Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 11 sty 2016, 00:13

No, pomoc w odejściu to jest to trudna sprawa. Człowiek zawsze myśli i waha się czy aby nie za wcześnie. Szczerze to Liwia, to ostatni szczurek z naszego pierwszego stada i niestety Czarnuś, Tula i Pączek odeszły w niezbyt komfortowy sposób. To dlatego, że łudziliśmy się poprawą, a po części że i doktorce ciężko było powiedzieć że już czas najwyższy. To trudne sprawy.
Teraz wiemy, że kiedy szczurek izoluje sie od stada, przestaje pić i jeść - jest to już czas, bo nie spotkaliśmy sie z sytuacją, że uratowano zwierzaka z takiego stanu. To było nasze pierwsze stado i nie znaliśmy obyczajów z tych okresów życia zwierzaków. One to czują. Czarną próbowaliśmy ratować dając leki wieczorem wlewając jej strzykawką do pysia. A rano kiedy miała brać drugą dawke okazało się, że ma w pysiu to z wieczora.... Nie wiem jak z psami i kotami, czy innymi - szczur kiedy się izoluje, nie je i nie pije to czeka już na koniec i można mu jedynie pomóc.
Liwia ze swoimi płucami i sercem to i tak od dawna żyła na kredyt. Aby tego było mało zaczęły jej też rosnąć guzy nowotworowe - dwa na boku (jeszcze były małe) i w takim stanie i tak by jej nie operowano już. A kiedy stała się na koniec "miziata" to wyczułem, że i w brzuszku też coś jej rosło. Co jak co, nie można było jej pozwolić się udusić....

Teraz stadko łączymy w jedno. Znały się już wcześniej, było bez spięć i teraz było podobnie. Po wrzuceniu do jednej małej klatki po paru chwilach wyglądało to tak Obrazek choć dwie nowe były koło siebie, sardynki się poprzyklejały, a po paru chwilach były wymieszane.
No to lecimy za ciosem. Pierwszy wspólny wybieg w małym przedpokoju pokazał nam niestety problem z nową Gadżet
Obrazek Obrazek Obrazek
problem z ogonkiem. Szczurki używają go między innymi do łapania równowagi i łapiąc ją wyginają ogonek w odpowiednią stronę. Gadżet niestety łapie równowage na równym i tu jest problem prawdopodobnie z przysadką lub coś neurologicznego. Nie zauważyliśmy jednak jeszcze aby miała problem ze skręcaniem w prawo - co jest już jednoznaczną oznaką problemu przysadkowego, ale trza iść do weta do przebadania.
Teraz najlepsze. Ustawianie zwierzchności w stadzie to nie bitwa na wielkość - to dość złożone. U znajomej bowiem alfą był niewidomy szczur.... a jak niewidomy szczur zapoznawał się z układem pokoju? - trzymajcie się mocno !!! Jego brat oprowadzał go po mieszkaniu, a on trzymał jego ogonek w zębach. Szczurki w nowym otoczeniu obiegują je wszędzie na wszelkie możliwe sposoby zapamiętując rozkład pomieszczenia. Potem mogą biegać przy zgaszonym świetle i polegają na pamięci. Pamięć mają taką, że w razie alarmu potrafią od razu wytyczyć trasę ucieczki - czyli odwrotnie do zwiedzania.
Żeby niewidomy szczur nie miał problemów to znajoma starała się nic nie przestawiać w domu, a on z czasem stał się alfą.
Tu na fotce widzicie Filipka - 750g - jak leży do góry kołami pod Bajką - 300g - który mógłby ją zmieść jednym machnięciem ogona: Obrazek
Potem, kiedy jego męskość skapitulowała przed kobietą zwinął się w kulke w rogu i żeby nie było mu zimno podsunąłem mu kocyk i miał gdzieś to co się dzieje w koło Obrazek jednak Filipek wie lepiej i jak facet pełną gębą zrobił tak: Obrazek tu brakuje cytatu z Seksmisji:" nie, tak będę leżał!" :D i uwalił się znowu na gołej podłodze.
Ogólnie jednak szczurki miziają się bez znaczenia, czy to siebie nawzajem, czy nowe ze starym stadem: Obrazek Obrazek
Ogólnie jednak panuje Obrazek i dziś biegają już po całym mieszkaniu :D
Obrazek

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 11 sty 2016, 21:06

michal_mg, brawo super text
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 11 sty 2016, 21:08

monsch768 pisze:chrzanovy, U mnie jest podobnie, ale aż takiej zgody między psem a kotem nie ma, bo pies zazdrosny bardzo jest :D
no u nas też nie było słodko, ale odkąd wziąłem Michała ze schroniska w sierpniu zdążyli sie przyzwyczaić i zrozumieć o co chodzi :)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Anette28 » 11 sty 2016, 21:37

michal_mg, jesteś niesamowity ze swoimi szczurkami, jaką masz wiedzę, widzę, że to Twoja pasja, coś pięknego-tylko gratulować i szacunek wielki :super: :prosze: :roll:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: obyty.z.cu » 12 sty 2016, 16:29

„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 12 sty 2016, 21:10

One są po prostu świetne. Kiedy latają po pokoju, czy nawet w klatce można popatrzeć i obserwować relacje między nimi, jednak żeby co nieco rozumieć trzeba coś niecoś wiedzieć. Żonka pod tym względem jest jednak lepsza.
Niedawno widziałem dość ostrą, ale bezkrwawą akcję. Dotychczasowa nasza alfa, Alutka, ne bardzo jest pogodzona z detronizacją i kiedy nie miziają się to próbuje odzyskać "stołek". W klatce doszło do starcia między Bajką - ta szara mała, i Alutką. Zakotłowało się, zamiast piór poleciała sierść, a potem stanęły obok siebie mierząc się i pierwszy raz usłyszałem jak szczur syczy. Nie wiek, która to była. Syczenie to przedostatni próg najwyższego zdenerwowania. W parze z wywijaniem ogona - to nie to samo co merdanie u psa :) - to już apogeum i wtedy wszystko może się zdarzyć. Miało to miejsce w głębi klatki więc nie mogłem dojrzeć kto to syczał. To coś jak wąż, tylko że dłuższe okresy nadawania.
Jednak docierają się, bo ostatnio nie było już podziału na wybiegu i cała zgraja zgodnie spała sobie w skrzyni wersalki :D
Obrazek

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 17 sty 2016, 23:12

Nasze stadko ma już w pełni umeblowaną klatkę Obrazek z drugą narożną kuwetką pod sufitem Obrazek bo nie zawsze chce im się schodzić na dół. Jednak kiedy mają blisko to nie brudzą - chyba, że kuweta już pełna to wtedy walą gdzie popadnie i jest to sygnał, że zapomniało się posprzątać :D
Mebelków jest pełno, ale nie wszędzie one sobie lerzą - zazwyczaj tam gdzie najwyżej - co zresztą widać jednego leniucha w "sputniku". Sporo jednak hamaczków pełni rolę "łapacza" tzn jak szczur wspina się i spadnie. Żeby nie grzmotnął na dół to "łapie" go taki hamaczek i jest ok. Jak by walnął na dół mógłby sobie coś zrobić ze złamaniem łapki włącznie. Skrajny przypadek jaki słyszałem to maleństwo parotygodniowe spadło z wersalki i niestety to był jego kres, bo i wśród zwierzaków znajdują się pechowcy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Anette28 » 18 sty 2016, 17:51

Ale chata :roll: no aż zazdrościć Twoim szczurkom, zawsze z ciekawością i nutką zazdrości, że masz tak ciekawą pasję śledzę Wasze poczynania :roll: :roll: :roll: :brawo:

Chyba zacznę moje jorczysko fotografować, zwłaszcza jak się śmieje i wrzucać tu fotki. :roll:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 19 sty 2016, 11:18

pewnie, wrzucaj fotki :D
Obrazek

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 19 sty 2016, 19:55

no w końcu mam moją gromadke na jednej foci, zamieszczam dla podniesienia na duchu serc wielu :)

Obrazek
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Anette28 » 19 sty 2016, 20:10

ale kociaki mądrze patrzą, a piesek jak zwykle leniuchuje, jakbym mojego widziała :roll: :roll:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 19 sty 2016, 20:43

Pandziaak, no one tak jakby czasem rozumiały że do telewizji trzeba ładnie pozować. A Michał wiadomo horyzontalne pozycje i nie interesuje go zamęt w polityce
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Brawurka » 19 sty 2016, 21:47

Cudne niuńki :)

A patrzcie jak ja z moją ekipą też się uchwyciłam, a to trudne zadanie ;) Ledwo je widać haha :twisted:

Obrazek
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 20 sty 2016, 00:56

chrzanovy pisze:Michał wiadomo horyzontalne pozycje i nie interesuje go zamęt w polityce
masz psa z moim imieniem - gdzie jest admin! :p

Brawurka - świetna fota :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Anette28 » 20 sty 2016, 08:38

michal_mg pisze:masz psa z moim imieniem - gdzie jest admin! :p
Bywa i tak :]
Brawurka, świetna fotka
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasi Ulubieńcy-ogólnie o zwierzakach”