Strona 1 z 5

ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 04 lut 2006, 10:19
autor: monikat
Bardzo cieszę się że odnalazłam to forum! Mam29 lat. cztery lata temu urodziłam zdrowego chłopca, podczas ciąży pojawiły się u mnie objawy wrzodziejącego zapalenia jelita grubego lecz zostały one żle zdjagnozowane przez lekarzy, nie przyjmowałam więc leków. zaraz potem była odpowiednia djagnoza i szpital, mój stan wtedy był już bardzo ciężki (hemoglobina 5,3). Obecnie planuję kolejną ciążę, jestem jednak pełna obaw, przyjmuję sulfasalazin 3x1. Nie wiem czy powinnam zrezygnować z leczenia, zdania lekarzy są podzielone: jedni twierdzą iż należy odstawić leki inni że obsolutnie nie. Tutaj przeczytałam że sulfasalazin jest bezpieczniejszy niż zaostrzenia choroby, troszeczkę mnie to uspokoiło, nadal jednak jest we mnie jakiś niepokój.
:? Może ktoś podzieli się swoją przebytą ciążą , jak się do niej przygotować, czy konieczne jest badanie - kolonoskopia?

Monika

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 04 lut 2006, 12:11
autor: Adam
/do usuniecia/

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 04 lut 2006, 22:36
autor: Mamcia
leki bezwzględnie brać. Co do genetyki to dziedziczy się skłonności i sznasa, że dziecko zachoruje jest większa. Już o tym pisałam. Wyciąg ze światowej literatury na stronach J-elity.
mamcia

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 04 lut 2006, 23:53
autor: karotka
Mam 28 lat, choruję na CU od 8 i obecnie bardzo solidnie przygotowuje się do posiadania potomka. Lekarz u którego sie leczę (proktolog) powiedział że najlepszym rozwiązaniem jest zajście w ciążę w czasie remisji natomiast ginekolog powiedział że leki na jelito należy odstawić w pierwszych 3 m-cach ciązy. Jestem już pół roku w remisji ale mam jeszcze 2 miesiące brać tabletki na jelito a potem jak nadal będzie remisja przestać je bać. Jesli chodzi o badania to koniecznie: toksoplazmoza, żółtaczka i obecnie zaleca sie przeciwciała przeciwko HIV. NIe zachęcam nikogo do zaprzestania brania tabletek, chciałam podzielić się tylko pomysłami moich lekarzy. :)

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 05 lut 2006, 12:07
autor: 8monia1
Monikat ja choruję na CD, ale też biorę Sulfasalazin EN (2x1tabl) i jestem w 11 tygodniu ciąży... W czwatrek (09.02) idę do swojego chirurga na wizytę zobaczymy co mi powie, jak na razie gin pozwolil brac tabletki nadal (powiedzialam, że czytalam, że sa bezpieczne). Ja na razie czuję się bardzo dobrze (mdłośći już przeszły... :)).
Pozdrawiam.

[ Dodano: Czw Lut 09, 2006 7:51 pm ]
monikat byłam dzisiaj na wizycie u chirurga (strasznie bałam się powiedzieć o ciąży, bo mieliśmy się dopiero starać na wiosnę a ja już prawie kończę 3 miesiąc). Pani doktor bardzo się ucieszyła i powiedziała, że jest pare przypadków pań, u których po ciąży przeszły całkowicie objawy choroby (mam nadzieję, że ja też będę takim przypadkiem).
Aha. Co do Sulfasalazyny to mogę ją brać całą ciążę i podczas karmienia też.
I jeszcze jedna nowinka... Mam spróbować zastąpić jedną tabletkę jogurtem DANONE ACTIVIA :wink: (podobno ma rewelacyjne działanie - nie wiem może tylko w ciąży, ale mam spróbować... jakby się coś działo to znowu wrócić do zastąpionej jogurtem tabletki).
Nie wiem może spróbuję, tylko że na razie mnie strasznie od nabiału odrzuca... :roll:

