nic dziwnego skoro brałam leki przed jej wykonaniem. Potem zrobił mi drugi raz, gdy już zmienił mi leczenie i dał inhalatory na astmę ciężką. Zmiana leków z alvesco i ventolin, na cortare, diffumax, singulair i ventolin w razie ataków. Badanie wyszło podobnie. Dziś byłam u Pana z prośbą o wydanie mi ksera dokumentacji lekarskiej, gdyż chcę ubiegać się o przyznanie mi stopnia niepełnosprawności.
Dodam, że prócz nieszczęsnej astmy mam Cu ( 2 lata), alergię, przewlekłą anemię, którą leczę i leczę i leczę już jakiś 6 rok z przerwami. Lekarz stwierdził, że mi nie wyda ksera, bo nie widzi wskazań ku temu. Starałam się go przekonać, a wzamian dostałam chamskie komentarze odnośnie mojej nieodpowiedzialności i "że kartotek i tak nikt nie czyta, a on ma takie pismo, że nikt się i tak jakby chciał nie rozczyta" :mad:
Opadły mi ręcę. Po tym stwierdził, że "on wcale nie wie, czy ja mam astmę" :cry:
Sam zauważył, że wywiad wskazuje ewidentnie na objawy astmy. Teraz się tego wypiera i nie chce mi wydać kartoteki. Wypisał mi jednak zaświadczenie lekarskie :neutral:
W którym pisze ogólnie o mojej alergii na trawy pyłki i sierść kota i sezonowym nieżycie nosa i oczu. Plus: "OBSERWACJA W KIERUNKU ASTMY" :smutny:
Dodatkowo w międzyczasie dowiadywałam się, że parę osób z rodziny mego dziadka w tym tata mego ojca i brat moje babci (mamy mojej mamy) miał/y astmę oskrzelową i sercową.
Lekarz przyjął do wiadomości. Tyle.
Plus znalezione na necie:
"Na właściwe postępowanie diagnostyczne powinno złożyć się kilka elementów: Szczegółowy wywiad lekarski, spirometryczne badanie czynności płuc, kontrolowana spirometrycznie ocena odwracalności obturacji oskrzeli (BCTS), rozpoznanie alergenu i wykazanie związku wystąpienia objawów astmy z ekspozycją na dany alergen. Można także rozważyć możliwość wykonania kontrolowanego spirometrycznie testu prowokacyjnego (BCTS). Ponieważ częstą przyczyną astmy jest alergia na roztocza kurzu domowego, przy stawianiu diagnozy należy zapoznać się z zasięgiem geograficznym poszczególnych gatunków roztoczy".

Ja lekarz przez 3 lata może nie zrobić rzetelnie podstawowych badań i winić za to pacjenta?
Czy ma on prawo odmówić mi wydania MOJEJ karty zdrowia i utrudniać mi złożenie wniosku?
Czy lekarz może leczyć mnie na astmę(faszerować lekami), gdy nie zrobi mi najpierw niezbędnych badań w celu jej wykrycia?




Błagam o poradę. Jestem wykończona psychicznie tym, co się dzieje.
Już nie wiem, co mam robić
Natalia

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Po 3 latach nadal brak diagnozy...Problematyczny lekarz.

Post autor: Mamcia » 31 mar 2009, 21:25

Lekarz stwierdził, że mi nie wyda ksera, bo nie widzi wskazań ku temu
To jest twoje prawo i lekarz nie musi o tym wiedzieć. Idziesz do przychodni kiedy jego nie ma (wtedy nie może zaprotestować i żądasz wydania kserokopii wszystkich dokumentów). Ze sobą masz pismo, jak ci odmawiają ustnie to składasz pismo, w którym żądasz natychmiastowego wydania ksero (mogą kazać za ksero zapłacić, ale nie po 1 zł na stronę tylko po kosztach). Jeśli nadal odmawiają to dzwonisz do rzecznika praw pacjenta przy NFZ, MZ. Z reguły pismo już ich załatwia. A rozmowy z takim lekarzem to bym dokumentowała
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
paubom
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 22 sty 2009, 06:35
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Po 3 latach nadal brak diagnozy...Problematyczny lekarz.

Post autor: paubom » 01 kwie 2009, 08:02

Ja natomiast zabarałabym dokumentację i do tego zmieniła lekarza, o ile masz taką możliwość...
"a nadzieja budzi się i zasypia..."

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Po 3 latach nadal brak diagnozy...Problematyczny lekarz.

Post autor: obyty.z.cu » 01 kwie 2009, 21:09

Mamcia pisze:Cytat:
Lekarz stwierdził, że mi nie wyda ksera, bo nie widzi wskazań ku temu

To jest twoje prawo i lekarz nie musi o tym wiedzieć
czasem pojawia sie problem z prywatnymi gabinetami.
Tam dokumentacja medyczna jest prowadzona przez lekarza w komputerze.
Wtedy wlasnie jest problem.
Mamy prawo do dokumentacji, ale niemamy wgladu w komputer i klapa.

Tak mialem u naczyniowca, rejestratorka tylko rejestrowala, a dokumentacja lekarz.
Zeby chcial wydrukowac to ,za wejscie do gabinetu trzeba zaplacic jak za wizyte,
ale to on drukuje co chce i o ile chce !.
Wiem, ....czasem trafia sie na niewlasciwego lekarza.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Po 3 latach nadal brak diagnozy...Problematyczny lekarz.

Post autor: Mamcia » 01 kwie 2009, 21:18

Jak to jest prywatnie to tym bardziej pismo z odpisem do rzecznika praw pacjenta i/lub izby lekarskiej. Pamiętajcie o tym, aby brać rachunki za wizytę, bo to jest dokumenty, że tam byliście. Można też zrobić sobie ksero recept.
Jeśli lekarz ma dokumentację w komputerze to może ją przekazać nam w formie elektronicznej.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Zablokowany

Wróć do „Porady Prawne”