Strona 3 z 7

Re: Ponarzekaj sobie...

: 13 gru 2012, 15:50
autor: maggie0278
Zaraz mnie szlag jaśnisty trafi :mad: :mad:

Właśnie odebrałam wezwanie od Biegłego Sądowego i wychodzi na to , że muszę jechać do Bydgoszczy (!)

Nie mam kasy, zniżek na pociąg bo sprawa się sra od maja; od Annasza do Kajfasza :evil: od starostwa powiatowego, do zespołu wojewódzkiego, do sądu i nie wiem gdzie jeszcze.

Święta podobno jakieś mają być, jutro do W-wy na Humirę , to wiadomo taki wypad nie jest za free. A tu jeszcze Bydgoszcz wypełzła...
Nie znam miasta, w pociągach jak jest każdy wie, będę się tułać i szukać szpitala, nie wiadomo kiedy do domu człowiek zląduje a jeszcze do młodszej córki opiekę trzeba skołować.

I taki ze mnie globtroter będzie, że niech to :mad: :mad: :mad:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 14 gru 2012, 05:53
autor: leila
głowa mnie bolała :smutny:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 14 gru 2012, 10:08
autor: Natuśka
Uwaga, mój kolejny marudny post:

Po pierwsze: dziś mogłam spać do woli. Ale co? Nie! Budziłam się jak jakaś obłąkana, bo przez ten tydzień byłam tak zakręcona i nakręcona, że już nawet spać mi to nie pozwala spokojnie! :mad:

Po drugie: Na moja uczelnia jest szalona- nie będę tego komentować :neutral:

Po trzecie: Urwał mi się guzik od płaszcza, gdy wsiadałam do windy. I co? Musiał wpaść w taką szparę i drzwi się nie chciały zamykać i tym pięknym sposobem sparaliżowałam ruch windowy w akademiku :razz: Już mniejsza o to, że musiałam ciężary wnosić schodami na 6 piętro :neutral:

Po czwarte: Jest jakiś sezon grypowy, do lekarza dopchać się nie można. Potrzebuję zwolnienia, bo nie mogę jechać na komisję, ale niestety o godzinie 7:30 miejsc już nie ma na bieżący dzień, a do przodu nie zapisują :neutral:

Po piąte: mam dziś marudny dzień od samego wstania z łóżka :neutral:

Koniec.
Ale jeszcze się tutaj pojawię :E

Re: Ponarzekaj sobie...

: 15 gru 2012, 15:10
autor: malapkasia
kiedy będzie lato ??????????????? :mad: :mad: :mad:
za tydzien rozpocznie świąteczna szopka :|

Re: Ponarzekaj sobie...

: 15 gru 2012, 20:34
autor: Krzysztof-Żyrek
Też jestem nie wymiarowy co do ubrań. Ogólnie to ja cały jestem dziwny.

Re: Ponarzekaj sobie...

: 15 gru 2012, 20:38
autor: kalka_96
mam katar i mnie kaszle, nawet w szpitalu sie przeziębienie przypląta :evil:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 15 gru 2012, 23:13
autor: Patrycja27
W poniedziałek sprawdzian z języka polskiego, we wtorek z przyrody, w środę kartkówka z historii, w czwartek sprawdzian z angielskiego. W dodatku zaległy sprawdzian z muzyki i historii oraz matematyki + kartkówka.. z matematyki :mad:
2tygodnie leżałam w domu i skąd te wszystkie zaległości :!: :evil:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 17 gru 2012, 21:58
autor: malapkasia
to tera jo! bo mialam napisac w pozytywach i negatywach, ale ogolnie to dziwne dni byly, wiec napisze tu...
otóż:
-załatwiłam fv dla moich pacjentów - są jeszcze dobrzy ludzie ;)
-kupiłam sobie dziś fleki do kozaków - 5zł/para :D a u szewca 15zł z wymianą :P ale to takie proste i można samemu :P
-kupiłam dziś sobie ulgix, żeby w święta jeść i jeść a brzuch żeby się nie wzdymał :P
- byłam dziś z mama w zusie, dostała zasiłek rehabilitacyjny na 3 miechy i skierowanie do sanatorium, o którym nie słyszałam, ale istnieje-jedzie w lutym...
-mój samochód na liftingu jest już 3 tydzień, a mechanik zaśpiewa ponad tysiak
- a w ogóle to kto i po co wymyślił zimę???? :[
-czekam sobie na komisje do orzekania o niepełnosprawności
- 27.12 mam usg brzuszka, bo sobie dr przypomniał, że miał mnie wysłać...
- aaa! pacjent który od roku nie był praktycznie poza domem, zaczął chodzić po schodach :D (mieszka na 4 pietrze) i jak go podtrzymam to bez laski w ogóle chodzi ;)
- w niedziele pojade do Bidy cos zjesc, bo w Wigilie post zupelny do wieczora :D
troche narzekania, troche radosci :]

Re: Ponarzekaj sobie...

: 17 gru 2012, 22:26
autor: malapkasia
Corleone, to nie jest tak... jak idzie z laską, a w zasadzie z trójnogiem (to taka laska, z 3 odgałęzieniami przy podłożu), to się na niej dosłownie spiera i uważa ją za niezbędną do codziennego funkcjonowania... a jak mu zabieram trójnóg i idzie sam to go tylko lekko podtrzymuje za koszulkę i prostuję postawę mówiąc do niego i karzę mu podnosić prawą nogę wysoko, bo ma opadnięta i ciągnie... właściwie idzie sam, sam.. to trochę jak z nauką dziecka, aby samo jeździło na rowerze, niby pomagasz, ale tak naprawdę działasz jak placebo :P jesteś i to wystarcza, bo to kwestia psychiki :P

Re: Ponarzekaj sobie...

: 17 gru 2012, 23:28
autor: Natalka
mogę też ponarzekać? :oops:

no więc:
mężczyźni to zuo :evil: a ja jestem im starsza tym głupsza :evil: a podobno mądrość przychodzi z wiekiem, widocznie niektórym nie jest to dane :zalamany:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 17 gru 2012, 23:42
autor: Krzysztof-Żyrek
Natalka, Mam podobnie tylko nie z mężczyznami :cry:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 17 gru 2012, 23:45
autor: deth
''''

Re: Ponarzekaj sobie...

: 18 gru 2012, 00:37
autor: malapkasia
Natalka pisze:mogę
też ponarzekać? :oops:
mozesz :)
:friends: nie martw sie, pojedziemy na spotkanie do CuDakow z innych miast i wyrwiemy jakichs - CuDownych jak my :D :b.:
spac nie moge :/

Re: Ponarzekaj sobie...

: 18 gru 2012, 14:36
autor: panbubka
WrednaTubisia pisze:co chwila muszę kupować nowy stanik
Hi, hi, ja mam w szufladzie zgromadzony szereg od a do d, na każdą okoliczność wagową :wink:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 18 gru 2012, 17:13
autor: Agula84
musze sie uczyc ;(