Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

dział dla wszystkich matek, które chcą stworzyć swoje historie, podzielić się doświadczeniami, a przede wszystkim najważniejszą nowiną, że "Będzie Mamą"

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Shadowka » 12 maja 2009, 11:47

Gucio przybrał przez trzy dni 150 g :) ale wprowadziłam modyfikowane mleko bo moim zdecydowanie się nie najadał... lekarka powiedziała, że to zdrowy silny chłopak i wszystko z nim jak nabardziej jest w porządku i mam go karmić mieszanie, tylko wtedy moga sie pojawić zapracia, a ja chciałabym by już się cokolwiek unormowało bo to martwienie się o kupkę o jedzenie jest tak bardzo męczące :(

sama osobiście po prostu wpadłam w baby blues albo inną depresję poporodową, bo zamiast się cieszyć moim maleńśtwem na 110% to ja się ciągle czymś martwię, lekarz mi mówi ,żę wszystko jest ok a ja już się martwię , że będzie miał zaparcia, jak marudzi to zaraz mam wrażenie, że coś mu się dzieje, zamiast tego, że po prostu dzieci tak mają ,że chce im się pomarudzić
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Shadowka » 13 maja 2009, 10:38

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Widzisz Pandzia problem w tym, że ja cały czas coś widzę :( Muszę przestać panikować po prostu, ale wolałabym ,żeby już był większy, ten noworodkowy okres mnie strasznie przeraża :( Ale kocham tego mojego Skrabusia tak bardzo, że ciężko się nie martwić ;)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: magda281 » 13 maja 2009, 11:28

Shadowka pisze:ale wprowadziłam modyfikowane mleko bo moim zdecydowanie się nie najadał...
ja myślę,że w końcu częściej przystawiany maluch twoim też by się najadł-osobiście jestem przeciwna wprowadzaniu mleka modyfikowanego mieszanie -ponieważ w końcu matka rezygnuje z podawania "piersi" dziecku co jest dla niego zdecydowanie najlepszym wyjściem.Mam sporo koleżanek i znajomych co w ten sposób zrobiły i przeszły w końcu na sztuczne mleko.
Wiadomo początki są ciężkie,depresja mała u większości się pojawia-nawet z racji niewyspania. Ja bym proponowała częstsze karmienie mleczkiem naturalnym,na pewno ilość "produkcji"się zwiększy i dzidzia się naje :wink:
Pozdrawiam i życzę poprawy nastroju i radości z wychowywania maluszka :razz:
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: CAMPARI34 » 13 maja 2009, 11:30

jeżeli karmi się piersią nie należy podawać sztucznego mleka bo wtedt karmienie nie ma sensu dziecku wystarcza mleko mamy i nie ma mowy o tym że zły pokarm.
:D

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Shadowka » 13 maja 2009, 13:55

ale jest jeszcze kwestia tego jak dziecko ssie :) ogolnie moj maly jest wiecznie glodny no szczegolnie po poludniu
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Shadowka » 13 maja 2009, 15:15

dzieki Pandzia, nacisk na karmienie piersia jest tak ogromny, ze czlowiekowi plakac sie chce jak musi przejsc na mieszanke czuje sie mniej wartosciowa matka, taka ktora to nie kocha swojego dziecka albo cos ;( a przeciez tak nie jest karmienie butelka tez wymaga poswiecenia i uwagi, nawet wiekszej ...
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
Daga
Początkujący ✽✽
Posty: 241
Rejestracja: 05 kwie 2007, 11:04
Choroba: CD u partnera
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Daga » 13 maja 2009, 17:44

Shadi nie przejmuj się tym naciskiem na karmienie piersią, kuzynka mojego meża karmiła raptem pare dni, mogła robic to dalej ale stwierdziła ze nie bedzie się męczyła i przeszła na mleko modyfikowane. Zreszta czy ja wiem czy mleko matki jest takie w pełni wartościowe pochłaniamy w swoim zyciu tyle chemi, że nie bardzo chce mi sie w to wierzyc.

Awatar użytkownika
danaK34
Początkujący ✽✽
Posty: 335
Rejestracja: 11 gru 2008, 20:50
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: danaK34 » 13 maja 2009, 18:42

Shadowka pisze: czuje sie mniej wartosciowa matka, taka ktora to nie kocha swojego dziecka albo cos
Całkowicie Cię rozumiem, miałam takie same odczucia. Tak jednak nie jest, czasami takie rozwiązamnie jest konieczne.
Nigdy nie jest tak, że wszystko zależy od Ciebie.
Nigdy nie jest tak, że nic nie zależy od Ciebie

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: magda281 » 13 maja 2009, 18:52

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

no nie jak może być mleko matki niewartościowe?? ja chodziłam do szkoły laktacji poza wyjątkiem(ciężkiej choroby dziecka lub matki )jest się zmuszonym do karmienia mieszankami,jeśli dziecko częściej się przystawia mleka jest wtedy dużo więcej -nawet można wykarmić 2 dzieci.Może tu jest problem nieprawidłowego przystawiania do piersi(nie wiem )warto udać się do poradni laktacyjnej-bo mleko matki jest najbardziej wartościowe dla dziecka :wink:
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Shadowka » 13 maja 2009, 19:16

podejde z nim do poradni, jednak to też nie jest takie proste bo nie wszędzie takie poradnie są muszę jechać przez pół śląska, a to nie jest takie proste, wiem, że do piersi jest dobrze przystawiony, ale przez to że przez pierwsze kilka dni w piersi nie było grama mleka to wykształcił sobie zły nawyk ssania i źle ssie, staram się go przed karmieniem butelką przystawiać , ale to nie daje efektu :(
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Shadowka » 13 maja 2009, 19:39

tylko nasza wspólna miłość może nas uratować ;) tak czy siak muszę go troszkę dokarmiać bo inaczej głoduje i nie przybiera na wadze, a tak być nie może
umówię się jeszcze do poradni laktacyjnej może coś poradzą, byle nie tylko to, że karmienie piersią jest najlepsze bo sobie te piersi odetnę po prostu, że nic z nich nie chce konkretnego lecieć ;)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Mamcia » 13 maja 2009, 21:31

Mleko kobiece wszystko jedni czy wyssane czy ściągnięte jest najwartościowszym pokarmem. Zarówno skład, jak i zawarte w nim przeciwciała to kapitał dziecka. Maluchy karmione piersią rzadziej chorują na celiakię, alergie i NZJ.
Dlatego jeśli dziecko nie ssie to należy ściągać mleko je podawać. Jest wiele sposobów, aby przyzwyczaić dziecko do piersi, ułatwić wydzielanie mleka itp. Można np przed karmieniem zrobić na piersi ciepły kompres i je wymasować. Można mleko modyfikowane podawać łyżeczką - to nie przyzwyczaja do smoka, z którego łatwo leci.
Pamiętam, że nasza Panna przez pierwsze 6 tygodni jadła 15 razy na dobę i to nie dlatego, że ja nie miałam mleka, ale taka była jej natura.
Warto postarać się, aby dziecko tak długo jak to jest możliwe dostawało pokarm matki, nawet jeśli nie będzie to jedyne mleko.
Kobiety, które mogą karmić, ale tego nie robią, ze źle pojmowanej wygody, nie powinny mieć dzieci, bo później, również z wygody, nie będą zaspokajały ich potrzeb.
Wiem, że to ostre słowa, ale taka jest prawda.
Co do wygody karmienia butelką to jest ona wysoce wątpliwa, bo trzeba rozpuścić, wyparzyć, umyć, pamiętać..... Ja wolałam mieć mleczarnię ze sobą - świeże, sterylne, o właściwym składzie i temperaturze na każde żądanie.
Ganiaj do poradni laktacyjnej, albo do doświadczonej położnej i się postaraj. I wyluzuj, bo nerwy na laktację wpływają fatalnie. Posłuchaj sobie Mozarta, zamknij oczy i po myśl o tym, że to czas twojego intymnego kontaktu z dzieckiem.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Shadowka » 13 maja 2009, 21:44

Mamcia zgadzam się z Tobą, dlatego staram się przed podaniem modyfikowanego podawać swoją, a nawet nie staram się tylko to robię, męczę go tak długo by ssał pierś aż faktycznie już jest mi go szkoda i wypada dać mu coś zjeść, bo jak ciągnie godzinę i dalej jest głodny to troszkę mi go szkoda. Mam nadzieję, że w poradni mi dobrze poradzą i pomogą bo bardzo chcę karmić piersią.
Co do odciągania to niestety laktatorem nie jestem w stanie odciągnąc tyle ile by potrzebował by wystarczyło Mu owo mleko moje, wczoraj cały dzień walczyłam po 30 minut po 40 odsysania i uzbierałam całe 50 ml ;( Ja staram się pozytywnie myśleć, żeby nie blokować tego wytarzania mleka, dzięki za wszystkie rady.. postaram się jeszcze lepiej zadbać o to moje mleczko bo faktycznie jest karmienie piersią dużo wygodniejsze od karmienia butlą i mniej stresujące, nie ma zmartwień o beknięcie i inne takie zaksztuszenia spowodwane zbyt dużą dziurką w smoku albo czymkolwiek innym.
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: Mamcia » 13 maja 2009, 22:12

Laktatorem, to ja mogłam sobie odciągać do u... ś... Jedyne co działała to ręcznie i z masowaniem i wkładaniem pod ciepła wodę. Nie robiłam tego dla ilości pokarmu, ale żeby nie cierpieć z bólu. Miałam pokarmu ponad miarę, ale nie schodził.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Shadowka & Gucio (i Radzio też ;) )

Post autor: magda281 » 13 maja 2009, 23:01

Shadowka pisze:umówię się jeszcze do poradni laktacyjnej może coś poradzą, byle nie tylko to, że karmienie piersią jest najlepsze bo sobie te piersi odetnę po prostu, że nic z nich nie chce konkretnego lecieć ;)
_________________
gwarantuje im częstsze przystawianie tym mleczka więcej(stara metoda bawarka mi pomagała) miałam podobny problem w początkowym karmieniu i to pomogło-czyli bardzo częste przystawianie -działa cuda:)
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Zablokowany

Wróć do „Mamusie i Maluchy”