Strona 1 z 1

Azatiopryna a clostilbegyt

: 01 wrz 2017, 10:02
autor: kate31
witajcie
nie wiem czy byl juz taki temat poruszany, nie moglam znalesc...
chcemy z mezem kolejnego dzidziusia, biore dalej aze 50mg(2x1)i salofalk - jak przy pierwszej ciazy. Staramy sie juz troszke i nic. Moj lekorz ginekolog chce zastymulowac owulacje clostilbegytem. Czy ktoras z Was stosowala ten lek i aze jednoczesnie. Przyznam ze mam troszke obawy. Prosze Was o odpowiedz...
pozdrawiam

Edit: Poprawiłam nazwę leku w tytule. Tubisia

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 02 wrz 2017, 14:25
autor: kate31
Dziewczyny pomóżcie coś w temacie. Nie mam pojęcia co mam robić...

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 02 wrz 2017, 15:00
autor: Tubisia
Normalnie azę odstawia się przy próbach zajścia w ciążę, z opisu clostilbegyt to lek na niepłodność,a aza jest cytotoksyną czyli oba się wykluczają - to powinien wiedzieć ginekolog...Najlepszym wyjściem jest udanie się do gastrologa i zapytanie się go o to i ew. poproszenie o wdrożenie innego leku na CU, bo coś musisz przyjmować, by nie było gorzej z chorobą główną.

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 02 wrz 2017, 20:53
autor: kate31
Dziękuję za odpowiedź. Problem w tym że gin powiedział mi żebym brała. Ale skoro piszesz że się te leki wykluczają to sama nie wiem. Nie znam się. W necie szukałam ale nie ma nic na ten temat. Szczerze mówię że się bardzo boję.

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 02 wrz 2017, 21:03
autor: Tubisia
Nie jestem lekarzem, tylko przeczytałam ulotki. Gastrolog powinien pomóc.

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 02 wrz 2017, 21:54
autor: kate31
Tubisia ja też czytałam te ulotki, Azy z resztą nie raz. Biorę już ją najpewniej ponad 5 lat. Ale nic tam nie wyczytałam...

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 03 wrz 2017, 17:08
autor: Noelia
kate31 pisze:Dziewczyny pomóżcie coś w temacie. Nie mam pojęcia co mam robić...
Tubisia pisze:Normalnie azę odstawia się przy próbach zajścia w ciążę
kate31 pisze:Nie znam się. W necie szukałam ale nie ma nic na ten temat. Szczerze mówię że się bardzo boję.
kate31 pisze:Tubisia ja też czytałam te ulotki, Azy z resztą nie raz. Biorę już ją najpewniej ponad 5 lat. Ale nic tam nie wyczytałam...
Te 2 leki nie wchodzą w interakcję, co można sprawdzić tutaj:
Interakcje
"Badanie interakcji powyższych leków nie wykazało występowania między nimi interakcji."

Chodzi o kwestię azy, bo widzę, że zdania lekarzy (zarówno ginekologów, jak i gastro) wahają się od "jak najbardziej można" do "absolutnie nie" - obojętne, czy chodzi o kobiety, czy o mężczyzn.

Nam lekarze mówili, że jeśli mąż będzie zażywał azę, to ciąża jest wykluczona, a przed ewentualnymi staraniami trzeba odstawić 3 miesiące wcześniej.
W Poradniku odnośnie facetów jest tylko tyle na ten temat:
Nie ma konieczności przerywania leczenia azatiopryną i 6-merkaptopuryną, jednakże można rozważyć ich odstawienie na 3 miesiące przed planowanym zapłodnieniem.
A w przypadku kobiet:
Mimo badań wskazujących na bezpieczeństwo ich stosowania, nie można wykluczyć wystąpienia działań niepożądanych tych leków, dlatego zastosowanie ich jest zalecane tylko wtedy, gdy inne leczenie jest nieskuteczne lub gdy korzyści przeważają nad ryzykiem.
Wg Poradnika aza należy do grupy C, czyli:
Badania na zwierzętach wykazały działanie teratogenne lub zabójcze dla płodu, ale nie przeprowadzono badań z grupą kontrolną kobiet, lub nie przeprowadzono odpowiednich badań ani na zwierzętach, ani u ludzi.
Co ciekawe, wg oficjalnej ulotki należy jednak do grupy D, czyli jeszcze gorzej:
Kategoria D. Nie stosować u kobiet w ciąży lub planujących ciążę w najbliższym czasie; stosowanie leku u kobiet w ciąży jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest to bezwzględnie konieczne dla zdrowia matki, a podawanie bezpieczniejszego leku alternatywnego jest niemożliwe lub przeciwwskazane. Należy stosować skuteczne metody antykoncepcji, gdy którekolwiek z partnerów stosuje lek cytotoksyczny. Wykazano obecność 6-merkaptopuryny w pokarmie kobiet stosujących azatioprynę w okresie laktacji. Nie stosować w okresie karmienia piersią.
Grupa D:
Istnieją dowody na niekorzystne działanie leku na płód, ale w pewnych sytuacjach klinicznych potencjalne korzyści z jego zastosowania przewyższają ryzyko (np. w stanach zagrażających życiu lub chorobach, w których inne, bezpieczne leki nie mogą być zastosowane lub są nieskuteczne)
Cytaty wklejam tak dla ogółu, bo Ty to przecież wiesz, skoro jedną ciążę na azie masz za sobą.

Każda para musi sama podjąć decyzję, jej życie, jej przyszłość.

Dla mnie to, co tak ogólnie przeczytałam o tym leku, jest absolutnie wystarczające, żeby w ciążę nie zachodzić.

Druga sprawa, że jeśli ktoś świadomie decyduje się na ciążę podczas immunosupresji, to z góry wyklucza KP, bo w poradnikowej tabelce aza jest w rubryce "Bezpieczeństwo ograniczone lub brak danych".
Ale w Poradniku nie jest do końca jasno opisane, czy można, czy nie można karmić:
Leki immunosupresyjne wydzielane są z mlekiem matki i mogą mieć wpływ na układ odpornościowy dziecka. Azatiopryna i 6-merkaptopuryna przenikają do mleka matki osiągając w nim bardzo niskie lub niewykrywalne stężenia. Uważa się więc, że nie stanowią ryzyka dla dziecka karmionego pokarmem matki, jednak podobnie jak w przypadku każdego leku poleca się zachować szczególną ostrożność w okresie laktacji.
Trochę dziwne, bo w ulotce wyraźnie napisali:
Wykazano obecność 6-merkaptopuryny w pokarmie kobiet stosujących azatioprynę w okresie laktacji. Nie stosować w okresie karmienia piersią.
6-MP to przecież jeszcze bardziej poważna sprawa :neutral:

Ja np. nie byłam fanką KP, bo to jednak ogranicza niemiłosiernie, ale nie da się ukryć, że dla zdrowia dziecka jest to wręcz nieocenione, więc się poświęciłam i karmiłam, ile się dało, czyli półtora roku - więc takie świadome zabieranie dziecku tej możliwości jest dla mnie lekko dyskusyjne :neutral:

Nieplanowana ciąża to oczywiście inna sprawa, wtedy może i lepiej nie odstawiać azy, bo to może prowadzić do zaostrzenia, a to dla płodu jeszcze gorsze.

Ale jak planowana i jest czas pomyśleć o zmianie terapii? Po co tak ryzykować?

Oczywiście to Wasza decyzja, ja tylko opisałam moje osobiste podejście ;)

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 03 wrz 2017, 22:50
autor: kate31
Noelia zgadzam sie z tym co piszesz, i owszem jesli chodzi o kwestie karmienia to nie mialam przy pierwszym dziecku latwej decyzji do podjecia. Przezywalam wtedy prawdziwy emocjonalny rollercoaster. I do dzis uwazam ze slusznie postapilam nie karmiac piersią. Nie ma zadnych badan i publikacji na ten temat, jaki bedzie miec wplyw karmienie piersia (przy azie) na dziecko pozniej np za 15, 20, 30 lat, wiec nie chcialam ryzykowac i moje dziecko bylo karmione mm. Pozatym czytalm w poradniku (to co zacytowalas) na temat karmienie i przenikania leku do pokarmu matki. Zagladalam tez do publikacji zagranicznych, miedzy innymi do niemieckich, gdyz nie wladam angielskim. Doczytalam u jednego dziecka karmionego piersia przy azie o czasowym zaburzeniu funkcjonowania szpiku kostnego,przy czym zaznaczyc trzeba ze u tego dziecko bylo cos nie tak, byl stwierdzony niedobor czegos. Wiec sprawa dyskusyjna. jednak nie chcialam ryzykowac. Naprawde chcialm karmic piersia, wykonalam duzoo teelfonow, do berlina charite kliniki, tam skierowano mnie dalej do poradni w niemczech i po tym wszytskim podjelam dezcyje o mleku modyfikowanym. bo gdyby nie choroba nie malabym tego dylematu...

jesli chodzi o kwestie terapii przy cu, niestety nie moge azy odstawic. byly juz dwie proby i zakonczyly sie fiaskiem i wlączeniem kortyzonu. Za kazdym razem choroba nawraca, i teraz nie moge azy odstawic, nie ma innego leczenia przy cu. tylko aza nie mnie dziala. Uwierz mi ze ja tez nie chcialabym przy tytm leku w ciaze zachodzic, tylko ze jak ją odstawie to bede miec nawrot w ciazy a to jeszce gorzej...

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 03 wrz 2017, 23:12
autor: Noelia
kate31 pisze:jesli chodzi o kwestie terapii przy cu, niestety nie moge azy odstawic. byly juz dwie proby i zakonczyly sie fiaskiem i wlączeniem kortyzonu. Za kazdym razem choroba nawraca, i teraz nie moge azy odstawic, nie ma innego leczenia przy cu. tylko aza nie mnie dziala.
To rozumiem, przykro mi bardzo :(
Tak długo już chorujesz, więc na pewno tyle sposobów wypróbowałaś, ech...
kate31 pisze:tylko ze jak ją odstawie to bede miec nawrot w ciazy a to jeszce gorzej...
Tak, to jest fakt - lepsze leki niż zaostrzenie :tak:
kate31 pisze:wiec nie chcialam ryzykowac i moje dziecko bylo karmione mm.
Gdybym ja brała azę, to też bym wybrała MM, jak najbardziej.
Teraz jest ogromny wybór dobrych produktów, chociaż tyle.
kate31 pisze:Zagladalam tez do publikacji zagranicznych, miedzy innymi do niemieckich, gdyz nie wladam angielskim.
Gdybyś miała kiedyś jakiś problem z przetłumaczeniem czegoś z angielskiego, to daj znać, mogę pomóc :)

Pozdrawiam i trzymam kciuki :roll:

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 03 wrz 2017, 23:34
autor: kate31
Noelia dziekuje i mam nadzieje ze bedzie dobrze, jutro zaczynam brac clostilbegyt prze 5 dni a potem juz zostanie tylko monitoring. zobaczymy co z tego bedzie.
powodzenia dla Was :-)))
pozdrawiam

Re: Azatiopryna a clostilbegyt

: 03 wrz 2017, 23:37
autor: Noelia
Dziękujemy :)
Powodzenia :ok: