Strona 1 z 3

Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 11 kwie 2016, 18:42
autor: Marchewkowe_pole
Drogie kobietki pytanie do was. Jestem w 22tc temat porodu jest mo coraz bardziej bliższy. Ginekolog twierdzi że zachadzac w ciążę podczas remisji i o ile ten stan będzie się utrzymywał do końca ciąży mogę rodzic naturalnie. A co jeśli dojdzie do nacięcia krocza? Mam tyle obaw co włosów na głowie... Jakie są wasze wrażenia? Porady? Dodam że jestem po operacji w 2009 i przetokach w 2012. Obecnie na Salofalk 500 1x2 i azathiopryne 75mg.
Dziękuję za każdą poświęcona chwilę i odpowiedź.
Paula

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 11 kwie 2016, 19:02
autor: Mamcia
Jeśli będziesz w remisji to możesz rodzić naturalnie. Jeżeli otworzą się przetoki to raczej cesarka.
Pamiętajcie dziewczyny, że maluch rodzone naturalnie mają inny mikrobom. Te karmione piersią też. W zasadzie po cesarce szkrab powinien być wysmarowany wydzielinami z dróg rodnych.
AZA i karmienie to następny problem do podjęcia decyzji, ale coraz więcej przemawia za karmieniem.

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 11 kwie 2016, 20:04
autor: Marchewkowe_pole
Tyle mam obaw przed naturalnym że głowa mała... Kwestia tego co może mieć więcej powikłań przy crohnie. Wiadomo że dla dziecka naturalny jest lepszy ale zdrowa i pełno sprawna mama też jest bardzo ważna.
Co do karmienia przy AZA to można bezpiecznie karmić piersią. Jedynie na co zwracać uwagę by karmienie nie odbywało się w przeciągu dwóch godzin po zażyciu leku. Tak twierdzi mój gasto z MSWiA Wawa.

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 11 kwie 2016, 21:35
autor: Anette28
Ja miałam cesarkę, ale dlatego, że doszło do zatrucia ciążowego, nie wiem nic, a po obudzeniu ledwo żyłam. :neutral:

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 12 kwie 2016, 09:32
autor: Agula84
Marchewkowe_pole, ja co prawda crohna niby nie mam, ale rodziłam dwoje dzieci. Córke w 2010 r. urodzilam SN, a syna rok temu przez CC.

Po porodzie SN pojawiła się u mnie szczelina odbytu, po porodzie duzo bardziej bolał mnie tył niż przód. Z tą szczeliną bujam się do dzisiaj, przy czym jest ona w takim stadium, że mi nie uprzykrza teraz juz zycia, ale było z pół roku takie, że chcialam zwariować.
Sam poród 21 godzin bez znieczulenia, bóle jak to bóle, potem co prawda kreciło mi się w głowie, wstałam po 6 godzinach na siku trzymajac sie sciany. mnie nie nacieli, ale popękałam jak wsciekła, byłam szyta i łyżeczkowana bo łożysko nie chcialo sie urodzic. Ogólnie jednak poród wspominam dobrze jak i mój stan po porodzie. Tak fizycznie doszłam do siebie w ciagu kilku dni, po wyjeciu szów było już normalnie. Córka urodzona 37+1tc, 3370 waga, zdrowa 10 punktów.

Drugi poród, kwiecien 2015r. Chłopczyk malutek mamusi malizna 3180, 39 tc. Urodzny przez CC bo na KTG zanikające tetno, 7 punktów, masaz serca, stymulacja oddechem, inkubator. Skonczył rok :)

Ponieważ przygotowanie do porodu Syna odbyło się błyskawicznie, wymusiłam jedynie zrobienie sobie uroczej lewatywy, która NIE RUSZYŁA nic, i wypłyneła praktycznie w całosci. Bol po cc MASAKRA. MASAKRA. MASAKRA. byc moze jestem przypadkiem, na który nie działa morfina, ale nie działała. Nie byli mnie w stanie spionizowac po 12 godzinach, mialam robione przez mojego lekarza dodatkowe usg czy gdzies ten szew nie przecieka i nie mam krwotoku. po 24 godzinach dałam sobie wyjac cewnik zeby moc isc do toalety to wspominam to OKROPNIE. Na przeciwbolowych bylam prawie 3 tygodnie. myslalam, że juz nie bedzie nigdy normalnie. Tak mniej wiecej przez jakies 3 miesiace bolalo mnie w srodku dosc mocno, ale powiedzmy ze dalo sie wytzrymac bez przeciwbolowych.

Jakbym kiedys miala rodzic 3 dziecko, to planowałabym je rodzic fizjologicznie. nie tyle ze wzgledu na korzysci dla dziecka, bo w nie zwyczajnie nie wierze (corka urodzona SN, karmiona KP prawie rok, ma astme, jest alerginiem, wiecznie chora), ale ze wzgledu na siebie. to co przeszłąm po tym CC przerosło moje mozliwosci.
Oczywiscie zrobisz jak uwazasz, chce jeszcze powiedziec, że nawet jak pekniesz to i tak Cie zeszyja, nie zawsze nacinają krocze. To szycie tez mnie w sumie bolalo, no pewenie nawet ze 3 loata, na kazda zmiane pogody, przy wietrze....
POWODZENIA zyczę :)
A co bedzie, człopczyk czy dziewczynka?

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 12 kwie 2016, 09:35
autor: Agula84
a doczytalam, że chłopak :) SUPER :)

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 12 kwie 2016, 19:13
autor: Anette28
Agula84 pisze:Chłopczyk malutek mamusi malizna 3180, 39 tc
Nie taka malizna :roll: , mój chłopak 2520 28tc, skala 0/7/9, inkubator, zapalenie płuc- obecnie 12 lat , zaczyna college i odpukać nie choruje, a karmiony sztucznie bo ja nie mogłam, więc jakby porównać, mojej koleżanki syn, urodzony o czasie, karmiony naturalnie, a choruje co chwilę.
Po cesarski cięciu nie przypominam sobie zbytniego bólu, szybko doszłam do siebie, mimo strasznej senności po całym zabiegu, chyba dlatego, że odbyło się to w znieczuleniu ogólnym, ze względu na pośpiech. :roll:

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 12 kwie 2016, 21:08
autor: Agula84
Mój w 30 tc jak wychodziłam z patologii ważył 1400. Jej to dał radę jak od 0 startował.

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 12 kwie 2016, 21:28
autor: kafka
CC czy SN - ja przychylałabym się do zdania Mamci i jeśli wszystko na to pozwalałoby, nie pakowałabym się na siłę w cesarkę. Aczkolwiek ja w przeciwieństwie do Aguli wspominam obie CC bardzo dobrze, na przeciwbólowych byłam tylko chyba z 1,5 doby po operacji w obu przypadkach, potem chcieli mi je dawać na siłę, ale nie widziałam zasadności. Zwłaszcza po drugiej operacji bardzo szybko z bólem poszło. Pionizacja po 8 godzinach i od razu pod prysznic, za drugim razem bez niczyjej pomocy.

Ale CC to zawsze operacja i cięcie powłok, więc lepiej tylko wtedy, kiedy trzeba.

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 12 kwie 2016, 23:30
autor: Anette28
kafka, ma rację, jak trzeba to cc, jak nie to lepiej sn.

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 14 kwie 2016, 16:53
autor: Beata-92
Nie polecam cc. Miałam cc z innych względów nie z powodu choroby. To było straszne.
Inne kobiety na sali starsze ode mnie,bo miały po 30 lat na drugi dzień śmigały jak oszalałe,a ja nie mogłam się podnieść! Bolał mnie brzuch,kiszki.. nie mogłam się wyprostować.. wyglądałam jak stuletnia babuszka. Lekarze się dziwili,że tak ciężko dochodzę do siebie. A wizyta w wc to jedna wielka katorga. Wzdecia się porobiły aa tu rana na brzuchu... miesiąc po dostałam zaostrzenia...
Pierwszy poród miałam wywoływany,więc rodziłam naturalnie i nie miałam zaostrzenia po porodzie tak jak po cc..

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 14 kwie 2016, 18:07
autor: Brawurka
Ja się zastanawiam jak przy pouchu. Będę jeszcze z dr Baczewską rozmawiać o tym i o tym, jak to jest z tym przedwczesnym porodem.

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 27 kwie 2016, 21:12
autor: JOANNA86
A czy jest jakas mamusia ktora miala lub bedzie miala trzecia cesarke?ja jestem po dwoch cesarkach i jednej operacji na jelita i jestem ciekawajak to by wygladalo przy trzeciej cesarce.

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 22 maja 2016, 21:52
autor: Brawurka
Mamciu wypowiedz się proszę.
Przeczytałam w publikacji J-elity, że przy pouchu raczej wyklucza się poród naturalny ze względu na możliwość nietrzymania kału później, a ja już mam takie problemy. Czy to znaczy, że ja muszę mieć CC?
Czy nic się nie zmieniło i nadal biorąc AZA nie mogę karmić? :smutny:

Re: Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

: 23 maja 2016, 20:59
autor: Mamcia
Co do CC to raczej tak. Co do karmienia to powoli się to zmienia, ale powiem szczerze, że nie jetem na bieżąco.
I powraca to pytanie - po co pauch jeśli to Crohn, bo jeśli CU to po operacji AZA nie jest potrzebna.