Jakie piwo?

wpływ alkoholu na NZJ, nasze doświadczenie i rady

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Jakie piwo?

Post autor: JarekSeeker » 09 maja 2006, 14:39

Do grila powiadasz...tym bardziej wynik godny podziwu!

a co jadlas na tym grilu? Nie powiesz chyba ze pieczony schab w zalewie z miodem i przyprawami i kielbaski?? Ja sobie nie wyobrazam innego grila, nie ma sensu gotowac ryby w folii na grilu :)
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Mika21
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 21 kwie 2006, 10:26
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Sląskie
Kontakt:

Re: Jakie piwo?

Post autor: Mika21 » 09 maja 2006, 15:03

Jarek , to był eksperyment pełną parą :D , chyba by mnie pokręciło jak bym nie zjadła
takiego pysznego karczku peklowanego do tego przepyszna sałateczka (lekkostrawna :wink: ) no i żeby trawiło to...... hmm :lol:

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Jakie piwo?

Post autor: JarekSeeker » 09 maja 2006, 15:19

Jak czytam te posty to czasem zastanawiam sie, dlaczego my w ogole na cos narzekamy?? Karczek peklowany, nalewka, piwo... ludzie! To jest forum dla osob nieuleczalnie chorych czy symulantow?? ;)

A tak na powaznie, to Mika - nie masz zdiagnozowanej choroby, moze wcale nie chorujesz ani na CU ani na CD (czego Ci zycze z calego serca). Za to Zenobiusowi zycze powodzenia z grilem i czekam na wiesci :)

Dziwne, ze miales klopoty, zeby to z siebie "wydusic" ;) Jak na moj gust nie powinienes miec zadnych, wiecej - powinienes miec klopoty, zeby to zatrzymac/powstrzymac/ograniczyc (niepotrzebne skreslic) ;)

No i gdzie tu sens i logika w jedzeniu??

A moze ktos ma "na sumieniu" pizze+piwo?? To bylby dopiero hit sezonu :) Jesli tak, nie wahajcie sie podzielic wrazeniami. Za takim zestawem troche mi sie teskni...ale cholernie sie boje.

W ogole u mnie, jak jest pogorszenie, tzn czestrze wizyty w wc, to po danym dniu objawy mijaja. Czy u was tez tak jest? Boje sie, zeby taka "szarza" z jedzeniem nie zakonczyla sie naglym pogorszeniem do takiego stopnia, jak na poczatku choroby.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Mika21
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 21 kwie 2006, 10:26
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Sląskie
Kontakt:

Re: Jakie piwo?

Post autor: Mika21 » 09 maja 2006, 16:02

Jarek dzięki za dobre słowa :D , zgadza się nie mam diagnozy dokładnej , na cuś chyba choruje bo objawy były nie ciekawe 8O , a eksperymentować to chyba każdy z nas luuuuuubi :lol: :lol: :lol: -byle nie za dużo :!:

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Jakie piwo?

Post autor: JarekSeeker » 09 maja 2006, 16:17

Tak,dopoki mu nie dowali...

Lepiej nie zjesc i nie cierpiec. Ale kazdy chce wiedziec na co moze sobie pozwolic, wiec porazki sa wliczone w ryzyko.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: Jakie piwo?

Post autor: inkaska » 09 maja 2006, 22:32

JarekSeeker pisze:A moze ktos ma "na sumieniu" pizze+piwo??
hmm..no przyznam sie ...mam niejedna na sumieniu..ale nienajlepiej mi wychodzi...doslownie i w przenosni... :oops:
choc po dluzszych testach doszlam do wniosku ze najgorzej wplywa nie sos czosnkowy - zreszta staram sie ograniczac...ale zapieczony zolty ser - jest dla mnie najgorszy................w koncu taki ser jest ciezkostrawny....ale jelito czesto na drugi dzien boli...ale pozniej przechodzi na szczescie..choc dzis niby jadlam domowe jedzonko...ale czuje sie kiepsko..nie ma jak widac w diecie nawet reguly
cos byc musi do cholery za zakretem;)

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Jakie piwo?

Post autor: JarekSeeker » 09 maja 2006, 22:42

czytalem na tym forum o przepisach na ciasto do pizzy. byla tam tez wzmianka, zeby zamiast sera dawac zmielony kabaczek (badzmy szczerzy: lepiej chyba sobie darowac w tym momencie nazwe pizza ;) ). ale byla tam tez informacja, zeby ser dodawac na koncu. faktycznie, jesli sie polozy starty ser po wyjeciu z piekarnika, to pod wplywem temperatury i tak sie rozpusci i bedzie ciagnal. A zapieczony ser wcale nie jest zbyt dobry.

Tylko czy ciasto, raz, ze swieze i gorace, a dwa, z dodatkiem drozczy, nam nie zaszkodzi?
Zastanawiam sie, jaka w ogole jest roznica, jesli jemy gorace ciasto drozdzowe prosto z piekarnika (i kazdy zdrowy czlowiek ma sensacje), a jesli jemy pizze. Po pizzie zdrowi ludzie nie maja klopotow, a po drozdzowym sensacje. Dziwne.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Jakie piwo?

Post autor: tom-as » 09 maja 2006, 23:52

Ostatnio coś co umownie nazwe pizzą jadłem w połowie marca (dzień przed przyjęciem na oddział). Plan był taki ze jakby coś nie tak było to od rana dnia nastepnego będe w szptalu, niech sie oni martwią :wink: Konsumpcja odbywała sie ok. godziny 20. No i co się okazało? Już odpowiadam. Nic! Bezproblemowo noc jak i dzien następny. Nie bede ukrywał, ze juz wczesniej takie proby robilem z podobnymi rezultatami koncowymi.

JarekSeeker pisze:Tylko czy ciasto, raz, ze swieze i gorace, a dwa, z dodatkiem drozczy, nam nie zaszkodzi?
Ja na ten temat (i zresztą wszystkie inne związane z jedzeniem) mam moją bo mają ale teorie. Mianowicie. Na każdego działa co innego.
A czy szkodliwe jest to co akurat nie "rusza" to już inna para kaloszy.

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Jakie piwo?

Post autor: JarekSeeker » 10 maja 2006, 00:10

niezle :)

w sumie to ciekawe - skoro mieli Cie przyjac na oddzial, to musiales byc w bardzo zlym stanie. a tu sie okazuje, ze pizza Ci nie szkodzi... hardcore jednym slowem :) tylko pozazdroscic :)

dzieki za wszystkie dotychczasowe opinie, czekam na kolejne
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Jakie piwo?

Post autor: JarekSeeker » 10 maja 2006, 10:22

No i kwestia jeszcze farszu. Na pewno nie moze byc cebuli, salami, pepperoni...
W sumie co moze byc? Sos pomidorowy jest kwasny i tez raczej niewskazany. Co poza szynka, ananasem moze byc?

A co do ciasta, to nie ma jak domowe, tylko ze czasem chcialoby sie cos na miescie ze znajomymi zjesc, a nie pic w kolko herbate.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Jakie piwo?

Post autor: JarekSeeker » 10 maja 2006, 12:30

Idz do lekarza i upewnij sie, czy jeszcze chorujesz ;)

Opowiadasz nieprawdopodobne rzeczy, ktorych szczerze Ci gratuluje! :)
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Jakie piwo?

Post autor: aleksandra12 » 10 maja 2006, 20:24

A mnie się marzy, że odstawię sterydy i wypiję martini z sokiem, cytrynką i lodem... albo łiskacza, ale tak co najmniej 12 letniego...
Ech. Wzdych.
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Jakie piwo?

Post autor: tom-as » 10 maja 2006, 20:32

...albo Bacardi... mmmmmm :wink:

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Jakie piwo?

Post autor: aleksandra12 » 10 maja 2006, 21:16

Bacardi nie. Jak dla mnie liczy się martini, gin, łiskacz, tequilla i wściekłe. No i dobre wina. Reszta może nie istnieć, włącznie z piwem, no chyba, że słynna poznańska "czarna fortuna".
Pozdrawiam, Aleksandra

Gośka
Początkujący ✽✽
Posty: 466
Rejestracja: 05 mar 2004, 11:38
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Brzeźnica/Kraków
Kontakt:

Re: Jakie piwo?

Post autor: Gośka » 10 maja 2006, 21:34

A ja to własnie sobie strzelam "na trawienie" albo kielicha czystej,albo wiśniówkę lub orzechówkę własnej produkcji na spirytusie.Taki kielonek chyba nikomu nie zaszkodził ,a może nawet pomógł.A najbardziej lubię sheridians z lodem/to taki likier dwukolorowy biało- czarny o smaku kawowym/ pychotka straszna - tylko droga- ale od czasu do czasu sobie poszaleję.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Alkohol”