Strona 5 z 7

Re: Ponarzekaj sobie...

: 04 sty 2013, 19:53
autor: malapkasia
i wszystko jasne..... jak dzieci maja byc grzeczne jak rodzice to diabły :neutral: :evil:

[ Dodano: 04-01-2013 ]
ja bede jutro sluchac muzyki do 7!! obudze ich!! a co ! nie ma spania ! :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
tylko niech mnie ktos najpierw obudzi :P

[ Dodano: 04-01-2013 ]
a teraz zadzwoniło domofonem jakieś młode dziewczę i się pyta czy jej drzwi otworze, bo ona idzie do koleżanki,ale tam nikt nie podnosi słuchawki :|
no to mówię, że jak nie podnosi to chyba nie ma i wpuszczać nie będę - dobranoc !
co to się dzieje na tym świecie :[

[ Dodano: 05-01-2013 ]
wrrrrrrr chłopy :[

Re: Ponarzekaj sobie...

: 17 sty 2013, 17:26
autor: deth
nie potrafię dogadać się z moją ex, własnie jestem po 45 min. rozmowie tel. rozmowie opartej na dwu dialogach, rozmowie jałowej, rozmowie która jedynie mnie przygnębia, rozmowie po której nie wiem, czy żal mi jej, czy samego siebie ze ją znałem....
ktoś kto nie rozumie podstaw, nie zrozumie rozwinięcia. dla mnie to jak rozmowa z kowalem o pięknie jubilerskiej sztuki.... nie che komuś budować światopoglądu, skromność mi nie poswala... ale kiedy dotyka mnie to, moich kontaktów z synem, mojego wyobrażenia, jak może być budowany jego światopogląd. po prostu wyje jak pies kopany....
ciesze się, ze moge to napisać, zwykle rozpierd...ala mnie to na parę dni.... teraz rozpie....dala mnie no to mocno tu i teraz..... :cry:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 17 sty 2013, 17:52
autor: Natuśka
deth :przytul:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 17 sty 2013, 18:12
autor: deth
niby wiem, że to mój krzyżyk - czasem jest za cięzki jednak.... Natuśka, WrednaTubisia, podzienkował :*

Re: Ponarzekaj sobie...

: 19 lut 2013, 11:22
autor: malapkasia
pisze sobie skargę do dyrektora szpitala na panią kadrową... mam dość... musi zapłacić (chociażby naganą) za traktowanie mnie jak śmiecia... podła oszustka :[ :[ :[
przez 3 lata walki o staż, straciłam 3 razy szanse na dobrą prace, bo ona mówiła, że już załatwione, że u nich będę pracować :[ skarga bedzieeee dluga... nie omieszkam się pominąć, że nabawiłam się zaostrzenia przez ta blond małpę :[

Re: Ponarzekaj sobie...

: 14 mar 2013, 23:48
autor: Piciu
I znów musiałem wziąć Naproxen , głowa boli a raczej zaczyna....

Re: Ponarzekaj sobie...

: 15 mar 2013, 09:20
autor: kasinp
38,5 'c chyba sie wkurze...

Re: Ponarzekaj sobie...

: 15 mar 2013, 18:49
autor: kasinp
zwolnienie lekarskie do srody i antybiotyk , wrrrrr, a gorączka jak była tak jest i nie chce odpuscic

Re: Ponarzekaj sobie...

: 15 mar 2013, 20:50
autor: malapkasia
snu potrzebuję ;(
o powrocie zimy nie wspomnę ;(

Re: Ponarzekaj sobie...

: 15 mar 2013, 21:06
autor: Natuśka
tola pisze:A ja musiałam wyciągać psu z mordy zakrwawiona podpaske,którą jakaś bździągwa wczoraj zostawiła na ulicy
:wow: :mur:

tola pisze:Jaką świnią trzeba być,żeby takie rzeczy rzucać na chodnik
Może jej wypadła? :zastanawia: Dobra, głupie to :p

No cóż mogę napisać w tym temacie... Lista mych narzekań byłaby długa, a dziś postanowiłam sobie, że nie będę narzekała, nie będę się dołowała, tym bardziej, że zostałam na weekend w pokoju sama :neutral: Gdybym była na siłach to bym jakąś imprezę zrobiła :banan: :neutral:
Ale nie, będę siedziała, leżała i w papierach grzebała :neutral:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 16 mar 2013, 16:22
autor: sasia
straciłam wiarę w ludzi i w to, że kiedykolwiek mi się ułoży. jak nie nabawię się zaostrzenia i depresji przez wszystko co się dzieje w moim życiu to będzie jeden wielki cud. chciałabym uciec, tylko nie ma dokąd.

Re: Ponarzekaj sobie...

: 18 mar 2013, 23:16
autor: obyty.z.cu
po kilku dniach wysokiej gorączki,2 dni bólu extra z dodatkami,
a dziś w nocy KREW,dużo krwi,pewnie z 5 razy....
to naprawdę było nawet jak na mój staż za wiele...
wiele widziałem,ale noc mnie przerosła.

WIĘC ZNÓW POWRÓT NA STERYDY,
mam nadzieje że może święta będą lepsze... przez nie.
Może choć na kilka dni wróci apetyt,a ból zaniknie.

Jutro muszę być z rana w szpitalu,musze..bo to poradnia leczenia bólu.

A tu śnieg wali jak chol...a,rano czeka mnie znów odśnieżanie,
czyli pewnie po minimum godzinnym odśnieżaniu i ze 3 godzinach szpitalnych
plus inne sprawy do załatwienia pilnego,bo tak se wymyślili urzędnicy,
będę na najlepszej drodze do ... aż strach się bać,
a przecież w środe muszę być u urologa,bo te sprawy bolą coraz więcej,
no i oczywiście ..papier do ZUS.

przecież tak nie da się żyć..

Czerwona krew i biały śnieg będzie mnie chyba prześladował tej nocy,
jeśli choć na chwilę zasne :smutny:

no tak,zapomniałem,że plastikowa łopata jest podłamana,
wrrrrrrrr........
:mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad:

Re: Ponarzekaj sobie...

: 19 mar 2013, 19:38
autor: ewkunia
Muszę szukać pracy. Pracodawca dotychczasowy określił się, że merytorycznie jestem ok, ale ' nie ma chemii'. ;/

Re: Ponarzekaj sobie...

: 07 kwie 2013, 09:27
autor: Alis
WrednaTubisia, :* ale przynajmniej się poznałyśmy, a to jakiś plus i głowa do góry, będzie dobrze

Re: Ponarzekaj sobie...

: 07 kwie 2013, 10:35
autor: Osóbka
WrednaTubisia, przykro mi.
Na marne pocieszenie Ci powiem, że dostałam 2 tyg. temu humirę 1 dawkę w MSW i od tygodnia noce są koszmarne, boli, a jelito staje dęba. Dzisiaj jest masakra, na razie wzięłam ketonal, ale jeśli tak dalej
będzie, to po południu jadę na SOR. Nie mam już siły :cry: