Jak choroba najbliższych wpływa na psychikę. Lęk o ukochaną osobę. Porady i wsparcie.

wszystko co nas przerasta, dołuje, nasze obawy i lęki oraz rady i wsparcie

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Jak choroba najbliższych wpływa na psychikę. Lęk o ukochaną osobę. Porady i wsparcie.

Post autor: Noelia » 03 lis 2018, 21:43

Karaoke tak, miałam na myśli konkretnie NZJ 😉
Z moim zdrowiem też nie jest idealnie, nawet gdzieś już pisałam, że wybieram się niedługo na gastroskopię.
Nigdy w życiu nie miałam tak koszmarnych stresów jak w ciągu ostatniego 1,5 roku, czyli odkąd mój mąż choruje.
Z powodu tych wszystkich stresujących wydarzeń mam objawy choroby wrzodowej, a przynajmniej tak podejrzewam, bo to taki mega piekący ból w nadbrzuszu 😕

Ale objawów NZJ nigdy nie doświadczyłam, więc na te kwestie patrzę z perspektywy osoby zdrowej (w znaczeniu: niechorującej na NZJ).
Nie przeżyłam zaostrzenia NZJ na własnej skórze.
Nie wiem, co to znaczy wieczne osłabienie, totalny brak apetytu i ciągły stan podgorączkowy.
Nie doznałam nigdy aż tak silnych bólów brzucha jak mój mąż (no nie licząc porodu siłami natury, ale to jednak inny temat 😉).
Nie wiem, co to znaczy nie zdążyć na czas do WC, nie muszę nosić pieluchomajtek ani wozić w samochodzie zapasowej bielizny, dżinsów i tony chusteczek.
Nie widzę swojej krwi w toalecie każdego dnia.
Tzn. męża krew widziałam nie raz, ale to nie moja krew ani nie moja anemia.
Nie muszę robić sobie wlewek.
Ani nikt inny nie musi mi tych wlewek robić, co jest przecież jeszcze gorsze (a już zwłaszcza dla faceta).
Nigdy nie miałam sondy w nosie ani centralki na szyi.
Nie leżałam tylu tygodni w szpitalu, pod tyloma kroplówkami, z mega siniakami na rękach przez zmiany wenflonów i nowe wkłucia dzień w dzień, bo żyły nie wytrzymywały.
Itp. Itd.
Mogę się domyślać, co mój mąż przeżywał, jakie to uczucia, jak to wszystko było przykre, ale to jednak nie to samo.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze Problemy i Lęki”