Strona 2 z 5

Re: Karmienie

: 19 lis 2013, 23:42
autor: Kinga
Hej, ja mam pytanie do Cebulki i Cinimini, dziewczyny karmicie piersią biorąc azę, ale na jakiej dawce jesteście? Czy wszystko ok z dzieciaczkami? Ja za miesiąc rodzę i jestem na 100mg azy i 3x2 asamax i też bardzo chciałabym karmić piersią. Dwójkę dzieci (to moje trzecie) karmiłam do 15 mies ale wtedy byłam tylko na asamaxie i było wszystko dobrze (synkowi długo się ulewało ale nie sądzę żeby to było od leków). Nie zamierzam odstawiać azy bo po porodzie zwykle mam małe zaostrzenie. Pozdrawiam, Kinga

Re: Karmienie

: 02 gru 2013, 22:34
autor: Natuśka
Info z konferencji gastro z Warszawy- biorąc Azę można karmić piersią.
Nie było informacji o dawce, więc to chyba nie jest istotne.

Re: Karmienie

: 03 gru 2013, 00:02
autor: cebulka
u mnie 50mg na dzień

Re: Karmienie

: 03 gru 2013, 14:19
autor: Kinga
Super, dzięki dziewczyny :) właśnie na taką wiadomość czekałam :) nigdy nie karmiłam butelką (córkę może z miesiąc) i nie chciałoby mi się teraz "bawić" w to całe mycie, wyparzanie itp, cycuś najwygodniejszy :)

Re: Karmienie

: 09 kwie 2014, 19:43
autor: Aga83
Witam, udzielam się na innym wątku, tak na tapecie jest karmienie. Kopiuję swoją wypowiedź z tamtego wątku:) Napisze tylko, że miałam straszne przezycia po porodzie pierwszej córki, mała miała wysoki poziom bilirubiny, musiała być naświetlana, karmiłąm piersią, bo mój lekarz gastroloh uważał, że to bezpieczne, po 3 tygodniach zaczęły się śluzowate kupy z krwią. Karmiłam 3 tygodnie. Teraz jestem drugi raz w ciąży, od dawna szukam informacji, które pomogą mi podjąć decyzję, co robić tym razem, byłam u 3 gastrologów, szukam informacji w internecie, bo twierdzenie - można karmić biorąc leki, to bezpieczne, mnie nie satysfakcjonuje. Pediatra i gastrolog pierwszej córki uważają że nie powinnam, 3 gastrolog w odróżnieniu od pozostałych dwóch też uważa, że nie - ale o tym niżej.
Dziś byłam pierwszy raz u nowego gastrologa. Zmieniła mi leki na salofalk, jestem pełna obaw, po 10 latach sulfy taka zmiana, niby nie powinnam tego odczuć. Zmiana, bo przy czystej mesalazynie jest mniejsze prawdopodobieństwo żółtaczki u dziecka po porodzie, bo sulfapirydyna - metabolit sulfasalazyny w głównej mierze może się do tego przyczynić. Tak więc czeka mnie zmiana. Lekarka stwirrdziła, że mam brać 2x1 skoro tak kombinowałam z sulfą - 2 tabletki co drugi, trzeci dzień i mi to wystarczało, ale prosiła bym brała taką dawkę salofalku codziennie.
Do tego biogaja, kwas foliowy i żelazo.
No a karmienie... Pierwszy gastrolog, który powiedział, że odradza karmienie. Powiedziała, żę prawdopodobnie Marysia mogła miec uczulenie na jakiś składnik sulfasalazyny( bo karmiłam córkę piersią biorąc leki), niekoniecznie na pokarm (córka miała śluzowate kupy z krwią). Jesli chodzi o czystą mesalazynę (salofalk, pentasa) przechodzi ona do mleka, nie ma wystarczających badań, potwierdzających, że jest to bezpieczne, bo takich badań się nie robi, bierze się pod uwagę uwagi matek które karmiły biorąc leki. Wg niej to zbyt duże ryzyko, dzieci karmionę mm tez zdrowo sie rozwijają, a my nie mamy stresu, że możę mu szkodzimy lekami.
Takie samo zdanie miał pediatra Marysi, bardzo dobry poznański lekarz i gastrolog dziecięcy do którego chodziłam z Marysią z tymi kupami brzydkimi.

Re: Karmienie

: 09 kwie 2014, 19:51
autor: Aga83
Parę przydatnych linków:
http://leki.urpl.gov.pl/files/Sulfasalazin_EN_KRKA.pdf
rozszerzona ulotka o sulfasalazynie, szukałam informacji o właściwościach farmakodynamicznych leku, poniewaz zastanawiałam się nad karmieniem mieszanym, piersia w momencie najniższego stężenia leku w osoczu, może komuś się przyda
Miałam kontakt również z położną laktacyjną:
Na szczęście mamy dostęp do baz, gdzie jest określone bez żadnych wątpliwości jak dany lek wpływa na laktację i karmione dziecko. Po angielsku znajdzie Pani informacje wchodząc na stronę Toxnet a tam trzeba znaleźć zakładkę LACT.MED - są tam publikowane badania na temat danych leków. I trzeba wpisać nazwę substancji czynnej w leku. Tej bazie bym naprawdę zaufała, bo jest to dobrze udokumentowane. Jeżeli chodzi o polskie bazy, to na stronie Centrum Nauki o Laktacji jest zakładka Indeks leków - jest to częściowo przetłumaczona baza HALEA, ale nie wiem czy doszli już do "S" - w każdym razie też określa się tam bezpieczeństwo leku dla dziecka karmionego piersią. " Poradnia laktacyjna "Mleczna Droga"
http://toxnet.nlm.nih.gov/

Re: Karmienie

: 09 kwie 2014, 19:56
autor: Aga83
Kiedyś ja szukałam konkretnych informacji, wierzę, że może się to komuś przydać i pomóc w podjęciu decyzji czy karmić biorąc leki, ja nie będę..

Re: Karmienie

: 18 maja 2014, 15:55
autor: Antonietta
Dziewczyny, zbieram sie i zbieram do podania strony,ech...

Franek rosnie,a ja ledwo ograniam.

Wiec strona amerykanska z lekami podczas karmienia

http://toxnet.nlm.nih.gov/cgi-bin/sis/htmlgen?LACT

Re: Karmienie

: 12 cze 2014, 20:28
autor: mamasita
Hej, mam straszny problem, urodziłam 3 tygodnie temu, karmię piersią, a od tygodnia mam straszną biegunkę: kilkanascie razy dziennie wodnista kupa z krwią, kilka razy nawet nie zdążyłam do toalety.
w ciąży brałam Debutir i czopki Pentasa, po porodzie odstawiłam tak jak kazal proktolog i zaczął się koszmar.
Od wczoraj po konsultacji z pediatrą biorę znowu czopki, ale nie udaje mi sie ich utrzymac dłużej niż godzinę. Widze że każda z was leczy się u gastrologa, ja się dopiero zapisałam, moze macie jakies sposoby zeby do tego czasu złagodzic biegunki i nie zaszkodzic dziecku? Przed chwilą spróbowalam węgiel, podobno mozna, ale co jeszcze? jakas dieta? pomóżcie proszę bo juz nie mam siły http://crohn.home.pl/forum/images/smiles/crying.gif

Re: Karmienie

: 12 cze 2014, 20:36
autor: Mamcia
Postępowanie proktologa jest karygodne. Nie ma żadnych przeciwwskazań do karmienia piersią i zażywania mesalazyny.
A miejscowo to już naprawdę świadczy o braku wiedzy. Możesz zamienić na czopki w mniejsze dawce przyjmowane częściej np asamax 250 mg. Jeśli to nie pomoże można uwłaczyć czopkli/wlewki ze sterydu (hydrokortyzon lub pochodne). który nie wchłania się praktycznie z przewodu pokarmowego. Innym wyjściem jest pianka z budesonidu - steryd działający miejscowo, ale drogi.

Re: Karmienie

: 12 cze 2014, 20:41
autor: mamasita
A czy te leki kupie bez recepty? Zaplacę każdą cenę, chce wreszcie wyjść z dzieckiem na spacer, a jestem uziemiona i ledwo żywa...

Re: Karmienie

: 12 cze 2014, 20:50
autor: Mamcia
Nie, ale jeśli masz Cu w panierach to powinien ci wypisać LR na ryczałt. To jest a sama substancja czynna co w czopkach pentasy, tylko w 4 razy mniejszej dawce. Możesz też swoje czopki podzielić na 4 części z aplikować je 4 razy dziennie. Oczywiście mając nadzieję, że brak leczenia nie spowodował rozlania się choroby poza odbytnicę/esicę.
Pianka jest na receptę i jest pełnopłatna i kosztuje około 500 pln za 14 dawek. Czopki z hydrokortyzonem są robione na receptę.
Poczytaj ostatnie posty ranki, może znajdziesz inne rozwiązanie.

Re: Karmienie

: 12 cze 2014, 22:31
autor: obyty.z.cu
mamasita pisze:A czy te leki kupie bez recepty?
jeśli masz diagnoze,to lekarz rodzinny wypisze Ci czopki czy wlewki.
Bez recepty się nie da.

Re: Karmienie

: 13 cze 2014, 22:21
autor: mamasita
udało mi się dostac do podobno dobrego gastrologa, dostałam salofalk, asamax, loperamid i duspatalin, a jak nie przejdzie do poniedziałku to szpital :(
Mam nadzieję że zadziała, bo aż się trzęsę przed kolejną nocą i bieganiem do toalety z przerwami na karmienie dziecka, tylko czasu na sen brak.

Re: Karmienie

: 07 kwie 2015, 00:58
autor: qaro
Witam, moze ktoś mi pomoże. Mam CU i trzy miesiące temu urodziłam dziecko. Na początku ciąży miałam zaostrzenie, udało się wyciszyć metypredem (synek urodził się zdrów). Od kilku tygodni mam znów zaostrzenie. Gastrolog zwiększył mi dawkę Asamaxu do maksymalmej (4 rano i 5 wieczorem) i dodał wlewki z Salofalku. Więc mesalazyną jestem tak napakowana, że już mi uszami wychodzi;-) Powiedział tez, że jak przez dwa tyg. nie będzie poprawy, to musi być znów metypred, ale wtedy koniec z karmieniem. Szczerze mówiąc jestem załamana, bardzo chcę karmić, wręcz nie wyobrażam sobie przerwania, ale po pierwszym tygodniu Salofalku poprawa jest na razie mała. Gastro mówi, że po Metypredzie mały mógłby mieć problemy z nadnerczami, tymczasem na podanych tu stronach czytam, że metypred jest w miarę bezpieczny. To jak???
Może macie jeszcze jakieś pomysły co zrobić? Najgorzej, że to jelito mi się pali prawie do zagięcia wątrobowego, czyli te wlewki i tak tam nie sięgną:-( :placze: