Strona 1 z 1

Zima czyli "grzaniec"

: 24 sty 2009, 19:43
autor: obyty.z.cu
Co roku robie wino z porzeczek i porzeczkoagrestu, wlasnie doszedlem do wniosku , ze czas by cos z niego sprobowac, np. jako grzaniec...
ma ktos ciekawe przepisy ?
i czy to aby nie zaszkodzi?

Re: Zima czyli "grzaniec"

: 24 sty 2009, 20:12
autor: Grzyb333
Kiedy doskwiera mi zimno robię sobie grzane piwo, koniecznie z cukrem, goździkami i szczyptą cynamonu. Pycha. Kiedyś kupiłem przyprawę do grzańca z Kamisa, taką co w całości wsypuje się do wina lub piwa - normalnie ohyda, piwo zrobiło się mętne i gorzkawe. Tfuj.

Re: Zima czyli "grzaniec"

: 24 sty 2009, 20:47
autor: Shima
wino z przyprawami typu grzaniec niestety mi zaszkodziło chociaż nie powiem...było pyszne.
Jeśli chodzi o piwko to uwielbiam grzane z jajkiem ale nie wiem jak sie to robi.

Re: Zima czyli "grzaniec"

: 24 sty 2009, 21:06
autor: obyty.z.cu
piwo grzanane z jajkiem - zółtkiem...zrobic kogel mogiel,piwo zagrzac z gozdzikami i cynamonem, po troche wlewac piwo.....dodac cukier (moze byc waniliowy)...nie dopuscic do zagotowania, ale dobrze jak jest dobrze cieple, podawac w kubkach - zeby dluzej trzymalo cieple...oj pamietam :wink: w sumie grzaniec to taka wariacja z gozdzikami, cynamonem i dodatkami, ja lubie z pomarancza, cytryna, limonka,wanilia, nawet ziele angielskie moze byc :roll:
dzis mysle o moim domowym winie, ale kiedys, ..grzaniec nie musi miec super dobrego wina,i tak smak robia przyprawy..czyli super przyjecie tanim kosztem !

Re: Zima czyli "grzaniec"

: 25 sty 2009, 20:26
autor: Shadowka
ja zdecydowanie grzane wino, uwielbiam od czasu jak marznęliśmy na WOŚP stojąc z motorami i kumpel przywiózł, dał każdemu po kubeczku grzanego wina, to było zbawienie dla nas i teraz cudowne wspomnienie jak piję grzańca :)
Ale wino do grzańca albo musi być swojskie, albo jednak jakieś dobre a nie śmierdzące jakimiś dziwnymi procentami.

Re: Zima czyli "grzaniec"

: 25 sty 2009, 20:51
autor: Miska Ryżu
Grzyb333 pisze: Kiedyś kupiłem przyprawę do grzańca z Kamisa, taką co w całości wsypuje się do wina lub piwa - normalnie ohyda, piwo zrobiło się mętne i gorzkawe. Tfuj
To chyba kwestia smaku. :) Ja takie często robię, tylko że dodaję do tego jeszcze miód i goździki. Pychota. Tylko należy uważać z ilością miodu, gdyż jak się da za dużo, to mieszanka troszkę trudna do przełknięcia się to staje ;)