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 10 lut 2006, 21:20
autor: asienia ;)
danone activia??? dla mnie to brzmi jakby miał pobudzać jelita.... zamiast je uspokajać.. :? Moniko daj znać jak ten danon na Ciebie podziała. Trzymam kciuki.
PS. W ciązy nie jestem ale od nabiału też mnie odrzuca, zwłaszcza od jogurtów owocowych...to chyba dlatego że kiedyś sie nimi obżerałam... :lol:

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 10 lut 2006, 21:45
autor: Mamcia
Po raz kolejny wkleja odnośnik do storn J-elity [url=http://]http://nzj.iimcb.gov.pl/ciaza.html[/url] , gdzie znajdzicie jedyny tekst po polsku poświęcony ciązy w nzj. Co do leczenia bardziej wierzyłaby gastroenterologowi niż ginekologowi. Ci drudzy o Waszych chorobach z reguły nie wiedzą nic. Jak macie jakieś pytania, albo chcecie poczytać anglojęzyczną literaturę (tej też nie ma wiele) napiszcie do mnie na adres J-elity
Mamcia

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 11 lut 2006, 19:06
autor: 8monia1
Mamciu, ale to nie ginekolog tylko chirurg u którego się leczę wspomniał o tym jogurcie...

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 11 lut 2006, 19:28
autor: Mamcia
Ja nie pisałam o jogurcie, tylko o kontynuacji leczenia wczasie ciąży. Co do jogurtów zawierających żywe szczepy bakteryjne to ich działani w CD iCU nie zostało udowodnioen, ale zmiana flory dakteryjnej na "dpbrą" może spwodować pozytywny efekt. Poczytaj na stronie J-elty o pre i probiotykach.
Ani CU, a już napewno nie CD nie powinno być leczone przez chirurga (chyba, że potrzebna jest opracje). To jest choroba do leczenia przez gastroenterologa i też nie wszyscy, niestety, się na nich znają. Nie piszę o wszystkich chirurgach, bo na szczęscie są chlubne wyjątki.
Mamcia

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 12 lut 2006, 10:54
autor: 8monia1
Ja od początku (po operacji) jestem leczona przez chirurga i jest o.k.... Na wizytę do gastrologa zapisałam się już dosyć dawno i mam ją 16.02 (już niedługo) więc zobaczymy co i jak.
Pozdrowienia.

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 13 lut 2006, 22:36
autor: ranka
i zrobic koniecznie badania na cytomegalowirusa tez... :?
oprocz toksoplazmozy oczywiscie

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 16 lut 2006, 07:35
autor: Kinga
A co to ten cygotowirus??? Zapomnialam o toksoplazmozie a przeciez uwielbiam koty (tez mysle o dziecku :) )

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 16 lut 2006, 10:11
autor: ranka
jesli chodzi o toksoplazmoze to wszystko zalezy od tego kiedy milas kontakt z kotkami.jesli przed ciaza to wtedy jest ok bo nawet jak juz przeszlas toksoplazmoze to nic dziecku nie grozi.jesli natomiast w ciazy bawisz sie kotkiem a wiesz ze nie przechodzilas toksoplazmozy to nie radze!!!!!!grozi poronieniem zwlaszcza w 1 trymestrze ciazy.
jesli chodzi o cytomegalowirusa to mniej wiecej polega to na tym samym tylko ze nieod zwierzat a raczej od ..ludzi droga kropelkowa.
grozi poronienie lub uszkodzeniami plodu aczkolwiek moze byc bez zadnych oznak cytomegalii.
pozdrawiam

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 18 lut 2006, 11:39
autor: Kinga
Dzieki! Z kotami niestety nie mam stycznosci ostatnio, tatara tez nie lubie (podobno tak tez mozna sie zarazic), wiec mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze :)

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 19 lut 2006, 19:11
autor: ranka
tatarem toksoplazmoza?????????????????????
chyba ze to tatar z kota :roll: