Papierosy a nasze jelita

palić czy nie palić oto jest pytanie

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
tata pirata
Specjalista ds. nowości w medycynie
Posty: 209
Rejestracja: 17 mar 2007, 12:39
Choroba: CD u dziecka
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: tata pirata » 15 lut 2008, 17:50

Palenie papierosów sprzyja rozwojowi polipów w jelicie grubym, zwłaszcza tych polipów które zmieniają się w raka. Wynika to z dużej analizy 42 studiów przeprowadzonych w ostatnich 20 latach. Badacze odkryli, że u czynnych palaczy dwukrotnie częściej niż u niepalących dochodzi do rozwoju polipów w jelicie grubym. Byli palacze również są , w mniejszym stopniu, na to narażeni. Co więcej, analiza wykazała, że palenie sprzyja zwłaszcza polipom wysokiego ryzyka, czyli takim, które zmieniają się w raka.
Więcej informacji tutaj:

http://www.gastrojournal.org/article/PI ... X/fulltext
http://www.ccfa.org/reuters/smokingandcancer

Dodam jeszcze, że w artykule nie mówi się o chorych na NZJ, można sobie więc łatwo wyobrazić jak zwiększa się ryzyko rozwoju polipów u palaczy chorych na NZJ

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: magda281 » 15 lut 2008, 18:07

Ja nie pale juz 2 miesiace a rzucalam z plastrami: naklejalam przez 3 dni a pozniej juz nie.Lekko poszlo, gorzej jest teraz bo jak sie zdenerwuje to mnie ciagnie-ale nie daje sie (jak pomysle jak sie smierdzi)to od razu ochota na faje przechodzi.A co do stanu zdrowia musze przyznac ze lepiej sie czuje jak nie pale(nie latam co chwila do kibelka)przy papierosku do zawsze mnie krecilo.Tak ze wiec lepiej nie palic. :mrgreen:
Pozdrawiam Magda
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: doelli » 16 lut 2008, 12:23

Szkoda kasy na palenie , nie palę już kilka lat i kiedy słyszę, że co chwila podnoszą ceny za to świństwo, to się cieszę, że mnie, to nie dotyczy! :wink:
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

dodek33
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 18 lut 2008, 14:37
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Tarnów

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: dodek33 » 18 lut 2008, 14:53

Izunia pisze:A ja rzuciłam papierosy jak się dowiedziałam że jestem w ciąży.
Najgorszym błędem było to że rzuciłam od razu, a potem się dowiedziałam że trzeba stopniowo ograniczać, w końcu przestać.
No i potem odezwały się moje jelita.

Dokładnie to samo spotkało mnie :)
Rzuciłam palenie gdy dowiedziałam sie że jestem w ciąży i sie zaczeło :(
Potem znów zaczełam palić , ale było tak w kratkę . Okresy remisji przeplatały sie z aktywacją. Przed kolejną ciążą rzuciłam znowu . W trakcie ciąży sterydy itp ale wszystko skończyło sie dobrze. Nie wróciłam do palenia przez 6 lat . I było jak poprzednio , kalejdoskop.
Wstyd sie przyznac ale 3 lata temu wróciłam do nałogu i cóż jak dotąd remisja ! Nie wiem czy na to ma wpływ palenie , ale jak wspomniałam lekarzowi że myślę o rzuceniu to kazał mi się dobrze zastanowić :).
D:)

spiro
Początkujący ✽✽
Posty: 153
Rejestracja: 31 sie 2007, 22:53
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: miasto świetej wieży
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: spiro » 19 lut 2008, 13:30

elwirka pisze:moje rodzinka założyła sobie hurtownie papierosów która miesic sie na parterze mojego domu
Dla niektorych bylby to istny raj :)
Ja palilem kiedys troche ale nie mialem problemu z rzuceniem, czasami jak mam ochote (zly humor, impreza ) to zdarza mi sie zapalic.
Życie jednak ma sens :)

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Behemot(ka) » 19 lut 2008, 17:15

Zapaliłam w życiu jednego paierosa, może szkoda że nie więcej, może by CU nie było ;)

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Feniks » 19 lut 2008, 17:17

panna-m pisze:Zapaliłam w życiu jednego paierosa, może szkoda że nie więcej, może by CU nie było
Tylko jakiś nic nie znaczący rak płuc :p

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: goniusia » 19 lut 2008, 17:37

spiro pisze:Ja palilem kiedys troche ale nie mialem problemu z rzuceniem, czasami jak mam ochote (zly humor, impreza ) to zdarza mi sie zapalic.
U mnie identycznie,choć na sobotniej imprezie trochę przesadziłam z fajkami :smutny:

Ela51
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 01 lut 2008, 11:53
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Ela51 » 19 lut 2008, 20:10

Ja rzuciłam palenie ponad 3lata temu i niestety od tej pory mam poważne problemy ze zdrowiem...... :smutny:... Nie powiem że mnie nie ciągnie ....Za wszelką cenę jednak nie chcę wrócić do nałogu...
Pozdrawiam :neutral:
_______________________________
Ela51

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Behemot(ka) » 19 lut 2008, 20:22

Feniks pisze:
panna-m pisze:Zapaliłam w życiu jednego paierosa, może szkoda że nie więcej, może by CU nie było
Tylko jakiś nic nie znaczący rak płuc :p
Eee, na jedno się choruję, na inne umiera :P

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: doelli » 29 lut 2008, 16:04

panna-m pisze:panna-m napisał/a:
Zapaliłam w życiu jednego paierosa, może szkoda że nie więcej, może by CU nie było
Rozważania po fakcie...
panna-m pisze:Eee, na jedno się choruję, na inne umiera
O ironio!
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Awatar użytkownika
izyda
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 07 gru 2007, 15:57
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: izyda » 06 mar 2008, 13:36

A CO MI PORADZICIE ? WCZESNIEJ STWIERDZILI U MNIE CU -NIE PALIŁAM NIGDY NAŁOGOWO.ALE OSTATNIO PO BADANIACH STWIERDZILI CROHNA ALE NA JELICIE GRUBYM I CO ?PALIĆ CZY NIE? :roll:

Awatar użytkownika
izyda
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 07 gru 2007, 15:57
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: izyda » 06 mar 2008, 13:43

SORRY ZA POWTÓRKĘ DOPIERO SIĘ UCZĘ PISAĆ .... :oops:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: tom-as » 06 mar 2008, 14:06

@izyda

mam prosbe mala do Ciebie

jak piszesz posty to nie pisz ich caly czas duzymi literami... takie pisanie w internacie oznacza krzyk... a chyba nie ma powodu do krzyku :-)

jak napisze malymi to obiecuje ze tez to przeczytamy zrozumiemy i w razie czego odpowiemy ;-)

PIOTRM
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 13 maja 2008, 03:41
Choroba: CU
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: SKARZYSKO KAMIENNA
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: PIOTRM » 13 maja 2008, 04:09

Witam
Jestem nowym użytkownikiem. Trzy razy próbowałem (rzucałem palenie) i za każdym razem następował nawrót choroby, to nie przypadek. Za pierwszym razem rzuciłem na ponad rok czasu, wtedy jeszcze nie wiedziałem, z czego to się wzięło, dopiero przy trzeciej próbie zrozumiałem, że palenie ma jednak duży wpływ na CU.
Piotr M.
Jak palę to nie choruję na CU
Piotr Michnowski

ODPOWIEDZ

Wróć do „Papierosy”