Ciąża a crohn

wszystkie obawy i rady związane z przebiegiem ciąży

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
katsonek
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:33
Choroba: CD
Lokalizacja: łódzkie

Re: Ciąża a crohn

Post autor: katsonek » 21 mar 2007, 21:37

hej proszę bardzo odpowiedzcie mi na pytanie czy CD jest samo w sobie wskazaniem do cc, czy mogę rodzić bez obaw naturalnie??? bardzo mnie to męczy a poród już niebawem..

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: Mamcia » 21 mar 2007, 22:11

Samo w sobie nie jest. jest na forum parę dziewczyn, które urodziły naturalnie. Wskazaniem do CC są przetoki okołoodbytowe, jelitowo-pochwowe, szczeliy itp. Decyzja powinna zapśc po konsultacji gastro z położnikiem.
Powodzenia
mamcia
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Ciąża a crohn

Post autor: Miki » 23 mar 2007, 20:43

Czytając wypowiedzi niektórych dziewczyn, można powiedzieć że dziewczyny które rodziły naturalnie mają po porodzie zaostrzenie choroby, troche mnie to przeraża, zamiast opiekować się taka małą istotką , trzeba też marwić się o siebie... :wc: To naprawdę ciężka decyzja czy rodzić naturalnie czy wybrać CC...

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: ranka » 23 mar 2007, 21:31

pamietaj ze to tylko niektore kobiety.ogolnie po porodzie u wiekszosci jest remisja.
poza tym z tego co ja wiem,to po cieciu cesarskim moga powstac zrosty a to dla jelita nie bedzie zbytnio korzystne.zatem ?
Decyzja powinna zapśc po konsultacji gastro z położnikiem.
a połoznicy to tak srednio sie orientuja w NZJ.sama sprawdzilam
Obrazek

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: Mamcia » 23 mar 2007, 21:40

Maszrację, że położnicy, czy ginekolodzy niewiele wiedzą o naszych chorobach. Dlatego decyzji nie należy pozostawiać im, ale doprowadzić do konsoltaacji z gastro. To że niewiele wiedzą wynika z waszych licznych postów.
mamcia
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
dora_woj
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 27 maja 2006, 11:44
Choroba: CD
Lokalizacja: Oleśnica
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: dora_woj » 13 paź 2007, 11:11

Witam!
Dawno mnie tu nie było. Powodem są dwie śliczne córeczki. Jedna ma 1,5 roku a druga 6 dni. Urodziłam obie bez cesarki ( mój gin odradzał, bo przy naszej chorobie mogą się robić zrosty i w ogóle lepiej w brzuchu nie grzebać). Przez całą ciąże nie brałam leków na jelita, za to wątróbka mi troche dokuczała, na to esentiale forte pomagało. Karmie piersią i nic z brzuszkiem starszej sie nie działo i maleństwa też nie.
Pozdrawiam wszystkie ciężarówki i życze ekspresowych porodów ( jak w moim przypadku :)
MOJE KWIETNIOWE SZCZĘŚCIE (04.04.06.)
http://b1.lilypie.com/jQO2p2/.png"

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: doelli » 15 gru 2007, 11:33

Witaj!Byłam trzy razy w ciąży,kiedy miałam czynnego Crohna, a jeszcze o tym,że jestem na to chora, nie wiedziałam i raz rok po diagnozie, kiedy miałam remisję. Te ciąże w czasie, kiedy miałam aktywną chorobę znosiłam gorzej, trzeba sprawdzać żelazo, bo ono w tym czasie bardzo leci. Z Damianem wymiotowałm nawet w drugim trymestrze ciąży, byłam niedożywiona, co w dużej mierze wpływało też na dziecko, ja niestety mam jeszcze problemy z donoszeniem ciąży i Damianek urodził mi się w 26 tygodniu i ważył 800 g. Pawełka pilnowałam, też wymiotowałam, ale ogólnie nie czułam się źle, mogę powiedzieć, że choroba na ten czas dała mi spokój, oczywiście miałam słabą morfologię, musiałam też uważać, co jem zatrułam się orzeszkami arachidowymi i wylądowałam w szpitalu. Pawełek urodził się w 36 tygodniu, ważył 2 450 g. Ja sama też miałam niedowagę w pierwszej przed porodem ważyłam zaledwie 46 kg, a przy drugiam zaledwie 49 kg. Obaj są szczupli i chorowici, alergie. Natomiast Szymek jest z ciąży już po operacji, Crohn w remisji. Przebieg ciąży miałam normalny, musiałm uważać na te moje defekty, w szpitalu wylądowałam w 28 tygodniu, gdzie nabawiłam się ogromnego uczulenia na jakiś środek chemiczny , którym dezynfekowano pościel w praniu, najprowdopodobniej chlor i trzeba było ciążę zakończyć w 30 tygodniu, Szymek ważył 1700, w szpitalu byliśmy dwa tygodnie. Pawełka i Szymka karmiłam piersią. Szymka 9 miesięcy, sam skończył, Pawełka to prawie półtora roku, musiałm przerwać, bo choroba tak mi się dała we znaki, że wylądowałam na stole operacyjnym, po operacji ważyłam 37 kg, teraz ważę 51 kg. Z pewnością lepiej zajść w ciążę, jak jest remisja i nie ma reguły, jak będziesz się czuć w ciąży. Minęły mi na ten czas problemy z biegunką może dlatego, że łykałam magnes. Mam więc trójkę wspaniałaych chłopaków i niczego nie żałuję, szkoda tylko, że nie wiedziałam wcześniej na, co choruję, to może lepiej bym się przygotowała do ciąży, tzn po prostu więcej bym ważyła i byłabym ogólnie silniejsza. Nie zażywałam żadnych leków na tę chorobę, ale to dlatego, że nie wiedziałam na, co choruję, a jak już wiedziałam to dostałam taki lek, na który okazało się, że jestem uczulona, a zanim zaczęłam łykać inny, zaszłam w ciążę, więc odpuściłam sobie. Nie bierz jednak ze mnie przykładu, bo trzeba być w kontakcie z lekarzem, ponieważ każdy przypadek jest inny.Można mieć dzieci, jak się na to choruje tylko trzeba, być w kontakcie z lekarzem i mieć nadzieję, że będzie dobrze.Pozdrawiam.

Mam za sobą dwa porody siłami natury, jedeną cesarkę (już po operacji) i wysokie poronienie... (19 tydz.)
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

AgaM79
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 20 lut 2008, 21:37
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Tarnów

Re: Ciąża a crohn

Post autor: AgaM79 » 20 lut 2008, 21:54

Witam!
Jestem nowa na forum i dopiero się tu rozglądam także z góry przepraszam za ewentualne pomyłki. Jestem w 30 tygodniu upragnionej ciąży, od 8 lat choruje na Crohna. W sumie odkąd jestem w ciąży czuje się całkiem nieźle- początek był kiepski wymioty i spadek wagi, ale to się zdaża i zdrowym dziewczynom. Od 2 trymestru choroba zamarła- czuje się świetnie i co dziwne i dla mnie nowe mam nawet probelmy z zatwardzeniami. Mimo to leci mi wkólko potas i żelazo- wcinam ogromne ilości jedzenia, a mimo to co 3 tygodnie ląduje w szpitalu na kroplówkach. Małe według ginekologa rośnie prawidłowo- ale możliwy jest przedwczesny poród więc się oszczędzam ile wlezie. Dręczą mnie rózne pytanie- czy z chorobą Crohna możliwy jest poród naturalny ( czy nie szkodzi matce), czy przy zażywaniu Asamaxu i Penatsy można bez szkody dla dziecka karmić piersią?
AgaM79

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: Mamcia » 20 lut 2008, 22:15

Na wszystkie pytania odpowiedź brzmi tak. Można rodzić naturalnie. Można karmić piersią. Plecam podadnik, który mogę wysłać e-mailem.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: doelli » 21 lut 2008, 10:45

Mając CD rodziłam dwa razy normalnie i raz cesarka, ale nie z powodu choroby, dzidziuś był źle ułożony, a trzeba było zakończyć ciążę! Dwóch karmiłam piersią, normalnie, najstarszy nie był karmiony piersią, ale to dlatego, że był dłuższy czas po urodzeniu w szpitalu (sześć miesięcy). Jeśli masz jakieś wątpliwości zawsze możesz zapytać lekarza. To czy będziesz karmic dziecko w dużej mierze będzie zależeć czy Ty sama tego chcesz. Miałam wcześniaka z 30 tygodnia z uporem maniaka nosiłam mu na początku ściągane przeze mnie mleko, a potem, kiedy mogłam go przykładać do piersi, to to robiłam i mimo tego, że nie od razu ssał mleko z piersi, a z butelki, to udało mi się przyuczyć go do piersi i karmiłam go tak do 8 miesiąca. Średni, to "chodził na cyca" do 18 miesiąca.
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: milkusia11 » 28 lut 2008, 17:50

ja jestem w 15 tygodniu ciąży i też mam dylemat co z porodem!! Obecnie mam zaparcia ale to tak bolesne, że raz traciłam już przytomność. Skręcem się z bólu przy oddawaniu stolca,najgorzej jest przy parciu nawet czasem gdy robie siku ijest leki parcie to boli. Myśle więc jak będzie przy porodzie naturalnym kiedy to trzeba mocno przeć jak złapią mnie takie bóle to co będzie ja wtedy nie jestem w stanie się ruszyć....:(
Milkusia11

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: doelli » 29 lut 2008, 15:55

Musisz podzielić się z lekarzem swoimi przemyśleniami, myślę jednak, że to jeszcze troszkę czasu, by podejmować decyzję. Wiadomo, że trzeba mieć rękę na pulsie, ale czasami problemy rozwiązują się same... no oczywiście nie zawsze, dbaj o Maluszka, by urodził się piękny i zdrowy!
Ja w późniejszym okresie ciąży też miałam problemy z zaparciem, a z tego, co wiem nie wolno w ciąży stosować takich zwykłych czopów rozwalniających, bo drażnią niepotrzebnie macicę, wywołując jej skurcze i mogą być przyczyną wcześniejszego porodu. Ja radziłam sobie inaczej, tym bardziej, że miałam ciążę zagrożoną i nie mogłam zbytnio używać mięśni brzucha, żeby nie prowokować do zbyt wczesnego zakończenia ciąży. Moim sposobem były zwykłe czopki glicerynowe, które można kupić w aptece bez recepty i to je właśnie stosowałam. Starałam się chodzić zwykle rano, w spokoju, zakładałam czopek i czekałam na efekt, mi pomagała nie musiałam tak przeć. Jak masz wątpliwości do mojej propozycji, to spytaj lekarza, mi tak doradzono w szpitalu, glicerynowe można, bo nie powodują skurczów, one jedynie pobudzają jelita do wydalania. Prawie nic nie musiałam robić. Spróbuj.
Te czopki sprawdzają się też doskonale już po porodzie, kiedy trzeba iść do ubikacji i wszystko boli, nie jesteś w stanie nic z siebie wygnieść, a tu lekarze naciskają, że jak nie zrobisz, to nie wyjdziesz, bo chodzi o to, by jelita po porodzie zaczęły normalnie pracować...jedyne, ja się nie torturowałam i w miarę było bezboleśnie...tak samo przy cesarce...
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: Mamcia » 29 lut 2008, 17:56

Postaraj się pokombinować z ditą - rozpuszczalny błonnik i/lub pektyny. Zaparcia żle wpływaą na twoje jelito.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

olcia
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 19 wrz 2007, 10:31
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Ciąża a crohn

Post autor: olcia » 01 mar 2008, 13:34

Witajcie, ja również jestem nowa i z grubsza przerażona. Jestem w 6 miesiącu ciąży i od przeszło roku choruję na crohna. Jest to moja druga ciąża, pierwszą przechodziłam i rodziłam 7 lat temu jak jeszcze nie byłam chora, więc poród odbył się "naturalnie" miałam nacinane krocze. W sumie moja choroba rozpoczęła się pojhawieniem ropni w miejscu nacięcia krocza, a następnie porobiły się przetoki. W chwili obecnej przetoki się pozamykały, ale jak coś sie zaczyna dziać to się otwierają, a póżniej zamykają. Przy badaniu rektoskopii mam stwierdzoną takze szczelinę odbytu i dlatego się boję porodu naturalnego. Boję się co sie stanie tam na dole "sajgon" już miałam, ale także boję sie cesarskiego ciecia, czy i tu nie powstaną przetoki. Już sama nie wiem jak rodzić. W marcu idę do mojego gastro może on będzie wiedział co jest lepsze "zło" w moim przypadku. Dzięki za wysłuchanie, może któraś z was wie do czego się kwalifikuję :roll: Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: doelli » 01 mar 2008, 14:53

Ja nie miałam takich komplikacji przy CD będąc w ciąży, dwa razy rodziłam siłami natury i raz przez cięcie, nie ma, co się bać, wiadomo jest dyskomfort, ale lekarze przecież od tego są, by wybrać najlepszą opcję. Bądź z nimi w stałym kontakcie, tak by byli na bieżąco, wtedy łatwiej o trafne postępowanie. Poród naturalny ma swoje plusy, wiadomo, bo cesarka skutkuje, jak operacja, ja miałam znieczulenie od pasa w dół, inne klimaty są po zwykłym porodzie, a inaczej jest po cesarce. Ale tak z własnego doświadczenia, chyba lepsza cesarka, bo mniej boli...Musisz mówić lekarzom na bieżąco, co u Ciebie się dzieje, a będzie dobrze.
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Zablokowany

Wróć do „Przebieg Ciąży”