Strona 5 z 5

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 06 sty 2008, 22:05
autor: aleksandra12
milkusia11, podstawą jest Twój spokój. Piszesz, że nie jesteś panikarą, ale jednocześnie że strasznie się boisz.

Spokojnie! Im będziesz spokojniejsza, tym lepiej będziesz się czuła, psychika ma wpływ na nasze choroby.

Bierz Salofalk i znajdź dobrego lekarza, że powtórzę.
To dopiero początek ciąży, do dnia porodu jeszcze masz czas.

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 19 sty 2008, 14:25
autor: Małgosia
To może i ja zabiore głos.

Jestem chora na CU od 6 lat.
Rok temu urodziłam córeczkę. Zdrową, dorodną - 3200g i 56cm.
Przez CAŁĄ ciążę brałam Salofalk (3 x 2 tabletki 500mg). Wczesniej posprawdzałam i wiem że mesalazynę można spokojnie brac w czasie ciąży.

Urodziałm przez cesarskie cięcie. Ale początkowo poród był normalny - tyle że ze znieczuleniem zewnątrzoponowym. Żebym mogła mieć takie znieczulenie wcześniej przeszłam w szpitalu kwalifikację do niego. Powiem szczerze że ten ZOP zadziałał na mnie częściowo i nie zlikwidował tak do końca uczucia bólu. Skórcze i tak odczuwałam. No i przez ten ZOP nie czułam bóli partych i w sumie poród musiał zostać rozwiązany przez cesarkę.

Po cesarce chyba dłużej się dochodzi do siebie (to w końcu jest przeciez operacja!). No i istnieje ryzyko zakażenia szpiatlnego (co i mi się przytrafiło).

A jeśli chodzi o ZOP to pechowo też miałam po nim powikłania - potworne bóle głowy.

Ale w sumie powiem tak - minął rok od porodu i już nic ze złych odczuć nie pamiętam. Każdy ból jest do przeżycia. A jeden uśmiech maluszka wszystko wynagradza.

Pozdrawiam
Małgosia
p.s. Rzadko teraz bywam na forum (obowiązki: dzidzia, praca, dom) - więc jakby co to proszę o kontakt na maila.

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 21 sty 2008, 23:47
autor: nemezis
no ja też się od godziny mogę chyba do dyskusji włączyć, bo wynik testu pozytywny... :mrgreen:
ja się zastanawiam, czy można robić kolonoskopię w ciąży? Pod narkozą to pewnie nie, prawda? Bo chyba muszę na dniach zrobić, jak wiedzą niektórzy mam zaostrzenie, które nie chce przejść, więc z tego co wyczytałam na stronach J-eity, zły moment trochę sobie na dzidzie wybrałam, ale, trudno, jest i tyle :wink: Teraz powalcze o remisję i ani mi się śni odstawiać leki!

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 22 sty 2008, 17:28
autor: ranka
pod narkoza abnsolutnie nie,nie w tym trymestrze!

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 22 sty 2008, 20:49
autor: kaska
ranka pisze:pod narkoza abnsolutnie nie,nie w tym trymestrze!
a jak to sie ma do dalszych miesiecy ciazy?

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 23 sty 2008, 12:15
autor: ranka
ogolnie w ciazy nie wolno stosowac gazow w pierwszym trymestrze bo jest organogeneza.
co do dalszych nie wiem ale wydaje mi sie ze wtedy wykonuje sie podpajeczynowkowe.

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 23 sty 2008, 16:38
autor: kaska
ranka pisze:ogolnie w ciazy nie wolno stosowac gazow w pierwszym trymestrze bo jest organogeneza.
co do dalszych nie wiem ale wydaje mi sie ze wtedy wykonuje sie podpajeczynowkowe.
Dziekuje za odpowiedz :roll:
Tak tylko pytalam z czystej ciekawosci,jak to sie ma do ewentualnych powiklan po narkozie.znam osobe ktora miala jakis zabieg pod narkoza w 5 miesiacu ciazy a w 7 urodzil sie wczesniaczek o wadze 1,25kg :smutny:ale ja sie na tym nie znam :neutral:

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 23 sty 2008, 17:01
autor: ranka
ogolnie wydaje mi sie ze czasami nie ma wyjscia np. zapalenie wyrostka w ciazy.
chyba ze anestezjolog znieczuli zewnatrzoponowo ale nie wiem.

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 29 sty 2008, 14:37
autor: olcia
Witajcie, zainteresowała mnie ta rozmowa, gdyż też jestem w ciąży w 5 miesiącu. Mam dylemat, bo nie wiem jak rodzić tzn. czy naturalnie, czy przez cesarkę.
Naturalnie rodziłam syna 7 lat temu jak jeszcze nie miałam żadnych symptomów choroby (crohn). Miałam nacięte krocze podczas rodzenia. W sumie moja choroba zaczęła się od ropni okołoodbytniczych zlokalizowanych obok blizny po nacięciu i właśnie tam mam też przetoki okołoodbytnicze jak na razie zamknięte. I tu mój dylemat, czy dać sobie ciąć tyłek, gdzie mam przetoki, czy brzuch. :smutny:

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 22 maja 2008, 21:45
autor: AgaM79
witam!JA 17,04 2008 URODZIŁAM CÓRECZKE PRZEZ CC. MaLa sie nie obróciła stad cc. Ale jestem bardzo zadowolona z decyzjii lekarza-mimo, ze po cc dochodziłam duzo dłuzej niz inne dziewczynyto jak mysle o zmasakrowanym kroczu i biegunkach które wróciły mi na 4 dzien po porodzie to dziekuje. Jesli bede mogla miec 2 bobaska to najchetniej tez cc.

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 16 gru 2010, 11:48
autor: stellaDODO
Ja na ok 2 lata przed ciaza mialam wrzodziejace zapalenie jelita grubego. Bralam asamax 500 i pentasa . w ciazy bralam tylko asamax ale znacznie zmniejszalam jego ilosc . po porodzie NATURALNYM. nie biore juz nic. choroba calkowicie ustapila. jak narazie mam spokoj. ciaza mnie wyleczyla. :wink:
polecam porod naturalny z nacieciem. mnie tak dobrze zaszli bryzdko mowiac, ze chyba jest lepiej jak wczesniej. choc mnie lekarz straszyl co to moze sie wzdarzyc..to nie mialam watpliwosci ze chce naturalnie. dzieki temu ta nasza kochana nautra sama wszystko sobie wyregulowala. moze porod byl bodzcem do gojenia. nie wiem, ale wiem, ze polecac CC moze tylko szaleniec w przypadku gdy jest dobrze ulozone a stan jelit jest w miare ok.

u mnie moze to tylko czas remisji, ale jest jak narazie super.
Syn jest zdrowy :mrgreen:
karmilam piersia dlatego zrezygnowalam calkowicie z lekow.