Strona 1 z 1

Problem

: 28 lip 2010, 22:07
autor: anulka089
Witam , ide na wesele ze swoim chłopakiem ale boje sie ze cos mi znowu wyskoczy tzn ze mnie bedzie ciaglo do WC :wc: a ja sie krepuje gdzies poiwem nie ładnie"srac " a obiecalam ze pojde, macie jakeis posoby jak sobie z tym radzic, jak by wesele bylo gdzies blizej to bym byola poskojna, ale jedziemy jakies 120km i zostajemy sie tam na noc , jak sobie pomysle to juz mi slabo, czy mam nie jesc? - pislam na szybko

Re: Problem

: 28 lip 2010, 22:11
autor: dethleffs
doraźnie laremid, bądź stoperan nie powinien zaszkodzić. Na mnie kiedyś nie działał, ale po zabiegu, który przeszedłem, jest bardzo skuteczny. Może i Tobie pomoże

Re: Problem

: 28 lip 2010, 22:18
autor: Raysha
anulka089 pisze:czy mam nie jesc? - pislam na szybko
To jest głupi pomysł od razu mówie.
deth dobrze radzi i nie przejadac sie, rozsądne ilosci. Przede wszystkim o tym nie myslec! :)

Re: Problem

: 28 lip 2010, 22:37
autor: CzarnaMamba
Nie jedz tego, czego nie możesz... I nie jedz ze skórkami, bo ja się zapomniałam i żołądek bolał... Aaa i się nie stresuj,bo na zaś stresem sobie nieco wywołasz :E

Re: Problem

: 28 lip 2010, 22:46
autor: Miska Ryżu
dokładnie, nie stresuj się bo Cię przegoni do wc.

Z niejedzeniem to też nie jest sposób bo jelita sa na tyle długie że nawet jak nic nie zjesz to coś z dnia, kilku dni wcześniej w jelitach i tak się znajdzie i będzie chciało wyjść jak się zestresujesz.
Spokój spokój i jeszcze raz spokój. Idziesz się dobrze bawić a nie na ścięcie :-)

Re: Problem

: 29 lip 2010, 08:24
autor: anulka089
dziękuje za odp. wezme ze saba tabletki , jesc to bede ale nie przejadac sie :) i tanczyc

Re: Problem

: 29 lip 2010, 15:38
autor: Linda123
Mi się zdażyło być na koleżanki weselu w czasie zaostrzenia. Przed weselem jakieś dwie godziny wypiłam sobie ensure. Później na imprezie prawie nic nie jadłam i nie piłam. Skubnełam gotowanej kaczki. Miałam to szczęście, że mój partner jadł za dwoje. Starałam się jak najmniej tańczyć, żeby kiszki za szybko nie pracowały. Jakoś przeżyłam :mrgreen: . Trzymam kciuki za dobrą zabawę w sali a nie w toalecie.

Re: Problem

: 31 lip 2010, 18:48
autor: -Ania-
od tańca może brzuch boleć, więc radzę wziąc no-spę,
może się też sprzydać coś na wzdęcia

no i loperamid to podstawa, tylko nie przesadzaj,
bo możesz mieć po nim brzuch jak cegła

odnośnie jedzenia - to ja radze rónież unikać owoców ze skórką, soków z kartonów nie rozcieńczonych (do szklanki wlewam wodę i sok i da się pić), smażonego (panierkę z kotleta można zdjąć) i kapusty.

ania

Re: Problem

: 31 lip 2010, 21:27
autor: anulka089
wiecie , ostatnio mi sie chcilalo d oWC ale nie maialm jak sie wyrwac z bratanica sie bawilam , a jadlam jak opentana i nie bylo zle, ale potem na koncu to juz tzreba bylo iść pożądzić na tron :mrgreen:

Re: Problem

: 02 sie 2010, 00:45
autor: Piciu
Byłem na paru weselach , nigdy nie miałem remisji, jadłem to co mi nie szkodziło, wiec sporo miesa wcinalem a wódeczka dobrze tłumiła stres zwiazany z wc, czyli czy dotre na czas do toalety. Alkohol - dobrze wpływał na to że super się bawiłem , tańczyłem itd .Taniec podczas picia alkoholu na takich imprezach to podstawa.... W kazdym badź razie partnerki były zadowolone :razz: .

Re: Problem

: 02 sie 2010, 07:54
autor: anulka089
powiem tak, alkohol chyba dobrze dziala rozgrzewa nas od srodka, a przeciez niekotre krople na zoladek sa na alkoholu i np Orzechówka na żołądek :mrgreen:

Re: Problem

: 02 sie 2010, 18:36
autor: ewkunia
Ja trzasnęłam sobie loperamid przed wyjściem, a od rana tkwiłam w wc, żeby jelita były w miarę 'czyste'. Nie zjadłam za dużo przez wyjazdem,ale za to na weselu dałam czadu;p Jadłam wszystko, piłam troszkę i ogólnie jestem zadowolona z efektu. Dasz radę:)