Strona 1 z 4

Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 14:19
autor: melunia
Proszę o informację jak było w Waszym przypadku.
Czy powinnam spodziewać się zaostrzenia po porodzie.
Czy mogę się przed tym jakoś uchronić... Bardzo zależy mi na karmieniu piersią dzidziusia przynajmniej przez kilka miesięcy...!!!

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 14:30
autor: ulka1986
Nie ma na to teorii.. Wcale niemusisz mieć zaostrzenia i tego Ci życzę :roll: . Wiadomo że po porodzie życie się zmienia, mniej śpimy, dochodzą nowe często nerwowe sytuację które nie sprzyjają naszym jelitom więc musimy trzymać się na baczności, lepiej odzywiac i odpoczywać w każdą chwilę jak się tylko da :wink: i czerpiąc jak najwięcej radości z macierzyństwa :roll: a wszystko będzie dobrze

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 14:56
autor: melunia
Ulcia ;D jesteś niezawodna ;D zawsze mi odpowiesz ;D
Najbardziej martwi mnie to, że przy pierwszym porodzie byłam półżywa i nie mogłam do siebie dojść choć poród był naturalny. Wtedy byłam młodsza i nie miałam anemii.
Teraz jeszcze nie ma półmetka ciąży, a ja mam już anemię no i starsza jestem o 5 lat ;/
Masz rację, że dużo zależy od psychiki nad tą można popracować ...

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 15:39
autor: ulka1986
U z tą anemia to ciężko CI będzie.... Trzeba coś z tym jużteraz robić, wiadomo przy porodzie jeszcze trochę krwi ucieknie :smutny: dieta, witaminek musisz to nadrabiać, no i w domu masz jeszcze pieciolatka który też wymaga uwagi, więc będzie trudniej jak się pojawi dzidzius. Mi też po porodzie było ciężko zwłaszcza że miałam ciągle biegunki( wtedy jeszcze nikt nie brał nawet pod uwagę że mogę mieć cu, tylko ciągle mówili mi że to nerwowe i leczenia żadnego nie było) co na anemie mówi ginekolog? Może by tak uzupełniać dietę suplementami?

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 20:09
autor: Lisss
Ja jestem jakimś ewenementem, bo teoretycznie jak zajdzie się w ciążę o okresie remisji, to podobno tak pozostaje już zwykle całą ciążę. U mnie po 14 latach remisji to właśnie ciąża wywołała zaostrzenie. Teraz jestem na lekach i zastanawiam się jak to będzie po ciąży...czy pójdzie w stronę polepszenia czy ta gorsza wersja :/

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 21:27
autor: kafka
U mnie ciąża praktycznie natychmiast wywołała zaostrzenie, które stopniowo wyciszało się of około 7 ms., po urodzeniu córki nastąpił jego koniec. W zasadzie do tej pory jelita z małymi ups and downs pozostają w miarę ustabilizowane, a minęło 1,5 roku od porodu. Miałam cesarkę. U mnie więc ewidentnie to hormony ciążowe były główną przyczyną., więc jeśli do tej pory Ci się nie pogorszyło, bądź dobrej myśli.

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 21:30
autor: melunia
heheh mi właśnie też zaczęło się w ciąży i ciekawa jestem... leki mi trochę pomogły, ale w morfologi mam dalej podniesione leukocyty i rozumiem, że jeszcze nie mam remisji takiej prawdziwej...;/

Oj faktycznie 14 lat spokoju i taka radosna sytuacja rodzinna, a tutaj taki zong ;(
musimy być silne !!! i nie damy się!!! tej zmorze!!!

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 21:36
autor: kafka
melunia, widzę, żeś z Krakowa, prowadzi Cię gin, który w ogóle słyszał o Crohnie czy ktoś przypadkowy?

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 21:39
autor: Horadoopka
u mnie tez długa remisja przed ciążą, mega zaostrzenie w trakcie (od 3go mca do konca ciązy cały czas krwawienie z jelita i to konkretne, jakbym żykletki jadła..), po porodzie, do teraz (poł roku) spokój, choc ostatnio ciutkę kupencje się poluźniły (ale nieregularnie przyjmowałam leki (albo w ogole..))
trzeba byc dobrej myśli :)

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 01 mar 2014, 22:22
autor: Cinimini
melunia, ja zaszłam w ciążę i momentalnie zaostrzenie, które trwało właściwie fo 6-go m-ca. Natomoast po ciąży względny spokój, mniej więcej po pół roku pogorszyło się, ale to i tak nie to co zazwyczaj się ze mną działo o tej porze roku, tragedii nie ma. Myślę, że pozytywna energia i radość z Maleństwa daje mi tyle siły, że Crohn nie może zagrać pierwszych skrzypiec :P

Co do anemii - ja jadłam w ciąży duuuużo natki pietruszki, dawałam ją gdzie się dało, na ziemniaki zamiast koperku, to twarożku, na kanapki. Polecam tez Amarantus, w postaci "czystej" to kasza, a może być też ekspandowany (taki nadmuchany) i jego można dodawac np. do jogurtów. Ja też brałam całą ciążę i długo po Prenatal.
melunia pisze: Bardzo zależy mi na karmieniu piersią dzidziusia przynajmniej przez kilka miesięcy...!!!
Jeśli bardzo chcesz to Ci się uda !!! Połowa sukcesu, jak nie 3/4 to nasza psychika. Ja chciałam BARDZO i mimo ogromnych trudności (poród w 32gim tyg. Mały miesiąc w inkubatorze, a ja tylko na laktatorze, bo nie mogłam go karmić) utrzymałam pokarm. Ba, miałam nawet tak dużo, że mroziłam, karmie do dziś, a Julek ma 7 m-cy :) Także kochana, uda Ci się, trzymam kciuki.

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 02 mar 2014, 10:23
autor: Lisss
Cinimini pisze:Natomoast po ciąży względny super,
Horadoopka pisze:, po porodzie, do teraz (poł roku) spokój,
kafka pisze:U mnie ciąża praktycznie natychmiast wywołała zaostrzenie, które stopniowo wyciszało się of około 7 ms., po urodzeniu córki nastąpił jego koniec.
Miód na moje serce, dzięki Dziewczyny :)
melunia pisze: i nie damy się!!! tej zmorze!!!
Amen! :mrgreen:

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 04 mar 2014, 21:58
autor: Brioszka
melunia, sprawa zaostrzenia po porodzie to indywidualna sprawa, w ciąży organizm kobiety wytwarza sterydy, więc teoretycznie powinno być lepiej. U mnie dwie ciąże i dwa zaostrzenia, cóż za drugim razem gorsze ale za to ja byłam w lepszej kondycji psychicznej...także jak piszą Dziewczyny głowa do góry, idzie wiosna, więc niech słoneczko rozpędzi wszystkie Twoje niepokoje :grin:
A za drugim razem wszystko jest łatwiejsze, poród, karmienie :smile: poza tym brałam żelazo w zastrzykach, choć anemii nie miałam, ale nie chciałam bardziej żelazem w tabletach jelitka podrażniać.
melunia pisze: i nie damy się!!! tej zmorze!!!
:spoko:

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 04 mar 2014, 22:12
autor: magda281
U mnie w ogóle się zaczęła choroba po porodzie -dosłownie po,najpierw zwalałam to na stan po porodowy ale nic się nie zmieniało przez bardzo długi czas i dużo przejść miałam zanim nastąpiła jako taka diagnoza. Ach i zabawna anegdota lekarza pierwszego kontaktu -żebym w ciąże znowu zaszła to mi się poprawi :)

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 05 mar 2014, 16:08
autor: Lisss
magda281 pisze:żebym w ciąże znowu zaszła to mi się poprawi
Idąc tym tropem powinnaś być permanentnie w ciąży :lol: może właśnie wymyśliłam nową metodę leczenia :lol:

Re: Jak w praktyce jest z zaostrzeniem choroby po porodzie??

: 05 mar 2014, 20:50
autor: JOANNA86
Ja urodzilam 6 miesiecy temu i calo ciaze czulam sie ok i po porodzie jak dotad tez jest ok.