Mamusie 2015 :) i nie tylko

dział dla wszystkich matek, które chcą stworzyć swoje historie, podzielić się doświadczeniami, a przede wszystkim najważniejszą nowiną, że "Będzie Mamą"

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Beata-92
Początkujący ✽✽
Posty: 222
Rejestracja: 23 cze 2014, 14:30
Choroba: CU
województwo: lubelskie
miasto: Lublin
Lokalizacja: Lublin

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: Beata-92 » 08 sty 2015, 20:32

ana89, gratulacje <3 zyczymy dłuuuuugiej remisji :) no i oczywiscie duzo zdrówka dla bobaska :)

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 428
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: kafka » 09 sty 2015, 10:23

ana89, gratulacje! Fajnie, że końcówka przypadnie Ci na lato - nie będzie problemów z niedopinającą się kurtką zimową. Oby remisja Cię nie opuszczała!

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: Maatylda » 09 sty 2015, 12:49

I ja trzymam kciuksy!!
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

enej
Debiutant ✽
Posty: 42
Rejestracja: 28 gru 2014, 01:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: enej » 10 sty 2015, 00:53

Dzień dobry,
ja co prawda nie jestem jeszcze w ciaży, ale staramy się o maleństwo i szukam informacji na ten temat.
jestem nowa na forum i nie bardzo wiem jak to w sumie działa.
a mam pytanie odnośnie poczęcia. czy miałyście z tym jakieś problemy? czytałam że najlepiej począć w okresie remisji choroby. ale u mnie ciężko jest wgl z jakimkolwiek poczęciem..:( dodatkowo mam Hashimoto, niedoczynność tarczycy.
Salofalk / pentasa czopki 1x1 lub 2x1
Asamax 3x2
Euthyrox 100/112
Encorton 20

wlewki, sterydy...

Kropku, rośnij i bądź zdrowy...

Beata-92
Początkujący ✽✽
Posty: 222
Rejestracja: 23 cze 2014, 14:30
Choroba: CU
województwo: lubelskie
miasto: Lublin
Lokalizacja: Lublin

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: Beata-92 » 10 sty 2015, 15:42

Pomózcie , doradzcie . Rodzic naturalnie czy biegnac po skierowanie na cesarke ?? to juz nie dlugo,a ja boje sie naturalnego porodu :(

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: gacunia » 12 sty 2015, 23:13

A jak się czujesz? W sensie jak sprawują się jelita? Bo jeśli jesteś w remisji, a gin nic nie sugeruje to chyba lepiej jest rodzić naturalnie. Ja mam termin na okolice 20 lutego i postaram się wydać potomka na świat własnymi siłami, cesarkę traktuje raczej jako ostateczność.
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

elwik18
Początkujący ✽✽
Posty: 96
Rejestracja: 09 gru 2010, 18:49
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: G...

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: elwik18 » 13 sty 2015, 09:22

Enej - a masz zielone światło od endokrynologa, jeżeli tak, to możecie się starać, koleżanka też ma niedoczynność tarczycy i pierwsze ustabilizowała hormony a po 3 m-cach starań zaszła w ciążę.
My z mężem planowaliśmy maleństwo jak ledwie osiągnęłam remisję - udało się za pierwszym razem (tak jak i przy pierwszej ciąży). Co prawda zaostrzenie wróciło jeszcze w ciąży ale udało mi się urodzić naturalnie więc cieszę się że z tym też nie było problemu.
Życzę powodzenia w staraniach.

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 428
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: kafka » 13 sty 2015, 10:57

Beata-92, a masz wskazania do ciecia, skoro chcesz isc po skierowanie? Nie rozumiem czemu kobiety boja sie porodu naturalnego, a powaznej operacji juz nie. Przeciez cesarka tez okropnie boli tylko "po" i to duzo dluzej niz skurcze.
Ze wskazaniami ze strony Crohna roznie bywa, np. moja gastro pomimo remisji zachęcala do cc, by "nie obudzic jelit". Oba rozwiązania maja plusy i minusy, poczytaj stare wątki tu na forum o porodach i zadecyduj.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: Mamcia » 13 sty 2015, 21:10

Pamiętajcie, że poród naturalny to naturalna flora bakteryjna i mniejsza szansa na późniejsze alergie, nietolerancje, i również na NZJ.
Dziś poród nie musi boleć. To jest XXI wiek.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 428
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: kafka » 14 sty 2015, 10:33

Tak się tylko zastanawiam, jak to jest z tą naszą (chorych) florą bakteryjną, bo skoro przeszczepy kału dają tak dobre rezultaty, to chyba nie do końca jest ona taka rewelacyjna i godna przekazania. Jakiś czas temu pojawił się na forum post dziewczyny, której lekarze chyba odradzali karmienie, czy też obwiniali karmienie piersią w zaostrzeniu za dolegliwości u dziecka - niby, że przekazała mu w ten sposób właśnie to, co nie trzeba. Pamiętam, że mocno mną to wstrząsnęło i teraz jestem cała głupia jeśli chodzi o wybór kp/mm za miesiąc. Szkoda, że ten wątek jakoś bardziej nie został rozwinięty i lepiej uzasadniony, bo zasiał we mnie mnóstwo wątpliwości.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: Mamcia » 14 sty 2015, 20:15

Ta dobra flora to flora dróg rodnych i ze skóry i z jelita. Może nie najlepsza u chorych na NZJ, ale wg badań lepsza niż jej brak.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

flo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 17 paź 2014, 13:48
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Olkusz

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: flo » 30 sty 2015, 12:10

Czesc dziewczyny!
Chciałam się Was zapytać co z lekami w trakcie ciązy? Przyjmowałyscie normalne dawki ? Czytalam ze lepiej brac niz nie brać i miał by być nawrót choroby.
Pytam Was ponieważ ja biorę 2x500 ASAMAXu i 6 tabl 0,5 Sulfasalazyny na dzień. Dopiero się dowiedziałam o ciąży. Niestety nie moge się dodzwonić do lekarza mam nadzieje ze jutro mi się uda.
I troche panikuje ;) Oczywiscie wiem ze to trzeba z lekarzem skonsultować ale ciekawa jestem Waszych doświadczeń. Pozdrawiam !
flo

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 428
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: kafka » 30 sty 2015, 16:58

Ja mam/miałam dozwolone normalne dawki: do max 4 g Pentasy na dobę. W pierwszej ciąży brałam też normalną dawkę Entocortu.

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: gacunia » 31 sty 2015, 02:31

Ja też brałam i do teraz biorę normalną dawkę (2x2 Asa 500 i 1 x Pentasa czopek na noc). Dostalam zaświadczenie od gastrologa, że nie mogę przerwac leczenia pomimo ciąży, ale to tak bardziej informacyjnie dla niedoświadczonych ginekologow (bo wielu nie zna naszej choroby).

Znacie jakieś sposoby na bezsenność ciążową? Jestem wykończona, ponieważ nie przespałam nocy od blisko 3 miesięcy ;( To już końcówka ( koniec 37 tc), ale nie daje już rady... Przepona mnie uciska, synek wariuje, brzuch mnie swędzi niemiłosiernie i nie śpię przez to... Pomóżcie!
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 428
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mamusie 2015 :) i nie tylko

Post autor: kafka » 31 sty 2015, 21:24

Gacuniu, jak to dobrze,ze rozumiesz ten bol! Ja sie czuje troche jak zombie, spie mniej wiecej p 3-4 h na dobe, probuje odsypiac w dzien, ale zasypiam tylko na kwadrans. Mnie z kolei meczy zespol niespokojnych nog i w moim przypadku takze rak, mozna doslownie oszalec od tego, zupelnie nie pozwala spac. W dzien wszystko leci mi z rak, jestem zla na wszystkich z niewyspania...Okropnosc.

Moze na swedzacy brzuszek trzymaj pod reka balsam ( nie oliwke ! ) w nocy kolo lozka, zeby troche ukoilo, a bys nie wybudzala sie chodzeniem po niego gdzies dalej? Z przepona to chyba musimy przetrzymac, wszyscy mowia, ze nie wolno spac na wznak, tylko lewym boku, a ja na lewym tez sie dusze, wiec spie mimo zakazow tylko na prawym. Plus tego jest taki , ze bed9ziemy zahartowane w nocnym czuwaniu na narodziny dzidkow ☺.

Moje sposoby na spanie to: totalne wymeczenie sie do 2-3 w nocy oraz muzyka, jak najlagodniejsza, najlepiej skrzypce, na sluchawkach w lozku. Ale to i tak daje tylko max 4 godziny, bo potem budzi woda sodowa w nogach.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mamusie i Maluchy”