Strona 2 z 3

Re: Poznałem .....

: 05 wrz 2017, 16:12
autor: fidar_1
Lolcia_Karolcia pisze:To nie tak, raczej postawiłabym na to że nie chce obciążać Twojej super mega hiper osoby swoją chorobą. Musisz być cierpiwy i nauczyć się jej zachowań i jak na nie odpowiednio reagować.
witaj dzieki za udział
staram sie czekam i jej juz to oznajmiłem
doceniła to oraz ma przemysleć jak polepszy stan zdrowia
jestm bdb mysli - bardzo ja kocham !!!

Re: Poznałem .....

: 05 wrz 2017, 16:19
autor: fidar_1
taloca pisze:Czasem po prostu potrzeba nam spokoju w chorobie. Kiedy jest źle wszystko mnie denerwuje, a już najbardziej ktoś kto nalega, a to na spotkanie, a to żebym coś zjadła, napiła się i to ciągłe pytanie, a jak się czujesz?, jest już lepiej? a może coś do jedzenia, a może kocyk, a może to, a może tamto. Nawet momentami nie chciało mi się odbierać telefonu czy odpisywać na sms-y. Niestety mój jeden związek rozpadł się przez takie "narzucanie się". Kiedy mi się polepszy zawsze mam wyrzuty sumienia, że byłam taka nieznośna i wredna ale to silniejsze ode mnie. Fajnie jest wiedzieć, że jest ktoś do kogo można się zwrócić po pomoc, że jest, że czeka, ale nie narzuca się. Choć patrząc z tej drugiej strony to okrutne żeby kogoś kto się martwi denerwuje i chce wiedzieć czy jest lepiej tak odpychać. To moje przemyślenia :P a w twoim przypadku może być tak, że kobieta wymyśliła sobie, że zostawi Ciebie żeby nie niszczyć Ci życia bo na dzień dzisiejszy jest to choroba nieuleczalna, nieobliczalna, mecząca i trzeba z nią żyć do końca. We dwoje łatwiej niż samemu może spróbuj jej to powiedzieć.
Cześć !!!
Napisałem jej w smsie " We dwoje łatwiej...."
Podzieliłem sie tez wiedza ze korzystam z forum i to zdanie jest Twoje - forumowicza ;)
Docenia moje starania
Napisałem finalnego smsa że czekam na nia i na to że jak poczuje sie lepiej jestem i chce z nia byc , ma wszytsko przemyślec obiecała ;)

ps wczoraj sie troszku upiłem i jej milosc swoja w smsie przelałem ;-) ( wiem słąbe to upicie ale chodizłem w nerwach od soboty i aż mi kiszki z nerwów grąły.....)
rano byla w szoku ale zareagowąła pozytywnie
Przyznam szczerze że opadłem juz z sil i chcialem sie poddac choc nie sądze żebym to zrobił
Poprosiłem ja tez o ponowne przemyslenie NAs - ma to zrobić jak dojdzie do równowagi ze zdrowiem !
;)
jeszcze raz dziękuje za kolejna podpowiedz
Dzieki wam wiem więcej ;)

Re: Poznałem .....

: 08 wrz 2017, 21:10
autor: fidar_1
Niestety moj dystans opanowanie czekanie nie przynosi skutku ;-(

Juz mija pare dni i cisza z jej strony nawet zwyklego smsa co u ciebie itp..............
Dzifffne wiec to .........
Czyli faktycznie chyba zostałem szybko oceniony i zgnieciony jak papier oraz wyrzucony do śmieci
tylko po co te wszytskie słowa o mojej mega hiper super osobie i wspanialosci...........;-/
Moze łatwiej jej było zerwac ze ną tłumaczac sie choroba ? .............chyba tak własnie o to chodzi

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 12:12
autor: Anette28
fidar_1 pisze:Moze łatwiej jej było zerwac ze ną tłumaczac sie choroba ? .............chyba tak własnie o to chodzi
chyba tak, ale ja bym zagrała w otwarte karty, idź do niej i porozmawiaj

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 18:44
autor: fidar_1
Pandziaak pisze:
fidar_1 pisze:Moze łatwiej jej było zerwac ze ną tłumaczac sie choroba ? .............chyba tak własnie o to chodzi
chyba tak, ale ja bym zagrała w otwarte karty, idź do niej i porozmawiaj
....Juz grałem w otwrte karty rozmawialismy i pisalismy o tym pare razy wiec juz nie ma chyba sensu powtarzac sie
Zawsze gdy mialem watpliwosci i pytałem czy aby nie jest to pryzczyna.........itd złosciła sie że patrzena na siebie samego a nie moge przyswoic myśli że to faktycznie ona jest w ciezkim stanie i nie daje sobie rady ...........
czyli albo jest niesamowitym kłamcą w co ni emoge uwierzyc al etakie jest życie albo ma swój świat i patrzac na chorobę idzie "po trupach "

Najgorsze jest to ze myślałem ze nzalazłem tą jedyna i dośc szybko odpłynąłem uczuciowo a teraz zaczynam mysłec żę poznałem trochę fałszywą ją czyli udawała w jakiś tam sposób........bo jednak nie moge oagrnąc tego na normalnie .......

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 18:56
autor: Anette28
Też tego nie ogarniam. W końcu facet, który chce być przy przewlekle chorej kobiecie to skarb.

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 18:59
autor: S_Gosia
Pandziaak pisze:Też tego nie ogarniam. W końcu facet, który chce być przy przewlekle chorej kobiecie to skarb.
To prawda.... i odwrotnie też...

Tylko to bardzo smutne co napisałaś, bo ja mam chorego syna i mam nadzieję że będzie miał w pełni "normalne" życie.

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 21:32
autor: Anette28
Pewnie że będzie miał, chodziło mi o to że nie każdy jest wstanie być przy osobie chorej czy niepełnosprawnej. Nie którzy za dużo w życiu kalkulują i przez to wiele tracą.
Też jest taka prawda że ograniczenia zaczynają się w głowie. I nie chodzi mi tu o partnera/kę tylko osobę chorą. Dużo zależy od podejścia osoby chorej do życia.

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 22:34
autor: S_Gosia
Pandziaak pisze:Pewnie że będzie miał, chodziło mi o to że nie każdy jest wstanie być przy osobie chorej czy niepełnosprawnej. Nie którzy za dużo w życiu kalkulują i przez to wiele tracą.
Też jest taka prawda że ograniczenia zaczynają się w głowie. I nie chodzi mi tu o partnera/kę tylko osobę chorą. Dużo zależy od podejścia osoby chorej do życia.
Od razu mi lepiej ;)
Generalnie myślę pozytywnie i tak też uczę młodego - ma żyć normalnie i tak też robi....
No ale czasem są gorsze dni, no i takie myśli przychodzą :(

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 23:13
autor: fidar_1
Pandziaak pisze:Też tego nie ogarniam. W końcu facet, który chce być przy przewlekle chorej kobiecie to skarb.
Odpowiedz jest prosta ja ja naprawde pokochałem


Ona mnie w ogole tylko mowiła ;-D

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 23:16
autor: fidar_1
S_Gosia pisze:
Pandziaak pisze:Też tego nie ogarniam. W końcu facet, który chce być przy przewlekle chorej kobiecie to skarb.
To prawda.... i odwrotnie też...

Tylko to bardzo smutne co napisałaś, bo ja mam chorego syna i mam nadzieję że będzie miał w pełni "normalne" życie.
Jaka njbardziej działa to w dwie strony .........
Pandziaak chodziło bardziej żę niesłusznie mnie odrzuca lub bawi sie moja osoba a ma dolegliwosc w ktorej nie jest łatwo i chyba bardziej powinna docenic moje starania niż skłądac mnie jak samolocik z kartki i mówic leć lec dalej samolociku ;)

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 23:17
autor: fidar_1
Pandziaak pisze:. .........Dużo zależy od podejścia osoby chorej do życia.


..DOKŁADNIE TAK !

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 23:17
autor: Anette28
fidar_1 tak też myślałam od początku, nie chcę Cię dołować; jest też jeszcze jedno wyjście 'kobiece gierki', czasami kobiety lubią być zdobywane i wybierają na to różne sposoby

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 23:20
autor: fidar_1
Pandziaak pisze:fidar_1 tak też myślałam od początku, nie chcę Cię dołować; jest też jeszcze jedno wyjście 'kobiece gierki', czasami kobiety lubią być zdobywane i wybierają na to różne sposoby
No to słabe takie podejście i tez świadczy trochę o człowieku.............;-/

Re: Poznałem .....

: 09 wrz 2017, 23:21
autor: Anette28
nic innego więcej nie przychodzi mi do głowy