Strona 3 z 5

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 12 kwie 2013, 15:30
autor: Cinimini
WrednaTubisia pisze:tola napisał/a:

anetau07 napisał/a:
malzenstwo zawierac pownno sie jako bardzo przemyslany i swiadomy
podpisuję się pod tym obiema rękami.


Ale i tak w 100% nie jesteś wszystkiego pewna, czy będzie ok
No oczywiście, że nie, bo to jest ŻYCIE.
Orzelek pisze:Dlaczego ludzie, którzy kiedyś tak się kochali, chemia, miłość etc. nagle kierują przeciwko sobie najcięższe działa? Nie potrafię tego zrozumieć :(
Bo między miłością, a nienawiścią jest baaardzo cienka granica ... to aż niepojęte ...

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 12 kwie 2013, 16:19
autor: Baby
magdalene pisze:
Baby pisze:owszem kościół w wyjątkowych sytuacjach daje rozwód kościelny
Gwoli ścisłości, nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny, jest stwierdzenie nieważności małżeństwa. Czyli Kościół nie "rozwodzi" dwójki ludzi, tylko stwierdza, że ich małżeństwo nigdy nie było ważne, czyli tak, jakby nigdy nie istniało. Jest to dość skomplikowana i długotrwała procedura.
Dokładnie tak.

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 12 kwie 2013, 17:00
autor: kasia38
WrednaTubisia pisze:magdalene, no niezupełnie. Jak zapłacisz 120 000 to masz załatwione ;p Koleżanka tak załatwiła sobie. Aż się sama zdziwiłam, że to w ogóle jest możliwe, ale cóż dla chcącego, nic trudnego.
Większej głupoty nie słyszałam w całym swoim życiu. Czytając zastanawiałam się, czy zaraz tu wyjedziesz z tekstem, że nie tylko długotrwała ale i kosztowna i masz 120 tys. szok!!!
Komu niby miała dać te pieniądze, kto je wziął? Pewnie biskupowi do kieszeni włożyła.
Jak chcesz wiedzieć, to osoby które mają trudną sytuację mają opłatę rozłożoną na raty a niektórzy są całkowicie zwolnieni z kosztów.
Nie powtarzaj takich idiotycznych wiadomości, bo ośmieszasz sama siebie.

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 12 kwie 2013, 18:41
autor: Baby
"Zasadą podstawową jest, że nieważność stwierdza Sąd Biskupi. To właśnie do odpowiedniego Sądu Biskupiego (to, który Sąd Biskupi jest właściwy dla rozwodu określa się na podstawie miejsca zawarcia małżeństwa – sprawdzamy więc w Internecie, który Sąd jest przypisany do diecezji w której zawarliśmy małżeństwo) kierujemy tzw. skargę powodową o nieważność małżeństwa". więcej http://www.we-dwoje.pl/rozwod;koscielny ... 13381.html

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 12 kwie 2013, 21:42
autor: kasia38
WrednaTubisia pisze:magdalene, to były zamierzchłe czasy, a teraz dużo się zmieniło :) ot taka ciekawostka.
Wiesz co, Ty to jak nikt tu chyba na tym forum potrafisz odwrócić kota ogonem :(
A ja powtórzę raz jeszcze, czy to zamierzchłe czasy czy nie, nie wierzę w to i jestem przekonana, że takie coś miejsca nie miało. Opłata za rozpoczęcie procesu wynosi 100 razy mniej niż kwota, którą podałaś i nic tam przez łapówki nie załatwisz.
I nie piszę tego, że tak mi się wydaje lub ktoś mi tak powiedział wczoraj lub w zamierzchłych czasach, tylko tak się składa, że mam z tym do czynienia.

Może czas przyjąć do wiadomości, że kościół to jednak nie same hieny dla których liczy się tylko kasa i za nią każdy zrobi wszystko, bo po prostu tak nie jest.
Dla stwierdzenia nieważności muszą być ważne powody, bez nich i zeznań świadków (też ich kupiła koleżanka?) nawet i za milion złotych takiego stwierdzenia nikt nie otrzyma.

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 12 kwie 2013, 22:24
autor: Agula84
mialam do czynienia z trzema takimi postępowaniami, w roznych czesciach Polski i nie było żadnych łapówek, przkrętów, nic. uniewazniono malzenstwa bo byly przesłanki i tyle.

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 12 kwie 2013, 22:39
autor: kasia38
magdalene pisze:
kasia38 pisze:tylko tak się składa, że mam z tym do czynienia.
Ja właśnie też miałam i ponoszone były tylko typowe koszty sądowe typu 100zł za wydanie wyroku, 200zł za coś tam, w 1000zł wszystko się zmieściło. I potem jeszcze procedura związana z uzyskaniem zgody na ponowny ślub kościelny, bo to też nie takie oczywiste, że jak się otrzyma unieważnienie, to można kolejny ślub wziąć.
:)
no u mnie teraz to 1200 tak jak napisałam, ale do każdego podchodzi się indywidualnie.
A badanie, o którym piszesz (zgoda na kolejny ślub) to kwesta 200 zł.
Miło, że takie historie z kosmosu możemy szybko zweryfikować ;)

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 12 kwie 2013, 23:03
autor: Agula84
WrednaTubisia pisze:kasia38, Agula84, magdalene, to rozumiem, że Wy rozwódki z orzeczeniem rozwodu kościelnego, tak?
a to mialo byc zlosliwe?
Nie da się orzec rozwodu koscielnego, chyba ze placi sie za to 120 tys :) wtedy pewnie jest to mozliwe :)

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 12 kwie 2013, 23:35
autor: Agula84
Denominacja byla w 95 roku chyba, dwa ze 120 000 sprzed denominacji to 12 zl, trzy, że za strona http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 34441.html przecietne miesieczne wynagrodzenie w 94 roku (ostatnim przed denominacją jesli mowisz ze to zdarzenie mialo wtedy miejsce) wynosilo 5 328 000,00 wiec 120 tysiecy to byla plus minus czterdziesta część wynagrodzenia. To tak jakbys dzisiaj nie cale 100 zł lapowki dala. no to faktycznie, przekupny ten sąd biskupi i wszystko mozna zalatwic za kase.

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 13 kwie 2013, 10:02
autor: Żaneta
Rozwody kościelne nie odbywają się, bo takowych nie ma:)
Wredna Tubisia, zapamiętaj to proszę, bo unieważnienie małżeństwa owszem zdarza się, ale coś się tak uparła na rozwód kościelny to nie rozumiem :neutral:
I taka jedna uwaga, do Ciebie Wredna ale do kilku innych osób też. Nie generazlizujcie, bo streotypy to najgorsze co może być. Właśnie my, chorzy, powinniśmy być tego bardziej świadomi, bo przecież często spotykamy się ze stwierdzeniem, że dobrze wyglądamy, a niepełnosprawny to osoba np. na wózku. Pamiętajcie, że są szczęśliwe/nieszczęsliwe małżeństwa, dobrzy/źli księża i nie wszyscy motocykliści to dawcy. Mało rzeczy mnie drażni, ale wrzucanie wszystkich do jednego wora, tym bardziej przez osoby, które spotyka to na codzień irytuje mnie bardzo :!:

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 13 kwie 2013, 12:09
autor: Żaneta
Wyżej wspomniane rozwody kościelne nie istnieją, ktoś kiedyś tak nazwał unieważnienie małżeństwa i mimo, że to zupełnie coś innego często jednak tych sformułowań uzywa się zamiennie :neutral: :neutral:
Unieważnienie ślubu/stwierdzenie nieważności to to samo. Czy już wszystko jasne ??

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 13 kwie 2013, 13:13
autor: Natuśka
stefanmalek pisze:Ale nie wiem czym są wspominane wyżej rozwody kościelne
Określenie "rozwód kościelny" jest nadużyciem. Jeśli ktoś nieświadomie podjął by temat powyższego sformułowania z pewnością przyjął by przeciwną stronę Kościoła, ponieważ Kościół nie uznaje rozwodów, a sam je daje?

Z resztą używanie owego spornego określenia jest dość popularne w środowisku laickim.

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 13 kwie 2013, 13:36
autor: kasia38
WrednaTubisia pisze:Rozumiem, że podajecie dzisiejsze ceny,a nie te, które były w komunie :) Dzięki za informacje :) Jak miło liczyć na Waszą pomoc :) Zweryfikuje informacje od koleżanki osobiście. Rozwód kościelny nikomu w mojej rodzinie nie był potrzebny, a mnie już na pewno.
kasia38, Agula84, magdalene, to rozumiem, że Wy rozwódki z orzeczeniem rozwodu kościelnego, tak?
Uważasz, że w komunie były stokrotnie wyższe? Mylisz się bardzo.
Nie ma sprawy, zawsze do usług, zwłaszcza w tępieniu tworzonych historii nie z tej ziemi.
Miło byłoby, gdybyś takie rewelacje (ciekawostki jak piszesz) weryfikowała zanim podasz do publicznej wiadomości.
Nie ma rozwodów kościelnych Magdalenie już to wyjaśniała kilka postów wyżej. Mnie również nie było potrzebne kościelne stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Znowu bardzo źle zrozumiałaś, nie jestem rozwódką, tym bardziej nie mam kościelnego stwierdzenia nieważności małżeństwa :lol:
A Twój cynizm naprawdę mnie nie wzrusza, dodam tylko, że Nick masz nie od parady :(

[ Dodano: 13-04-2013 ]
WrednaTubisia pisze:Agula84, dlaczego złośliwe? Po prostu logiczne rozumowanie z tego co pisałyście. Nie chciałam nikogo obrażać. A kwotę jaką podałam dostałam od koleżanki, nie sprawdzałam jej, bo po co to mi? Poza tym teraz a kiedyś to różnica, ot chociażby coś takiego jak denominacja, słyszałaś o czymś takim? I to było złośliwe, tak do informacji :lol:
Oczywiście, któryś raz musiałaś nam przypomnieć, że tylko Ty logicznie tutaj myślisz. No a tu pech, tym razem Twoja logika wyprowadziła Cię na manowce. Chyba nie myślisz, że jak człowiek o czymś wie to nie koniecznie musiał to sam przejść, przecież to takie logiczne, nieprawdaż?
I następne odwrócenie kota ogonem, proszę bardzo, my takie ciołki, że nie pomyślałyśmy, że Wredna piszą 120 tys miała na myśli walutę w jakiej posługiwano się do 1995 roku, coś podobnego? No starszym osobom przez jakiś czas trudno było się przekonać do tej zmiany, ale Tobie, do dziś masz z tym problem?
A to, że walisz teraz do Aguli z pytaniem, czy słyszała o denominacji, to też powiesz, że to nie złośliwe?
Pogrążasz siebie tymi swoimi logicznymi wypowiedziami:(

[ Dodano: 13-04-2013 ]
stefanmalek pisze:
magdalene pisze:Jest stwierdzenie nieważności małżeństwa.

Wiem, czym jest stwierdzenie nieważności i jak mniej więcej przebiega. Ale nie wiem czym są wspominane wyżej rozwody kościelne i unieważnienia ślubu. Skoro ktoś wie o takich sprawach, to pewnie nie zaszkodzi się podzielić cenną informacją.
Na temat "rozwodów" wiedzę ma zapewne tylko Wredna Tubisia i pewnie chętnie się nią podzieli. Wie ile komu trzeba dać, więc jakby co to wal prosto do Niej. :)

Nie wypieram się, że było to złośliwe, tak jak potzeba to jestem złośliwa i się do tego przyznaję.

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 13 kwie 2013, 13:54
autor: kasia38
[quote="WrednaTubisia"]stefanmalek Mnie w sumie zastanawia, że jak w ogóle ktoś wierzący chce unieważnić małżeństwo [quote="WrednaTubisia"]

To już się nad tym nie zastanawiaj, bo nie ma nad czym, nie ma czegoś takiego jak unieważnienie małżeństwa. Jest tylko i wyłączne kościelne stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Małżeństwa ważnie zawarte jest małżeństwem na zawsze. Nie można go unieważnić, można tylko stwierdzić, że od początku było nie ważnie zawarte.
Ileż to razy można powtarzać?

Re: konkubinaty,związki nieformalne,itp.

: 13 kwie 2013, 14:39
autor: kasia38
[quote="WrednaTubisia"]kasia38, obrażanie osób widzę, że wychodzi Wam najlepiej.
Nie musicie Towarzyszko mówić do mnie w ten sposób ;)

Powtarzam już w którymś poście, że zweryfikuję informację, ale najlepiej chełpić się znalezieniem pomyłki i trzymać się jej.

Nie wiem czy ktoś się chełpi, ja nie, ja tylko napisałam, że informację weryfikuje się zanim się ją podaje.

polecam poczytać: http://mateusz.pl/rodzina/as-malzenstwo.htm#p27
Jeżeli mówimy, że małżeństwo jest nieważnie (w prawnokanonicznym rozumieniu tego sformułowania) oznacza to, że w od samego początku, już od złożenia przysięgi małżeńskiej dotknięte było ono pewną wadą określoną przepisami prawa. Więc po co robić "wesele, obwieszczać to wszystkim", płacić ciężkie pieniądze, skoro zawsze można się o takie unieważnienie postarać?

Czytać nie muszę bo dokładnie wiem o co w tym chodzi, Ty sobie poczytaj bo nawet już po takim czasie jak to jest tu wałkowane dalej mylisz pojęcia:(
A tego posta powyżej w ogóle nie kumam.Więc po co robić "wesele, obwieszczać to wszystkim", płacić ciężkie pieniądze, skoro zawsze można się o takie unieważnienie postarać?
:?: :?: :?: :?: :?: