Strona 1 z 1

Pracoholizm

: 25 wrz 2018, 10:37
autor: Anette28
Przeważnie przy naszych chorobach jest trudno zostać Pracoholikiem. A jednak zdarzają się takie przypadki. Jestem jednym z nich .
Pracoholizm można podzielić na dwie grupy efektywny i nieefektywny do takiego wniosku doszłam w moim życiu.
Mogę też powiedzieć że jest dziedziczny bo mój Tato i Babcia byli Pracoholikami.
Z tym że u Ojca był nieefektywny, co mam na myśli praca od rana do nocy, gdy przychodził weekend też praca bo nie umiał wypoczywać i inaczej spędzać czasu. A efekty pracy marne.
Co do Babci też dużo pracowała i zawsze musiała coś robić, jak zaprogramowany robot. Kiedyś myślałam silna kobieta teraz wiem że Babcia bez nie robienia czegoś nie potrafiła żyć. Typowy przykład pracoholizmu efektywnego.
A ja bardzo dużo pracowałam 6/7 dni w tygodniu, czy narzekałam nie, ja to uwielbiałam. Kiedyś nie potrafiłam odpoczywać ciągle wymyślałam sobie zajęcia po latach terapii nauczyłam się wypoczywać nic nie robiąc, doceniać chwile które kiedyś gubiłam.
Odpoczywać gdy jestem chora kiedyś choroba nie przeszkodziła mi w pracy byłam jak robot " Tam wc tu klient".
Dzisiaj rozgraniczam pewne sprawy i potrafię zrezygnować z pracy, aby obejrzeć mecz syna czy dobry film. Nie mam wyrzutów sumienia.
Mówię "Nie bo nie" bo praca to nie wszystko.
To ja jestem szefem swojego życia i świat się nie zawali jak zrobię coś dla siebie czy rodziny.
Przecież dekoracja okna to nie sprawa życia i śmierci i jak klient dostanie później świat mu się nie zawali.
Dlatego polecam każdemu stanąć jedną minutę i się zastanowić "co ja robię i czy jest to takie ważne, ważne niż ja i rodzina"
Owszem zdarza mi się że mamy nawał pracy, ale nie za wszelką cenę. Zdrowie i życie ma się jedno.
Taka refleksja dla Wszystkich Pracoholików z NZJ.
Pozdrawiam

Re: Pracoholizm

: 25 wrz 2018, 22:39
autor: obyty.z.cu
Pracoholizm to pełne wyniszczenie organizmu, to nałóg, to samo zło !!
I nie ma na to wytłumaczenia, wciąga powolutku, zmienia priorytety życia, zabiera to co najlepsze i wszystko tłumaczy w jedna stronę => pracuj bo efekty będą większe i wszyscy na to liczą ;)....
ech, w tym temacie mógłbym długo, bo długo w tym tkwiłem.
Za dużo problemów, za dużo ambicji, chęć "dogodzenia" wszystkim i udowodnienia że można itd...a przede wszystkim z myślą, że robie to dla dobra rodziny ;) żeby mieli dom, żeby mieli lepiej....oni mieli lepiej ale mieli też coraz mniej mnie dostępnego.
A to były czasy bez telefonów komórkowych czy netu..czyli niedostępny.
Praca na okrągło, 20 godzin na dobę, w dzień biuro, budowy, inne...w nocy autem na drugi koniec Polski coś załatwiać, i nie było że chory brzuch, że biegunka itd...

ech...naprawdę uważajcie by nie wpaść w ten nałóg, bo trudno z tego wyjść .
Straty zawsze są wyższe niż dokonania !!

Re: Pracoholizm

: 26 wrz 2018, 17:18
autor: anetka30
A ja troszkę z innego punktu widzenia. Odkąd mam stwierdzonego crohna zauważyłam, że wyluzowalam trochę jeśli chodzi o pracę. Kiedyś stres, że czegoś nie zdążyłam zrobić albo coś pominęłam. Teraz staram się na spokojnie do tego podchodzić. Zdrowie ważniejsze niż praca a w szczególności stres z nią związany. Właśnie przez stresujący czas w pracy rok temu wyladowalam w szpitalu. Dlatego uważam, że dla naszego dobra trzeba odpuścić trochę.

Re: Pracoholizm

: 30 wrz 2018, 18:11
autor: atabe
I to jest bardzo dobre pdejście