Strona 7 z 7

Re: Przeszczep kału

: 01 cze 2015, 13:20
autor: Anette28
Karolinaoo pisze: wiele lat byłam wegetarianką
i nic dobrego z tej zieleniny wyszło :roll:
Karolinaoo pisze: po powrocie do spożywania mięsa zaczęło się źle ze mną dziać, przestałam w tym momencie już prawie jeść bo nie jestem w stanie, cały czas załatwiam się na żółto.
za wiele nie opisałaś, trudno coś z tego wywnioskować tzn. nie trawisz mięsa i znajdują się resztki w kale, masz jakieś objawy: ból brzucha, mdłości, biegunka...???
z tego co napisałaś to wnioskuję, że jak zaczęłaś jeść mięso zaczęło się źle dziać, nie jesz nic nawet zieleniny, którą przedtem jadłaś
podstawowe pytanie u lekarza byłaś? badania porobiłaś, jeśli tak jakie?
Z przeszczepem to też nie jest tak od razu - musisz być przebadana w kierunku dysbakteriozy.
Co do koloru Twojego stolca to: jest skutkiem spożywania zbyt wielu produktów zawierających barwnik karoten; choroby wątroby, infekcja bakteryjna jelita
Żółty stolec, cuchnący, pokryty tłuszczem to: przyczyną mogą być zaburzenia wchłaniania tłuszczów, czyli problem z trzustką, celiakia
czy sprawdziłaś w tym kierunku?
powodzenia, pozdrawiam

Re: Przeszczep kału

: 01 cze 2015, 16:16
autor: Karolinaoo
Jest to tak, wystarczy że zaczynam jeść i po kilku kęsach wymiotuję więc po prostu jem bardzo mało i nie ma to znaczenia czy jem mięso czy zieleninę, nie czuję głodu, zmuszam się do jedzenia. Często mam też kaszel po jedzeniu.
Niknę w oczach, 40 kg przy wzroście 1,70 m. a było 50 kg.
Bóle brzucha były tak silne że lądowałam na pogotowiu, ale kończyło się na silnych przeciwbólowych, trudno je opisać bo to nie jest ból w jednym miejscu, czasem jest nad pępkiem, czasem w dole brzucha blisko pachwin. Często czuje przelewanie w jelitach, teraz mniej odczuwam balon w brzuchu, ale miesiąc temu nie byłam w stanie się na nim położyć do tego ciągłe odbijanie. Kolki co 2 dni, często uczucie zimna myślę, że spowodowane podwyższoną temperaturą.
Stolec jest żółty od pół roku bez względu na to co jem, marchewki nie jadam bo jestem na nią uczulona jak na kilka innych rzeczy (pomidor, mąki żytnia, pszenna), dowiedziałam się o tym 4 miesiące temu.
Tak jak mówisz Pandzia, w kale mam resztki jedzenia i śluz. Problemy z wchłanianiem które doprowadziły do anemii, mimo iż żelazo i B12 wychodzą mi już bardzo ładnie (miałam 60 zastrzyków z żelazem i B12) to krwinek dalej mam za mało i są one za duże (MCV, MCH), lekarz wewnętrzna każe cały czas łykać B12 mimo że w badaniach jest ok.
Amylaza i lipaza wychodzą mi prawidłowo, USG brzucha nie wykazało żadnych zmian.
Mam minimalnie za wysoki poziom monocytów.
Celiakia wykluczona przez gastrologa, następną wizytę mam za miesiąc, ale postaram się wcześniej bo debridat nie pomaga.
Teraz biorę jeszcze probiotyki Vivomixx VSL-3, na poczatku było po nich lepiej i mogłam jeść, teraz jakby efekt osłabł.

obyty.z.cu mnie nie łatwo obrazić więc spokojnie, tu nie chodzi o to że wegetarianizm to mój problem, sama podjęłam taką decyzję, po prostu coś w pewnym momencie zagrało nie tak w moim organizmie i to się znacznie nasiliło jak zaczęłam mięso jeść. Konsultowałam to z moimi lekarzami, alergologiem i wewnętrzną są takiego samego zdania, że nie ma u mnie z jakiejś przyczyny trawienia, ale mieszkam 100 km od warszawy i w moim mieście nie mam możliwości by sprawdzić czy faktycznie mi tych bakterii brakuje. Nie wiem czy w ogóle jest gdzieś taka możliwość by to sprawdzić a czytałam bardzo dużo o przeszczepach kału i były osoby w podobnej sytuacji jak ja i był to dla nich ratunek.
Materiału do przeszczepu nie pobiera się od wegetarian bo oni nie mają właśnie wszystkich potrzebnych bakterii w jelitach.
Wiem że to jest duża ingerencja w organizm, ale ja też jestem już tak zdesperowana że straciłam wszystkie inne punkty zaczepienia a ten trop wydaje mi się dobry.

Re: Przeszczep kału

: 01 cze 2015, 17:00
autor: obyty.z.cu
ale wszystko to co piszesz,to ukierunkowuje na jakiś zespół złego wchłaniania,może CD,tarczyca,wątroba,trzustka,jakieś przewlekłe zapalenie jelita,itd...
Karolinaoo pisze: Konsultowałam to z moimi lekarzami, alergologiem i wewnętrzną są takiego samego zdania, że nie ma u mnie z jakiejś przyczyny trawienia,
wiesz,ja nie wiem co znaczy w tym przypadku "konsultowałam",ale jeśli to polega na rozmowach bez badań,to jest to bez sensu.
Tu trzeba badań i diagnozowania.Może Poradnia Metaboliczna by pomogła.
Endokrynolog,Gastroenterolog,a może Poradnia Żywienia ....sama nic nie wymyślisz,albo inaczej,wpuścisz się w jakiś kanał,choćby te myślenie o przeszczepie kału.
Tu akurat potrzeba mądrego lekarza który ukierunkuje takie diagnozowanie,ale i da skierowanie do lekarzy specjalistów.
Karolinaoo pisze:wystarczy że zaczynam jeść i po kilku kęsach wymiotuję więc po prostu jem bardzo mało i nie ma to znaczenia czy jem mięso czy zieleninę, nie czuję głodu, zmuszam się do jedzenia.
dla kogoś nie znającego Twojej historii to pierwsza myśl by było...powikłania czyli ..anoreksja.
Typowe objawy.Kiedyś byłem w szpitalu z taką kobieta,przez 30 dni ponad ,kompletnie odlot i niedopuszczanie takiej myśli.
Skończyło się na dożywianiu sondą i dopiero wtedy do niej to dotarło,ale straciłem z nią kontakt i nie wiem jak jej się życie potoczyło.A miała takiego super synka z 8 latek..
ech..wredne te nasze choroby..

Re: Przeszczep kału

: 01 cze 2015, 23:29
autor: Anette28
Karolinaoo pisze:ak jak mówisz Pandzia, w kale mam resztki jedzenia i śluz. Problemy z wchłanianiem które doprowadziły do anemii, mimo iż żelazo i B12 wychodzą mi już bardzo ładnie (miałam 60 zastrzyków z żelazem i B12) to krwinek dalej mam za mało i są one za duże (MCV, MCH), lekarz wewnętrzna każe cały czas łykać B12 mimo że w badaniach jest ok.
Amylaza i lipaza wychodzą mi prawidłowo, USG brzucha nie wykazało żadnych zmian.
Mam minimalnie za wysoki poziom monocytów.
Celiakia wykluczona przez gastrologa, następną wizytę mam za miesiąc, ale postaram się wcześniej bo debridat nie pomaga.
Teraz biorę jeszcze probiotyki Vivomixx VSL-3, na poczatku było po nich lepiej i mogłam jeść, teraz jakby efekt osłabł.
brak tu wielu badań, chociażby kolonoskopii
usg za wiele nie wykaże, a wyniki krwi mogą być super, a swoje może się dziać-tak było w moim przypadku i wielu osób na tym forum
tak jak pisze obyty- brak tutaj pełnej konsultacji i badań
Mam nadzieję, że trafisz do dobrego lekarza, który Cię zdiagnozuje- jedyne co mogę poradzić to kup nutridrinki w aptece (pamiętaj o zasadzie jeden w ciągu 2-3 godzin pity małymi łykami) trochę Cię postawią na nogi, co do innego jedzenia zastosuj metodę jak przy grypie żołądkowej czy jelitowej tzn. jemy, ale jedna łyżeczka co 10 minut
jak dużo wymiotujesz kup jeszcze kleik marchwiowo-ryżowy ORS200 w aptece i też metodą małych łyżek co 10-15 minut-zapobiega odwodnieniu
pozdrawiam :roll: :roll: :roll:

Re: Przeszczep kału

: 02 cze 2015, 18:30
autor: obyty.z.cu
Karolinaoo pisze: wiele lat byłam wegetarianką i po powrocie do spożywania
dzisiaj miałem okazje pogadać trochę i z dietetykiem,ale też i przez chwilę z diabetologiem.
Z tych rozmów wyszły ciekawe tematy także związane z wegetarianizmem, no i możliwymi kłopotami z tego później wynikające.
Na pewno jest tak,że tak dieta dobrze opracowana i zbilansowana jest korzystna dla zdrowia.
Ale,problem w tym,że aby tak było,trzeba wykazać się dobrą znajomością tematu,obliczaniem i przeliczaniem,analizowaniem.Wszystkiego ma być odpowiednio i w odpowiednich ilościach.No i odpowiedni sposób przygotowania.
Ważne by to nie było na hurra,ale wynikała z wiedzy.
Czasem właśnie nie dopilnowanie tego ,powoduje problemy na cały organizm.
Przykładem może być nadmierna podaż błonnika z zdrowych produktów pełnoziarnistych zbożowych,warzyw czy owoców,może doprowadzić do utrudnionego wchłaniania wielu składników odżywczych.
Tu naprawdę potrzeba dużej wiedzy ,pomocy dietetyków na tym się znających (nie tych od odchudzania modnego),lekarzy znających się na sztuce żywienia.
Czasem trzeba "namówić" organizm do powrotu na "normalną" drogę odżywiania.
Często nie da się od tak po prostu ,...
Samemu bez pomocy "fachowców" i badań trudno.

Re: Przeszczep kału

: 03 cze 2015, 20:33
autor: Mamcia
żelazo, B12 - OK, a kwas foliowy?? To odnośnie anemii. Wygląda na to, że szukasz rozwiązania prywatnie. Jasny stolec może być spowodowany zimną diety, problemami z wątrobą itp. Poszukaj dobrego doktora.

Re: Przeszczep kału

: 04 cze 2015, 20:57
autor: bromkalukasz
Witam wszystkich.
Czy rozważał ktoś wizytę u tego lekarza celem przeszczepu flory?

http://www.znanylekarz.pl/dariusz-korol ... rg/legnica

p.s A swoją droga ciekawe co słychac u córeczki Langusty, ktoś może wie?

Re: Przeszczep kału

: 04 cze 2015, 21:40
autor: Karolinaoo
Tarczyce mam przebadaną dogłębnie ze względu na mamę która ma ją chorą i wszystko jest ok. Enzymy trzustkowe też w porządku (amylaza, lipaza ale podobno trzeba mieć w naprawdę złym stanie trzustkę by wyszły źle).
Jeśli to zespół jelita drażliwego to nie mam pojęcia jak to sprawdzić, mój gastrolog powiedział że to może być wszystko.
Dostałam skierowanie do instytutu żywienia w Warszawie na Powsińskiej, ale okazało się że nie mają umowy na niedożywienie tylko otyłość, szukam czegoś dalej ale jak na razie wszędzie mi odmawiają.
Anoreksja może, ja już nie wykluczam niczego, ale taki wygląd to nie jest moje marzenie i nigdy nie było, boję się tego co widzę i chce ważyć jak kiedyś. Więc nie wiem czy możliwa jest anoreksja przy jednoczesnej niechęci do bycia chudym. No i gdyby to był problem psychiczny to chyba nie odczuwałabym takich dolegliwości.
Właśnie za kilka dni wybieram się do gastrologa jak mnie przyjmie wcześniej bo zapisali mnie na lipiec dopiero, to zapytam o gastroskopie i kolonoskopie.
Pandziaak dziękuję za podpowiedz z nutridrinkami, już kupiłam sobie pakiet i popijam, kleik odpada ze względu na uczulenie na marchewkę.
obyty.z.cu właśnie u mnie to wszystko się nasiliło od tego nieszczęsnego mięsa i nie wiem czy organizm sobie nie radzi czy o co chodzi, wszystkim lekarzom to mówię, ale nikt nigdy nie spotkał się z czymś takim.
Mamcia kwas foliowy mam w tym momencie za wysoki.

Re: Przeszczep kału

: 04 cze 2015, 23:03
autor: Maatylda
Karolinaoo, a badałaś witaminę B12?
możliwe, że masz jej niedobór (dieta wegetariańska), dlatego kwas foliowy jest podwyższony.
Polecam Ci jedzenie kaszek typu Bobovita czy Nestle (mleczne, mleczno-ryżowe, ryżowe), do wyboru masz mnóstwo smaków nawet kakaowe :)
do kaszek możesz dodwać np. masło orzechowe, migdały, sproszkowane lub całe orzechy, czekoladę/krem typu Nutella.
Amarantus ekspandowany (dmuchany) zalany Nutridrinkiem z dodatkiem orzechów, pestek, suszonymi owocami itd. to też super odżywcza opcja.
Dostałam skierowanie do instytutu żywienia w Warszawie na Powsińskiej, ale okazało się że nie mają umowy na niedożywienie tylko otyłość
to prawda, mnie też odesłano z kwitkiem.

Re: Przeszczep kału

: 04 cze 2015, 23:37
autor: obyty.z.cu
z orzechami to jest rożnie,one są mocno alergiczne...
Ale dobrym pomysłem jest podawanie jedzenia miksowanego,dobre kaloryczne zupki też byłyby super.
Nawodnią i dostarczą dużo kalorii z potrzebnymi składnikami.
Zupy to podstawa mojej diety...ale ja jem tylko to,co sami w domu przygotujemy.

Re: Przeszczep kału

: 08 cze 2015, 07:38
autor: Anette28
Maatylda pisze:Polecam Ci jedzenie kaszek typu Bobovita czy Nestle (mleczne, mleczno-ryżowe, ryżowe), do wyboru masz mnóstwo smaków nawet kakaowe :)
do kaszek możesz dodwać np. masło orzechowe, migdały, sproszkowane lub całe orzechy, czekoladę/krem typu Nutella.
z tymi kaszkami i orzechami raczej uważałabym- lepiej pozostać na diecie, która nie obciąża jelit
obyty.z.cu pisze:Ale dobrym pomysłem jest podawanie jedzenia miksowanego,dobre kaloryczne zupki też byłyby super.
Nawodnią i dostarczą dużo kalorii z potrzebnymi składnikami.
Zupy to podstawa mojej diety...ale ja jem tylko to,co sami w domu przygotujemy.
obyty super pomysł z tym, że jemy powoli małymi łyżkami :roll:

Re: Przeszczep kału

: 09 cze 2015, 16:58
autor: langusta
Ktos powyżej pytał o moja córecię.
Ma nadal przeszczepy kału, które utrzymują ja w dobrym stanie ale nie wygasiły całkowicie stanu zapalnego - stan zapalny w jelicie jest ale o bardzo lekkim nasileniu.
Na dwa miesiące spróbowaliśmy odstawić przeszczepy i niestety nastapiło zaostrzenie kalprotektyna powyzej 1400 a po ponownych przeszczepach spadła do 300.
Mysle że jest to metoda na leczenie CU ale trzeba podawać florę ciągle w odstepach dwutygodniowych- wydaje mi sie że flora nie kolonizuje się w jelicie . Fajnie byłoby gdyby dało sie opracować podawanie flory w kaspułkach.
Nie trzeba wtedy usupiać do podawania flory.

Re: Przeszczep kału

: 13 sie 2015, 10:09
autor: Mjk
Czy u Was po przeszczepie poprawa była faktycznie widoczna w tak krótkim czasie? Ja jestem 5 dni po tym zabiegu i mam taką lekką ''huśtawkę'' - jeden dzień biegunki, drugi trochę lepiej i tak w kółko. Natomiast wzdęcia i bóle jelit po jedzeniu są jakby mniejsze. U mnie jest clostridium difficile + CU, ale głównie zależy mi na wyleczeniu tej bakterii, bo leczenie CU tym sposobem to chyba dłuższa droga / powtarzanie tych zabiegów itd. Do tego 2 dni temu przyplątała mi się wysoka gorączka i ogólnie straszne osłabienie, nie wiem czy to ma związek z tym przeszczepem / jakaś opóźniona reakcja organizmu?