Strona 39 z 50

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 27 wrz 2015, 22:55
autor: chrzanovy
Agness, wspaniałe pluszatki, siwetne foty, szczegolnie to miśkiem i jak śpią ala tramwaj :) fajnie ze zaopiekowalas sie schronowymi zwierzakami, brawo!

Brawurka, śmieszniaki :) dzisiaj widziałem takiego pieska w ikei jechał w torbie i był zadowolony z obrotu spraw

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 27 wrz 2015, 23:40
autor: Brawurka
Dziękujemy :) Już do Groomera się nadają, także czekamy na termin :)

chrzanovy, Moja Saya też jeździła jak była mała, gdy miałam bagaże inne. Później już tylko smyczka i tak sobie spaceruję, a w terenie szaleją :)

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 27 wrz 2015, 23:50
autor: Agness
Adoptusie są the best :roll:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 27 wrz 2015, 23:57
autor: Agness
chrzanovy pisze:Agness, wspaniałe pluszatki, siwetne foty, szczegolnie to miśkiem i jak śpią ala tramwaj :)

Brawurka, śmieszniaki :) dzisiaj widziałem takiego pieska w ikei jechał w torbie i był zadowolony z obrotu spraw
Chrzanovy, one ogólnie przybierają różne ciekawe pozy :mrgreen:
A ja wczoraj widziałam rewelacyjną torbę dla takich psiuńków :roll:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 28 wrz 2015, 09:26
autor: chrzanovy
Brawurka pisze:chrzanovy, Moja Saya też jeździła jak była mała, gdy miałam bagaże inne. Później już tylko smyczka i tak sobie spaceruję, a w terenie szaleją
w bies- CZAD - aaach Andżelikowa psiunia tak fajnie jeździła w nosidełku aż dziw bierze, jak kot
Agness pisze:Adoptusie są the best
ha zupełnie jak moja Zdzisława, identyko prawie

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 28 wrz 2015, 16:43
autor: pablo89
Ja mam 4-letnie psisko. Wabi sięBrego i jest mieszańcem (coś a'la Border Colie). Lubi zabawy z piłką i włażenie na meble.

Pozdrawiam wszystkich wielbicieli psiaków! :)

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 28 wrz 2015, 17:10
autor: chrzanovy
pablo89, pozdrawiam zapodaj fotosa Brego !

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 19 paź 2015, 16:17
autor: Kamila
Agness, piękne koty:)

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 24 paź 2015, 20:44
autor: Agness
Kamila, koty dziękują za komplement ☺

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 18 lis 2015, 00:02
autor: Libia
Moja pasja: Luna - pinczer średni i Lemon - doberman

oraz
zabawa po kolacji
szukanie złotego pociągu
psie igraszki
mała (10 tyg) Luna jako pomoc domowa
na tym jeszcze nie koniec

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 18 lis 2015, 09:16
autor: chrzanovy
Libia, klawe piesiory

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 18 lis 2015, 09:45
autor: Libia
Psy to najlepsza terapia na dołki psychiczne. One nieakceptują takiego podejścia, one domagaja się od właściciela gotowości, współpracy i że będzie ich przewodnikiem. Tu nie ma mowy o odpuszczeniu. Chcą jeść, chcą aby na nie zwracać uwagę, wyprowadzać na spacer. Czuję że jestem im potrzebna.Kiedyś kiedy nie miałam psa prawie w ogóle nie wychodziłam z domu (jestem na rencie), teraz nie wyobrażam sobie że moge nie wyjść, jestem uzależniona. Każdemu kto boryka sie czy warto wstać z łóżka, czy wstać tylko po to by skorzystać z toalety radziłabym przygarnąć futrzaka. Jest najlepszym lekarstwem. Na wiosne czeka mnie jeszcze profesjonalne szkolenie na psa towarzyszącego Lemona. 3 msc wyjazdy 2 razy w tyg. Oj pracowitą będę mieć wiosne :)

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 18 lis 2015, 18:40
autor: Brawurka
Libia, 2 psiaki to piękna sprawa :) Ja czasami jak mam doła i spojrzę jak one merdają i się tulą to płaczę i myślę, że bez nich nie dałabym rady! Po pierwszej operacji żyłam tylko dla Sayi (jeszcze nie było Abi), rok temu w lato postanowiłam, że przygarnę drugą niunię dla mojej małej, bo jej brakowało towarzystwa taka zwariowana i ujrzałam Abi na zdjęciu z Fundacji. Po prostu to był strzał w serce, że ten pies będzie mój i że to miłość od pierwszego wejrzenia. Pojechałam po malutką, posadziłam ją na fotelu, a ona jak suseł jeden skok i już tuliła się jak dziecko. Niebezpiecznie tak jechać, ale jak miałam tego glutka odrzucić? :mrgreen: Była cała w kupie, bo dostała biegunki ze stresu zanim ją odebrałam, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało, by ją przytulić i przejechać drogę do domu :wink:
Miłość jest piękna :mrgreen:

https://youtu.be/Ivabp182Q9M

Abi tak zachęca do zabawy haha, a jak ją przywiozłam nie umiała się bawić ani szczekać :wink:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 01 gru 2015, 22:47
autor: michal_mg
Dziś u nas impreza, bo babcia Liwcia skończyła 3 latka

Obrazek

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 02 gru 2015, 10:40
autor: Anette28
czy ona to wszystko zje? :roll: