Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Brawurka » 24 sie 2015, 09:06

chrzanovy, piękny :) Ja swoje muszę wykąpać, ale strasznie mi się nie chce :twisted:
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 24 sie 2015, 09:15

zupełnie inna sięrść teraz jest taki Król Lew a ze schroniska jak przyszedł to była bida, kołtuny kurz itd, no do wiosny mu powinno wystarczyc. ...twoje smoki przynajmniej może łatwiej utrzymać bo malutkie, ? czy może lubią?
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Brawurka » 24 sie 2015, 09:38

chrzanovy, moja Abi jak przyszła to miała grzyba na całym ciele. Zanim się zorientowałam, że to grzyb to zaraziła Saye i mnie :neutral: Była trzymana w oborze, stąd grzyb, bo podobno łapie się go od koni. Śmierdziała oborą dobry miesiąc, mimo wielu kąpieli. Leczenie grzyba pochłonęło wtedy około 5 stówek.
Nie jest taki problem z kąpielą, ale wiesz one są 2, więc jest kongo :D
Oczywiście kąpieli nie lubią, a po kąpieli sajgon taki, że głowa mała :wink:
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Kamila
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 30 paź 2014, 17:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Dundee

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Kamila » 24 sie 2015, 17:59

Jaki on ma fajny, skórzany, wielki nos:)

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 24 sie 2015, 22:09

Brawurka, a to bidulka, dobrze ze się udało to zwalczyć ...tak radosc po to jest vulkan energii!

Kamila, tak ja mówie że z czarnej gumy, takiej jak opony żeby się nie ścierał :)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 29 sie 2015, 18:11

Z racji na 3 dni wolnego to przeprowadzamy łączenie nowego "narybku". Efekty bardzo niespodziewane, bo łączenie przebiega baaardzo spokojnie. Jedynie Bajka wczoraj wieczorem wszystkie zaczepiała no i doczekała się. Bajka - 220g, wkurzyła w końcu Filipka - 605g i monstrualne jego cielsko górowało nad leżącą na łopatkach i piszczącą Bajką. Jednak było to czyste tylko zamanifestowanie siły, bo poza staniem nad nią nic się nie działo.
Z tego też powodu, że wszystko przebiega łagodnie to wieczorem już był pierwszy wspólny wybieg w małym przedpokoju pozbawionym zakamarków i miejsc gdzie można się schować. Szczurasy tak wygłodniałe kontaktu z nami reagowały gwałtownym obleganiem tego kto akurat tam wszedł - :cenzura: zwierzaki :D

Obrazek

edit: na zdjęciu: najwyżej Alutka, poniżej z prawej i lewej Tina i Czika, dwie stykające się pyszczkami to właśnie "świeżaki": z lewej Gadżet z Bajką, grzebiący w zębach Filip, i na dole babcia Liwia - 2lata i 9 mcy.
Obrazek

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 30 sie 2015, 12:33

michal_mg, za każdym twoim postem o żywotach szczurzych, otwieram oczy szerzej i szerzej. Są na tym świecie rzeczy o których nie śńiło się godpodarzom domu ( cytat Alternatywy4 ). Chyba wiążacym wątkiem sierściuchy wszystkie - czy też oswojone ssaki to potrzeba ciepła i miłości od pańcia
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Brawurka » 30 sie 2015, 14:04

Filifionka pisze: patkaas napisał/a:
no psy potrafią być niebezpieczne. sama mam traumę z dzieciństwa, która zakończyła się szyciem, no i blizny do dziś

patkaas napisał/a:
I tak oto pozostały mi dwie blizny na wysokości kolana oraz okropny strach przed psami

Kinia87 napisał/a:
podrapałam go a on nagle wbij sie pyskiem w moją rękę a dokładnie jego kieł przebił mi kciuk (pamietam dużo krwi i mój płacz) i tak mam bliznę do dziś

O jaaa. Nie wyobrażam sobie, jakby mnie miał pies ugryźć, brrrr
To jest wina człowieka, pies wywowywany w złych warunkach, w patologii głodzony. Są artkuły na temat "agresji" psów, poczytajcie.
nataliak71 pisze:do nie lubiących kotów, a macie koty?
nie wiem jak to jest ale moje kociaki są przemega słodkie i lubią towarzystwo ludzi. Być może trochę "spsiały" bo wychowały się z labradorem. Też kiedyś ich nie lubiłam i uważałam, że to księżniczki ale odkąd mam swoje dwa uważam, ze nic lepszego nie mogło mnie w życiu spotkać
Ja nie lubię. Tn. głaskam, bawię się u kogoś, ale sma nie chciałabym mieć, I u mnie to rodzinne, wiec kot nigdy nie zawita.
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: obyty.z.cu » 30 sie 2015, 14:22

Brawurka pisze:To jest wina człowieka, pies wywowywany w złych warunkach,
niestety często,ale psy potrafią być też zazdrosne !!
Potrafią zadziwić swoją reakcją nawet zwykle cierpliwe psiaki,szczególnie gdy pojawia sie małe dziecko w domu,gdzie dotychczas to on był ulubieńcem.
No i są psy,które dla "żartu" właściciele "szczują".... więc one nie rozumieją że to złe,myślą że to zabawa.
Ludzie potrafią być naprawdę ...ech,lepiej nie kończyć.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 30 sie 2015, 15:42

obyty.z.cu pisze:Potrafią zadziwić swoją reakcją nawet zwykle cierpliwe psiaki,
zgadzam się i jako początkujący posiadacz psa, nie zapominam o zasadzie ograniczonego zaufania, czyli lepiej smycz zapiąć niż potem żałować
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 30 sie 2015, 19:14

chrzanovy, na fejsie jestem w takiej "zwierzęcej" grupie i wygląda na to, że większość zwierząt jest kontaktowych tak, że nam to do głowy nawet nie przyjdzie jak wspomniana dla przykładu wcześniej kura fatima . To kwestia poświęcania czasu zwierzakom, a to nigdy nie pozostaje bez echa. Nawet z "głupim" chomikiem ludzie mają kontakt jak posiadacze psów ze swoimi pupilami. Jeśli zwierzak widzi, że czas mu poświęcony ogranicza się tylko do dawania jedzenia, picia i sprzątania tylko wtedy kiedy śmierdzi to nie liczmy na zbyt wiele. A i to się też tyczy kontaktu rodzic-dziecko.

A temat zazdrości i fochów wśród szczurów również jest szeroki i głęboki. I w stosunku do człowieka jak i wobec siebie - co może nawet spowodować mściwość stada wobec szczura, któremu okazujemy nadmiar uwagi... i to z wyeliminowaniem włącznie, ale to wyjątki.
Nasze już dawno załapały, że kiedy dajemy smakołyki jednemu to już nie wyrywają żarcia sobie nawzajem, bo wiedzą, że za chwilke dostaną swoją "działke" :)
Obrazek

Kamila
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 30 paź 2014, 17:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Dundee

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Kamila » 19 wrz 2015, 22:31

chrzanovy, a jak tam Michał? Jak żyje z kotami? Nie są zazdrosne?

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 20 wrz 2015, 21:23

Kamila pisze:chrzanovy, a jak tam Michał? Jak żyje z kotami? Nie są zazdrosne?
w zasadzie jest ok, zauważyłem że koty nieco bardziej się łaszą, i można powiedzieć że pojawiło się cos takiego jak zazdrosc. Ale stram sie unikac jakiegos faworyzowania. Tzn to co koty miały wczesniej to mają, one są w domu a pies w ogrodzie. Michał zrozumial ze to jego stado chociaż nieco dziwaczne :) leży sobie i zupełnie je ignoruje gdy je wystawie na smyczach rozciągliwych na podwórko. obce koty natomiast goni na drzewo... dzisiaj wrócilsmy z Bieszczad i była to nasza pierwsza z nim rozłąka na 3 dni. Koty i Pies miały towarzystwo rodziców, ale jednak okazało się że dzisiaj od rana Michał zaczął się kiwać tak jakby choroba sieroca. Dopiero jak popołudniem wróciliśmy to zabraliśmy go na dlugi spacer i juz ok. Bardzo szybko się do nas przywiązał, ale poranne zachowanie jednak wskazuje że psina przeżywa mocno rozstanie.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
kaskaaa1502
Aktywny ✽✽✽
Posty: 622
Rejestracja: 13 maja 2014, 19:50
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: kaskaaa1502 » 26 wrz 2015, 11:51

Rakietki (Roksy) juz z nami nie ma. Jednak nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka. Dlatego przygarnęlismy (za paczkę karmy) szczeniaka owczarka. Nazywa sie Leguś Chimowski (od Lego Chima) ma 2 miesiące
Załączniki
leguś.jpg
A jak się przewrócę, to się podniosę. A jak się nie podniosę to sobie poleżę i ...uj :P

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 26 wrz 2015, 13:14

kaskaaa1502 pisze:Rakietki (Roksy) juz z nami nie ma. Jednak nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka. Dlatego przygarnęlismy (za paczkę karmy) szczeniaka owczarka. Nazywa sie Leguś Chimowski (od Lego Chima) ma 2 miesiące
o swietnie wiesci, fotosika poprosze, 2 mc to musi byc cudna kula
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasi Ulubieńcy-ogólnie o zwierzakach”